Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Volver
Średnia ocena z 10 recenzji
(Dodaj własną)
- Reżyseria:
-
Pedro Almodóvar
- Tytuł oryginału:
- Volver
- Produkcja:
-
Hiszpania
, 2006
- Czas trwania:
- 02:01:00
- Dźwięk:
- DD 5.1 hiszpański, DD 5.1 polski lektor; DTS hiszpański
- Format:
- 16:9; 1.85:1
- Strefa:
- 2
- Gatunek:
- Komedia/dramat
- Występują:
-
Pilar Castro
,
Penelope Cruz
,
Lola Duenas
,
Chus Lampreave
,
Carmen Machi
,
Carmen Maura
,
Blanca Portillo
- Sprawdź inne tytuły:
-
Pedro Almodóvar
- Dystrybucja:
-
Gutek Film
- Napisy:
- polskie
Obsypany nagrodami film Pedro Almodovara opowiada o samozaparciu i sile przetrwania kobiet. Raimunda (Penelope Cruz) przed laty wyjechała z rodzinnej La Manchy do Madrytu. Tu klepie biedę, pracuje jako sprzątaczka, utrzymując 13-letnią córkę Paulę i bezrobotnego męża, który zaczyna molestować dorastającą dziewczynę. Siostra Raimundy, Soledad (Lola Duenas), fryzjerka przyjmuje klientki w swoim mieszkaniu, by uniknąć płacenia podatków. Raimunda dowiaduje się, że umarła stara ciotka z La Manchy. Nie może jechać na pogrzeb, bo ma na głowie większy kłopot we własnej rodzinie. Na pogrzeb wybiera się Soledad. W domu ciotki ukazuje się jej duch zmarłej matki...
Patroni medialni: Merlin.pl, Radio Zet
- Volver
- Reżyseria:
-
Pedro Almodóvar
Romantyzm i seksualność
(2012-03-23)
Agnieszka
Kusiak
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Piękny film, przesycony feerią barw, seksualności i kobiecości. Wysmakowany do perfekcji, wprost wymuskany i dopieszczony. Bardzo w stylu Petro Almodovara. Obrazy spod jego ręki można szybko rozróżnić spośród typowo hollywoodzkich produkcji jakie zalewają rok w rok rynek filmowy. Almodovar to mistrz swego stylu żaden reżyser czy scenarzysta nie jest w stanie tego stylu nawet w nikłym procencie podrobić. "Volver" jest przesycony pięknymi ujęciami niezwykle kobiecej Raimundy (w tej roli niesłychana oscarowa Penelope Cruz), matki dorastającej nastolatki oraz żony nieodrodnego męża, który... ginie w nagłych okolicznościach. Raimunda wiele znosi, o wiele pyta, ale i sama szóstym zmysłem dochodzi do ukrywanej prawdy. Czasem bowiem ujawniają się jej kobiece instynkty, skryte gdzieś w ciele, pod duszą, które prowadzą ją właściwą drogą. Pedro stworzył niesamowity krąg kobiet, które w swej symbiozie wzajemnie się wspierają, naśladują czy też tak po prostu ganią, by otworzyć oczy na świat. Och, jakżeby się chciało wejść w ich krąg. Krąg wdów. Jedna z nich prowadzi zakład fryzjerski, druga restaurację, trzecia choruje na raka. I, jak to w życiu bywa pojawia się tajemnica, a nawet dwie. Ale która kobieta takowych nie ma? Niesłychanie barwny film o niezrównanej kolorystyce i barwach. Nie wiem jak Pedro to robi, że jego obrazy tak ociekają kolorami. Aż wyzierają z ekranu, kolorują oczy widza. Cieszą wprost. Aktorki, które grają w filmie "Volver" to zaznajomione z reżyserem Panie, i pewnie dlatego ich gra jest tak swobodna i za razem perfekcyjna. Nawet scena mycia krwi z kuchennej podłogi Raimundy, czy choćby taszczenie zwłok nie nastrajają widza negatywnie, że po co tak, to raczej nierealne, czy głupie. Nie, u Almodovara wszystko jest możliwe, wszystko ma jakiś cel, a każda ze scen składa się w konsekwencji w idealną spójność. Uwielbiam jego filmy bez wyjątku. Ten mnie wprost zaczarował.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zdjęcia ładne
(2007-09-11)
weronika
staszewska
Więcej o recenzencie
Oglądałam prawie wszystkie filmy Almodovara i muszę przyznać, że "Volver" bardzo mnie zawiodł. To film zupełnie nie w jego stylu. Nie ma tu realizmu, a raczej naturalizmu. To jest ładna bajeczka, a własciwie basń, w której pieknej dziewczynce przytrafiaja się różne przygody. Jest kolorowo i słodko, ale przez to, niestety, bardzo również nieprawdziwie. Docenić w tym filmie mogę zdjęcia i niektóre dialogi, ale generalnie film nieprzekonywający. I nie wywarł na mnnie żadnego wrażenia, nawet nie pamiętam już dziś przygód tej pieknej dziewczynki o imieniu Penelope.
(1 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Cały wielki Almodovar
(2007-06-22)
LUKASZ
KACZMAREK
Więcej o recenzencie
Pierwszy raz obejrzalem ten film we Włoszech - dranie dubbingują wszystko i myślę, że przez to utracili ciut emocji, jakie towarzyszą filmom Pedro w oryginale. Poza tym to zawsze inna aktorka, inny aktor. Potem obejrzałem raz jeszcze w oryginale i zakochałem się jeszcze bardziej!
Ten film to perełka wśród zalewającej nas beznadziei kinowej. Pedro wraca z nowym, świeżym i jakże pięknym obrazem - nie ma facetów, nie ma transwestytów, gejostwa. Jest miłość do kobiet, miłość wśród kobiet, miłość do matki. Miłość bezinteresowna, oddana i nieśmiertelna! Dawno nie było tak kapitalnego filmu, przepełnionego delikatnym kolorami, cieniem i niesamowitymi zdjęciami. Almodovar już nie musi udowadniać, że jest wielki. Facet, który otwarcie przyznaje się, że jest gejem, wie o babkach więcej niż niejeden Casanova. Grająca główną rolę Penelope Cruz jest po prostu genialna - to jest jej film, to chyba jej najlepsza rola. Jest zjawiskowo piękna (czysta Sofia Loren z początków kariery), można na nią patrzeć bez końca. Właśnie w takich filmach powinna grać, omijać szerokim łukiem knoty typu Sahara! Polecam mocno!
(10 z 12 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jak dotąd najpiękniejszy film Almodovara
(2007-05-14)
Grazyna
Kiszka
Więcej o recenzencie
Film piękny, bo piękna w nim jest kreacja Penelope Cruz, która bez wątpienia udowodnila jak wielki jest jej kunszt artystyczny. Jedna z najlepszych aktorek dramatycznych, Cruz przkazała uczucia w sposób głęboko wiarygodny, budząc sympatię widza i wywołując ciepłe emocje. Nie zdawałam sobie także sprawy, jaka to przyjemność słuchać Penelopy odtwarzającej główną rolę w swoim ojczystm, jakże romantycznym, języku. "Volver" to przede wszystkim opowieść o kobietach i o tym, z czym przyszło się im zmagać - choroba, śmierć, samotność. Każda z nich znalazła się w sytuacji pozornie bez wyjścia, lecz czerpiąc siłę z siebie nawzajem bohaterki odnajdują sposób, aby ponownie stać się szczęśliwe.
"Volver" ma typowe dla Almodovara elementy groteski. Reżyser miesza bowiem komizm z tragizmem oraz potęguje ekspresje bohaterów. Jest to film ciepły i mądry. Prawdziwa uczta także dla tych, którzy nie zaliczają siebie do kinomanów. Z całego serca polecam!
(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Rola życia Penelope Cruz w najpiękniejszym filmie Almodóvara
(2007-03-05)
Jarosław
Robak
Więcej o recenzencie
Film zaczyna się od sceny na cmentarzu, ale choć o zmarłych będzie się w nim mówić bez przerwy, a śmierć, bądź jej przeczucie, towarzyszyć będą bohaterkom w niemal każdej kolejnej, "Volver" tętni życiem. Wielka w tym zasługa Penelope Cruz w roli Raimundy, która u Almodóvara zagrała raptem trzy razy, za każdym kolejnym sprawiając lepsze wrażenie. "Volver" jest w dużej mierze jej filmem: jej energia, żywiołowość, temperament i dobro (o biuście nie wspominając) wypełniają każdą scenę. Widząc ją widz nie dopuszcza do siebie myśli, że nosi ona w sobie traumę z przeszłości, że właśnie pogrzebała męża, którego w samoobronie zadźgała nożem córka. Bo przeszłość, zmarli nie mogą powodować u nas poczucia winy. I zawsze można się z nimi dogadać: Raimunda spotka swoją matkę, którą pochowała kilkanaście lat wcześniej. Kobieta przybyła do córki po to, by jej wyjaśnić, by naprawić błędy z przeszłości. Może także po to, by Raimunda nie popełniła tych samych - bez obaw, Raimunda i tak wie, co robić. Wiedział co robić również reżyser, który po raz kolejny zabrał widza do rodzinnej La Manchy, tym razem, w przeciwieństwie do "Złego wychowania", pokazując nam jasne strony swojego dzieciństwa. Jasne, co nie znaczy banalne czy kiczowate. W tym filmie kicz i piękno, miłość i śmierć, śmiech i trauma, dramat i farsa, żywi i zmarli współistnieją i nikogo to nie dziwi. Jak dla mnie, najpiękniejszy, najbardziej "czysty" film Almodóvara.
(4 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Women power
(2007-03-04)
Aleksandra
Hudyma
Więcej o recenzencie
Pedro Almodovar po „męskim” „Złym wychowaniu” w swoim najnowszym filmie powraca do ulubionego tematu. Opowiada o kobietach. Kobiecość, w jej różnych formach i na różnych etapach życia bohaterek, wydaje się fascynować go najbardziej. Mężczyźni, poza nielicznymi wyjątkami,praktycznie się tu nie pojawiają. Jeżeli Almodovar poświęca im chwilę uwagi, okazuje się, że są mali, żałośni, trochę obrzydliwi. Reżyser portretując ich ucieka od wizerunku hiszpańskiego macho.
Raimunda, główna bohaterka „Volvera”, jest żoną bezrobotnego Paco.
Z większością życiowych problemów musi sobie jednak radzić sama. Paco pokazuje w pewnym momencie swoją przyziemność i za to spotyka go kara, wymierzona zresztą kobieca ręką. Kobiety
u Almodovara są zaradne. Cierpią , często ktoś je rani, są jakby „poorane”, ale ostatecznie się podnoszą, maja wewnętrzną siłę, chcą zaczynać od nowa.
Film Almodovara gloryfikuje kobiecość. Volver to opowieść z pogranicza tragifarsy i bajki. Świat bohaterek jest, mimo całej swojej pozornej zwykłości, bardzo mistyczny. Ocalono w nim rytuały. Almodovar opanował cudowną sztukę transgresji, życie i śmierć w jego filmie przenikają się. Reżyser sięga do pierwotnych doświadczeń , przywołuje wspomnienia dzieciństwa, w którym główne i najważniejsze role odgrywały kobiety. Jeżeli możliwe jest porównanie tego filmu z jakimś innym, niekoniecznie filmowym dziełem, najbliższe są mu realistycznomagiczne powieści Gabriela Garcii Marqueza. Słodko-gorzkie, w których sacrum przenika się z profanum, a ludzie nie są idealni, ale żywi
i krwiści. Almodovara tak jak Marqueza można kochać za nieszablonowość
i nieprzewidywalność. Reżyserowi z La Manchy z Hollywood jest nie po drodze. Kultywuje swoistość, wydobywa niepowtarzalny koloryt hiszpańskiego kina, wraca do poetyki swoich wczesnych filmów. Ważną cechą „Volvera” jest uciekanie od dosłowności. Almodovar daje aktorkom szansę stworzenia niepowtarzalnych postaci. Ten film jest ponownym spotkaniem reżysera
i legendarnej Carmen Maury. Penelope Cruz urzeka, nie tylko wizualnością. Gra lekko, bez wysiłku.
„Volver” pokazuje również ten niezwykły rodzaj więzi łączącej matkę i córkę, opowiada o siostrzeństwie, szczególnym rodzaju porozumienia, pojawiającym się jedynie pomiędzy kobietami. W nim tkwi także ich niezwykła siła. Kobiety u Almodovara, często krzywdzone i wykorzystywane, ostatecznie wygrywają. Nie pozwalają odebrać sobie godności.
(10 z 12 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji