Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...
Pełny opis produktu
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Toskania i okolice. Przewodnik subiektywny
- Autor:
-
Anna Maria Goławska
,
Grzegorz Lindenberg
- Wydawnictwo:
-
Nowy Świat
, Maj 2007
- ISBN:
- 978-83-7386-245-6
- Liczba stron:
- 240
- Wymiary:
- 140 x 200 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Anna Maria Goławska
,
Grzegorz Lindenberg
Rozszerzone i zaktualizowane wydanie bestsellerowego przewodnika po Toskanii i okolicach.
Od Autorów: Do Toskanii jeździmy od pięciu lat. Zanim powstała ta książka, założyliśmy poświęconą Toskanii stronę internetową, która cieszy się wielkim zainteresowaniem. Internauci przysyłają do nas e-maile z mnóstwem pytań o sprawy praktyczne, często ufając bardziej nam niż klasycznym przewodnikom dostępnym na rynku. Odpowiadaliśmy długimi listami, jednocześnie porządkując wspomnienia i wiadomości. Tak oto w którymś momencie zrodził się pomysł, by zebrać w postać książki praktyczne informacje i wrażenia z najprzyjemniejszego ze znanych nam regionów świata.
Właściwie już nie musimy jechać do Toskanii. Ta książka nam wystarcza. Czytając ją mamy pod powiekami opisane miejsca, na języku smaki rekomendowanych potraw, w sercu i głowie niepowtarzalny klimat owej magicznej części świata. No cóż, jednak z powodu tego przedziwnego przewodnika, ruszamy w drogę...
Grażyna Wolszczak, Cezary Harasimowicz
- Toskania i okolice. Przewodnik subiektywny
- Autor:
-
Anna Maria Goławska
,
Grzegorz Lindenberg
Kot na stole
(maj 2007)
Piotr
Adamczewski
Polityka
Więcej o recenzencie
„Grazie mille per la bella descrizione della nostra osteria, sono venute molte persone con la vostra guida... grazie mille ancora e a presto. Un saluto dalla Botte Piena."
Przyznacie, że brzmi to pięknie. Drugi raz jednak już się nie musicie męczyć, przetłumaczę te słowa włoskie na nasz nadwiślański język. A to, co wyżej, znaczy: Serdeczne podziękowania za piękne opisanie naszej gospody, bardzo wiele osób przyszło do nas dzięki Waszemu przewodnikowi... Serdeczne dzięki ponowne i do zobaczenia. Pozdrowienia z Botte Piena.
Tak właściciele prawdziwie toskańskiej restauracji rodzinnej podziękowali Annie Marii Goławskiej i Grzegorzowi Lindenbergowi za entuzjastyczną ocenę i kuchni, i wystroju ich knajpki.
Brałem do ręki "Toskanię i okolice" z pewnym niepokojem. Sam bowiem byłem tam wielokrotnie i obawiałem się, że autorzy w przewodniku, o którym piszą, iż jest subiektywny, będą zmuszali mnie do zmiany opinii o tej pięknej okolicy. Tymczasem ich spojrzenie na te regiony Toskanii, w których byłem, niemal całkowicie pokrywa się z moimi wrażeniami. Dzięki temu wzbudzili we mnie silną ochotę, by - idąc ich śladem - odwiedzić regiony, w których jeszcze nie byłem.
Książka Goławskiej i Lindenberga wyróżnia się (i to na plus) spośród wszystkich znanych mi przewodników tym, że w gruncie rzeczy omija przetarte szlaki i najczęściej odwiedzane miasta. (Z pewnymi wyjątkami, bo trudno ominąć Florencję czy Sienę.) Najczęściej jednak autorzy jeżdżą po tzw. opłotkach, czyli wsiach i miasteczkach "stonce turystycznej" zupełnie nieznanych.
Największą frajdę sprawił mi rozdział dotyczący jedzenia. Mimo że autorzy "Toskanii" przejawiają nieco inny apetyt niż ja (mają wyraźną niechęć do ryb i owoców morza, o których nie ma tu zbyt wiele), ich miłość do kuchni miejscowej jest równie wielka jak moja. A opisy dań i rodzinnych knajpek, które odwiedzili, są pełne poezji, a także zapachów i smaków.
