-
-
-
-
Dom zły
- Wojciech Smarzowski
-
cena:
19,99
zł
-
-
-
Katyń
- Andrzej Wajda
-
cena:
19,99
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: W pułapce wojny
Średnia ocena z 9 recenzji
(Dodaj własną)
- Reżyseria:
-
Kathryn Bigelow
- Tytuł oryginału:
- The hurt locker
- Produkcja:
-
USA
, 2008
- Czas trwania:
- 02:07:00
- Dźwięk:
- DD 5.1 angielski, polski (lektor)
- Format:
- 16:9
- Występują:
-
Jeremy Benner
,
Ralph Fiennes
,
Brian Geraghty
,
Anthony Mackie
,
Guy Pearce
- Sprawdź inne tytuły:
-
Kathryn Bigelow
- Dystrybucja:
-
Kino Świat
- Napisy:
- polskie
- Dodatki:
- - zwiastun filmu, - wywiady, - materiał z planu
"The HURT LOCKER. W pułapce wojny" jest jednym z najbardziej utytułowanych filmów ostatniego sezonu. Na festiwalu filmowym w Wenecji film zdobył 5 wyróżnień oraz był nominowany do Złotego Lwa. Uzyskał trzy nominacje do Złotych Globów 2010 w najważniejszych kategoriach: najlepszy dramat, najlepsza reżyseria i najlepszy scenariusz. Zdobył 8 nominacji do brytyjskich nagród BAFTA. Jest także wymieniany jako poważny kandydat do Oscarów.
Akcja filmu Kathryn Bigelow, autorki takich obrazów jak "Na fali", "Dziwne dni" czy "Przekleństwo wyspy", dzieje się w Iraku i opowiada o dokonaniach elitarnej jednostki saperów.
James (Jeremy Renner)obejmuje dowództwo nad oddziałem wykwalifikowanych specjalistów w czasie trwania poważnego konfliktu. Zaskakuje swoich podwładnych decyzjami, które sprawiają, że wydaje się, że śmierć jest mu obojętna. W czasie gdy żołnierze próbują okiełznać swojego nieprzewidywalnego dowódcę, irackie miasto, w okolicach którego stacjonują, pogrąża się w chaosie.
- W pułapce wojny
- Reżyseria:
-
Kathryn Bigelow
Rewelacyjny pogromca Avatara!!!
(2011-10-04)
Jakub
Haska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Obejrzałem z ciekawością film, który pokonał murowanego kandydata do Oscara, "Avatara" Jamesa Camerona. Cóż, muszę z rozbrajającą szczerością przyznać, że dzieło jego byłej żony (ciekawa rywalizacja eks małżonków), "W pułapce wojny" Kathryn Bigelow, jest filmem wybitnym w kategorii dramatu wojennego, jest struną czystego napięcia, które wbija w widza w fotel, a przepięknie sfotografowane sceny dosłownie zapierają dech w piersiach. Wreszcie doczekaliśmy się świetnego filmu wojennego. Ostatnimi czasy ten gatunek filmowy, mam wrażenie, przechodził kryzys (a kiedyś przecież powstawały takie niezapomniane obrazy jak: "Łowca jeleni", "Czas apokalipsy", "Pluton", "Full metal jacket", czy ostatnio wspaniała "Kokoda"). Jest to, jak dotąd, najlepszy film o wojnie w Iraku jaki dotychczas nakręcono. Kobiety potrafią!!! Brawa dla Kathryn. Dowiodła, że jest nieprzeciętną artystką współczesnego kina. Odmalowała okrutny świat wojny z drobiazgową szczegółowością i precyzją. Oglądając jej film można poczuć w powietrzu to napięcie, które krąży wokół nas, spowija nas swymi oparami absurdu i szalonego ryzyka. Więcej takich filmów!!! Właśnie o to chodzi. O napięcie!!! Czapki z głów.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nie ma jak w domu
(2011-03-26)
Agnieszka
Kusiak
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Muszę przyznać, że gdy Kathryn Bigelow otrzymała Oscara za "The Hurt Locker", byłam nieco zaskoczona i... negatywnie odbierałam decyzję Akademii Filmowej. Lecz moje zdanie uległo zmianie, gdy go obejrzałam. Zaniemówiłam patrząc na realność obrazu i rzeczywitstości, jaką uchwyciła autorka filmu. Niesamowite zdjęcia, kadry i sceny, które zapierają dech w piersi. Takiego obrazu Iraku i dywizjonów żołnierzy, jakich państwa wysyłają co roku na kolejne misje wojskowe, nie pokazał dotychczas żaden reportaż czy dokument filmowy. Poznajemy Jamesa (Jeremy Renner), który obejmuje dowództwo nad oddziałem wykwalifikowanych specjalistów saperów, gdzie sam - bez konsultacji z kolegami - podejmuje kroki z pogranicza śmierci i ryzyka, które bawią tylko jego, kumpli zaś wprawiają w nerwową konsternację. James igra ze śmiercią i bawi się detonacjami bomb, które za każdym razem stają się coraz bardziej pogmatwane. Gdy misja dochodzi do końca i żolnierze trafiają do domów, okazuje się, że żaden z nich nie potrafi żyć bez wysokiej dawki adrenaliny, a normalne dni stają się dla nich trudne i szare. Wolą świst kul, wybuchy bomb i krew, która zalewa ulice i domy roztrzelanych niewinnych mieszkańców kraju bliskiego wschodu. Wiele scen w tym filmie zapadło mi w pamięci, choćby detonator zaszyty w ciele Beckhama (czarnoskorego chłopca, który nazywał się, jak "ten" piłkarz) czy choćby detonacja bomb, gdy James wyciagnął kable spod piasku i stanął w ich "gwiezdnym" obrębie. Wspaniały film o smutnym przesłaniu i wyjątkowej głębi. Bestseller kina.
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wyzwanie
(2011-02-20)
Artur
Stański
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Współczesne konflikty zbrojne znacznie różnią się od tych z XX wieku. Irak to nie Wietnam – zmieniła się sytuacja geopolityczna i stosunki społeczne, dawne traumy to dziś zaledwie kontrakt do wypełnienia lub „szlachetna misja” w i mię obrony praw człowieka. Kino, które tyle przez dekady czerpało z dawnych wojen dziś pozostaje bezsilne. Bo o czym tu niby opowiadać – o rozterkach zawodowców? A jednak każda wojna zostawia w człowieku skazę. Kathryn Bigelow opowiada o męskim świecie nie z punktu widzenia kobiety a żołnierzy. Może to jest wewnętrzna sprzeczność ale też i znak czasu skoro nawet Brian de Palma zawiódł oczekiwania swoim Redacted (Na gorąco). W obu przypadkach mamy wzorowanie się na dokumencie a nawet reportażu, rzecz dzieje się tu i teraz bezpośrednio uczestniczymy w przedstawianych wydarzeniach. Reżyserka doskonale przedstawia napięcie towarzyszące rutynowym czynnościom ale po prologu diametralnie zmienia ton. Kino rządzi się swoimi prawami i sama quasi relacja na żywo nie wystarczy. W miarę rozwoju akcji mamy nawiązania do stylistyki westernu a nawet science fiction w czym pomaga przypominający skafander astronautów kombinezon saperów. Nie jest to jednak czysta zabawa formą w stylu Tarantino - tu mamy przedstawiony realny konflikt, a bohaterowie mają świadomość zagrożenia, strach jest stale obecny. Życie w strefie wojny przypomina życie na obcej planecie które rządzi się innymi prawami niż to, które znamy na co dzień, dlatego inaczej człowiek zachowuje się jako żołnierz a inaczej jako obywatel a powroty do szarej rzeczywistości często są niemożliwe. Powstaje konflikt interesów, który uniemożliwia funkcjonowanie zgodnie z ogólnie przyjętymi normami oraz nawiązanie czy odnowienie więzi rodzinnych lub w szerszym znaczeniu społecznych. Film bardzo dobrze się ogląda, charakteryzuje się sporą dawką stylizacji i chociaż pozbawiony jest siły oddziaływania dawnych dramatów jak Łowca jeleni czy Pluton to pozostawia bardzo dobre wrażenie. Skromne wielkie kino.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Adrenalina
(2010-05-20)
Danuta
Stolarz
Więcej o recenzencie
Doskonały film. Wszystko jest w nim bez zarzutu - strona wizualna: zdjęcia, montaż, doskonały montaż dźwięku, scenariusz, świetnie napisane i zagrane postacie. Wszystkie! - szalony, bo uzależniony od adrenaliny sierżant James, nienawidzący rednecków kapral Sanborn, nie ukrywający przerażenia młody Eldridge, Cambridge – wojskowy psycholog, który traci swoje kojące opanowanie, gdy w końcu wychodzi z jednostki na iracką ulicę, na patrol.
