Tysiąc dni w Orvieto
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 408
Ocena klientów:
Luty 2010 - Kontynuacja bestsellerowych Tysiąca dni w Wenecji oraz Tysiąca dni w Toskanii.
Nowy dom, nowi sąsiedzi, nowy etap w życiu. Marlena i Fernando opuszczają Toskanię, by osiedlić się w sąsiadującej Umbrii. Ich nowy dom to część renesansowego palazzo mieszczącego się w samym sercu...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Tysiąc dni w Orvieto
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Marlena de Blasi
- Wydawnictwo:
-
Wydawnictwo Literackie
, Luty 2010
- ISBN:
- 978-83-08-04416-2
- Liczba stron:
- 408
- Wymiary:
- 123 x 197 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Marlena de Blasi
Kontynuacja bestsellerowych Tysiąca dni w Wenecji oraz Tysiąca dni w Toskanii.
Nowy dom, nowi sąsiedzi, nowy etap w życiu. Marlena i Fernando opuszczają Toskanię, by osiedlić się w sąsiadującej Umbrii. Ich nowy dom to część renesansowego palazzo mieszczącego się w samym sercu prastarego, przepięknego Orvieto. Podupadła ale nadal pełna uroku budowla wymaga gruntownego remontu, w którym nic nie przebiega jak powinno, dostarcza za to okazji do poznania fascynującej historii miasta i jego mieszkańców. Nietrudno się domyśleć, że sąsiedzi amerykańsko-włoskiej pary szybko polubią nowo przybyłych.
Podobnie jak poprzednie książki Marleny de Blasi, Tysiąc dni w Orvieto zawiera wiele smakowitych przepisów na dania z włoskiej kuchni. Gotowanie może być sztuką
i ceremoniałem - ale to nie oznacza, że musi być trudne!
O autorze
Marlena de Blasi - dziennikarka, krytyk kulinarny, autorka prozy wspomnieniowej
o Wenecji, Toskanii i Sycylii oraz trzech książek kucharskich. Z pochodzenia Amerykanka, od kilkunastu lat mieszka we Włoszech. Obecnie wraz z mężem zajmuje się organizacją wycieczek kulinarnych po Toskanii i Umbrii.
- Tysiąc dni w Orvieto
- Autor:
-
Marlena de Blasi
Psychoterapeutyczna książka
(2011-06-12)
mamaartura
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Po przeczytaniu wszystkich trzech części cyklu muszę przyznać, że są to książki psychoterapeutyczne. Zwłaszcza ta ostatnia, w której zdarzyło się nawet, że - jak pisze autorka- "Nie ma pracy. Nie ma domu. Nie ma książki", a jednak "niech życie układa się samo".I układa się, być może dlatego, że ludzie, którzy tak myślą, wierzą w to mocno, ze ono zechce się ułożyć. Jest w tej książce kilka urokliwych momentów- np. gdy Marlena bez wiedzy męża zmienia we Florencji kolor włosów na miedziany i wkłada nową spódnicę, a potem dowiaduje się, ze on widział ją z daleka w mieście, nie poznał, ale wberw własnej woli( wszak myślał, że to obca kobieta) czuł to samo, co wówczas, gdy zobaczył ją pierwszy raz w Wenecji. Zatem - jak konstatuje autorka- wybrał ją znowu.
Albo piękne zdanie" To, kto siedzi przy stole jest ważniejsze niż to, co leży na stole". Mówi to miłośniczka kuchni, kulinariów, ale, jak widać- przede wszystkich ludzi i życia. Bardzo pozytywnie nastrajająca książka, z której wynika, ze życie może być baśniowe mimo trudności i mnóstwa sytuacji irytujących do granic możliwości. Mam wrażenie, że w tej książce Włochy sa tylko tłem. To jest opowieść o ŻYCIU we Włoszech, a nie o życiu we WŁOSZECH- tak własnie rozmieściłabym po jej lekturze akcenty.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Żeby spędzić 1000 wspaniałych dni w Orvieto, trzeba najpierw poczuć zapach 1000 dni przeżytych w Wenecji i Toskanii
(2011-03-18)
Monika
Janus
Więcej o recenzencie
Każda z trzech części powieści Marleny de Blasi jest inna i zarazem podobna. Łączą je aromaty, wino, wspaniałe jedzenie i napotkani ludzie, którzy zostają przyjaciółmi w obcych miejscach i obcym kraju. Pierwsza część (dot. Wenecji) to dla mnie etap "wyczuwania czytelnika", pisarsko nie tak rozwinięta jako część druga - Toskania. Ciałem, duszą jesteśmy dopiero w tej drugiej krainie z Chou - Chou, główną bohaterką powieści. Tę część mam ciągle blisko siebie. Trzecia część (Orvieto) czasami sprawia wrażenie oddzielnie pisanych felietonów. Niemniej zapoczątkowana poprzednimi tomami, zamyka wspaniałą opowieść o tożsamości, różnicach kulturowych i wspólnej miłości do spędzania czasu przy jednym stole.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji