Australia, Perth. Eryk Zondag, przechodzący kryzys wieku średniego krytyk literacki, decyduje się wziąć udział w niezwykłej grze terenowej, której uczestnicy mają za zadanie odnaleźć ukryte w różnych punktach miasta anioły. Eryk znajduje wszystkie. Jednym z nich jest Alma.
Alma i Almut przyjechały do Australii po tym, jak Alma została zgwałcona. Zafascynowane sztuką i kulturą Aborygenów zawsze marzyły o takiej podróży. Rzeczywistość okazuje się jednak trudna do zaakceptowania, nieznośnie przyziemna i daleka od wyobrażeń. Upadają kolejne mity, a przyjaźń dziewczyn zostaje wystawiona na poważną próbę.
Kilka lat później. Eryk w drodze do spa rozmyśla o swoim życiu, kondycji współczesnej literatury holenderskiej i o nieudanym związku ze sporo młodszą kobietą. W sanatorium, w którym regularny i uporządkowany rytm dnia miał przynieść spokój jego duszy, znowu spotyka Almę...
Noteboom poetyckim językiem opowiada o dojrzewaniu, o trudnej konfrontacji marzeń z rzeczywistością i o tym, co z takiego zderzenia pozostaje.
Opowieść z pograniczu jawy i snu, zawierająca cząstkę magii, duchowości, poezji, ale i też bolesnej realności. Polecam!
(2012-02-10)
kasandra85
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Kiedy tylko w zapowiedziach zobaczyłam książkę holenderskiego pisarza Ceesa Nootebooma „Utracony raj”, od razu zaintrygował mnie ciekawy opis, tytuł oraz okładka. Nie czytałam jeszcze żadnej jego książki, więc tym bardziej chciałam poznać twórczość autora, który oprócz pisania prozy i poezji jest również zapalonym podróżnikiem. Czy książka przypadła mi do gustu? O tym za chwilę...
Niezwykle trudno opisać treść tej powieści, ale spróbuję rzucić światło na fabułę. Poznajemy dwie przyjaciółki, zupełnie różne pod względem charakterów a jednak mające ze sobą coś wspólnego. Alma to typ wrażliwej, zamkniętej w sobie i doświadczonej przez los kobiety, Almut natomiast to twarda sztuka mocno stąpająca po ziemi. Obie bohaterki zafascynowane są kulturą i niezwykłością Australii i obierają ją na cel swojej podróży. Wyruszają pełne marzeń, oczekiwań i planów jednak rzeczywistość często jest odmienna od wyobrażeń. I tak właśnie było w tym przypadku. Na dodatek czas ten okaże się też niełatwą próbą dla ich przyjaźni. W całą opowieść wpleciono także losy Erika Zondaga, krytyka literackiego, który ma już dość szarzyzny swojego życia i nijakości swojego obecnego związku. Ścieżki Almy i Erika nieoczekiwanie się krzyżują... Co z tego wyniknie? Z pewnością pozycja ta zaskoczy Was nieszablonowymi rozwiązaniami:).
Książka zrobiła na mnie duże wrażenie. Przede wszystkim jest to zasługa minimalistycznego stylu, oryginalnej fabuły, ciekawych bohaterów, wszędobylskich tajemnic oraz przede wszystkim symboliki. Zanim rozpoczęłam przygodę z tą książkę nie bardzo wiedziałam czego się spodziewać. Intuicja podpowiadała mi jednak, że jest to pozycja, której warto poświęcić swój czas i szybko podczas czytania okazało się to prawdą. Początkowo jednak dość trudno było mi się wdrożyć w opisywaną historię, ale im dalej, tym całość wydawała mi się bardziej przejrzysta i zrozumiała. Piękny poetycki język, metafory, świat artystyczny i duchowe przesłanki dodały opowieści rumieńców i bardzo ją wzbogaciły. Podczas lektury nasuwają się także liczne pytania, sporo refleksji i przemyśleń oraz cała masa emocji. Nie sposób się od niej oderwać.
„Utracony raj” to niewielkich wymiarów, niepozorna książka, która zawiera w sobie wiele wartości, ale też i sporo zagadek. To lektura z pograniczu jawy i snu, zawierająca cząstkę magii, duchowości, poezji, ale i też bolesnej realności. Wszystkim czytelnikom pragnącym poznania oryginalnej, nietuzinkowej pozycji polecam tę niezwykłą powieść. Jestem przekonana, że nie będziecie zawiedzeni. Pozdrawiam!
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji