Koszyk pusty
Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...
-
- Adrian Mole. Czas cappuccino
- Sue Townsend
- cena: 23,99 zł
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję (Dodaj własną)
Anna Bojanowska Więcej o recenzencie
Czytelnikowi wyrządza się krzywdę promując tę książkę jako "seks-skalpel story" i tym podobnymi nonsensami. Seksu tu jak na lekarstwo. Mimo, że słownictwo genitalne panoszy się prawie w każdym zdaniu, to kontekst jego użycia bynajmniej nie podnieca. Ani nie szokuje. Trzeba jednakże przyznać, że autorka jest osobą inteligentną - przyswoiła sobie naszą polszczyznę tak dobrze, że w tym języku swobodnie klnie, jak i napisała w nim oryginał tejże książki. Co więcej, używanie wyrazów wulgarnych, jak i ta lektura, mają z sobą wiele wspólnego. Największym problemem książki jest to, że jest o niczym. Nie jest to typowa powieść, raczej dziennik, w którym oprócz codziennych wydarzeń, jest mnóstwo dygresji, anegdot, wspomnień, mniej lub bardziej ze sobą powiązanych tematycznie. Pomiędzy obcesowe relacje dotyczące poszczególnych klientów kliniki chirurgii plastycznej, wplecione są prostackie kawały, jak i Julia Tymoszenko. Poznajemy poglądy polityczne autorki i jej lewicowe upodobania. Tyle, że wstawki pomiędzy fragmentami o polityce, pragną nam wmówić, że ta książka o polityce nie jest. Klientami kliniki Brazylia są m.in. transseksualistki z Bułgarii. Na forum poświęconym osobom zmieniającym płeć, znalazłam słowa zachwytu nad tą lekturą. Trochę w myśl zasady: "nieważne jak o nas mówią, ważne żeby mówili", bo obraz transseksualistów jaki wyłania się z książki jest przerażający. Przedstawieni są jako osoby pustogłowe, nieskłonne do refleksji, co najwyżej do kłótni. Ich myśli krążą jedynie wokół tego co sobie jeszcze poprawić, czy powiększyć pośladki, czy też zaokrąglić linię twarzy. Postacie są schematyczne i pozbawionego pierwiastka wyższego. Diagnoza tej grupy tylko powiększa przepaść i wypacza sposób w jaki ludzie myślą o transseksualistach. Takie ich przedstawienie wyrządza im wielką krzywdę, z czego, jak mniemam, nie zdają sobie sprawy. Lepsze są fragmenty polityczne. Obnażonych zostaje trafnie kilka stereotypów jakie pojawiają się w głowach Polaków myśląc o Rosji, Kaliningradzie. Bo jaką profesję przypisalibyście blond Rosjance w białym futrze? Aha... Pani Tatiana, autorka książki, bardzo dobrze wypowiada się o Polsce i darzy ją sentymentem. Lepiej więc się poczuję kojarząc tytuł książki z symboliką rozważań o przekraczaniu polsko-rosyjskich granic, nie związanym z opłacalnością wykonywania tam zabiegów pogrubiających... Czytać, nie czytać? Jeśli chcecie zakosztować genitalnej nowomowy, to możecie, ale nie jest to książka, którą będziecie wspominać latami. Jednakże, jeśli już ją zaczniecie, to prawdopodobnie dobrniecie do końca. Jest niewielka, można ją przeczytać w pociągu, a potem zostawić na dworcu. Książka, tak jak podróżny, powinna dokądś zmierzać. Ta skazana jest na wieczną tułaczkę.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
























