Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Urania
Średnia ocena z 7 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Jean-Marie Gustave Le Clezio
- Wydawnictwo:
-
Państwowy Instytut Wydawniczy
, Październik 2008
- ISBN:
- 978-83-06-03171-3
- Liczba stron:
- 240
- Wymiary:
- 200 x 130 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Jean-Marie Gustave Le Clezio
Urania to mityczny świat powstały w wyobraźni małego chłopca. Kiedy ów chłopiec dorasta, odwiedza Meksyk, by jako geograf odbyć badania czarnych wulkanicznych ziem. Wówczas marzenie o Uranii powraca. Daniel spotyka Metysa, od którego dowiaduje się o tajemniczym miejscu Campos, zamieszkanym przez ludzi żyjących w harmonii z naturą. Narasta w nim pragnienie poznania tego miejsca.
Tak zaczyna się niezwykła opowieść o Campos, gdzie dzieci nie chodzą do szkoły, ale uczą się życia, nie znają prawideł matematyki, ale poznają prawdę. Mieszkańcy Campos nie używają pieniędzy, zaufanie, miłość zastępują im prawo. Nie mają religii, a może wszystko jest dla nich religią. Campos to przywołany duch dawnych społeczności Michoacanu, uporczywa próba urzeczywistnienia indiańskiego snu na obrzeżach wielkich plantacji. Próba od samego zarania skazana na niepowodzenie. Sen śniony w świecie, który nie śni, który w zuchwały sposób stawia opór marzeniom.
- Urania
- Autor:
-
Jean-Marie Gustave Le Clezio
Mało magiczna ta "Urania"
(2009-05-06)
Book z nami
Więcej o recenzencie
Dawno tak źle nie czytało mi się współczesnej książki. Le Clezio, zeszłoroczny noblista, pisze w "Uranii" o sprawach niezaprzeczalnie ważnych i ciekawych, ale takim językiem, że człowiek grzęźnie w połowie i z trudem dobija do ostatniej strony.
Problem w tym, że historia, która miała mnie wciągnąć i poruszyć, jest napisana niezwykle prosto i bez emocji. Kuleje struktura opowieści: na żadnym wątku autor nie skupia się wystarczająco długo, by wciągnąć czytelnika, a zamiast tego skacze od postaci do postaci, rzadko kiedy wybijając się poza utarte schematy. Mamy więc szlachetnego geografa, kontrastującego z zaślepionymi władzą naukowcami, dziewczynę zmuszaną do prostytucji, agresywnego rewolucjonistę i szereg innych bohaterów żywcem wyjętych ze Słownika motywów literackich. Banalne to i niczym nieuzasadnione.
Naprawdę szkoda, bo sam pomysł książki zasługuje na znacznie lepszą oprawę literacką. Opowieść o Campos, współczesnej Utopii, o jej mieszkańcach, którzy zostali wygnani i w szarej rzeczywistości stopniowo tracą magię własnej społeczności, mogłaby naprawdę poruszać, gdyby nie Le Clezio, który zrobił wszystko, by pozostawić obojętnym. Interesujący wątek Uranii wymieszał z kilkoma innymi, co niestety nie zrobiło dobrze końcowej potrawie. Zabrakło tej świeżości i wyrazistości, jakie czuć choćby w książkach innego współczesnego noblisty, Orhana Pamuka.
Jestem rozczarowany i mam nadzieję, że wśród owoców twórczości Le Clezio trafiłem na jedyne zgniłe jabłko. Dobry pomysł to jeszcze nie dobra książka. Lepiej o "Uranii" posłuchać niż ją czytać.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Meksyk udręczony
(42/2008)
Marcin
Sendecki
"Przekrój"
Więcej o recenzencie
Le Clézio po raz kolejny zajmuje się dobrze sobie znanym Meksykiem, dając coś pomiędzy obrazkiem rodzajowym z wątkami krytyki społecznej a filozoficzną powiastką o wielokulturowym posmaku.
Nie ulega kwestii, że całkiem ładnie jest to napisane (choć zdarzają się też fragmenty wysoce pretensjonalne), ale poza garścią smutnych oczywistości niewiele z tej historii wynika. Mamy tu zatartą przedkolumbijską tajemniczą wspaniałość, przeraźliwą nędzę i brutalność feudalnego kapitalizmu, skazane na porażkę działania rewolucyjne i krótkie dzieje utopijnej wspólnoty próbującej znaleźć dla siebie miejsce poza prawem i obyczajem współczesnego świata. To właśnie Campos, przedziwna osada, którą fascynuje się główny bohater – francuski geograf z misją badawczą w Meksyku – zdaje się ilustrować zarówno bezwyjściowość sytuacji, jak i przeciwną rozsądkowi nadzieję na powrót do bytowania w harmonii i pokoju.
Domyślam się, że wielu czytelników może być książką Le Clézia poruszonych, lecz mnie „Urania” pozostawiła obojętnym – za co, oczywiście, solennie przepraszam. A że mnóstwo jest w tej książce wpatrywania się w niebo, gwiazd i gwiazdozbiorów, wypada się wytłumaczyć z aż czterech „Przekrojowych” gwiazdek, którymi ją opatruję. Po prawdzie, powinny być trzy (czyli „może być”), ale cztery to tyle, co „warto”, a warto zobaczyć, co się obecnie podoba szwedzkim akademikom, choćby i po to, by nie robić sobie wielkich nadziei na przyszłość.
(3 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Niełatwo oceniać noblistę...
(2008-10-22)
mymy
Więcej o recenzencie
Niełatwo oceniać noblistę. Nagroda wystawia świadectwo. Najwyższej noty. Nagroda zobowiązuje. Autora. Ale i czytelnika. Do pochwał. Podziwu. Krytyków, do krytyki. Ale myśl na temat każdej książki, podziwianej czy pogardzanej, nagrodzonej czy nie, powinna być wolna. Uczucia, które budzą się w nas podczas czytania również. Urania to książka o marzeniu. Niespełnionym od tysięcy lat. Idealnym świecie, którego istnienie nie jest możliwe. Urania to książka o rzeczywistości - ponurej, zagmatwanej, wykańczającej, degradującej. Urania to zestawienie dwóch mitów, z których żaden nie pokazuje prawdy o otaczającym nas świecie. Kontrasty ukazują, ale nie są właściwością życia. Urania to książka drogi. Podróży do Meksyku, podróży do Campos, do własnych przekonań. Le Clezio tęskni ze wszech miar. Za mityczną, harmonijną krainą, za dawną kulturą Meksyku, za ludźmi, którzy pragnęliby odwrócenia historii, za sprawiedliwością ziemi i nieba. Za miłością. Miłością do kobiety zrodzoną ze wzruszenia, cierpienia, współczucia.
Historia przedstawiona przez noblistę nie jest nowa. Podobnie jak sposób jej przedstawienia. Czy Campos wioska spokoju i harmonii olśniewa? Inspiruje? Zmusza do zastanowienia? To odpowiedź każdego, kto sięgnie po książkę noblisty.
Le Clezio czuje. Czuje człowieka, meksykańską przyrodę, słabości. Potrafi przenikać, opowiadać rzeczywistość. Kreować świat. Warto przeczytać. Bo klimat, bo język, bo szczerość. Warto choćby dlatego, że książka została uhonorowana tegorocznym Noblem.
(11 z 16 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji