Koszyk pusty
- polecamy
-
- Limits of control, wydanie specjalne DVD
- cena: 14,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
- Broken Flowers DVD
- cena: 14,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
- Brooklyn Boogie DVD
- cena: 22,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
dramaty - zobacz więcej »
komedie - zobacz więcej »
westerny - zobacz więcej »
Średnia ocena z 6 recenzji (Dodaj własną)
Agnieszka
Kusiak
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Trudno ten film okreslić jakimkolwiek przymiotnikiem. Czarno-biały obraz Jarmuscha to ekranizacja przygód Dead Man`a, który przeistacza się z pełnego wrażliwości człowieka w kogoś bezdusznego i brutalnego. Przemiana jego psychiki nastepuje w obecności tajemniczego Indianina, który pomaga mu przebrnąć na drugą stronę życia. Film trudny w odbiorze, ale pełen ukrytego drugiego znaczenia, co nadaje mu wartości samej w sobie.
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Krzysztof Czapiga Więcej o recenzencie
"Truposz", do pewnego stopnia, jest próbą wskrzeszenia westernu. Dalece odmienną jednak od ostatnich dokonań Eastwooda, Jonesa czy Costnera. Jarmusch jak zwykle zrobił wszystko po swojemu. Od porywającej akcji wolał subtelną kontemplację, od szybkich pościgów powolne podążanie, od niezłomnego herosa zagubionego urzędnika itd. Do klasycznych i ogranych schematów delikatnie nawiązuje, igra z ikonografią, tworzy naznaczony autorskim piętnem pastisz. Całemu filmowi nadaje natomiast charakter halucynacji, czy wręcz narkotykowego transu. Tę całą ryzykowną mieszankę ogląda się pierwszorzędnie. Każde ujęcie jest godne wielokrotnego podziwiania i rozgryzania - jak ostatnia scena, w której odpływający na łódce umierający bohater, poprzez opadające powieki, obserwuje typową westernową strzelaninę. William Blake (Depp) przybywa więc do zdeprawowanego miasta, ale nie żeby zaprowadzić porządek - zwyczajnie szuka pracy. Szybko jednak to miejsce opuszcza. Następujące w dalszej kolejności zdarzenia są już jego wędrówką, która ma dalece idące konsekwencje. Następuje głęboka przemiana bohatera - zmienia się w bezlitosnego pogromcę białych osadników. Spotkanie tajemniczej postaci Indianina urasta do rangi symbolu - zderzenia dwóch ras. Tak pokrótce przedstawia się fabuła filmu, ale to nie ona jest najważniejsza. Dla mnie istotniejszy jest klimat filmu. Rzadko się zdarza, aby jakiemukolwiek reżyserowi udało się stworzyć tak niepowtarzalny, niespotykany i oryginalny nastój. Budują go kontemplacyjne zdjęcia i genialna muzyka Neila Younga. Choćby tylko dlatego warto "Truposza" zobaczyć. Jarmuschowi udało się też zatrudnić do swego ryzykownego przedsięwzięcia brawurową obsadę - od gwiazd pierwszego formatu po uznanych aktorów drugiego planu. Każdy z nich, nawet w roli epizodycznej (John Hurt), tworzy zadowalającą kreację i silnie zapada w pamięć. Wszystkie wymienione przeze mnie atuty filmu, są jedynie tylko małą cząstką powodów, dla których warto po "Truposza" sięgnąć. Niech każdy przeżyje go na swój sposób - o to zapewne reżyserowi chodziło.
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Frau Angelico Więcej o recenzencie
Ten film jest po prostu piękny, najcudowniejszy jest w nim niepowtarzalny klimat. Jim Jarmusch musi być geniuszem, skoro stworzył coś takiego. Film przesiąknięty atmosferą tajemnicy, mistycyzmu, czasami lekkiego absurdu. Przepięknym zdjęciom towarzyszy poruszająca muzyka. Tajemniczy William Blake genialnie zagrany przez Deepa. Ten film to arcydzieło.
(2 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
weronika staszewska Więcej o recenzencie
Bardzo lubię ten film. Jest bardzo poetycki w subtelny, nienachalny sposób. Wszystkie kadry przepojone są tą specyficzną atmosferą, której nawet nie potrafię opisać. Pozornie niewiele się w filmie dzieje, niewiele jest również dialogów, przeważają oryginalne kadry ze świetnym tłem muzycznym. Film w konwencji czarno-białej, niezmiernie plastyczny. Johnny Deep jak to Deep - nie zawiódł. To z pewnościa on nadaje filmowi tę przedziwną, trudną do zdefiniowania atmosferę. Film niedopowiedziany, co moim zdaniem jest dużą sztuką. A właściwie to Sztuka.
(2 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
oskar d Więcej o recenzencie
Wydaje mi się, że ten oto film zasługuje na troszkę wyższe noty, bowiem ma on niesamowitą, inspirującą i przejmującą atmosferę. Jim Jarmusch (Je l'adore) przyzwyczaił nas do kręcenia filmów spokojnych, powolnych, w których w jednej scenie gra nie więcej niż dosłownie, kilka osób... "Truposz" w tym względzie niewiele się różni od innych dzieł tego twórcy. Opowiada historię dość niesamowitą. Historię człowieka. Człowieka, który trafił w miejsce, w którym nie powinien się był znaleźć, choć kto wie? Krainę, którą przemierza główny bohater, Jim J. maluje jakby czarną i białą farbą, a ziemię zastępuje dużym dywanem. Dziwny Indianin, nauczyciel Johnny'ego Deppa, to pojawia się w kadrze, to czasem z niego znika. Wszystko to przykrywa kożuch tego szarego nieba, pod którym skrywają się nasze próby odnalezienia siebie.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Filip Bączkiewicz Więcej o recenzencie
Kiedy poznajemy głównego bohatera jest on dobrze ułożonym młodzieńcem, wrażliwym na brutalność tego świata, lecz gdy staje on przed koniecznością ratowania swego życia zmienia się. I to właśnie owa przemiana od niewinności do zbrodni jest tutaj najważniejsza i najciekawsza. Dodam też, że naszemu bohaterowi depczą jeszcze po piętach łowcy nagród, ale jego szanse na przeżycie zwiększają się, gdy spotyka pewnego tajemniczego Indianina, swego przyszłego mentora. Nie jest to może najlepszy film Jima Jarmuscha, ale na szczęście Johnny Depp potrafi ze swej roli wyciągnąć bardzo wiele. Widzowi nie pozwalają nudzić się również zaskakujące zwroty akcji.
(7 z 14 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























