Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: To Mój Czas [Jewelcase]
Średnia ocena z 22 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Justyna Steczkowska
- Firma fonograficzna:
-
EMI Music Poland
, 2009
- Nr katalogowy:
- 6988082
- Sprawdź inne tytuły:
-
Justyna Steczkowska
"To mój czas" - to najnowsza propozycja Justyny Steczkowskiej. Przy produkcji tej płyty Artystka postanowiła na współpracę międzynarodową, album powstał w Budapeszcie J. Nad całością projektu czuwał międzynarodowej sławy kompozytor i producent Victor Rakonczai - laureat wielu prestiżowych nagród w tym: VIVA Comet, European Golden Artist Award, Artisjus Composer Of The Year...
"To mój czas" łączy nowoczesne brzmienia, światowej klasy produkcje i wyjątkową dla Justyny barwę głosu...
Ta charyzmatyczna wokalistka jak zawsze porywa ekspresją i wybitnymi umiejętnościami scenicznymi. Uwodzi kobiecością i naturalnością.
Justyna Steczkowska w tym roku obchodzi jubileusz piętnastolecia pracy artystycznej. Jest laureatka wielu nagród i wyróżnień w tym: Grand Prix Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, nagrody Fryderyki, nagrody Wiktora 1996 i 2007. Jej albumy wielokrotnie pokrywały się platyną ("Dziewczyna szamana" - 1996, "Naga" - 1997 ostatnia płyta "Daj mi chwilę" - 2007).
| Posłuchaj utworów: |
| 1. To Mój Czas |
|
| 2. Tylko Ty Znasz Te Zaklęcia |
|
| 3. Tango |
|
| 4. Nieposłuszny Dłoniom Moim |
|
| 5. One |
|
| 6. Odnajdę Cię |
|
| 7. Proszę Cię - Skłam |
|
| 8. Dlaczego Ty |
|
| 9. Kim Tu Jestem |
|
| 10. Dom (Moja Przystan) |
|
| 11. Korytarze (Bonus Track) |
|
- To Mój Czas [Jewelcase]
- Wykonawca:
-
Justyna Steczkowska
Świetna!
(2012-03-26)
Krzysztof
Krawczyk
Więcej o recenzencie
Od początku swojej kariery (1994 r.) Steczkowska budzi w Polakach skrajne emocje – jedni cenią ją za jej sceniczną „elegancję” i charyzmę, świetny, 4-oktawowy głos i... figurę, drudzy wieszają na niej psy i koty za... to samo :). Jaka jest Justyna naprawdę pewnie się nie dowiemy, gdyż wokalistka strzeże (co nie jest niestety normalne w tym kraju) swojej prywatności i nie wprowadza – wzorem innych „gwiazd” – dziennikarzy do swojej sypialni.
Ja zaliczam się do pierwszej grupy. Odkąd usłyszałem Justynę w pamiętnym programie „Szansa na sukces”, w którym zabłysnęła wykonaniem „Boskiego Buenos” z repertuaru Maanamu, kibicowałem jej gorąco i życzyłem wszystkiego najlepszego. Dobrze, że są Artyści, którzy nie boją się podawać słuchaczom muzyki innej, trudniejszej, mniej wpadającej w ucho i ambitniejszej, mimo że z góry skazani są na mniejsze przychody ze sprzedaży swoich dzieł i nie mogą się pochwalić platynowymi czy złotymi krążkami w kolekcji.
Płyty Justyny bronią się same. Ten, kto sięgnie do jej dyskografii i odbędzie „podróż” od „Dziewczyny szamana”, przez „Nagą", „elektroniczną” „Dzień i noc”, żydowską „Alkimję” po jej ostatni, bardzo energetyczny krążek „To mój czas”, nie będzie zawiedziony, a – jestem tego pewny – pozna i lepiej zrozumie Justynę. I pokocha. Tak wrażliwych (muzycznie) wokalistek na polskiej scenie trzeba szukać ze świecą. Chyba tylko Ania Maria Jopek podobnie postrzega dźwięki i podobnie je przeżywa.
Cała Justyna jest Muzyką. Na jej najnowszej płycie słychać to od pierwszej nutki, od pierwszego taktu. Zaprasza nas do swojej czasoprzestrzeni i uwodzi, serwując coraz bardziej smakowite kąski – od dynamicznego, tanecznego utworu tytułowego, poprzez bardzo zmysłowy, napisany specjalnie dla męża utwór „Tylko ty znasz te zaklęcia”, aż kipiące od emocji (i jej sex appealu) „Tango”, po bardziej osobiste utwory („Dlaczego Ty”, „Dom – moja przystań”). Płytę kończy bonus – prezent dla fanów, którzy pamiętają jeszcze czasy formacji Shoko-Duet (Steczkowska- Fortuna) – znakomity utwór „Korytarze”, nawiązujący do „mroczniejszych” początków twórczości Justyny, której fragmenty znamy z debiutanckiego krążka „Dziewczyna szamana”.
Niewątpliwie cała płyta należy do najwybitniejszych osiągnięć Justyny. Po raz pierwszy jest również w większości autorska – oprócz skomponowania (jak zawsze) utworów, Steczkowska odważyła się w końcu napisać kilka tekstów, co jeszcze bardziej wpływa na niezwykle osobisty charakter i odbiór tego krążka.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dosia czy Jusia? Sara May czy kupa wśród kup? Ja tam wolę Justynę Steczkowską!
(2009-05-21)
Kamil
Stasiewicz
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
15 lat minęło, a ja wciąż pamiętam dawną Justynę która wyśpiewywała niesamowite dźwięki w "Buenos Aires" bawiła się do nieprzytomności w eurowizyjnym utworze "Sama" czy walczyła z "Grawitacją". Słuchając jej ostatniej płyty, od razu człowiekowi przychodzą na myśl wspomnienia. Te odgłosy nostalgii które chcą się przebić we wydawać by się mogło jubileuszowej płycie. "To mój czas", raczej nie należy do podsumowującego wydawnictwa twórczości Justyny, ale jest na nim jeden utwór bonusowy "Korytarze" znany nam grubo wcześniej, przed nowym, nieco wyciszonym, stonowanym imagiem Steczkowskiej. Tym razem oprócz kilku eksperymentów z samą melodią, Justyna chce kusić głosem podpartym pod jedną tonację, która nie usiłuje walczyć z grawitacją, jedynie zaprasza nas w rytmy "Tanga", dopieszcza w "Odnajdę cię" czy "Dlaczego ty", by troszkę bardziej urozmaicić nasze doznania w "To mój czas" i w "Domu". Nie jest to genialna płyta. Po agresywnej Justynie, chciałoby się czegoś więcej, aby jednak podążała dalej tropem "Dziewczyny Szamana". To na dzisiejsze warunki, raczej niemożliwe, ale nie ma co się smucić, bo Steczkowska, to teraz troszkę bardziej artyskta dla koneserów, a to jakby nie patrzeć w polskim showbiznesie jednak zaleta. Pozostałym zostało już tylko liczyć na żywsze kawałki w wynaniu niejakiej Doroty R. lub podobno genialnej Katarzyny Sz. (p. Sara), ale chyba lepiej nie ryzykować. Mocna 3 z plusikiem!
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tani dansband
(2009-05-17)
Jasper
Więcej o recenzencie
Bardzo chcialem polubic ta plyte. Mialem nadzieje, ze Justyna pociagnie, rozwinie to, co zaczela na "Daj mi te chwile". Ale po kilkukrotnym przesluchaniu moge stwierdzic jedno - muzyka napisana, wyprodukowana i zaspiewana do tego jak dla taniego dansbandu w nadmorskim kurorcie, dla podstarzalych wczasowiczow. Nie slysze tu kobiety, ktora miala wielki glos i charakter muzyczny. Niestety, slysze tylko celebrytke, ktora zgubila swoja droge muzyczna - zdaje sie ze na dobre...
(3 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ekspresja doznań
(2009-04-19)
ŁUKASZ
DĘBOWSKI
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Justyna Steczkowska na swojej kolejnej płycie pt. "To mój czas" oddala się od relaksacyjnego i stabilnie emocjonalnego pojmowania muzyki, który towarzyszył wokalistce na poprzednim krążku. Poetyckie wyciszenie zastąpione zostało ekspresją doznań, bardziej nowoczesnymi brzmieniami oraz uwydatnieniem własnej, niepowtarzalnej charyzmy w wielowymiarowych kompozycjach. I mimo, że utwory mają czytelną budowę popowej melodii, nie ujmuje to ich niewątpliwej wartości. Momentami razem z przekazem piosenek pojawia się pewna doza tajemniczości, a czasem jest to czysta kobieca delikatność oraz wrażliwość. Zawsze jednak mamy do czynienia z wokalistką, którą trudno pomylić z kimś innym. Urzekają neurotyczne, choć na pozór spokojnie snujące się dźwięki w "Kim tu jestem", a także w bonusowych "Korytarzach", które stylistycznie zbliżają się do debiutu pt. "Dziewczyna szamana". Dostatkiem smutku dotyka wyrafinowana ballada "Dlaczego Ty". I należy być pełnym podziwu, gdyż ten świetny tekst wyszedł spod pióra samej Justyny. Oczywiście nie zabrakło miejsca dla bardziej porywających kompozycji. Do wartych zauważenia należy sugestywny "Proszę Cię - skłam" oraz oddający żeński pierwiastek seksapilu kawałek "One". Do odważnych, poprzez zabarwienie erotycznym tekstem należy "Tylko Ty znasz te zaklęcia". Wokalistka pisząc niektóre słowa dotyka również tematów bardzo prozaicznych, brzmiących być może zbyt banalnie, jednakże ukazujących to, co wypełnia jej osobisty świat. Stąd trochę zbyt dosłowny wydźwięk piosenki "Dom (moja przystań)". Całościowo jednak mamy do czynienia z rzetelną porcją mocno udanych i starannie wyprodukowanych instrumentalnych przestrzeni, uwypuklających zmysł estetycznego kunsztu piosenkarki. Czerpiąc przy tym z różnych stron wcześniejszych dokonań, trafnie podsumowuje swoje dotychczasowe osiągnięcia. Prócz tego w geniuszu swej twórczości Justyna Steczkowska pozostaje na zawsze wyjątkową osobowością na polskiej scenie muzycznej.
(4 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Najlepszy polski album muzyki pop od kilku lat...!
(2009-04-09)
Robert
Węgrzyniak
Więcej o recenzencie
Hmm 15 lat juz mineło a Justyna nadal równie piękna, uwodzicielska i z równie pięknym ale dojrzalszym głosem jak na początku swojej drogi muzycznej. Niesamowicie kobieca, kilka lat strasza i dojrzalsza o kilka płyt i muzycznych lat wraca do nas z idealnym album. Niesamowicie zrealizowany, wspaniale wyprodukowany i smakowicie wydany. "To mój czas" jest to mieszanka senno - erotycznych, tanecznych i kobiecych kawałków. "To mój czas" pierwszy singiel promujący album jest tylko wstepem do bardzo tajemniczego świata artystki w czasie tworzenia tego krąża. Smaczku pikanterii dodaje fakt ze wiekszość piosenek została napisana przez panią Steczkowską. Album jest jednym z najlepszych albumów po w naszym kraju od dobrych kilku lat. To co tam znalazłem to mieszkanka namietnych, bardzo seksownych piosenek. Wolniejsze kawałki których na płycie mamy w wiekszosci to piosenki do tańca we dwoje czy do kolacji przy świecach. Piękne "Tango" niesamowicie klimatyczne i przeszywające skórę człowieka powoduje ze nie można obojętnie przejsc obok tej piosenki. Kolejnym takim godnym polecenia atrybutem tej plyty jest piosenka "Proszę Cię, Skłam" wspaniałe słowa, kusząca swoim przesłaniem i elektryzująca dzwiekiem akoredonu w tle... Po prostu CUDO ! Pięknym ukłonem w strone fanów było dołożenie starszej już piosenki "Korytarze" która jest równie niesamowita i porządana jak cały album. Jedynym mankamentem tej płyty jest ilośc piosenek, gdyż chciało by się wiecej i więcej... Ale jest takie powiedzenie... "Jesli sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma" ;) Polecam Wszystkim Serdecznie! Faktem jest to ze rok 2009 pod względem muzycznym przynajmniej dla mnie bedzie należał do Justyny Steczkowskiej i ten album jest idealnym (?) ukoronowaniem 15 lecia pracy artystycznej wokalistki. Oby jak najwięcej takich albumów !
(4 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Polecam!
(2009-04-05)
Paweł K Cypr
Więcej o recenzencie
Nowa płyta "To mój czas" to romans artystki z bitami, nowoczesnymi dźwiękami, kobiecością, zabawą i bardzo głębokimi emocjami. Ogromnym plusem tego krążka jest produkcja- dokładna, przemyślana i spójna. Płytę można podzielić na dwie części: obok pięknych ballad dostajemy porcję szybkiej muzyki. Zaczyna się niewinnie:puls, gitara, bity i do tego świetny teledysk (To mój czas). Potem zanurzamy się w pościeli i w tle elektroniki, pianina, smyczków i smaczków chłoniemy spokojne erotyczne wyznanie (Tylko Ty znasz te zaklęcia). "Tango" niepokoi. Przewrotny tekst: dobrze i źle, miłość i zdrada, a to wszystko opatrzone nałożonym na elektronikę akordeonem i wstawkami wokaliz Justyny. Prosty, dobry utwór i chyba jeden z kolejnych singli. Po tym dostajemy jeden z najpiękniejszych momentów na płycie (Nieposłuszny dłoniom mym). Zaczyna się od anielskiej wokalizy Justyny, a potem pięknym tekstem i głosem, bitami, pianinem Steczkowska prowadzi nas do baśniowego, smuntnego świata. "One" to szybki utwór, bardzo kobiecy i porywający. Ot wskakujemy z Justyną do torebki, szukamy szminki, tuszu, plotkujemy, zabiermay wieści ze swiata, no i z równą szybkością z niej wyskakujemy:) "Odnajdę cię" to kolejny piękny utwór na płycie. Wysoki głos, pianino, smyczki, Bożonarodzeniowy klimat. I tekst-nie o radości, raczej o osamotnieniu, śmierci, szukaniu miłości i bliskości w życiu i poza nim. I docieramy w końcu do jednego z najlepszych utworów nie tylko na płycie, ale i w całej karierze Justyny. "Proszę cię- skłam"-śpiewa raz cicho, a kolejny dodając już swój pazur. A temu towarzyszy pulsująca muzyka. Skaczemy, tańczymy i cali wirujemy-tak jak ten utwór. Oby był to kolejny singiel z płyty. Szkoda by było nie udostępnić go szerszej publiczności. A tuż po tym zwariowaniu siadamy z dłońmi ukrytymi w twarzy, razem z matką pytającą Boga o to czemu pozwolił na tak tragiczny los jej córki-gwałt i śmierć (Dlaczego ty). Piękna melodia, podwyższanie akcji poprzez wokal Justyny i świetny tekst. Steczkowska nie ocenia, nie analizuje. Pokazuje, że jest z ofiarami, że jest na świecie ktoś kto solidaryzuje się z ich tragedią. Dalej robi się trochę mroczniej, jak w ciemnej otchłani- z elektroniką i pianinem w tle Steczkowska zadaje sobie pytanie "Kim tu jestem?" Na tym świecie, w tym wcieleniu.... Płytę kończy pełen patosu utwór "Dom". Pochwała dla życia codziennego, dzieci, męża, zwykłych spraw i zdarzeń okraszona skrzypcami, pianinem i błogością. Dodatkowo jako bonus track-"Korytarze" z Opola 1995 roku. Obok "Fryzjerów", "Samej", "Mojej intymności" -jeden z najlepszych utworów stworzonych przez Justynę na długo przed spotkaniem Ciechowskiego i nagraniem pierwszej płyty. Krążek "To mój czas" jest bardzo dobrym odbiciem Justyny. Pokazuje jej wrażliwość, radość,śmiech, miłość do życia, współczucie dla innych, otwartość i zdystansowane podejście do siebie i do świata. Minimalizm dźwięków pokazuje, ze w piosence pop nie trzeba nie wiadomo jakich zabiegów, aby utwór dobrze brzmiał. Jednych może to odstraszać, innych ciekawić. Jeżeli ktoś ma ochotę na romans z electro i bitami lub po prostu chce się otworzyć na nowe dźwięki-polecam! Słabych utworów tu nie ma. Rzadko też można spotkać tak dobre połączenie nowoczesnych brzmień z tradycyjnymi instrumentami.
(5 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(22)