Płyta godna polecenia
(2007-10-02)
Aleksandra
Basińska
Więcej o recenzencie
Bjork jest swego rodzaju fenomenem. Ta islandzka wokalistka w ciągu trwania swej kariery zaskakiwała coraz to nowymi metamorfozami, niczym kameleon zmieniając styl oraz brzmienie swojej muzyki. Każde jej wcielenie zaskakiwało czymś nowym i oryginalnym. Album "Vespertine" z 2001 roku należał do Bjork - Królowej Śniegu. Tym razem artystka ukazała nam swoje spokojniejsze oblicze, tworząc chyba najbardziej osobiste z wszystkich swych dzieł. Wydawnictwo, które mają państwo przed sobą, jest zapisem koncertu promującego tę właśnie płytę. Bjork jest nieprzewidywalna, zaskakująca, zachwycająca. Tymi samymi przymiotnikami można określić każdy z jej występów, a ten w szczególności. To prawdziwa uczta dla ucha i oka - wspaniała muzyka odnalazła doskonałe dopełnienie w scenografii oraz w strojach piosenkarki i towarzyszących jej muzyków. Sama Bjork podchodzi do swojego występu bardzo emocjonalnie, wkładając mnóstwo uczucia w każdy wydobywany z siebie dźwięk. Szczególną uwagę należy też zwrócić na wykorzystanie niecodziennych instrumentów... Muzycy posługują się przykładowo dźwiękiem śniegu skrzypiącego pod stopami a nawet... odgłosem tasowanych kart do gry. "Live At The Royal Opera House" to z pewnością doskonałe widowisko muzyczne, którego inni artyści mogliby Islandce tylko pozazdrościć. Oglądając jego zapis pozostaje mi tylko żałować, że nie miałam okazji znaleźć się na tej widowni, wsłuchując się w dźwięki cudownej muzyki Bjork, która chociaż w tym wcieleniu była Królową Śniegu, potrafiłaby swoim śpiewem stopić najtwardsze lody.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji