-
-
Above
- Mad Season
-
cena:
24,99
zł
-
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Uh Huh Her
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
PJ Harvey
- Firma fonograficzna:
-
Universal Music Group
, 2004
- Nr katalogowy:
- 9866711
- Sprawdź inne tytuły:
-
PJ Harvey
Uh Huh Her to nowa płyta PJ Harvey, jednej z największych indywidualności współczesnego rocka. Jest to przede wszystkim płyta eklektyczna muzycznie, będąca swojego rodzaju wypadkową całej jej wcześniejszej twórczości. Znajdziemy tutaj zarówno ciężkie i gitarowe, nieco chaotyczne w swojej strukturze utwory (Who The Fuck), jak i fragmenty łagodnego, zaskakującego liryczną melodyką, grania (Shame, It's You). Nad całością dominuje oczywiście głęboki głos PJ Harvey, który z łatwością przechodzi od melodeklamacji do melodyjnego śpiewu, oraz nieco mroczna i refleksyjna poetyka. Wszystkie utwory umieszczone na płycie zostały napisane i wykonane przez samą PJ Harvey. Jedynego wsparcia udzielił jej tylko grający na perkusji i bębnach Rob Ellis. Uh Huh Her to płyta, która rzuca na kolana!
| Posłuchaj utworów: |
MP3 |
WMA |
| 1. Life and Death of Mr Badmouth |
 |
 |
| 2. Shame |
 |
 |
| 3. Who the Fuck? |
 |
 |
| 4. Pocket Knife |
 |
 |
| 5. Letter |
 |
 |
| 6. Slow Drug |
 |
 |
| 7. No Child of Mine |
 |
 |
| 8. Cat on the Wall |
 |
 |
| 9. You Come Through |
 |
 |
| 10. It`s You |
 |
 |
| 11. End |
 |
 |
| 12. Desperate Kingdom of Love |
 |
 |
| 13. Darker Days of Me & Him |
 |
 |
- Uh Huh Her
- Wykonawca:
-
PJ Harvey
U hu ha!
(2009-02-13)
ejem
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
PJ Harvey należy do tego wąskiego grona Artystów, którzy w całej swej karierze po prostu nie wydali słabej płyty. Ba, nie popełnili nawet dzieła średniego czy takiego sobie. Polly po wydaniu tego albumu nie była jednak do końca zadowolona: twierdziła, iż nie ma już nic do powiedzenia i że czuje się wypalona - przez chwilę planowała także zakończenie kariery (dzięki Bogu na nowo odnalazła wenę i chęci tworzenia, czego owocem była genialna „White Chalk”). Osobiście nie śmiałabym polemizować z samą Harvey, jednak dla mnie jej niezadowolenie z tej płyty jest co najmniej niezrozumiałe, bowiem „Uh Huh Her” jest płytą maksymalnie wciągającą. Zaczyna się doprawdy obiecująco – „The Life and death of Mr. Badmouth” to istna rockowa petarda – PJ prezentuje tutaj kwintesencję kobiecego rocka: pełen gniewu wokal, świetna gitarowa solówka no i oczywiście rewelacyjny tekst. Dla wielbicieli tego typu kawałków dobra wiadomość: jest ich więcej – począwszy od „Who the F…?”, poprzez „The Letter”, na „It’s You” skończywszy.
PJ nie byłaby sobą, gdyby zabrakło na jej płycie czegoś spokojniejszego. I tak oto drapieżne, gitarowe utwory mieszają się z nastrojowymi balladami. Do szpiku kości mrozi „The Slow Drug” – minimalistyczne (prawie a-capella) wykonanie naprawdę porusza. Nie inaczej jest z „Shame”, ”Pocket Knife”, ”The Desperate Kingdom of Love” i zamykającym to wydawnictwo „The Darker Days of Me and Him”.
Trudno powiedzieć, czy jest to najlepsza płyta PJ – niewątpliwie jednak jedna z tych, które ostro uzależniają. Ja wracam do niej często i nigdy nie mam dość. Gorąco polecam wszystkim fanom naprawdę porządnej muzyki, natomiast każdemu szanującemu się fanowi Polly Jean, tak jak pozostałe jej krążki - pozycja obowiązkowa!
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Noo!
(2008-03-13)
Jakub
Niewęgłowski
Więcej o recenzencie
Do płyty przystąpiłem z niewielkim w sumie doświadczeniem - PJ Harvey znałem tylko z występu na ostatnich częściach "Desert Sessions" oraz jej ostatniej wg mnie chybionej pod względem konwencji artystycznej płyty "White Chalk". Można powiedzieć, że w świadomości miałem dwie różne odsłony artystycznego image - bezkompromisowe, zadziorne wokale i zabawę podczas współpracy z Joshem Homme'm oraz nieznośnie manieryczne pojękiwanie na "White Chalk". Zachęcony rekomendacją, zapoznałem się z jej starszą płytą i znalazłem tam to, czego chciałem. Już pierwsze takty "Life And Death Of Mr. Badmouth" dały mi poczucie obcowania z prawdziwie rockową energią, która wywołuje gęsią skórkę. Potem przyjemnie gitarowe "Shame", następnie chaos uporządkowany w "Who The Fuck", potem cudownie deliryczno-delikatne "Slow Drug", miniaturka "No Child Of Mine", liryczne "You Come Trough" oraz dwa ostatnie utwory - to to, co - zupełnie subiektywnie - najbardziej cenię w tym albumie.
Wokal dokładnie taki, jaki powinien być - czasami zadziorny, wulgarny, czasem delikatny, efemeryczny - ale bez ckliwości i pretensjonalności vide ostatni album artystki. Świetna płyta!
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji