Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Trzy żywoty świętych
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Eduardo Mendoza
- Tytuł oryginału:
- Tres vidas de santos
- Wydawnictwo:
-
Znak
, Luty 2011
- ISBN:
- 978-83-240-1621-1
- Liczba stron:
- 184
- Wymiary:
- 140 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Eduardo Mendoza
Powieść Mendozy to opowieść o ludziach, o świętych nie w religijnym tego słowa znaczeniu, ale noszących ich pewne przymioty, poświęcających życie pewnej, często zwariowanej idei. To zwykli ludzie, niezauważani i niewyróżniający się niczym szczególnym. To, co jest w nich wyjątkowe jest najczęściej niedoceniane i nieakceptowane przez środowisko, w jakim żyją. Są nieprzystosowani. Wykluczeni. Inni. A jednak z pasją i wytrwali w swoim postanowieniu. To właśnie typ bohatera jest łącznikiem trzech opowieści, które opowiada nam Mendoza w swojej najnowszej książce. Nie ma tu nic z hagiografii, cuda się nie zdarzają, wszystko jest z życia wzięte. Każda z tych historii mogłaby wydarzyć się naprawdę. I ta o niezwykle skromnym i cichym Jego Świętobliwości Fulgencio Putucásie, zapomnianym, porzuconym przez rewolucję biskupie, który traci wszystkie tytuły i powoli zamienia się w zwykłego kloszarda. I ta o więźniu, który z kryminalisty staje się autorem poczytnych kryminałów. I Dubslava, swoistego Pana Nikt, który decyduje się na wystąpienie przed gronem obsypanych nagrodami naukowców, by odebrać w imieniu swojej matki nagrodę za całokształt dokonań, którą przyznano dokładnie w dniu jej śmierci. A że bohater ceni absurd, i jego wystąpienie na długo zapadnie w pamięć szanownemu gremium. Mendoza to wirtuoz języka. Każda z opowieści dzieje się w innym czasie, miejscu, ma innego bohatera, a jednak trzy na pozór niezwiązane ze sobą historie uzupełniają się nawzajem i wzbogacają o nowe sensy. Opowiedziane są charakterystycznym dla pisarza gęstym, kipiącym od ironii stylem. Nie chodzi w nich jednak tylko o rozbawienie czytelnika. Humor służy głębszej refleksji, a w języku do życia budzą się niebanalne, wielowymiarowe postaci, które swoimi ułomnościami i natręctwami dodają książce jeszcze więcej kolorytu i zdobywają sympatię, a każda z nich nadawałyby się na głównego bohatera kolejnych powieści Mendozy. Trzy żywoty świętych to kwintesencja pisarstwa Eduardo Mendozy. Proza krystaliczna, przepełniona niebanalnym poczuciem humoru, wzruszająca i skłaniająca do myślenia. Wyjątkowa.
- Trzy żywoty świętych
- Autor:
-
Eduardo Mendoza
Bardzo dobra
(2011-06-08)
Magdalena
Wołowicz
Więcej o recenzencie
„Trzy żywoty świętych” to niewielkich rozmiarów zbiorek, w którym pisarz pomieścił trzy opowiadania pochodzące z trzech różnych okresów jego literackiej kariery. Mendoza we wstępie kokietuje czytelnika, wyznając, że opowiadania nie mają ze sobą związku i można je czytać osobno. Z tym, że są to zamknięte dzieła, stanowiące odrębne teksty, się zgodzę, ale z tym, że nie ma między nimi intertekstualnego dialogu- tu już bym polemizowała, ale o tym za chwilę.
Zwróćmy uwagę na tytuł, który nawiązuje do jednego z najstarszych gatunków literackich - hagiografii. Ale Mendoza nie byłby sobą, gdyby czegoś nie zmajstrował. Bo kimże są owi „święci”? Indiański biskup z opowiadania „Wieloryb”, który stacza się na dno po to, by znaleźć cel swojego życia; człowiek absurdalny-Dubslav, który w jednym dniu dowiedział się, że jego matka-zasłużona okulista, zmarła i w tym samym czasie została wyróżniona Europejską Nagrodą za dokonania Naukowe; Inés Fornillos- nauczycielka literatury w więzieniu, która przyczyniła się do kariery jednego ze swoich podopiecznych. Gdzie więc ta świętość? Aby ją odnaleźć musimy się głębiej zanurzyć w semantykę tego pojęcia, przypomnieć sobie, że świętymi zazwyczaj były osoby wyrzucone na społeczny margines, dziwacy, którzy wierzyli w jakieś abstrakcyjne idee. I tacy są właśnie bohaterowie „Trzech żywotów”. Każda z postaci wykreowanych przez Mendozę ma jakiś cel - biskup szuka swego powołania, Dubslav chce ośmieszyć fałsz intelektualnego światka, a nauczycielka chce zarazić więźniów swą pasją czytania.
Tematyka opowiadań, jak widać powyżej, ma zabarwienie egzystencjalne. Sięgając jednak po książkę Mendozy spodziewałam się językowego humoru, ironicznych komentarzy, dowcipnych dialogów, a tu miłe rozczarowanie. Dlaczego miłe? Ponieważ tym razem hiszpański autor odchodzi od charakterystycznych dla siebie środków wyrazu, ale nadal jawi się jako świetny pisarz panujący nad formą. Nie chcę powiedzieć przez to, że czytałam „Trzy żywoty świętych” z marsową miną, bo są momenty, w których na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Te krótkie prozy różnią się od siebie stylem i długością, ale Mendoza podpowiada we wstępie, że łączy je dyskursywny charakter. I tu się z autorem zgodzę, wszakże dobra literatura powinna zachęcać do dyskusji, zmuszać do refleksji, a „Trzy żywoty świętych” niewątpliwie do takich książek należą.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Majstersztyk!
(2011-03-15)
Czytajka
Więcej o recenzencie
Mendoza po raz kolejny pokazuje Czytelnikom i swoim wiernym fanom jego twórczości swój kunszt pisarski. Trzy żywoty świętych to doskonały kawałek prozy skierowany do każdego, kto potrafi docenić doskonałe poczucie humory autora, jego spostrzegawczość, wysmakowane opisy sytuacji czy konkretnych postaci, jak biskup Fulgencio, jeden z tytułowych świętych, człowiek skromny, prosty, dający dowód tego, że sercem można pozostać kimś wielkim będąc nikim w oczach innych. Wspaniała książka.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Święci?
(2011-03-08)
Ziireael
Więcej o recenzencie
Najnowsza książka Eduardo Mendozy składa się z trzech opowiadań, o których sam autor mówi, że „różnią się długością, stylem, a przede wszystkim celem jaki im przyświecał”. Napisane w różnych momentach życia autora, opublikowane zostały pod wspólnym tytułem „Trzy żywoty świętych”. Jednakże święci w ujęciu Mendozy nie przypominają tych, dobrze nam znanych z hagiografii, postaci świętych. To bardziej ludzie odsunięci na margines, nieprzystosowani lub wyklęci ze społeczeństwa, skupieni na pewnej idei.
Bohaterem pierwszego opowiadania - „Wieloryb” - jest biskup Fulgencio Putucás, który przybywa do Barcelony na Kongres Eucharystyczny. Tu zastaje go wiadomość o rewolucji w jego kraju. Nie ma dokąd wracać. Bez widoków na przyszłość, bez pieniędzy, tuła się po cudzych mieszkaniach i spada coraz niżej – na samo dno.
Drugie opowiadanie - „Finał Dubslava” - to historia młodego człowieka, Dubslava, który nie umie odnaleźć swojej ścieżki. Trafia, dziwnym zbiegiem zdarzeń do Afryki, gdzie obserwuje życie dzikiego ludu. Zostaje stamtąd niespodziewanie wyrwany – prosto na uroczystość wręczenia Nagrody Nobla. Odbiera ją w imieniu swojej, zmarłej niedawno, matki, wygłaszając mowę, która z pewnością zostanie zapamiętana.
Wątek trzeciego opowiadania - „Pomyłka” - to historia nauczycielki literatury w więzieniu. Kobieta, która nie spodziewała się, że ktokolwiek będzie zainteresowany jej zajęciami odkrywa ze zdziwieniem w jednym z uczniów potencjał. Rozwija go więc podsuwając mu lektury. Czy kryminalista może stać się cenionym, poczytnym autorem?
To właśnie, trzecie opowiadanie, podobało mi się z całego zbioru najbardziej. Książkę czyta się dobrze, choć nie jest – w mojej opinii – łatwa. Znając wcześniej jedynie „Prawdę o sprawie Savolty” tego autora, spodziewałam się trochę czegoś innego. Nie jestem jednak zawiedziona. Mendoza pisze w genialny, iście wiruozerski sposób, pełen humoru i ironii. Zdecydowanie staje się jednym z moich ulubionych autorów.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Święte żywoty
(2011-03-03)
LeoniMa
Więcej o recenzencie
Co łączy zdeprawowanego biskupa, syna laureatki prestiżowej nagrody oraz zresocjalizowanego ucznia zniechęconej nauczycielki? Eduardo Mendoza, znakomity hiszpański pisarz, autor „Przygód fryzjera damskiego” sugeruje, abyśmy na bohaterów jego najnowszych opowiadań spojrzeli przez pryzmat świętości, pojęcia już nieco anachronicznego, zużytego i właściwie coraz mniej współgrającego z rzeczywistością XXI wieku. Operując niezawodnym i jak zwykle ciętym humorem, na naszych oczach rozbija pozory. Święci czy nie-święci? Jak zdefiniować świętość? Czy jest w ogóle o czym mówić? Jesteśmy tak samo niejednoznaczni, jak biskup, syn, nauczycielka, sławny pisarz. A oni wcale nie wydają się święci. So do we. Gratuluję Mendozie tytułu. To strzał w dziesiątkę.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji