Koszyk pusty
Koszyk pusty
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję (Dodaj własną)
Adam Mendrala Więcej o recenzencie
Któż nie zna piosenek „My Way”, “Strangers in the Night”, „I’ve Got You Under My Skin” czy „New York, New York”. Już w trakcie czytania tytułów rozbrzmiewają w głowie melodie, którym towarzyszy głos nieśmiertelnego Franka Sinatry. Jego utwory śpiewają z powodzeniem spadkobiercy gatunku, choć oryginał zawsze pozostanie jeden. Kapelusz, muszka, szeroki uśmiech, a wszystko to w atmosferze klubu, kasyna lub eleganckiego salonu – oto żywy obraz wspomnień, choć od śmierci artysty minęła dekada. Kiedy umierał miał 83 lata. Kochał go przemysł muzyczny, filmowy i show biznes. Spędził na scenie 60 lat (Grammy „za całokształt” w 1994 roku). Grał z sukcesami w filmach (Oskar za drugoplanową rolę męską w „Stąd do wieczności” w 1953 roku). Miał własne programy TV. Zdobył serca szerokiej publiczności i wpływy. Czy można dorobek muzyczny Franka Sinatry zawrzeć na dwóch płytach? Wydawcy niejednokrotnie podejmowali próbę ogarnięcia spuścizny Franka Sinatry. Powstawały i nadal powstają kolejne kompilacje z jego piosenkami, bardziej lub mniej udane. Ten rocznicowy zbiór piosenek, wydany w 2008 roku, należy do przedsięwzięć jak najbardziej udanych. Wewnątrz są dwie płyty „czerwona” i „zielona” (miłość i nadzieja?). Pierwsza zawiera nagrania wykonań oryginalnych (remasteryzowane), druga „covery” śpiewane przez Ladies & Gentlemans wokalu. Proszę spojrzeć na nazwiska w wykazie. Razem na płytach są 33 utwory, ale 32 piosenki. Myślę, że nie bez powodu powtórzono symbolicznie na obu krążkach standard „You Make Me Feel So Young”. Piosenki Sinatry są bowiem ponadczasowe, mają właściwości odmładzające (usuwają zmarszczki na duszy) i łączą pokolenia (kolejne wykonania, trwająca popularność). Cóż, Wielki Frank sprawia, że ludzie czują młodość, bez względu na metrykę. Czyni to lekkością głosu, tematu, melodii. Uwagę zwraca staranna oprawa graficzna jubileuszowego wydawnictwa i dobre brzmienie. To gratka dla tych, którzy szukają „mistrzowskich kawałków” podanych jednak po nowemu - w oryginale i w interpretacji. Przemyślany zestaw i proporcje. Polecam.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji



























