Koszyk pusty
Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...
-
- Tak jest dobrze
- Szczepan Twardoch
- cena: 29,49 zł
-
- Zakręty losu
- Agnieszka Lingas-Łoniewska
- cena: 26,49 zł
Nasza cena: 31,49 zł
Cena rynkowa: 34 zł
Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.
Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).
wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.
wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.
towar trudno dostępny, do 21 dniTowar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.
w sprzedaży od ...To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.
Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.
Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.
3-5 dni roboczych

Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Październik 2011 - Jakub Małecki, jeden z najzdolniejszych młodych pisarzy, mistrzowsko łączy gatunki literackie, oferując brawurową mieszankę powieści obyczajowej, groteski i magicznego realizmu. Młode małżeństwo przeżywające kryzys, kobieta pogodzona ze śmiercią i pijak topiący w butelce swoją straszną...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 3 recenzji (Dodaj własną)
Lucecita Więcej o recenzencie
Akcja powieści rozgrywa się w Słupcy; niewielkim mieście położonym w województwie wielkopolskim. Bohaterami zaś są zwykli, przeciętni ludzie, wtapiający się w szare tło rzeczywistości. Nie są ani dobrzy, ani źli. Tkwią gdzieś pomiędzy; zagubieni, niby pogodzeni z losem, a jednak nie do końca. "W odbiciu" poznajemy różne historie, widziane z różnych perspektyw. Narratorem jest zarówno Karol, Natalia, pani Eugenia, jak i Pielgrzym, co jest wielkim plusem tej powieści. Nie jest to książka, którą można zdefiniować, określić. Wymyka się schematom. Szczególną uwagę zwraca wielowymiarowość; miesza się tu sen z rzeczywistością, logika z obłędem, a cały ten zabieg ma ku czemuś służyć, nieść jakieś przesłanie, zmusić do refleksji nad swoim życiem, ale i nad postępowaniem. I tak właśnie jest. Porusza problemy, o których nie chcemy rozmawiać, których nie chcemy dostrzec. Nieuchronną rzeczą jest tu konfrontacja z prawdą o nas samych. Ta pozycja nie jest skierowana do konkretnej grupy odbiorców, ale sięgnąć po nią może każdy. Jest to lektura obowiązkowa dla tych, którzy mają ochotę zasmakować literatury nieco ambitniejszej od tej, która obecnie góruje na rynku. Jest to na pewno książka, która wzbudza emocje, o której myśli się długo po jej skończeniu. Oczywistym jest więc fakt, że jak najbardziej ją polecam!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Renata Szady Więcej o recenzencie
Mało kiedy okładka jest adekwatna treści, w przypadku tej powieści grafika idealnie przedstawia świat zamknięty na papierowych stronach. Fabuła książki przypomina czarno biały film z przewagą czerni, a właściwie szarości, mazanej smugami zgaszonej bieli, zamglony, przygnębiający i okrutny. Karol i Natalia to młode małżeństwo, w którym od pewnego czasu nie dzieje się najlepiej. Karol stracił pracę, domowy budżet ratuje, sporadycznie pomagając cioci Bożence, od której dostaje sto lub dwieście złotych, wolny czas spędza ze swoim przyjacielem Waflem pakując się raz po raz w tarapaty. Natalia to dobra, sympatyczna kobieta, dzieląca czas między domem a pracą. Z niepokojem zauważa, że jej mąż zaczyna podejrzanie się zachowywać: znika nocą z domu, jest zamyślony... nieobecny. Kobieta podejrzewa go o romans, nie wie że za sprawą tych irracjonalnych działań, kryje się pewne tragiczne zdarzenie, które miało miejsce na ulicy Długosza, w mieszkaniu pozbawionym kuchni i łazienki, gdzie jedynym meblem było stare pianino. Nagle świat który znała ulega deformacji. Wokół tego niepokojącego mieszkania, skupia się cała plejada bohaterów kreślonych wyraźną kreską. Poznajemy Mariusza zwanego Pielgrzymem, miejscowego pijaczka, który z powodu alkoholizmu stracił rodzinę. Mamy okazje dzielić rozterki starszej pani u której wykryto raka mózgu, a także dane nam będzie spotkać teścia Karola, który od śmierci swojej żony samotnie wychowuje syna Adasia. Wszystkich tych ludzi łączy jeden motyw... każdej z tych osób przyjdzie pójść inną drogą niż do tej pory. Jakub Małecki debiutował w 2007 roku, do tej pory opublikował cztery książki („Błędy”, „Przemytnik cudu”, „Zaksięgowani” i „Dżozef”). Żałuję, że nie znam wcześniejszych prac tego autora, gdyż jego styl pisania trafia do mnie bez żadnego „ale”. „W odbiciu” mieszają się gatunki, mamy powieść obyczajową z akcentem kryminału, fantastyki i groteski. Całość tworzy bardzo zaskakujące wrażenie, w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu, mało tego, realność powieść przeraża. Wydarzania są namacalnie niepokojące, wdychamy ten ciężki klimat smutku i nudnej, burej codzienności do której nagle wkrada się dramat. Tło powieści to duszny, przykry świat w którym rządzą koszmarne przypadki, rabunki i wizje. Nie boimy się potworów z szafy tylko złego wirusa toczącego ludzki organizm – ukrytego i brutalnie skutecznego. Zmienna narracja sprawia, że wydarzenia poznajemy z różnych punktów widzenia, każde zdarzenie ma swoje odbicie oraz związek przyczynowo skutkowy. Autor nie owijając w bawełnę opisuje alkoholowe wyskoki, łobuzerskie wypady, zdrady czy też inne fakty, które straszą autentyzmem. Szybkie przeskoki , zaskakujące akcenty , jak również interesujący styl pisania powodują, że powieść czyta się bardzo sprawnie. Lektura książki jest pasjonującym spotkaniem z pozornie zwykłym światem, w którym mają miejsca wydarzenie najczęściej zamiatane pod dywan, gdzie najstraszniejszym stworzeniem jesteśmy my sami, dla siebie i dla innych... a być może wystarczyło tylko pójść inną drogą.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kinga Tutkowska Więcej o recenzencie
Często zdarza mi się wziąć książkę do ręki, zachwycić się okładką, zainteresować opisem z tyłu, poszukać informacji o autorze, a na końcu sięgnąć wgłąb powieści i zatrzymać się na kilku pierwszych stronach. I koniec. Ani w prawo, ani w lewo. Waham się wtedy, czy brnąć w to dalej, czy porzucić już na początku. Przy okazji lektury książki J. Małeckiego rytuał został powtórzony: wspaniała okładka, ciekawy opis, autor, którego do tej pory nie znałam, pierwsza strona i... Zostałam pożarta! Powieść wchłonęła mnie i już wiedziałam, że nie wypuszczę jej z rąk. Jakże to niezwykłe uczucie już po pierwszych akapitach wiedzieć, że przeżyję przygodę, na jaką w żaden sposób nie jestem przygotowana. Przeszłam, przebiegłam całą wyznaczoną trasę i teraz siedzę przed komputerem, czując jedynie zakwasy i radość ze wspomnień, jakie pozostaną w pamięci na długo. Do tej pory czuję dreszcze. Tak dziwnej powieści na pograniczu realizmu i fantastyki, jawy i snu nie czytałam. Główny bohater przekraczał wymiar rzeczywistości, a ja wierzyłam, że to prawda, że takie rzeczy po prostu się zdarzają. I mogą zdarzyć się także mi. To, co spodobało mi się w prozie J. Małeckiego najbardziej, to subtelne wprowadzenie czytelnika w świat Karola. Szczegółowy opis przygotowania do wyjazdu Yamahą, sposób wsiadania, trzymania kierownicy, sposób "bycia na", "bycia z" motorem i już więcej nie trzeba, bo czytelnik już wie, jak bardzo Karol uwielbia te kilkaset koni mechanicznych pod sobą. Po tej lekturze wiem już, że nie trzeba pisać o uczuciach i odczuciach, ale trzeba stworzyć taką powieść, by czytelnik sam je poczuł. I to jest największa siła J. Małeckiego.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
