Moim zdaniem mylą się ci, którzy oceniają ten film przez pryzmat tego, jak on opowiada o wojnie, o mechanizmach nią rządzących. To nie jest film o wojnie (jej celowości bądź bezcelowości), to jest film o zachowaniu się w niebezpiecznej sytuacji. O ludziach, którzy są „niosącymi pokój” najeźdźcami, którzy każdego dnia patrolując ulice Bagdadu żyją myślą że w każdej chwili mogą zginąć. To zostało w filmie rewelacyjnie pokazane. Mamy zwykły ludzki strach, uzbrojonych po zęby Amerykanów trzęsących się przed Irakijczykami, nawet dzieci mogą stanowić zagrożenie. I pośród tego piekła znajduje się człowiek, który kocha adrenalinę, który nie może bez niej żyć. Który mówi „let’s rock’n’roll” po czym żując gumę dziarsko maszeruje szukać bomby, podczas gdy jego towarzysze są na skraju wytrzymałości psychicznej z obezwładniającego strachu. Dla niego wyciąganie bomb pochowanych w zakamarkach bagdadzkich ulic to jak gra w Counter Strike’a – dobra, bo emocjonująca zabawa. A widz ogląda to z niedowierzaniem, ale i zachwytem. No cóż, to jest właśnie magia kina. I za to jest te sześć Oscarów.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dwie godziny przecinania "drucików"...
(2010-04-13)
Grzegorz
Marszalek
Więcej o recenzencie
Sierżant Matt Thomson (Guy Pearce) ginie bo jego ludzie nie potrafią przestrzegać procedur, a może są zbyt ludzcy… Na jego miejsce przybywa starszy sierżant sztabowy William James (Jeremy Renner). Świr to pewnie mało powiedziane… I to wszystko! Poszukiwanie „adrenaliny” (są ludzie, którzy wspinają się na wysokie budynki, zjeżdżają na nartach z najwyższych gór, zjadają zatrute zwierzaki itd.). Skąd to znamy? Z dziesiątków filmów, książek, reportaży… Przytoczę choćby mało znaną w Polsce książkę Macieja Chrzanowskiego „Żołnierz niepotrzebnej wojny”: „Gdyby powstała taka szansa, natychmiast znów zgłosiłbym się do Afganistanu. Mogę wyjechać choćby jutro.” – mówi w 1989 weteran Armii Sowieckiej. Tutaj nawet nie znamy motywacji… Narażanie innych? Pokazywanie „profesjonalizmu”, a może zwykła nieumiejętność normalnego życia? Film jest do kitu (przepraszam za sformułowanie rodem z talk show). Chyba, że ktoś lubi oglądać przez dwie godziny przecinanie „drucików”… Na szczęście nikt nie zastanawia się nad ich kolorami! A nagrody? No cóż… Nasz świat pełen jest snobów, którzy nie potrafią przyznać nagrody „niebieskim smerfom z kosmosu” bo w ten sposób myślą, że są bardziej dojrzali! Tylko, że „Hurt Locker” to nie film na miarę chociażby „Plutonu”… Słowo „chociaż” jest tu całkiem nie na miejscu… Przepraszam! To film o przecinaniu „drucików”!!!
(2 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Człowiek na wojnie. Zasłużony Oskar
(2010-03-14)
Alicja
Kwiatkowska
Więcej o recenzencie
Film zasłużył na swojego Oskara. Jest opowieścią o żołnierzach, ale nie tych z Guantanamo. Jest bliski duchowi opowieści z 'Cienkiej czerwonej linii' i na pewno nie jest to historia o tym, co zdarzyło się 'W Dolinie Elah' (obydwa filmy bardzo cenię). Wojna jest jednym z ludzkich pomysłów na rozwój tego świata. Pisząc 'rozwój' mam zakotwiczone w głowie słowa Anthony'ego de Mello, który wątpi, by każdy rozwój był dobry sam w sobie, bo 'czy komórka rakowa nie myśli podobnie'..
Trudno się pogodzić z tym, że wojna wpisana jest w nasz ludzki świat. Mam jednak wrażenie, że bez naszej jednostkowej zgody tak jest i będzie tak do końca.. Kathryn Bigelow skierowała kamerę właśnie na wojnę, aspekt życia jak miłość, rodzicielstwo... Wybrała wojnę, bo czuła, że ma w tej sprawie coś do powiedzenia. Udowodniła i to jak bardzo - że ma. Oto nowy dowódca oddziału saperów, James. Facet z jajami, jak zresztą wszyscy koledzy z jego oddziału. Nie musi sobie 'robić' wizerunku. Jego wizerunek codziennie stwarza się sam. James jest świetny w tym, co robi, ma talent do rozbrajania bomb. Czuje, co się święci pod kupą gruzów, że pociągnięcie za wybrany kabel ukaże gniazdo bomb powiązanych na kształt ośmiornicy, ten facet wie gdzie poszukać zapalnika w samochodzie-pułapce, nie traci zimnej krwi, jest dziki, niezłomny i ma zasady. Jest człowiekiem. Człowiekiem na wojnie. Nie osądzajmy już wojny. Zobaczmy Człowieka. James czasami nie słucha, wyrywa się z zespołu, robi po swojemu, ale ten cwaniak wie kiedy może tak zrobić nie narażając kolegów. Potrafi wspomóc, gdy żołnierzowi trzęsą się ręce - rób tak, zobacz!, dobrze!, dasz radę, świetnie ci idzie. By po chwili krzyknąć do niego, już zwartego, pewniejszego siebie, a który stojąc na tyłach waha się czy strzelać.. 'podejmij decyzję sam'. Jest tu sporo twardych męskich emocji, jest wyładowanie stresu w przyjacielskiej bójce, jest scena z humorem, gdy sierżant rozmawia z pułkownikiem, jest i desperacja, by odszukać małego arabskiego chłopaka.., jest złość.. Paleta odruchów duszy. Widzimy kręconą jakby na żywo współpracę dwóch przyczajonych strzelców, kiedy muchy wpadają do ust i tylko się je przesuwa wyschniętym językiem. Trzeba się dogadać, dojrzeć okiem kolegi, wycelować samemu.. Świetne sceny. Jest też wahanie, przemyślenia o życiu, o przyszłości. Wydaje się, że jeden James się nie waha. Jego koledzy mają więcej instynktu samozachowawczego, on nie.. Jest wyrazisty, fantastyczny i możliwy! Bohater pierwszoplanowy. Są świetne role drugoplanowe. Są postaci z obydwu stron irackiej barykady. Dające do myślenia dygresje. Warto obejrzeć ten film. Bardzo warto. Ma świetnie poprowadzoną akcję, krótkie, znaczące dialogi i często zamiast słów - spojrzenia, gesty, ruchy, które nie każdy aktor znajdzie w sobie. Obsada z filmu Kathryn Bigelow znalazła. Film przyciąga i zostaje w głowie. Polecam.
(5 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wojna... wojna... wojna...
(2010-02-25)
Jasmin
Więcej o recenzencie
Kiedy tak usiąść i się zastanowić, to ciężko ustalić kiedy ostatnio mieszkańcy Bagdadu żyli jak przystało na cywilizowanych ludzi… Kładziesz się spać, śmierć leży tuż obok, wstajesz o świcie, a ona jak wierna towarzyszka patrzy ci w twarz i bezczelnie się uśmiecha.
Piękne, błękitne niebo – a tuż pod nim ziemia, (wieczne) piekło oraz garstka ludzi próbująca rozbroić wszystkie ładunki wybuchowe mogące w podstępny sposób skrócić życie zarówno im samym, jak i pozostałym (zdarzają się) niewinnym mieszkańcom miasta.
Ten film to smutne realia dzisiejszego życia. Poznajemy żołnierza, który ma własne ambicje i jest od nich niejako uzależniony. Skąd te wnioski? Wystarczy zapoznać się z całością, by do nich dojść. Czy po prawidłowo wykonanej akcji będzie gotowy na nowo odnaleźć się na łonie swojej rodziny? Błędne koło życia i śmierci.
(5 z 23 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji