Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Transseksmisja

Transseksmisja

Tatiana Szkapienko  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 144

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Transseksmisja

      Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję (Dodaj własną)

    Autor:
    Tatiana Szkapienko
    Wydawnictwo:
    Red Horse , Wrzesień 2007
    ISBN:
    978-83-60504-38-3
    Liczba stron:
    144
    Wymiary:
    130 x 200 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Tatiana Szkapienko
    Kategorie:
    proza obca > powieść
    Chcesz zwiększyć długość swojego... nosa? A może interesuje Cię zmiana płci? Kaliningradzka klinika oferuje nie tylko nowe "ja". To współczesna wieża Babel, wielonarodowa przestrzeń wymiany poglądów w zakresie polityki i różnic damsko-męskich. To miejsce, gdzie w atmosferze erotyczno-filozoficznej dojrzewa niejedna, bardzo europejska love story, której bohaterowie na własnej skórze mogą poznać różnice między G a G-8.

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Transseksmisja
    Autor:
    Tatiana Szkapienko

    W poszukiwaniu seks-story (2007-10-20)

    Anna Bojanowska  Więcej o recenzencie

    Czytelnikowi wyrządza się krzywdę promując tę książkę jako "seks-skalpel story" i tym podobnymi nonsensami. Seksu tu jak na lekarstwo. Mimo, że słownictwo genitalne panoszy się prawie w każdym zdaniu, to kontekst jego użycia bynajmniej nie podnieca. Ani nie szokuje. Trzeba jednakże przyznać, że autorka jest osobą inteligentną - przyswoiła sobie naszą polszczyznę tak dobrze, że w tym języku swobodnie klnie, jak i napisała w nim oryginał tejże książki. Co więcej, używanie wyrazów wulgarnych, jak i ta lektura, mają z sobą wiele wspólnego. Największym problemem książki jest to, że jest o niczym. Nie jest to typowa powieść, raczej dziennik, w którym oprócz codziennych wydarzeń, jest mnóstwo dygresji, anegdot, wspomnień, mniej lub bardziej ze sobą powiązanych tematycznie. Pomiędzy obcesowe relacje dotyczące poszczególnych klientów kliniki chirurgii plastycznej, wplecione są prostackie kawały, jak i Julia Tymoszenko. Poznajemy poglądy polityczne autorki i jej lewicowe upodobania. Tyle, że wstawki pomiędzy fragmentami o polityce, pragną nam wmówić, że ta książka o polityce nie jest. Klientami kliniki Brazylia są m.in. transseksualistki z Bułgarii. Na forum poświęconym osobom zmieniającym płeć, znalazłam słowa zachwytu nad tą lekturą. Trochę w myśl zasady: "nieważne jak o nas mówią, ważne żeby mówili", bo obraz transseksualistów jaki wyłania się z książki jest przerażający. Przedstawieni są jako osoby pustogłowe, nieskłonne do refleksji, co najwyżej do kłótni. Ich myśli krążą jedynie wokół tego co sobie jeszcze poprawić, czy powiększyć pośladki, czy też zaokrąglić linię twarzy. Postacie są schematyczne i pozbawionego pierwiastka wyższego. Diagnoza tej grupy tylko powiększa przepaść i wypacza sposób w jaki ludzie myślą o transseksualistach. Takie ich przedstawienie wyrządza im wielką krzywdę, z czego, jak mniemam, nie zdają sobie sprawy. Lepsze są fragmenty polityczne. Obnażonych zostaje trafnie kilka stereotypów jakie pojawiają się w głowach Polaków myśląc o Rosji, Kaliningradzie. Bo jaką profesję przypisalibyście blond Rosjance w białym futrze? Aha... Pani Tatiana, autorka książki, bardzo dobrze wypowiada się o Polsce i darzy ją sentymentem. Lepiej więc się poczuję kojarząc tytuł książki z symboliką rozważań o przekraczaniu polsko-rosyjskich granic, nie związanym z opłacalnością wykonywania tam zabiegów pogrubiających... Czytać, nie czytać? Jeśli chcecie zakosztować genitalnej nowomowy, to możecie, ale nie jest to książka, którą będziecie wspominać latami. Jednakże, jeśli już ją zaczniecie, to prawdopodobnie dobrniecie do końca. Jest niewielka, można ją przeczytać w pociągu, a potem zostawić na dworcu. Książka, tak jak podróżny, powinna dokądś zmierzać. Ta skazana jest na wieczną tułaczkę.

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!