-
-
Bieguni
- Olga Tokarczuk
-
cena:
36,99
zł
-
-
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Traktat o łuskaniu fasoli
Średnia ocena z 6 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Wiesław Myśliwski
- Wydawnictwo:
-
Znak
, Wrzesień 2007
- ISBN:
- 978-83-240-0891-9
- Liczba stron:
- 398
- Wymiary:
- 140 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Wiesław Myśliwski
10 lat po "Widnokręgu" - nowa wielka powieść Wiesława Myśliwskiego. Narrator w monologu skierowanym do tajemniczego przybysza dokonuje bilansu całego życia. W jakim stopniu sam wpłynął na swój los, a jak bardzo ukształtowały go traumatyczne doznania z dzieciństwa i zakręty polskiej historii? Powieść Myśliwskiego to swoista medytacja nad rolą przeznaczenia i przypadku w ludzkim życiu. Piękna, mądra książka, do której chce się powracać. Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Traktat o łuskaniu fasoli
- Autor:
-
Wiesław Myśliwski
Dobra
(2009-08-01)
Grzegorz
Kowalski
Więcej o recenzencie
Kilkusetstronicowa, ciągiem napisana książka w pierwszym momencie zniechęca. Niezwykle długie wywody bohatera sprawiają początkowo wrażenie, że przeczytanie powieści nie jest w ogóle możliwe. Z każdą kolejną stroną przekonywałem się jednak, że to co pierwotnie wydawało się być minusem jest jej plusem. Z czasem doszło do tego, że poszczególne wątki wydawały mi się zbyt krótkie. Co jednak ważniejsze, każdy z nich napisany jest przystępnym, „zabawnym” i zrozumiałym dla przeciętnego czytelnika językiem. Filozofia życia bohatera (spowiedź) nie nuży, o zawiłościach życia czyta się z powagą. Wiele jest zdań, których nie da się zapomnieć. Osobiście utkwiły mi w pamięci dwa, występujące stosunkowo krótko po sobie, dające do myślenia cytaty: „Nie staraj się tak za wszelką cenę być silny. Siła odgradza nas od innych ludzi” oraz „To nie takie jednak proste spojrzeć, gdy się spojrzeniem dotyka bólu”. Pod wpływem tych słów przypomniałem sobie niektóre sceny z mojego życia. Choć są one zupełnie inne niż bohatera to w/w cytaty równie trafnie je odzwierciedlają… Powieść nie pozbawiona jest wad. Jej największym minusem są zbyt liczne niedopowiedzenia. Czytelnik często musi się zastanawiać: gdzie akcja ma miejsce, czemu służy opowiadanie danego wątku, dlaczego akurat teraz historyjki nie są opowiadane chronologicznie itp. Mimo, że już niejako tytuł, a konkretniej wyraz „traktat”, sugeruje, że nie będzie to książka nastawiona na szczegóły lecz na dysputę filozoficzna, można jednak było oczekiwać od Myśliwskiego trochę większej precyzji opisywanych miejsc i akcji.
(2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Baśń o smutnych czasach
(2008-03-06)
Jerzy
Lengauer
Więcej o recenzencie
Mały domek. Półmrok. Senne pomruki śpiących psów wprowadzają nastrój spokoju. Nie słychać cywilizacji. W pobliżu szumią drzewa, o brzegi obijają się fale. Siedzimy naprzeciwko siebie. Może napijemy się herbaty? Przychodzą do głowy, cisną się na usta jakieś wspomnienia, skojarzenia... Nasz słuchacz kogoś przypomina. Rysy twarzy, może oczy, może części ubrania? Podnosimy wzrok znad fasoli na codziennie oglądane pomieszczenie. W towarzystwie tego obcego, ale już nieobcego towarzysza, którego ręce zabrudziły łuski fasoli, szczegóły otoczenia przypominają minione czasy. Wydobywają z pamięci obszary dotąd nie wydobyte. Snujemy baśń. Skąd tyle magii w zwykłych słowach? Towarzystwo lasu? Szum wody? Czy Myśliwski świadomie wybrał dla swojej opowieści takie magiczne otoczenie? Przypomnijmy sobie, kiedy najlepiej było bajać? Ach, właśnie! Okoliczności! Jak nazwać tę magię? Może iskierki ochoczo skaczące w kominku? Może ciepły piec? Wygodny fotel i ciepły koc? Śnieg za ozdobionym mrozem oknem? Może ganek wiejskiego domu, cykające świerszcze? Tak! Otoczenie! Myśliwski podszedł nas od strony dzieciństwa! Dorzucił las, wodę, przygodnego słuchacza. I baje. Ale to nie łagodna bajka z pięknym morałem. To koszmar wojny, lat powojennych, stalinizmu, PRL-u, o których mówi bez zachowania ciągłości czasu. Kolejne historie obijają się o siebie, wzajemnie przywołują skojarzenia. Pisarz opowiada o ludziach okaleczonych przez te czasy. Ludziach z piętnem, rozdygotanych. Myśliwski dotyka tych historii z ogromną delikatnością z jednej strony, a z drugiej z naciskiem, podkreślając koszmary owych czasów. Przemyka się swoją opowieścią po spalonej w czasie wojny wsi. Snuje baśń o nieszczęśliwej partyzanckiej sanitariuszce – dziewczynie kąpiącej się samotnie w leśnych stawach i rzekach, podglądanej wygłodniałymi oczami leśnych żołnierzy. Nie ocenia nieszczęśliwych, zbuntowanych adeptów nowego ustroju – powojennych sierot – wychowywanych i przyuczanych do zawodu przez komunizm. Co Myśliwski sugeruje? Płacze nad upadkiem ludzkich związków? Kogo oskarża? Wojnę? Świat? Ludzi? Boga?! Polskę wreszcie? Zgodnie z baśniowym rytmem pisarz daje bohaterowi talent - muzyczny. Niezbędny do przetrwania w okrutnym świecie. Objawia się w dzieciństwie za sprawą stryja i darowanych organek. Ten prawie baśniowy atrybut pomaga mu przetrwać kolejne losy związane z budową Polski Ludowej. Niby normalny obraz – zakład produkcyjny, budowa, baraki, wódka i karty nocami. Ale, jak w baśni, wyłaniają się magiczne postacie. Magazynier okazuje się wielkim muzykiem, który obdarowuje naszego bohatera czymś przez niego wymarzonym, spawacz to niedoszły ksiądz, pełna uroku, świergocząca jak skowronek – panna Basia – później snuje się po fabrycznym krajobrazie jako upiór miłości, gospodyni - nienasycona w erotyce, spragniona męskich ramion, twarze partyjnych bonzów ukryte za karnawałowymi maskami. Kieruje jego krokami za granicę, gdzie spotyka bardzo tajemniczego pana Roberta. I z nim wiąże losy bohatera, który jakby obszedł całą Ziemię dookoła – wraca w miejsce, z którego wyszedł. Uroczo bajarz przerywa kolejne opowieści, wraca do nich. Opowiada o lesie, psach, świni, traktowanej jak członek rodziny, rzece. Ale jak to w baśni, okrywa i tajemnicą. Choćby niezwykle magiczne kawiarniane spotkanie. Albo spotkanie uzdrowiskowe. Dziwne, zagmatwane…
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Życie jest kobietą
(2007-11-09)
Patrycja
Laskowska
Więcej o recenzencie
Mocowałam się z tym "Traktatem" w dni słotne i zadumane. To mi nie pomogło wcale. Wielka powieść metafizyczna? Oj, nie wiem. Ciągle mam wrażenie, że to już było. Że książka, nad którą tak wielu czytelników rozpływa się w zachwytach, książka, która została laureatką tegorocznej nagrody Nike, wtórna jest i nudnawa. Choć to ostatnie jest zupełnie zależne od gustu czytającego. Autor chciał do niej "wpakować" wpakować dużo mądrości. Ja odczytywałam to bardziej jako naiwność. Chwilami mnie porywała, ale częściej miałam wrażenie, że to bardziej historia literatury niż literatura sama w sobie. Początek był mniej udany. Koniec zresztą też zbyt pospieszony(być może dlatego, że książka nie mogła ciągnąć się w nieskończoność). Historie udane. Na pewno wielu jeszcze się nią zachwyci. Dostałam ją z dedykacją od przyjaciółki, która życzy mi w niej, żeby wszystko, co robimy było zawsze jak łuskanie fasoli. Agusiu, pewna jestem, że miałaś na myśli bliskość, a nie nudę i monotonię.
(6 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zatrzymać czas
(2007-10-23)
Bogdan
Więcej o recenzencie
Wspaniała książka, napisana pięknym językiem i do tego wydana z dużym smakiem. Uważam że wydawnictwo Znak z Krakowa zasługuje tak jak i "Traktat..." na duże słowa uznania. Już sama obwoluta z samotną łódką w szuwarach zalewu przyciąga i powoduje zadumę oddając wspaniale treść powieści; wspomnień i rozważań nad mijającym życiem. Myśliwski w sposób mistrzowski, poprzez refleksje, wspomnienia, snuje tę dziwną powieść - "księgę przypadku i przeznaczenia". Przytaczając wiele historii z życia bohatera zastanawia się nad sensem życia nie tylko bohatera. Myśliwski poprzez swój "Traktat..." a raczej wspomnienia przy łuskaniu fasoli z przypadkowym przybyszem przytacza wiele obrazów z życia bohatera tak jakby chciał zatrzymać czas, wracając do nich, poddając je pewnej analizie na poziomie bohatera - przeciętnego elektryka, uzdolnionego muzyka, grającego onegdaj na saksofonie. Refleksje swoje bohater snuje będąc już u schyłku życia. Po wielu perypetiach w większości przypadkowych zastanawia się nad sensem swego życia. Bohater Myśliwskiego z tego powodu nie rozpacza a raczej pokazuje, że takie właśnie jest nasze życie, z tym się godzi a nawet potrafi się z tego cieszyć, gdyż każdy dzień gdy jest czas na refleksje przynosi wiele ciekawych skojarzeń, wówczas potrafimy żyć bliżej natury, potrafimy "zatrzymać czas". Gonitwa za jakoby lepszym jutrem ogranicza nas i wiele z otaczającej nas codzienności gdzieś ucieka, str 286 "tym bardziej w wielkich miastach, że można całe życie przeżyć i nie zobaczyć ani wschodu, ani zachodu. Jak dzień nastaje? Widno po prostu się robi. A noc zapada, zapalają się miliony lamp. To cóż za noc? Mówi się tylko noc". Bohaterowi "Traktatu..." nie chodzi o to, żeby je wszystkie pamiętać a raczej je rozważać "Nie zawsze jednak potrzebujemy pomocy od pamięci. Bywa, że bardziej potrzebujemy zapomnienia. Ciężko byłoby żyć tak bezustannie w niewoli pamięci". Myśliwski przyzwyczaił już nas do swoich refleksyjnych książek "Kamień na kamieniu", "Widnokrąg", "Nagi sad", "Pałac" czy też "Requim dla gospodyni". Każdą z nich czyta się tak jak i "Traktat..." z dużą przyjemnością, każda zmusza do refleksji nad własnym życiem, zmusza do zatrzymania naszego czasu. Myśliwski uczy nas wrażliwości nad otaczającym nas dniem codziennym. Uważam, że Nike dla Myśliwskiego za jego "Traktat..." to nagroda zasłużona. Powieści Myśliwskiego są ponadczasowe jak powieści i o opowiadania Dostojewskiego.
(9 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji