Koszyk pusty
Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...
-
- Świadectwo
- Stanisław Dziwisz
- cena: 26,99 zł
-
- Z pamiętnika niemłodej już mężatki
- Magdalena Samozwaniec
- cena: 38,49 zł
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 2 recenzji (Dodaj własną)
Piea Więcej o recenzencie
Bardzo fajna książeczka i do pośmiania i do zadumy. Nie jest to typowa biografia autorki, a raczej taki wycinek jej wspomnień. Czyta się to oczywiście jednym tchem. Jak erkaem - w takim bowiem tempie jest opowiadana. Słynne "Nie przeproszę" - Jurandota, przywodzi na myśl Hankę taką, jaką zna ją cała Polska. Hanka wspaniała, niezastąpiona, to już niestety epoka, która odeszła i nie zostawiła nam takich następców estrady.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Marta Kosek Więcej o recenzencie
Z wielką przyjemnością zaczęłam czytać książkę "Uśmiech w kapelusz" i nagle złapałam się na tym, że próbuję ją czytać coraz szybciej i szybciej, zamiast smakować i cieszyć się każdym słowem, pędzę dalej i dalej. Dlaczego? Myślę, że zaraziłam się stylem od autorki, która kilka razy podkreśla, że jednym z jej atutów było szybkie mówienie. Czasami zresztą niektórzy byli z tego niezadowoleni, jak stara Polonia gdzieś w Ameryce, która nie potrafiła zrozumieć, co Bielicka mówi (choć cieszyła się, że w ogóle słyszy polską mowę), albo autorzy jej tekstów, którym płacono za minutę mówionego tekstu na estradzie i którzy tak apelowali do aktorki: "Ty posłuchaj, jak robi to Irena Kwiatkowska. My jej napiszemy na dziesięć minut, a ona mówi piętnaście. Tobie zaś napisze się na piętnaście, a ty mówisz osiem. Czy wiesz, ile my tracimy? Każda minuta to przecież pieniądz". Ale Hanka Bielicka wiedziała co robi. "Koleżanki często pytały: - Pani Haniu, jak to jest, że gdy pani recytuje 'Nie przeproszę' to ludzie się śmieją, a gdy my - to nic, cisza. - Tajemnica tkwiła w tym, że ten utwór trzeba było mówić bardzo agresywnie". I tak ta gwiazda estrady mówiła swoje teksty - bardzo szybko i bardzo agresywnie i była w tym bardzo dosadna, ale nigdy nie wulgarna. W swojej książce nie jest dosadna, ale ciepła i pełna pogodnego humoru. O nikim nie mówi źle, raz tylko stwierdza, że do kogoś ma żal o coś. Poza tym przeważnie ta książka to poemat dziękczynny na cześć wielu dobrych ludzi, z którymi aktorka się spotkała w swoim życiu i których próbuje "ocalić od zapomnienia". Myślę, że wszyscy, którzy sięgną po tę książkę, na pewno nie zapomną o takich osobach jak Jerzy Jurandot, Jerzy Duszyński, Ludwik Sempoliński, Kazimierz Brusikiewicz i wielu, wielu innych. W czym tkwi sekret wielkiej popularności Hanki Bielickiej? Chyba w tym, że wiedząc, że "na estradzie aktor musi być zawsze młody, żwawy, wesoły i pełen optymizmu", bo "smutku ludzie mają dosyć na co dzień", całe życie starała się być właśnie wesołą i pełną optymizmu, żartowała z samej siebie i zawsze przygotowywała się perfekcyjnie do każdego spotkania z widzami, nawet jeśli chodziło tylko o wyjście na spacer w jakimś kurorcie. "Duch jest w ludziach najważniejszy. Gdy go braknie, upadają armie, a nawet narody. I dlatego trzeba tego ducha ratować. Uznałam, że oznacza to także ratowanie polskiego poczucia humoru i dlatego całe życie poświęciłam temu, żeby Polacy nie zapomnieli się śmiać i żeby byli dla siebie bardziej życzliwi". Myślę, że naprawdę miała sukcesy na tym polu i mam nadzieję, że długo jeszcze będziemy ją pamiętać, mimo że odeszła. Na koniec chciałam jeszcze dodać, że wspomnienia Hanki Bielickiej opracowała Maria Sondej. Nie wiem, jak wielka była jej rola, ale książka jest naprawdę dobrze zbudowana, nie jest to typowa biografia, ale trochę jakby wypowiedź aktorki, wspominającej różne wydarzenia ze swojego życia, niekoniecznie w porządku typowo chronologicznym. Sama gwiazda dziękuje pani Marii Sondej za jej pracę, bo "mówienie i pisanie - to dwie różne sztuki". Prawdopodobnie zatem tej redaktorce zawdzięczamy, że książkę tak dobrze się czyta, że nie ma w niej żadnych zgrzytów...
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
