Książka wykracza nieco poza tytuł, bowiem Goławska i Lindenberg odwiedzają także Urbino, przecudnej urody miasto regionu Marche, Umbrię i Lazio. A wszędzie tam stosują swoją sprawdzoną metodę wędrówki poza utartymi szlakami.
Na koniec muszę uzasadnić tytuł. Para autorów równą, a może nawet większą, miłością jak do Toskanii, pała także do kotów. Dowodem tego - liczne zdjęcia, na których - oprócz toskańskich pejzaży, uliczek, odrapanych (acz pięknych) domów - prezentują się różnokolorowe włoskie kociska. Zdjęcia wywołują we mnie pewien niedosyt. Nie wiem, dlaczego wszystkie fotografie pozbawione są słońca. W mojej pamięci (odświeżanej co roku) Toskania jawi się jako kraj żarzący się wręcz od słonecznych promieni. A tu ciemno i buro. Słowem - ponuro.
(6 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dobry kawałek prozy napisany językiem będącym pod ścisłą kontrolą autorki
(2007-06-10)
Agnieszka
Kata
Więcej o recenzencie
W tamtym roku kupiłam pierwszą wersję przewodnika i bardzo mi się podobała, choć po przeczytaniu czułam lekki niedosyt. Teraz książka jest zdecydowanie grubsza, zawiera więcej fotografii i informacji - i to naprawdę bardzo szczegółowych, autorka przytacza legendy, sięga po cytaty z przeróżnych książek, starych przewodników, fascynujących relacji z początku wieku, ale i z lat pięćdziesiątych, opisuje dużo więcej miejscowości. Teraz "Toskanię" można traktować jak profesjonalny przewodnik, ale wciąż jednak pozostaje ona subiektywną relacją z podróży, pełną humoru, kotów, smaków, zapachów i drobiazgów, na które nie każdy zwróciłby uwagę. Polecam wszystkim - i tym, co w Toskanii byli, i tym, co chcą pojechać, i tym, co tylko chcą przeczytać dobry kawałek prozy.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kiepski
(2008-01-23)
Grazyna
Goszcz
Więcej o recenzencie
Nawet przymiotnik "subiektywny" nie zmienia faktu, iż rzeczownik "przewodnik" jest tu nadużyciem. Sięgnęłam po tę książkę z dwóch powodów. Po pierwsze - chętnie kupuję nowinki księgarskie poświęcone krajowi, w którym bywam służbowo i turystycznie od ponad 25 lat. Po drugie - zachęciło mnie nazwisko jednego z autorów (wówczas w mym mniemaniu gwarantujące faktograficzną rzetelność) i entuzjastyczne recenzje w prasie. Sama lektura książki wprawiła mnie jednak w tzw. imbarazzo, czyli zakłopotanie. Nie ulega wątpliwości, że autorzy byli w wielu zakątkach Toskanii, a jej poznawanie stało się ich wielką pasją. Niestety, wielką barierą na tej drodze jest ewidentny brak znajomości języka włoskiego (mimo zamieszczonego w książce "słowniczka"). Daje on o sobie znać w postaci wielu uproszczeń, a nawet błędów merytorycznych. Irytująca jest ilość komunałów opisujących życie codzienne Włochów. Po pięciu pobytach należałoby się spodziewać większej wnikliwości obserwacji. Relacja z picia wina "Brunello" jest dla mnie zbyt wielkim wstrząsem, aby komentować wątki winiarsko-gastronomiczne tej pozycji. Podsumowując: Jeśli wybierasz się po raz pierwszy do Toskani, czy innego regionu Włoch, zaopatrz się w przewodnik profesjonalny, czyli obiektywny. Wystarczy, że twoje wrażenia będą subiektywne. Jeśli uznasz, że warto przelać je na papier, wydać w postaci książki i tym sposobem zdobyć fundusze na kolejny wyjazd - nazwij je pamiętnikiem, lub kartkami z podróży. Bądź na tyle uczciwy w stosunku do przyszłych czytelników, by nigdy nie nazwać ich przewodnikiem.
(9 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji