Nasza cena: 48,99 zł

Cena rynkowa: 52,49 zł

Oszczędzasz: 3,5 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Wysyłamy w ciągu:

14 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Touch Yello

Touch Yello

Yello  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (6)

Październik 2009 - Album składa się z 14 utworów, z gościnnym udziałem Tilla Brönnera, niemieckiego trębacza, zdobywcy nagrody Echo oraz Heidi Happy, szwajcarskiej piosenkarki i autorki tekstów o przepięknym głosie.
W związku z tym, że członkowie Yello nigdy nie uważali swojego projektu za zespół w...

Pełny opis produktu...

Posłuchaj

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Touch Yello

      Średnia ocena z 6 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Yello
    Firma fonograficzna:
    Universal Music Group , Październik 2009
    Nr katalogowy:
    2721095
    Sprawdź inne tytuły:
    Yello
    Kategorie:
    Pop > zagraniczny pop
    Album składa się z 14 utworów, z gościnnym udziałem Tilla Brönnera, niemieckiego trębacza, zdobywcy nagrody Echo oraz Heidi Happy, szwajcarskiej piosenkarki i autorki tekstów o przepięknym głosie.
    W związku z tym, że członkowie Yello nigdy nie uważali swojego projektu za zespół w klasycznym tego słowa znaczeniu, nie dziwi fakt, że postanowili zilustrować nowy album obrazem. I tak powstał 60-minutowy film "Touch Yello - the virtual concert", którego premiera będzie miała miejsce 1 października w Berlinie.
    Posłuchaj utworów:
    1. You Better Hide (feat. Heidi Happy)
    2. The Expert
    3. Electric Frame (feat. Till Brönner)
    4. Part Love (feat. Heidi Happy)
    5. Stay (feat. Heidi Happy)
    6. Friday Smile
    7. Till Tomorrow (feat. Till Brönner)
    8. Tangier Blue
    9. Out Of Dawn
    10. Scorpio Rising
    11. Vertical Version (feat. Till Brönner)
    12. When Love (feat. Heidi Happy)
    13. Trackless Deep
    14. Taklan Makan (feat. Dorothe Oberlinger)

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Touch Yello
    Wykonawca:
    Yello

    Muzyka znakomita! Ale... (2011-02-17)

    Mariusz Hoim  Więcej o recenzencie

    Czy ktoś z szanownych wielbicieli grupy Yello dostrzega różnicę w brzmieniu muzyki pomiędzy wersją polską (EE) a wersją oryginalną? Dla mnie wersja na Polskę została zmasakrowana potężnym wykompresowaniem dźwięku. Jeśli tak jest w wersji oryginalnej, to trudno. Godzę się z tym i na sprzęcie obcinam górę i dół i jakoś to brzmi. Ale jak na szwajcarską jakość nie chce mi się wierzyć, że aż tak bardzo podkompresowano moim zdaniem rewelacyjny materiał muzyczny. Jeśli ktoś mógł porównać obydwie wersje, to proszę o recenzję. Będzie to bodziec do zakupu oryginału i nigdy więcej nie zawracania sobie duxx wersją EE.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Znakomity powrót (2010-10-18)

    xylon2  Więcej o recenzencie

    Znakomity powrót zespołu, który scala szereg sprzeczności muzycznych na pozór odległych w całość wyjątkowo zgrabną – niezwykle przyjemną dla ucha; spójną od pierwszych do ostatnich taktów. Panowie z wyrachowaniem i smakiem godnym prawdziwych ekwilibrystów, prestidigitatorów dźwięku, formy, rytmu i nastroju… powracają do dawnych melanży, motywów, konwencji, lecz nie nużą. Nic tu nie jest niestrawnym gniotem - odgrzewanym kotletem, chałturą, nie zniechęca, nie zgrzyta. Płyta stanowi pieczeń smakowitą - wciąga w radosną, skomplikowaną przestrzeń soczystych bezpretensjonalnych dźwięków… i aż trudno uwierzyć, że od ponad 20 lat można za każdym razem kolejnymi płytami tak zaskakiwać świeżym podejściem do tematu dźwiękowych harców popowo-jazzowo-elektronicznych. Panowie Dieter Meier i Boris Blank z pewnością nie zestarzeli się, a raczej z roku na rok młodnieją, a jednocześnie dojrzewają do podjęcia większych wyzwań. Świadczy o tym ostatni utwór "Takla Makan". Jest to już prawie muzyka eksperymentalna z elementami Etno. I osobiście kojarzy mi się z twórczością Joao Pedro Oliveiry np. z takimi utworami jak "Le Voyage des Sons", czy "A Escada Estreita". Zatem kto wie może Yello wyruszy kiedyś na szerokie wody muzyki elektroakustycznej lub konkretnej… to byłoby na pewno niezwykle ciekawe. Czy tak się stanie? - czas pokaże.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Szwajcaria ma się dobrze! (2010-09-12)

    WOLFFGANG 2Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Szwajcaria, kraj bankierów, finansistów – i twórców z pomysłami! Od 1980 roku działa tam niepokorny i kreatywny duet Yello, zachwycający pomysłami i niekonwencjonalnością "od She’ s got the gun" nie potrafię zapomnieć o nich. Przekonali mnie w 100% do siebie po wydaniu bardzo udanej płyty Stella, a na "One Second", gdzie zaprosili Shirley Bassey, która zaśpiewała "The Rythmn Divien" potwierdzili, że warto dalej brnąć i kibicować ich twórczości. W moim odczuciu Yello to nie tyle muzyka, ale pomysły na brzmienia w muzyce z użyciem wszelkiego rodzaju instrumentów elektronicznych i nie tylko. Najnowsza płyta Touch Yello to kontynuacja rozpoczętych kiedyś wątków, ale z użyciem jazzowych klasycznych instrumentów w postaci trąbki, na której gra Till Bronner nadając blasku i polotu tej płycie. Świetnym pomysłem zdaje się być także zaproszenie do udziału na płycie wokalistki Heidi Happy, która ubarwia tę płytę, nadając jej specyficznej lekkości i świeżości, czyniąc ukłon do zaangażowania w słuchanie młodych słuchaczy. Jedyną wadą tej płyty to jej czas trwania - czasami lepiej zamieścić mniej kompozycji bo w moim odczuciu robią się dłużyzny. W zasadzie - Nic dodać nic ująć, kupujemy!

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Powrót mistrzów (2010-06-05)

    Jellycrusher 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Zdarza się czasami, że zespół, o którym już zdążyliśmy zapomnieć, przerywa lata milczenia i zaskakuje słuchaczy płytą na niespotykanym poziomie, zupełnie jakby skumulowana twórcza energia znalazła w końcu ujście. "Touch Yello" jest modelowym wręcz przykładem tego zjawiska – pomijając kompilacje i inne uboczne przedsięwzięcia, poprzednią płytę Szwajcarzy wydali w 2003 roku (i trudno ją zaliczyć do szczególnie udanych). Najnowszej płycie towarzyszył spory medialny szum, połączony z emitowanym przez telewizję i Internet "wirtualnym koncertem"; szkoda tylko, że tego szumu praktycznie nie było słychać w naszym kraju. Tymczasem "Touch Yello" nie jest szczególnie awangardowa i dobrze się plasuje w muzycznym mainstreamie, przez co jej nieobecność w komercyjnych rozgłośniach budzi niejakie zdziwienie. Muzyka na tej płycie stanowi połączenie dynamiki i nastrojowości, w którym Szwajcarzy celują od zawsze, wystarczy wspomnieć takie hity jak "Vicious Games", "Hawaiian Chance", "Drive/Driven" czy "Night Train". Głos Heidi Happy i trąbka Tilla Broennera doskonale się w ten nastrój wpasowują, wystarczy "rzucić uchem" na "You Better Hide" i "Till Tomorrow". A najlepsze utwory to według mnie "Out of Dawn" (zdecydowanie jeden z najlepszych kawałków Yello w ich całej 30-letniej karierze) i (niewiele mu ustępujący) "Friday Smile". Zupełnie bez wysiłku słuchacz zanurza się w hipnotyzującym świecie tej muzyki. Spore wrażenie robi też nieco odmienny od reszty "Takla Makan", zamykający płytę. Miłośnikom Yello warto polecić wersję Deluxe, zawierającą kilka utworów więcej oraz dodatkową płytę DVD z wirtualnym koncertem.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Zespoły z lat osiemdziesiątych nadają ton (2009-10-31)

    Piotr Burcon  Więcej o recenzencie

    Niesamowite, rok 2009 owocuje całkiem niezłymi powrotami w wielkim stylu. Początek roku to całkiem niezły album Pet Shop Boys, a w październiku Yello. Płytą "Touch Yello" bardzo wysoko podnieśli poprzeczkę tym wszystkim, którzy chcą z lat 80-tych przenieść swoją twórczość w teraźniejszość. Kiedyś w audycji Piotra Meca „Lista osobista” usłyszałem pewną sentencję odnoszącą się do twórców lat 70-tych i 80-tych. Nie jestem w stanie dokładnie jej przytoczyć, ale mniej lub i więcej chodzi o to, że w tamtych czasach płyty były tworzone bardzo przemyślanie i praktycznie całość była wielkim przebojem. Na płytach tworzonych obecnie mamy do czynienia przeważnie z jednym albo dwoma utworami wpadającymi w ucho, a wykonawca już pracuje nad nowa płytą. Nie jest tak w przypadku Yello. Warto było czekać sześć lat (chociaż płyta „The Eye” nie przypadła mi do gustu). Do rzeczy, pierwsza część płyty typowa dla początku ich twórczości czego wyrazistym przykładem jest "Bostich" zrobiony na nowo. Zaryzykowali z tak zwanym podtytułem "Reflected" i opłaciło się. Bardzo odświeżony, pasujący do obecnych czasów, z bardzo wyrazistym wpływem Kraftwerk. Po tym nagraniu zaczynamy podróż po różnych stylach. Mi najbardziej przypadł jazzowy klimat kilku utworów, a to jest zasługą pewnego instrumentu i umiejętności trębacza. Potem już się płytę chłonie i czeka co będzie dalej. "Part Love" przypomina mi Piotra Fraczewskiego jako Franka Kimono. Pomimo, że każdy z utworów jest czymś odrębnym to płyta jest jedną całością, spiętą spójną koncepcją dźwięków industrialno-przyrodniczych (a to samolot, a to mała burza). No i końcówka płyty. Może bardzo zaryzykuję, ale czyżby to była zapowiedź poszukiwań i odkryć muzycznych, czegoś nowego czym może nas w przyszłości zaskoczą. "Takla Makan" – zakorzenione głęboko w rytmach ambient, a jednocześnie zabrzmi swojsko dla słuchaczy muzyki tworzonej przez takie zespoły jak Dead Can Dance. Nie będę ukrywał, że w ich wykonaniu czekam ta takie zaskoczenie. Jestem przekonany, że niniejsza płyta na dłużej zagości w moim odtwarzaczu.

    (4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Dotyk świeżego avant - popu w wykonaniu weteranów gatunku (2009-10-09)

    Art 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Muzyka szwajcarskiego Yello była od zawsze dowodem ignorancji na topowe, stylistyczne zrywy, w kolejnych latach działalności muzyków. I choć w drugiej połowie lat 90 Blank i Meier odważnie flirtowali z muzyką techno i jungle (patrz album "Pocket Universe") to jednak nie utracili swojego jak zwykle modernistycznego spojrzenia na ówczesne trendy. Artystowską indywidualność, zachowali również i dziś. "Touch Yello", to rzecz absolutnie zjawiskowa! Stylowa elegancja i brzmieniowe wyrafinowanie albumu igra z całym wachlarzem tylko pozornie odrębnych biegunów stylistycznych począwszy od refleksyjnego chill-outu,("Friday Smile", "Out Of Down") poprzez nu-jazz, ("Till Tomorrow", "Vertical Vision") aż do subtelnych wpływów onirycznego trip - hopu, ("You Better Hide", "Kiss In Blue"). Oczywiście do całej tej układanki dochodzi jeszcze szalona, bardzo charakterystyczna melodeklamacja duetu, którą unosi taneczny beat i celowo kuriozalne brzmienie, ("The Expert", "Bostich"). Czasem jednak twórczość Yello, zbliża się do funkującego disco, ("Part Love") które pod względem klimatu wcale nie odbiega aż tak bardzo od... "Love Unlimited", Fun Lovin' Criminals! Najciekawiej wypada jednak finałowa, ponad ośmiominutowa kompozycja "Takla Makan", składająca się z subtelnych wokaliz którym towarzyszą odgłosy świerszczy oraz różnorakie szelesty, obrazujące jakby atmosferę letniej nocy. I ten doskonały finał płyty, wieńczy bodajże jeden z najspokojniejszych i najbardziej klarownych muzycznie albumów drugiej połowy 2009 roku.

    (6 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Nowości - polecamy!

    Muzyka - wszystkie nowości »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!