Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Uratuj mnie. Opowieść o złym życiu i dobrym psychoterapeucie
Średnia ocena z 8 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Rachel Reiland
- Tytuł oryginału:
- Get me out of here. my recovery from borderline personality disorder
- Wydawnictwo:
-
Media Rodzina
, Maj 2006
- ISBN:
- 83-7278-192-3
- Liczba stron:
- 368
- Wymiary:
- 145 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Rachel Reiland
Pograniczne zaburzenie osobowości. "Co to, do diabła, takiego?" - wściekała się Rachel Reiland, kiedy znalazła tę nazwę w papierach, które dostała, opuszczając szpital psychiatryczny. Miała wtedy dwadzieścia dziewięć lat, męża, dwoje dzieci i pracował jako księgowa. Wkrótce okazało się, że ta diagnoza pomogła wyjaśnić jej wcześniejsze niekonwencjonalne zachowania, takie jak wybuchy gniewu, próby manipulowania innymi, myśli samobójcze, a także używanie narkotyków, anoreksję i częste zmiany partnerów seksualnych.
Rachel Reiland z zaskakującą szczerością opowiada, co oznacza i jak wygląda "od środka" choroba psychiczna. Pokazuje, jakie ona miała szczęście, zostając pacjentką znakomitego psychoterapeuty. Jest to niezwykle poruszająca, ale jednocześnie przynosząca nadzieję historia - Rachel dzięki intensywnej terapii i wsparciu najbliższych zdołała pokonać tę bardzo poważną chorobę.
- Uratuj mnie. Opowieść o złym życiu i dobrym psychoterapeucie
- Autor:
-
Rachel Reiland
Borederline to nie choroba ale fatalni rodzice w tle
(2011-03-31)
Zofia
Żuczkowska
Więcej o recenzencie
Nie zgadzam się z przesłaniem tej książki - że borderline to "ciężka choroba" psychiczna. Borderline - to zwykle symptomy stresu pourazowego, zaniedbań i braku - od najwcześniejszych chwil życia, nawet jeszcze w okresie prenatalnym - bliskiej więzi z matką i ojcem, a często też efekt nadużyć i wykorzystania dziecka. Człowiek, który to przeszedł (jestem w "klubie") - tak na prawdę nie wie kim jest - skoro w najważniejszych latach kształtowania mózgu - w dzieciństwie - nie dostał odpowiedniego wsparcia aby mógł wyrazić swoje uzasadnione trudne emocje i poznać swoje potrzeby - bo przecież "dzieci i ryby głosu nie mają" - skąd ja to znam!? A wy? Proponuję ekspertom od "borderline" poczytać książki Alice Miller. Będziecie wiedzieć jak się rodzi borderline i co robią z nami nie tylko rodzice ale też niektórzy "dobrzy terapeuci". To "choroba" na którą cierpi moim zdaniem ok. 80 proc. albo i więcej polskiej populacji maltretowanych w dzieciństwie - takie są statystyki dotyczące tej "metody wychowawczej". Dzisiaj wiele z tych osób, dorosłych już (choć chyba jeszcze ze strachu niedorosłych!) boi się o tym mówić i dotrzeć do głębi swojego dziecięcego bólu i oburzenia. To trudna droga - zmierzyć się z prawdą - ale nie ma innej. Łatwiej ukryć się za diagnozą i trwać w swoim nie przeżytym dzieciństwie. Z drugiej strony – jak niejasno widać w "Uratuj mnie" - warto szukać na prawdę dobrych "terapeutów". W Polsce też jest ich co najmniej kilku - i to niekoniecznie tych z górnej półki - ale takich, którzy wiedzą co robią. Jeszcze raz odsyłam do książki A. Miller – np. "Twoje ocalone życie" - po wskazówki - jak ich szukać.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Krzyk duszy, niemoc ciała
(2006-06-21)
Marzena
Kowalska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
BPD, to pograniczne zaburzenia osobowości. Choroba, która dotyka ludzi w młodym wieku, od której sami lekarze psychiatrzy i terapeuci uciekają. Dobrze wiedzą, że z tak przebiegłym i nieobliczalnym schorzeniem, nawet często nie warto się mierzyć, bo może obrócić się przeciwko leczącemu. Lekarz zbyt często przegrywa, choć to tylko takie "dziwne zachowanie". Chory raz jest wesoły, by zaraz stać się studnią smutku, raz wpada w szał twórczy, potem znowu w furię... przechodzi często przez bulimię i anoreksję, ma niską samoocenę. Żyje, często nie wiedząc, nie rozumiejąc, co go tak naprawdę trapi, co się z nim dzieje.
Ta książka, to prywatna opowieść, pamiętnik i rozmowa w jednym, monolog i dialog dwóch dusz, chorej i zdrowej, które umieszczono w tym samym ciele. Historia młodej kobiety, matki, żony, nauczycielki, która pewnego dnia znalazła się w szpitalu psychiatrycznym z wyrokiem. Wyrokiem, który nagle wyjaśnił jej dziwne postępowania z czasów dzieciństwa i okresu dojrzewania. Opisem walki, w której odnosiła jedno zwycięstwo, by zostać pokonaną kilkakrotnie. Przez siebie samą...
Trudno oceniać fabułę czy też stylistykę tak prawdziwej, biograficznej przecież treści, tym bardziej, gdy jest ona przepojona takim bólem, niezrozumieniem. Dlatego nie jestem się w stanie tego podjąć, ale wiem jedno. Ta historia może wiele wyjaśnić rodzicom. Pozwolić im przestać patrzeć na innych, a zauważyć i pozwolić sobie samym zrozumieć, że to właśnie z ich pociechami dzieje się coś złego. Nie zamykać oczu, nie zaprzeczać ciągle... lecz przyznać się, często najpierw samym sobie, że ich dziecko jest chore. Na pewno to książka dla cierpiących rodzin, ale nie dla samych chorych. Nie dla naszej, polskiej rzeczywistości. Zbyt bajkowa, zbyt idealistyczna w opisach leczenia, w odnalezieniu idealnego terapeuty, nie martwieniu się o stronę finansową kuracji. Dobrze wiem, że w Polsce, chorzy psychicznie to wciąż wymysł albo nawet... opętanie. Tak, właśnie z takim określeniem, oraz słowem "wiedźma", brzmiącym jakby prosto z Salem, ostatnio się zetknęłam. I to kiedy? W XXI wieku? Cóż za ironia! Czyżbyśmy naprawdę aż tak się uwstecznili? Możliwe. Tym bardziej warto sięgnąć po taką literaturę. Na pewno nikogo nie znudzi, przepojona tak prawdziwą "sensacją" i "obyczajowością", treścią, która niestety... może przydarzyć się przecież każdemu z nas.
(7 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji