Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Turn On The Bright Lights
Średnia ocena z 10 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Interpol
- Firma fonograficzna:
-
Matador
, 2002
- Nr katalogowy:
- OLE545-2
- Sprawdź inne tytuły:
-
Interpol
Jedna z najpiękniejszych płyt wydanych w zeszłym roku za oceanem, bardzo powoli toruje sobie drogę do uszu i serc polskich słuchaczy. To dziwne biorąc pod uwagę artystyczną jakość tego materiału i kult jakim otoczone jest nad Wisłą Joy Division. Turn On The Bright Lights to pełnowymiarowy debiut czwórki młodych Nowojorczyków. Interpol do najmodniejszego obecnie w Wielkim Jabłku stylu grania - surowego, garażowego proto - punka w stylu Velvet Underground, dzięki swym zimnofalowym inspracjom dodali to coś, czego brak wielu promowanym przez wielkie wytwórnie grupom o nazwach zaczynających się na "The" - duszę i prawdziwe emocje. Do głębi poruszająca, mocno melancholijna muzyka i intrygujące, zaśpiewane z prawdziwą charyzmą, wieloznaczne teksty - od pełnego bólu wyznania miłości do rodzinnego miasta (NYC), po schizofreniczną opowieść o polskim rzeźniku Rolandzie (Roland). Płyta kultowa.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Untitled |
|
| 2. Obstacle 1 |
|
| 3. NYC |
|
| 4. PDA |
|
| 5. Say Hello To Angels |
|
| 6. Hands Away |
|
| 7. Obstacle 2 |
|
| 8. Stella Was A Diver And She Was Always Down |
|
| 9. Roland |
|
| 10. The New |
|
| 11. Leif Erikson |
|
- Turn On The Bright Lights
- Wykonawca:
-
Interpol
Dzika melancholia
Hans
Desk
Dekada hip-hopowych, r&b, bosysbanodych i innych zaraz musiała w końcu stworzyć przeciwciała. Stąd światowy rockandrollowy kopniak, którego "reżimowe" media jakoś nie chcą przyjąć do wiadomości. Co ciekawe, dotyka to zarówno lekkostrawnych (choć genialnych) gwiazdorów z The Strokes, jak i wymagających facetów z Interpol.
"Turn on..." nie wciąga od razu. Zwłaszcza, jeśli znamy na pamięć takie perły, jak "Closer" Joy Division czy choćby "Mask" Bauhausu. Patrząc przez pryzmat zimnej fali sprzed prawie ćwierwiecza możemy zwyczajnie przegapić jeden z TYCH albumów, które w zalewie chłamu wnoszą dawno nie słyszaną energię i emocję. Właśnie od Interpolu można zacząć odkrywanie nowej fali rockandrolla - do tego nadaje się idealnie, bo stawia poprzeczkę bardzo wysoko. The Strokes może tu wypaść blado, ale ja bym Juliusza nie przekreślał. Każdy się lubi zabawić, a Strokesi robią to z rozbrajającym wdziękiem. Interpol zaś oferuje nieprawdopodobną klasę. Wymagający album, zarówno dla słuchacza, jak i dla sprzętu. Świetna rzecz. Daję 4,7 pkt na 5, choć Merlin nie pozwala.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
O tej płycie nie da się powiedzieć jednym zdaniem
(2003-11-04)
Arkadiusz
Wojciechowski
Więcej o recenzencie
Jak słuchacie tej płyty, nie gaście światła, nie słuchajcie jej nocą i w depresji, nie zapalajcie świeczek, nie zapadajcie w depresję. Płyta dla wrażliwych, pełna niespokojnych emocji. Coś na długie, jesienne wieczory, niekoniecznie samotne. Warto wsłuchać się w teksty, bo okazują się być najmocniejszą stroną albumu. Muzyka jest tylko dopełnieniem tego Dostojewskiego seansu...
PS. Uważajcie na kierowców (szczególnie na Stellę)!
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji