Niemal wszystkie pisma Borgesa -- opowiadania i wiersze, artykuły i rozważania -- przetłumaczono już na język polski. Do pełnej reprezentacji brakowało już tylko "W dialogu", książki od lat oczekiwanej z wielką niecierpliwością przez wszystkich miłośników literatury doceniających niezwykłą siłę wyobraźni i kunszt autora Biblioteki Babel.
Pierwsza jej część trafia właśnie do Czytelników. Rozmowy z Osvaldem Ferrarim, nagrywane pod koniec życia sędziwego pisarza jako audycje radiowe, stanowią swoistą klamrę dla jego twórczości. Jednocześnie -- według słów samego Borgesa -- są jej kontynuacją, próbą powrotu do źródeł literatury i wskrzeszenia tradycji dialogów platońskich.
Błyskotliwe, krótkie konwersacje obfitują w celne spostrzeżenia dotyczące filozofii i literatury, historii i fikcji, wybitnych jednostek i zmian kulturowych, jakie dokonały się na przestrzeni niemal całego ubiegłego wieku. Jorge Luis był wszak naocznym świadkiem wielu z nich. Książka jest również zbiorem wrażeń z licznych podróży Borgesa i osobistych wspomnień przefiltrowanych przez jego niezwykłą, pełną cytatów i skłonną do tworzenia paradoksów pamięć.
Mozaikowy portret wielkiego mistyfikatora, komentatora nieistniejących tekstów, twórcy niepokojących, sprzecznych z logiką wizji i obrazoburczych metafor z pewnością okaże się fascynującą lekturą dla każdego Czytelnika -- zarówno tego, który doskonale zna twórczość Borgesa, jak i tego, który do tej pory nie sięgnął po żaden z jego utworów.
Nadarza się doskonała okazja, aby poznać
jednego z najwybitniejszych pisarzy XX wieku.
"Jeżeli trzy dodać jeden równa się dwa lub czternaście,
to rozum jest formą szaleństwa" J.L. Borges, Błękitne tygrysy
Mówi Borges
(2007-08-26)
Łukasz
Najder
Więcej o recenzencie
Utrata wzroku to tragedia dla każdego człowieka. Lecz kiedy ślepotą zostaje dotknięty wielki pisarz, co więcej dyrektor Biblioteki Narodowej i bibliofil, to jest w tym akcie coś z bezinteresownego okrucieństwa bogów, potężnych barbarzyńskich istot, które w imię zawiści albo też w rozpaczliwej obronie własnych interesów, dopuszczają się czegoś tak potwornego. Lecz on, Jorge Francisco Isidoro Luis Borges Acevedo, nie upadł na duchu, nie upadł na dno gnuśności i miotania obelg, ale każdego dnia przekonywał, że ten mrok nie okaże się milczeniem. Borges mówi. Borges pogrążył się w ciemnościach, ale nie przestał tworzyć. Zmienił technikę życia i tworzenia. Teraz nie opiera się na pracującej zawzięcie ręce, ale na strunach głosowych. Korzystając z bogactwa swej wiedzy i wyobraźni konstruuje utwór "wewnątrz siebie", a potem dyktuje go jednemu z sekretarzy. Ponadto naucza, objeżdża cały świat ze swoimi wykładami. Borges chętnie też słucha innych: lektorów, którzy czytają mu książki oraz tych, którzy zadają pytania. "W dialogu I" to właśnie seria takich pytań, które postawił pod koniec życia Borgesowi dziennikarz Osvaldo Ferrari. To zapis 45 radiowych rozmów. Krótkich, ciekawych, ironicznych. Tematyka dowolna i rozległa. Osią spotkania może być moc improwizacji i tożsamość Argentyńczyków, literatura modernizmu, etymologia wyrazu "biały", historia rodziny Borgesa, wrażenia z podróży, problem czasu, kogucie walki, sonet, Kipling, Kafka, a także wiele innych kwestii życia i sztuki. Polecam każdemu.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji