W pozycji horyzontalnej
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 272
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (2)
Luty 2007 - Bezpruderyjny, szokujący i nieprawdopodobnie zabawny - tak w skrócie można określić ten debiut powieściowy popularnej satyryczki i dziennikarki z Hollywood. To książka o seksie - seksie z kobiecego punktu widzenia. W osiemnastu rozdziałach autorka z dużą dozą autoironii opisuje pikantne scenki...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: W pozycji horyzontalnej
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Chelsea Handler
- Tytuł oryginału:
- My Horizontal Life
- Wydawnictwo:
-
Albatros/Kuryłowicz
, Luty 2007
- ISBN:
- 978-83-7359-334-3
- Liczba stron:
- 272
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Tłumaczenie:
-
Anna Maria Kołyszko
- Sprawdź inne tytuły:
-
Chelsea Handler
Bezpruderyjny, szokujący i nieprawdopodobnie zabawny - tak w skrócie można określić ten debiut powieściowy popularnej satyryczki i dziennikarki z Hollywood. To książka o seksie - seksie z kobiecego punktu widzenia. W osiemnastu rozdziałach autorka z dużą dozą autoironii opisuje pikantne scenki z własnego życia erotycznego. Chelsea Handler pije, pali, eksperymentuje z narkotykami, kłamie jak najęta, imprezuje, bez namysłu rzuca się w przygody seksualne, a jednak zjednuje sobie naszą sympatię. Dlaczego? Handler opisuje swoje przygody z ironią i wdziękiem, a dzięki lekkości pióra i trafnym komentarzom potrafi nas rozbawić do łez.
- W pozycji horyzontalnej
- Autor:
-
Chelsea Handler
Zabawna, ale banalna
(2007-03-22)
Ewelina
Mitera
Więcej o recenzencie
Książkę czyta się "jednym tchem". Napisana językiem przystępnym, dowcipnym. Autorka jest także satyrykiem, więc na dowcipie się zna. "W pozycji..." poprawia nastrój, wzbudza uśmiech na twarzy. Jest jednak pusta. Jedynym wątkiem są opowieści autorki o przeżyciach z wieloma przypadkowymi mężczyznami, ale ile można pisać o jednym? Gdyby nie styl pisania, oparty na zabawnej ironii, lekkości pióra - ciężko byłoby przez nią przejść. A przecież książka nie służy nam po to, by przez nią przerbnąć... Bezwartościowa, nie przekazuje nam nawet najmniejszych pouczających refleksji. Podsumowując, książka ta nie wzbogaca. Jednak jej lekkość potrafi oderwać od życia codziennego, pełnego skomplikowanych sytuacji. Czasem warto przenieść się do innego - prostego świata, którego wiarygodność też możemy podważyć, bo ma wiele sprzeczności (w wspomnieniach wymieniała przedmioty czy programy, które wówczas nie istniały).
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bezpruderyjne nudy
(2007-03-09)
Agnieszka
Trzeszkowska-Bereza
Więcej o recenzencie
Ze skrzydełka okładki: bezpruderyjny, szokujący i nieprawdopodobnie zabawny debiut satyryczki i dziennikarki. Nic dziwnego, że satyryczka z Los Angeles postanowiła napisać książkę, bo jeżeli jej żarty na żywo są tak samo śmieszne, jak w powieści, to rzeczywiście musi zmienić sposób zarabiania na życie. Co jest w tej książce bezpruderyjnego? To, że dwudziestoośmiolatka, singielka, sypia z kim popadnie (to ma być śmieszne), boi się stałych związków (to też ma być śmieszne), tak się zapamiętała w swoim hobby, że w pewnym momencie zaczynają jej się mieszać faceci, z którymi spała. A na dodatek - i to ma mnie chyba ze śmiechu rzucić na kolana - przebiera się za drażetkę M&M. No, potwornie śmieszne. Nie sądzę, abym nie miała poczucia humoru, ale książka mnie nie rozbawiła, nie poczułam się też zgorszona wyczynami "niegrzecznej dziewczynki", którą ja określiłabym raczej mianem głupiej trzpiotki. Wyszło z tego takie sobie głupie czytadełko, bez morału, bo za takowy chyba nie można uznać konkluzji, że czas dorosnąć, jaką to odkrywczą myślą obdarza nas bohaterka na samym końcu książki. Strata czasu, a szkoda, bo dotychczas na tej serii książek (Pi) jeszcze się nie zawiodłam. No, ale kiedyś musi być ten pierwszy raz.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji