Koszyk pusty
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 4 recenzji (Dodaj własną)
Paweł Pliszka Więcej o recenzencie
Jeszcze jeden tom i będziemy mówili o cyklu, a mistrz trafi między innych wielkich bohaterów, jak Mock, czy - to może trochę na wyrost - Poirot. Tak, tak... choć ciągle piany jak świnia, jest jednak skuteczny! Łapie tych morderców i już. "Trzynaście" nie jest kontynuacją podyktowaną komercyjnymi przesłankami. Widać i czuć w tej książce, że autor rzeczywiście miał wielką przyjemność z pisania kolejnych przygód mistrza. Kolejny raz poznajemy - nawet jeśli już go znamy - Kraków mistrza. Brudny, pijany, obrzydliwie przepełniony turystami - również tymi z Londynu. Do tego Świetlik dał lwom na pożarcie trochę "nieciekawej" Warszawy (pewnie ożywił tym samym odwieczny spór o "wyższości nad niższością"). Choć mistrz działa powoli, książkę czyta się szybko. Za szybko... Bo potem trzeba czekać, aż MS napisze nową. Z pewnością równie dobrą!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Patrycja Laskowska Więcej o recenzencie
Czy wraz z przeczytaniem "Trzynastu" znika niepowtarzalny smak niespodzianki? Otóż mnie się zdaje, że jednak nie, ponieważ ta książka jest kontynuacją i niejako dopełnieniem poprzedniej, którą autor nazwał "Dwanaście. Do smakoszy kryminału zdecydowanie nie należę, jednakowoż w przygodach mistrza udało mi się rozsmakować. Oczywiście z przymrużeniem oka oraz uśmiechem. Mistrz kojarzy mi się ze Szwejkiem, takim trochę Szwejkiem groteskowym i na miarę czasów uszytym. Wszystko płynie gdzieś obok, on nie wsiada w ten świat, wsiąść nie chce przynajmniej. Nawet wbrew swojej woli zostaje detektywem, i wcale tego nie chcąc - po raz kolejny tylko on poznaje prawdę.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Lidia Szałek Więcej o recenzencie
'A głód liter zawsze miała w sobie' - to o jednej z bohaterek "Trzynaście". To samo można powiedzieć o Świetlickim, który raz jeszcze pokazał, że Kraków można przedstawić w zupełnie innym świetle. Rzeczywistość krakowska (polska) zadziwia i prowokuje do wielu przemyśleń mistrza. Ów czlowiek wydawać się może zagubiony pośród pędzącego świata, do którego zbytnio nie chce należeć, lecz z drugiej strony może prowokować do wielu czynów. Książka wydaje się być błaha i "lekka", niesie ona jednak wiele trafnych spostrzeżeń, z którymi każdy z nas może się identyfikować. Czekam na "Jedenaście"
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Piotr Siwiński Więcej o recenzencie
To już druga historia o mistrzu, a właściwie dalszy ciąg thrillera krakowskiego o mistrzu (takim jakim jest pisanym z małej litery). Dlaczegóż by nie kolejna fenomenalna pozycja, dlaczegóż by nie Świetlickiego proza, bo prozą można to nazwać, w klimacie hejnału granego na olifancie. Dlaczegóż by nie przeczytać jednym tchem i dlaczegóż by nie wracać do lektury nie raz, bo do lektury nie raz wracać się powinno. Dlaczegóż by nie powtórzyć sukcesu "Dwanaście", choć sukces niepowtarzalnie nowy być musi i dlaczegóż by nie czekać na "Jedenaście", które to Autor (taki jaki jest, pisany z wielkiej litery, bo wypada tak napisać) zapowiedział.
(2 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
























