Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Tsatsiki i Mamuśka
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Moni Nilsson
- Tytuł oryginału:
- Tsatsiki och Morsan
- Wydawnictwo:
-
Zakamarki
, Wrzesień 2009
- ISBN:
- 978-83-60963-49-4
- Liczba stron:
- 156
- Wymiary:
- 150 x 200 mm
- Redaktor:
-
Katarzyna Skalska ,
Agnieszka Stróżyk
- Tłumaczenie:
-
Barbara Gawryluk
- Ilustracje:
-
Pija Lindenbaum
- Sprawdź inne tytuły:
-
Moni Nilsson
Tsatsiki to dość niezwykłe imię, ale sam Tsatsiki-Tsatsiki Johansson jest zupełnie zwyczajnym chłopcem. No, może z wyjątkiem tego, że jego mama, zwana czule Mamuśką, gra na basie w zespole rockowym, a jego tata jest poławiaczem ośmiornic, mieszka w Grecji i nawet nie wie o istnieniu swojego syna.
Tsatsiki mieszka w Sztokholmie, ma siedem lat i właśnie rozpoczął pierwszą klasę. A to oznacza, że w jego życiu pojawiają się przyjaźń, miłość, ale też wielki wróg. Poza tym musi coś wymyślić, żeby zalecający się do Mamuśki kolega z zespołu nie został przypadkiem jego nowym tatusiem!
Pierwsza z pięciu książek o Tsatsikim - przetłumaczonych na kilkanaście języków i wielokrotnie nagradzanych, m.in. przez szwedzkie Jury Dziecięce, które trzem z nich przyznało nagrodę za najlepszą książkę roku w kategorii wiekowej 7-9 lat. Nic dziwnego - książki o Tsatsikim czyta się jednym tchem, z uśmiechem na ustach!
Dalsze przygody Tsatsikiego w książce "Tsatsiki i Tata Poławiacz Ośmiornic".
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Tsatsiki i Mamuśka
- Autor:
-
Moni Nilsson
Polecam!
(2009-11-02)
montgomerry
Więcej o recenzencie
Bohaterem książki jest siedmioletni chłopiec Tstasiki - Tsatsiki Johansson. Nosi on bardzo oryginalne imię, ponieważ Mamuśka w chwili jego nadania, myślała o greckim przysmaku. A że ją uwielbiała nadała imię synowi podwójnie. Mamuśka jest nieco zwariowana, robi mocy makijaż, ubiera się w skórę i legginsy i jest basistką w zespole o nazwie Buntownicy. Wraz z Mamuśką i Tsatsiki w domu odziedziczonym po prababci Mamuśki w Sztokholmie, mieszka lokator o imieniu Jens, który jest żołnierzem, ma Harleya i piecze dobre bułeczki. Tsatsiki był dzieckiem miłości miedzy nią a Tatą Poławiaczem Ośmiornic, który obecnie mieszkał gdzieś daleko w Grecji.
Siedmioletni chłopiec właśnie zaczyna edukację i w chwili jej rozpoczęcia odlicza już dni do ferii jesiennych! Tsatsiki zawiera nowe przyjaźnie, broni bezbronnego bezbronnego poniżanego w szkole Willego, bije się ze straszakiem Martenem, zakochuje w Marii Grynwall i ma innych wiele przygód. Interesuje się też życiem prywatnym Mamuśki nie chcąc, aby ta wyszła za mąż a Borówę.
Książka pełna humoru i wielkiego optymizmu. Opowiada o samotnej matce borykającej się z kłopotami małymi i większymi dotyczącymi wychowania synka. Dla dziecka jest mamą przebojową i ukochaną. Z mojego punktu widzenia Mamuśka jest niezbyt dojrzałą osobą. W książce znaleźć również można zaznaczenie, że wartość rozmowy w relacjach pomiędzy rodzicem a dzieckiem jest bezcenna. Mamuśka zawsze ma czas wysłuchać synka. Nie przejmuje się konwenansami i stereotypami. Próbuje też rozwiązywać problemy, doradzać, pocieszać. Z odwagą wkracza do gabinetu dyrektora szkoły, rozwiązuje sprawę z Mortenem, odnajduje jego przyczynę buntu, namawia go również do nauki gry na gitarze. Warto jednak zaznaczyć, że w książce jest wiele zagadnień dotyczących widzenia świata przez np. „rozebrane zabawy”. Autorka nie omija rozmów z dzieckiem na trudne tematy.
Jest to pierwsza z pięciu książek o Tsatsikim. Została miedzy innymi nagrodzona przez szwedzkie Jury Dziecięce, które trzem z nich nadało tytuł książki roku w kategorii wiekowej 7-9 lat. Polecam!
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Duże małe problemy
(2009-10-02)
Be
El
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Bardzo zafrapował mnie tytuł. "Tsatsiki i Mamuśka". Pierwszy człon od razu skojarzył mi się z kuchnią grecką, drugi – z określeniem mamy w półświatku. Zaintrygowało mnie to wszystko. Tstasiki - Tsatsiki Johansson – bohater tej książki – nosi imię bardzo oryginalne, a Mamuśka w chwili jego nadania, miała na myśli właśnie ten grecki przysmak. Tak więc o żadnej pomyłce mowy być nie może, a że potrawa tak bardzo Mamuśce zasmakowała – stąd podwójna wersja. Pomysł niesamowity, prawda? Dalej – Mamuśka – czyli najukochańsza mama na świecie, trochę narwana, z oryginalnymi pomysłami, basistka w zespole rockowym Buntownicy, odważna, wyszczekana, świetnie wychowuje swojego małego syna - bez tematów tabu. To życie pełne miłości i przyjaźni. Samotnie, bo tata, nieznany poławiacz ośmiornic, jest gdzieś daleko, w Grecji. Rzecz dzieje się w Sztokholmie, siedmioletni chłopiec rozpoczął właśnie edukację. Nawiązuje przyjaźnie, pomaga mamuśce, uczy się radzić sobie w życiu. Powiem tak: książka jest niesamowita. I to pod wieloma względami. Pierwsze, co mi się rzuciło w oczy – to wielki szacunek okazany małemu dziecku, dzięki temu, również młodemu czytelnikowi (7-9 lat i zdecydowanie w górę). Ukłon ode mnie w stronę autorki. Drugie – temat. Matka wychowująca samotnie dziecko, bez żadnego jęczenia, pretensji do świata. Nie zwiesza głowy, tylko odważnie i dumnie ją podnosi. Książka pełna optymizmu i humoru. Przykłady, jak wygląda życia malucha w Szwecji. Jak choćby – jedzenie słodyczy tylko w jeden dzień tygodnia, często ryba na szkolny obiad, otwartość dorosłych na problemy dzieci. Po trzecie – wrócę jeszcze raz do humoru: a tego tu naprawdę pod dostatkiem. Humor językowy i sytuacyjny. Nigdy nie zapomnę sceny w gabinecie dyrektora, czy baliku urodzinowego dla dzieci i tańczącej mamy Marii. Nawet teraz, gdy piszę tę recenzję, uśmiech nie schodzi z mojej twarzy. Książka ważna – dla dzieci i dla rodziców. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Ważne przesłanie – dziecko nie potrzebuje drogich ciuchów i zabawek – w domu Mamuśki raczej się nie przelewa. Trzeba z dzieckiem dużo rozmawiać, bawić się, słuchać go, pozwolić mu być sobą i mówić mu prawdę. Książka zdobyła w Szwecji niesamowitą popularność. To pierwsza z pięciu książek o Tsastsikim. Trzem z nich jury dziecięce przyznało tytuł książki roku w kategorii książek dla dzieci w wieku 7-9 lat. I jeszcze jedno – mamuśka to słowo, które może mieć w sobie naprawdę wiele ciepła i miłości. Wszystko zależy tylko od tego, kto i jak je wymawia.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji