x

Serwis używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z Polityką Cookies.

Koszyk pusty

Tablet i E-Czytnik w jednym
Bony na zakupy w Merlinie
500 PUNKTÓW DARMOWEJ DOSTAWY
Kalendarze 2015
Zapakuj swój prezent
Napisz do nas Zadzwoń do nas
tel. +48 (61) 628 66 00
fax. +48 (61) 628 61 05

Opis produktu

UniSexBlues

Kasia Nosowska  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

Numer katalogowy: 0522437
nośnik: CD 1 szt.

Materiał na płytę powstawał siedem lat. Kasia Nosowska uznała, iż ścisła elektronika (tak silnie akcentowana na dwóch wcześniejszych wydawnictwach) jest dla niej tematem zamkniętym, zamiast tego proponuje otwartą formułę błyskotliwych piosenek romansujących z inteligentnym popem, r′n′b,... Więcej

Produkt niedostępny
Do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij

- polecamy

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: UniSexBlues

    Średnia ocena 4,75 na 5 z 16 recenzji   (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Kasia Nosowska
    Firma fonograficzna:
    QL Music
    Sprawdź inne tytuły:
    Kasia Nosowska
    Materiał na płytę powstawał siedem lat. Kasia Nosowska uznała, iż ścisła elektronika (tak silnie akcentowana na dwóch wcześniejszych wydawnictwach) jest dla niej tematem zamkniętym, zamiast tego proponuje otwartą formułę błyskotliwych piosenek romansujących z inteligentnym popem, r'n'b, bluesem, rockiem, techno czy reggae. "Ta płyta niesie przesłanie: ktoś, kto lubi muzykę, nie powinien się zawężać do jednego gatunku" - mówi artystka. Album wyprodukował Marcin Macuk (Pogodno), odpowiedzialny również za większości partii instrumentalnych. Na krążku pojawiają się również inni goście, m.in. Yumiko Ishijima (Papaya Paranoia) oraz Stanisław Sojka (w utworze tytułowym).
    Posłuchaj utworów:
    1. Era Retuszera
    2. Grand Prix
    3. Makro
    4. Nerwy i Wiktoriańscy Lekarze
    5. Kasitet Romans
    6. My Faith Is Stronger Than The Hills
    7. UniSexBlues
    8. Metempsycho
    9. Sub Rosa
    10. Simple Present
    11. Poli D.N.O.
    12. Odrobina Dyskomfortu
    13. Karatetyka
    14. Konsorcjum K.C.K

    Recenzje naszych klientów Napisz własną recenzję

    UniSexBlues
    Wykonawca:
    Kasia Nosowska

     Więcej o recenzencie

    Bo to nie tak, nie tak, nie to... ()
    Ocena 3 na 5  

    Ktoś napisał wcześniej, że ta płyta tym bardziej się podoba im częściej się jej słucha. No, cóż, w moim przypadku jest dokładnie na odwrót, od stanu niemal euforycznego po stany mocno średnie. Nie od rzeczy jest tutaj forma wokalna artystki, czy naprawdę nikt nie zauważył, że Noskowska ma kompletnie zryty głos? Wiem, polska Janis Joplin? Ok, ja po prostu nie lubię takiego... śpiewania na siłę. Zresztą, Nosowska w większości nawet nie śpiewa tylko melorecytuje. Z całą resztą też wcale nie jest tak super jak mi się początkowo wydało. Niemal wszystkie utwory są, mówiąc krótko, przekombinowane, przearanżowane, czy jak to nazwiemy, forma skutecznie zabiła treść, naprawdę przydałoby się więcej prostoty, chociażby takiej jak w pamiętnym przeboju grupy Hej pt: "Teksański". Teksty? Przepraszam bardzo ale śmieszy mnie nieco ów "strumień świadomości" zawierający się w zdaniach typu: "Ogół wieńczy dźwięki" czy też "Romanse zamień w kastet" Co to ma być? Poezja? To ja może jeszcze coś podpowiem: "Ucho przyczepione do czoła pełnego absurdu Posejdona" Fajne? To moje, właśnie przed chwilą to wymyśliłem. Mi się wcale nie podoba. Noskowska nie jest ani Osiecką ani Cyganem ani też Wołkiem czy Młynarskim. Jej teksty w większości wcale nie są dobre gdyż pozostają mętne, w rezultacie po którymś już przesłuchaniu płyty, zamiast nucić ją sobie pod nosem, zadawałem pytanie "Ale co ona chciała w tej piosence powiedzieć?" Lubię Katarzynę Nosowską, na tle innych wokalistek, wypada po prostu wdzięcznie, jest ujmująco normalna bez najmniejszej nawet pozy. Tym bardziej szkoda, że płyta "UniSexBlues" taka 100% normalna nie jest.

    (1 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Madam Nosowska pełną klasą! ()
    Ocena 5 na 5  

    Czwarty i jak dotąd najlepszy solowy album Kasi! Całości słucha się z uśmiechem na twarzy. Pozytywne dźwięki w świetnej aranżacji lirycznej. Z pewnością nie zawiedzie oczekiwań fanów Kasi.

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    UniSexBlues zaraża i uzależnia! ()
    Ocena 5 na 5  

    Madame Nosowska spłodziła nową płytę solową zatytułowaną "UniSexBlues". Znajdziemy na niej bardzo różnorodną muzykę. Nosowska przeszła swoistą ewolucję - od rozwrzeszczanej Kasi sprzed lat do dojrzałej Madame (jak się sama podpisuje pod swoimi tekstami). Sam materiał na płytę kompletował się przez 7 lat i bardzo słusznie się stało, że ujrzał światło dzienne w postaci 14 piosenek. Każda z nich jest jak brylant w bransolecie, która jest klasyczna i prosta, a jednak zachwyca. Po prostu. Słuchając płyty doświadczamy ciekawego zjawiska, polegającego na połączeniu piosenki łatwej, lekkiej i przyjemnej z głęboką, poetycko wręcz zakodowaną treścią. Nosowska nie tylko śpiewa, operując swym głosem jak ciekawym instrumentem muzycznym, ale jest też autorką prawie wszystkich tekstów. Nawet jeśli za pierwszym razem dźwięki z płyty nie trafią od razu w czułe miejsce słuchacza, to następnym razem zaczynają podejrzanie wibrować w uchu i stamtąd już wędrują do samego środka głowy - niejednokrotnie powodując trwałe uzależnienie. Dla kolekcjonerów gadżetów nie lada gratką będzie już samo opakowanie płyty, przygotowane w formie kartonowej książeczki, którą wielu z nas skojarzy z bajkami z dzieciństwa. Preludium do wrażeń towarzyszących wsłuchiwaniu się w słowa Kasi stanowią podziękowania wydrukowane na ostatniej stronie książeczki. Płyta "UniSexBlues" jest bardzo dynamiczna - mamy wrażenie, że za każdym razem jest inna. Już myślisz, że wiesz, co autorka miała na myśli, a tu niespodzianka - nowe skojarzenia, nowe treści, które z niespotykaną zręcznością (a wręcz lekkością) zakodowała autorka w każdym magicznym kawałku. Zabawa słowem jest wielką i niekwestionowaną wartością dodaną, a samą płytę odbiera się bardzo przyjemnie. Głównie dlatego, że nie jest wydumana. To po prostu samo życie! Nosowska opowiada o fizycznej i duchowej sferze istnienia, trafnie celując w sedno sprawy. "Łykam plankton obietnic, tragicznie miękka, ciało gnę z rozkoszy niemal drętwe" - oto rozpalona kobieta niewolniczo uzależniona od swojego kochanka. Ale ta sama kobieta zna też smak goryczy - "Złam to serce na pół, przeżuwaj i spluń, niech resztki spłucze deszcz". Na szczęście całość produkcji Nosowskiej przesyła zdecydowanie pozytywne treści. "Ze świata wszystko chcę, albo nie chcę nic wcale" - pojawia się niczym stare powiedzenie "wóz albo przewóz". Największym klejnotem jest jednak piosenka "Makro", która w skrócie obrazuje maksymę "jak szaleć to szaleć". "Makro" to swoisty koncert życzeń, których często sami nie potrafimy wypowiedzieć na głos. Na szczęście zrobiła to za nas Madame: "Magazynów możliwości i cystern z rozkoszą. Karton z niespodzianką, nie pudełko jak dotąd". A w refrenie uspokaja nasze ewentualne wyrzuty sumienia: "Chcieć ciut więcej żaden wstyd&". Panie i Panowie - przed wami Madame!

    (5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Tak samo świetna, jak zawsze ()
    Ocena 5 na 5  

    Nie zwykłam wypowiadać się na forum, ale tej płyty nie sposób nie zrecenzować. Dla mnie wspaniała. Tak trzymaj Kasia!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Płyta jest super! ()
    Ocena 5 na 5  

    Z każdej płyty, na której słychać charakterystyczny głos Kasi Nosowskiej powiewa świeżością. Na tej płycie zdecydowanie najlepszym kawałkiem jest "Era Retuszera", do którego powstał bardzo fajny teledysk. Wokalistka przyznaje w jednym z wywiadów, że jest to jeden z niewielu teledysków, który jej się podoba. Kasia Nosowska nie jest też plastikową lalą, która udaje kogoś innego. Jest po prostu sobą i dzięki temu jej płyty są sprzedawane w sporej ilości. Nosowska przyciąga rzeszę fanów jak magnez swoja osobowością i płytami z naprawdę dobrą muzyką.

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Koniecznie trzeba znać ()
    Ocena 5 na 5  

    Jeśli lubi ktoś dobrą muzykę, nie szufladkując jej, to ta płyta jest idealna. Na pewno to jedna z lepszych polskich płyt w ciągu kilku ostatnich lat. Kasia jak zawsze trzyma poziom i w chwili obecnej nikt z Polski nie jest w stanie nagrać tak dobrej płyty.

    (4 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Rewelacja, aż dziw bierze że taka płyta się ukazała ()
    Ocena 5 na 5  

    Kasia kojarzy się genaralnie z kultową grupą "Hey". Jej pierwsza płyta solo z 1996 roku "Puk.puk" odnosła umiarkowany sukces komercyjny! Jednakże Kaśka z Banachem pokazała inną stronę muzyki... tę lepszą. Następnie pojawiła się "Milena" bardzo dobra -płyta, tak samo jak Suhi z 2000 roku, w których i Smolik maczał palce! I teraz po siedmiu latach UNISEXBLUES! Najlepsza z dotychczasowych. Rewelacyjne teksty, świetne melodie i cała harmonia płyty, której nie da się zakwalifikować do określonego gatunku! Bardzo dobry pierwszy singiel Era Retuszera, ale na longplayu znajdziemy takie perły, jak KASITET ROMANS, MAKRO, KARATETYKA czy ODROBINA DYSKOMFORTU. Rok 2007 jak kiedys 1997, vide. DZIECKO EDYTY BARTOSIEWICZ, przyniósł płyte dekady! Barwo dla Macuka i Madame.

    (3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Dla mnie bomba!!! ()
    Ocena 5 na 5  

    Chciałam powiedzieć, że mam 30 lat i od jakichś 14 lat słucham Kasi i HEY. Bywam na koncertach - dla mnie zawsze nieppowtarzalne. Ostatnia płyta Kasiu super a "UniSexBlues" inny - okdlotowy. Czekam na jeszcze więcej!

    (2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Po prostu rewelacja! W każdej sekundzie ()
    Ocena 5 na 5  

    Ta płyta zwaliła mnie z nóg. Nie wiedziałem, że można nagrać tak żywą, energiczną, trochę melancholijną płytę. Mogę ją polecić na każdy nastrój. Świetnie komponuje się z polską rzeczywistością. Brawo! To prawdziwe polskie brzmnienie. Nie to co Gosia Andrzejewicz czy Verba. W Polsce potrzeba więcej takich artystów. Miejmy nadzieję, że coś się ruszy na naszym beznadziejnym rynku fonograficznym.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Garażowe brzmienie ()
    Ocena 3 na 5  

    Trzecia solowa płyta Kasi Nosowskiej pt. "UniSexBlues" to dzieło patologicznie piosenkowe a przez to trochę niedopracowane i jednowymiarowe. Materiał muzyczny nie do końca jest w stanie zarazić słuchacza swoją mało skonkretyzowaną melodią, podkoloryzowaną jedynie szarymi odcieniami człowieczej rzeczywistości. Ten album brzmi niestety jakby zapomniano dodać do niego głównego składnika, nadającego całości wyrazistego kształtu i powodującego głębsze zasłuchanie się w tych utworach. Brzmi on jakby była to wersja demo, którą trzeba jeszcze uzupełnić odrobiną aranżacyjnej przyprawy. Czasem to "garażowe" brzmienie ogranicza wręcz odbiór skądinąd świetnych tekstów. Aż prosi się, aby takie piosenki jak "Sub Rosa" czy "Simple Present" powlec bardziej przyjazną artystyczną powłoką. Niestety, niewykończenie muzyczne tego krążka powoduje powstawanie nieprzyswajalnych, irytujących dziur w niektórych kompozycjach. Takim przykładem może być singlowa, odpychająca swoją fizycznością "Era retuszera" lub mocno rozchwiany "Poli D.N.O.". Na szczęście są również momenty wciągające, modlące się o dłuższe przetrwanie. "Karatetyka" jest taką obronną tarczą przed serią wcześniejszych samobójczych strzałów, ślepymi muzycznymi mirażami. Pochłaniać mogą jeszcze "Makro" oraz "Nerwy i wiktoriańscy lekarze", nawiązujące delikatnie do ambitnego, elektronicznego brzmienia wydanej siedem lat temu płyty "Sushi". Jednak to ciągle mało, gdyż ciężko jest strawić resztę. Daleko temu krążkowi do rewelacyjnej "Mileny", połykającej słuchacza swoją intymną wyrazistością. Trochę szkoda, że pomysł nagrania tej płyty z żywymi instrumentami "spalił na panewce", bo można było wydusić z tego materiału coś więcej. Tym bardziej, że kilka idei pojawiających się gdzieniegdzie jest rewelacyjnych. Jak chociażby śpiew Kasi Nosowskiej w "Metempsycho" rozwinięty przez gościnny udział Yumiko Ishijima.

    (7 z 18 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Pokaż wszystkie recenzje (16)