Nasza cena: 40,49 zł

Cena rynkowa: 41,9 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Wysyłamy w ciągu:

3-5 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
WICKED: Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu - Gregory Maguir

WICKED: Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu

Gregory Maguire  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 464
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (11)

Luty 2010 - Kiedy w klasycznej książce L. Franka Bauma Dorotka triumfuje nad Złą Czarownicą z Zachodu, poznajemy tylko jej część historii. A jak to wyglądało z punktu widzenia strasznej nemezis, tajemniczej Czarownicy? Skąd się wzięła? Dlaczego stała się taka zła? I jaka w ogóle jest prawdziwa natura zła?...

Pełny opis produktu...

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: WICKED: Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu

      Średnia ocena z 11 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Gregory Maguire
    Tytuł oryginału:
    WICKED: The Life and Times of the Wicked Witch of the West
    Wydawnictwo:
    INITIUM , Luty 2010
    ISBN:
    978-83-927322-3-5
    Liczba stron:
    464
    Wymiary:
    150 x 215 mm
    Tłumaczenie:
    Monika Wyrwas-Wiśniewska
    Sprawdź inne tytuły:
    Gregory Maguire
    Kategorie:
    fantastyka > fantasy
    Kiedy w klasycznej książce L. Franka Bauma Dorotka triumfuje nad Złą Czarownicą z Zachodu, poznajemy tylko jej część historii. A jak to wyglądało z punktu widzenia strasznej nemezis, tajemniczej Czarownicy? Skąd się wzięła? Dlaczego stała się taka zła? I jaka w ogóle jest prawdziwa natura zła?

    Gregory Maguire stworzył świat tak bogaty i żywy, że już nigdy więcej nie będziecie patrzeć na krainę Oz tymi samymi oczami. Wicked opowiada o miejscu, gdzie zwierzęta mówią i walczą o swoje prawa obywatelskie, gdzie Manczkinowie starają się wejść do klasy średniej, a Blaszany Drwal pada ofiarą przemocy w rodzinie. No i jest jeszcze ta mała zielonoskóra dziewczynka o imieniu Elfaba, która wyrośnie na osławioną Złą Czarownicę z Zachodu. Bystre, zjadliwe i nierozumiane stworzenie, które zmusi was do ponownego przemyślenia swoich przekonań na temat natury dobra i zła.
    Gregory Maguire to autor bestsellerowych książek Confessions of an Ugly Stepsister, Lost, Mirror Mirror oraz Wicked Years, cyklu składającego się z książek Wicked, Son of a Witch i A Lion Among Men. Na kanwie Wicked, obecnie uważanej już za klasykę, stworzono nagrodzony nagrodą Tony broadwayowski musical pod tym samym tytułem. Gregory Maguire prowadził odczyty na temat sztuki, literatury i kultury w Stanach Zjednoczonych i za granicą. Mieszka wraz z rodziną w okolicach Bostonu w stanie Massachusetts.

    "Niewiarygodny wyczyn literacki [?]. [Maguire] stworzył [?] jedną z największych bohaterek w literaturze fantasy".
    - "Los Angeles Times"

    "Ta niezwykła, prześmiewcza historia uwiodła mnie szybko i dogłębnie".
    - Wally Lamb, autor I Know This Much Is True oraz She's Come Undone

    "Biorąc za punkt wyjścia Czarnoksiężnika z Krainy Oz, Maguire nadał temu światu większą głębię i różnorodne aspekty, tworząc coś całkowicie innego i wyjątkowego. To wspaniałe dzieło, prawdziwy tour de force".
    - Lloyd Alexander, autor The Chronicles of Prydain

    "W Wicked Gregory Maguire bierze za podstawę Krainę Oz stworzoną przez Franka Bauma, jednak pod jego piórem wszystko staje się świeże i nowe, wydarzenia zaś obserwujemy z zaskakującego punktu widzenia. To wspaniała książka, zabawna i poważna, pulsująca od energii wyobraźni, równocześnie thriller polityczny i traktat moralny".
    - Jill Paton Walsh, autorka Knowledge of Angels

    "Oto historia, która równocześnie wciąga i zmusza do myślenia".
    - John Rowe Townsend, autor The Islanders

    "Ta książka to cudowna igraszka, święto języka, studium dobra i zła oraz obszerna historia cudownej krainy Oz".
    - Jane Langton, autorka The Diamond in the Window

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    WICKED: Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu
    Autor:
    Gregory Maguire

    Gregory Maguire - Wicked: Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu (2010-09-27)

    Aleksandra Świerczek  Więcej o recenzencie

    Muszę przyznać, że na przeczytanie tej książki miałam ochotę już od dawna. Niestety, gdy wpadłam na nią w księgarni, to nie miałam przy sobie na tyle gotówki by ją do siebie przygarnąć. Z kolei na owocną wizytę w Bibliotece Miejskiej nie miałam co liczyć. Dopiero nie dawno dzięki uprzejmości Wydawnictwa Initium moje marzenia spełniły się. Nie muszę mówić, że w związku z tym pochłonięcie lektury zajęło mi nie całe dwa dni. Według Gregory'ego Maguire'a historia Złej Czarownicy z Zachodu wcale nie wyglądała tak, jak przedstawili ją twórcy "Czarnoksiężnika z krainy Oz". W rzeczywistości przyczyną wszystkich problemów bohaterki wśród otaczającego ją społeczeństwa nie była wcale jej złośliwość, a zielona skóra, z którą się urodziła. W związku z tym była gorzej traktowana nawet w domu, gdzie cała rodzicielska miłość zostawała przelewana na siostrę Elfaby - Złą Czarownicę ze Wschodu. Dziewczyna od najmłodszych lat nie przejawiała ciągot do czarnoksięstwa. Była raczej skupiona na aspektach życia, gdzie z determinacją próbowała walczyć o prawa zwierząt. Tak, jak wszyscy posiadała namiętne uczucia, a także momenty zwątpienia w swoje ideały... Ogólnie rzecz biorąc "Wicked" jest książką dającą czytelnikom do myślenia. Nie banalna fabuła sprawiła, że nie mogłam odejść od lektury nawet na chwilę. Gregory Maguire tworząc tę książkę dokonał rzeczy niezwykłych. Dzięki wymyślonym przez niego przygodom Złej Czarownicy z Zachodu mieliśmy okazję zapoznać się z czymś nowym i zarazem wyjątkowym w literaturze. Autor pozwolił zarysom oryginalnej historii jedynie wpleść się w tło wydarzeń. Napisana na podstawie "Czarnoksiężnika z krainy Oz" książka niewątpliwie nie nadaje się do czytania dla najmłodszych. Znajduje się w niej cała masa żartów na tle erotycznym, z którymi lepiej jest poczekać kilka lat. Oczywiście część z nich powodowała na mojej twarzy coś na wzór przysłowiowego "banana", a z części nie wiedziałam, czy mam się śmiać, czy płakać. W każdym bądź razie dodawały one książce swojego rodzaju uroku. Przyznaję również, że niektórym w tej lekturze może przeszkadzać język jakim posługują się bohaterowie. Na kilku już blogach czytałam pozytywne opinie skierowane w stronę "Wicked", więc myślę, że nie powinno być większych problemów z dostosowaniem powieści do gustów większości Moli Książkowych. Nawet mój brat z wielkim zaangażowaniem wczytuje się w lektury mówiąc, że mu się podoba. Gorąco polecam!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Świetna (2010-07-30)

    izusr  Więcej o recenzencie

    Nie czytałam nigdy książki L. Franka Bauma, więc krainę Oz znam tylko z wersji filmowej, którą szczerze mówiąc, choć bardzo lubiłam, mało pamiętam. Miałam co prawda nadzieję na małe przypomnienie jej sobie dzięki lekturze Wicked, ale nie, nic z tych rzeczy. Czytałam tę książkę tak jakbym pierwszy raz słyszała o krainie Oz, jakbym po raz pierwszy miała przez oczami wioski wchodzące w jej skład i przyznać muszę, że było to bardzo przyjemne. Jak wskazuje podtytuł książki, Maguire przedstawia nam życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu, zaczynając właściwie od dnia, gdy to zielone stworzenie pojawiło się na świecie, za ojca mając, prawdopodobnie, niezbyt moim zdaniem zrównoważonego ojca pastora, za matkę zaś dość rozwiązłą, wiecznie niezadowoloną, rozpuszczoną kobietę. Już samo to, że Elfaba pojawiła się a takiej, a nie innej rodzinie, rodzinie, która niemal natychmiast ją odrzuciła, sprawiło, że gdzieś tam w głębi mnie zaczęło kiełkować współczucie, powoli, raz z wkraczaniem Elfi w dorosłość, przeradzające się w wielką sympatię, towarzyszącą mi zresztą do ostatnich stron książki. Jeśli ktoś spodziewa się w Wicked znaleźć magię, czarne koty czy latanie na miotle, to powinien przestać się łudzić, gdyż nie znajdziemy żadnej z tych rzeczy, a jeśli już to w dość wątpliwych ilościach. Mamy tu za to stronice pełne przyjaźni, miłości, ale także manipulacji społeczeństwem i samotność, tak wielką, że aż boli. Wbrew opiowi na okładce, który przynajmniej mnie dał taką nadzieję, nie znajdziemy tu żadnych odpowiedzi związanych z naturą zła, wręcz przeciwnie, w naszej głowie pojawi się tylko jeszcze więcej pytań. Pytań na które nikt nam nie odpowie, bo właściwie kto miałby prawo na nie odpowiadać? Czytając Wicked ani przez chwilę nie miałam przed oczami obrzydliwej, zielonej Złej Czarownicy z Zachodu. Nie. W mojej głowie wciąż przewijały się orazy małej, bezbronnej, odrzuconej, cierpiącej istotki, która nie miała właściwie żadnego wpływu na kształtowanie własnego charakteru. Istotki, którą mógłby być przecież każdy.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Bardzo dobra! (2010-06-13)

    2lewastrona  Więcej o recenzencie

    Książka ze wszech miar mądra, napisana lekkim piórem a zawierająca w sobie takie pokłady informacji, pytań, odpowiedzi, rozważań, uczuć, że naprawdę można ocenić tylko pozytywnie. Niezła okładka, przedstawiająca dwie przyjaciółki. Jedna szepcze coś drugiej. Ta druga - zielonoskóra Elfaba, córka Meleny i Frexa, pochodząca z rodu Manczkinów, w pięknym czarnym kapeluszu i z tym swoim ironicznym uśmieszkiem – to ona uzyska miano Złej Czarownicy z Zachodu. Od dziecka niechciana, odrzucana, dziwna, odstawiana na boczny tor, zarówno przez rodziców, jak i przez rodzeństwo. Trafia do jednego z lepszych college’ów w mieście Sziz o nazwie Graniasty Dwór. Są tam różne dziewczęta wywodzące się z różnych warstw społecznych, jest wykładowca Dillamond, który jest Kozłem, walczącym o równouprawnienie ludzi i Zwierząt, jest pani  dyrektor Dokropna, która trzyma porządek żelazną ręką,  miesza się trochę za bardzo w politykę, stojąc oczywiście po stronie rządów Czarnoksiężnika. Poznajemy też Gallindę, mądra dziewczynę ze Wzgórz Pertha, która również rozpoczyna naukę na tymże uniwersytecie. Do pokoju przydzielona jej zostaje właśnie Elfaba, zielonoskóra chuda i brzydka dziewczyna, która non stop czyta, mało mówi, trzyma się na uboczu. Poznajemy obydwie dziewczęta z różnych stron, poglądów na życie, przyjaźń, miłość, politykę. Zawiązuje się między nimi nić przyjaźni. Poznajemy również innych: Boq’a, Fijeri’ego... Podobała mi się postać tej inteligentnej zielonej dziewczyny. Elfaba, “która zawsze była nietwarzowa i nie miała twarzy”, uważała, że “nie możemy oddzielić własnych losów od polityki”, mówiła “nigdy nie używam słów humanista ani humanitarny, gdyż mam wrażenie, że bycie człowiekiem pozwala na popełnianie najohydniejszych czynów”. Przechodzi wiele etapów w swoim życiu. Jakich? Dowiedzcie się sami. Odchodzi z uniwersytetu i pozostaje w Szmaragdowym Mieście – mieście Czarnoksiężnika. Jej działalność skupia się na działalności w podziemiu i walce z okrutnym reżimem Czarnoksiężnika, co można podciągnąć wręcz pod terroryzm, ale co na to mówi Elfaba? “Jestem jedynie drobnym skurczem mięśnia w większym organizmie”… a na pytanie o sumienie odpowiada “to co Ty nazywasz sumieniem, ja wolę nazywać instynktem” i “urodzić się z talentem czy inklinacją do dobra to dewiacja“. Co zatem jest Dobrem, a co Złem? Gdzie jest granica? I co się stanie dalej?  Dowiedzcie się dlaczego  tak naprawdę stała się tą złą Czarownicą? Autor stawia nam pytanie,  skąd się bierze zło, czy jesteśmy nim naznaczeni czy jest ono wynikiem przeżycia różnych doświadczeń. Czy tak naprawdę doświadczenia i przeżycia zmieniają naszą psychikę? czy jednak jest to kwestia wyboru i naszej wolności?  Gdzie przebiega granica i czy przypadkiem za bardzo nie posługujemy się stereotypowym myśleniem?

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Zło rozłożone na czynniki pierwsze (2010-04-23)

    Miss Jacobs 1Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Zaskoczył mnie fakt, że choć książka została napisana 15 lat temu to porusza jak najbardziej aktualne tematy. Czy to świat stoi w miejscu ze swoimi problemami, których tylko łatki się zmieniają czy też może autor wyprzedzał swoją epokę co wiadomo czasem się zdarza. Gregory zręcznie wykorzystał elementy Krainy Oz, którą dotąd znaliśmy i rozbudował ją. Czytając o uniwersytecie w Sziz miałam nieodparte wrażenie, że za wzór posłużył tutaj Harvard albo Yale. Ta aura pewnej niedostępności, poczucia przynależności do elity. Wzorem do opisania społeczności były zdecydowanie Indie. Każdy mieszkaniec Krainy przedstawiał się mówiąc, z której części pochodzi. Wielokrotnie Glinda-Galinda, mówiła, że nie przystoi jej zadawać z tym czy z tamtym. Gdzie indziej jak nie z w Indiach podział na kasty jest tak widoczny i surowo przestrzegany? W książce sporo jest odniesień do sytuacji politycznej. Pokazane są skutki dyktatury jako systemu państwowego. Widzimy, że postęp technologiczny wcale nie oznacza postępu ludzkości, zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że przez to cofamy się do najgorszych instynktów naszej natury. Jak mawiała Elfaba: „ Nigdy nie używam słów humanista i humanitarny, gdyż mam wrażenie, że bycie człowiekiem pozwala na popełnianie najohydniejszych czynów.”.* Sama Elfaba jest bardzo barwną postacią, nie tylko ze względu na zielonkawy kolor swojej skóry. Na jej przykładzie możemy rozważać jak ważna dla dziecka jest miłość i akceptacja rodziców. Jak należy się zachowywać, gdy pojawia się nowy członek rodziny? Wydaje mi się, że przez swoją inność w postaci zielonego koloru skóry miała dużą motywację do tego by błyszczeć na innych polach w tym przypadku na polu naukowym. Zatraciła się w tym, aby mieć poczucie misji i nie odczuwać odrzucenia. Tutaj pojawia się też problem przywiązania do rodziny jak i poczucia obowiązku wobec niej. Kiedy jest odpowiedni czas by zacząć żyć własnym życiem? Czy zawsze trzeba wszystko rzucać i poświęcać się? W fabule książki pojawia się również wątek zdrady. Widzimy, że nie jest to tak kolorowe jak może się wydawać. Każdy prędzej czy później potrzebuje wybaczenia za wyrządzone krzywdy. Możemy też zastanowić się nad tym, kto „ ma prawo” do zdrady i czy w ogóle je ma. Czy bycie biednym i nie rozumianym mężem zwalnia z wierności? Albo, chociaż nad tym czy faktycznie wszystkie żony chcą znać prawdę o swoim mężu? Zastanowić się, czemu wolą żyć w kłamstwie, nie dopuszczać do siebie pewnych myśli... Wielu z Was (w tym i ja) oczekiwało, że w książce zawarta będzie geneza zła. Kiedy i w jaki sposób ono powstaje w człowieku? Tymczasem nic z tych rzeczy się nie dzieje. Nie ma jednej prawdy, która jest niepodważalna. Każdy z Was znajdzie tutaj argumenty na poparcie swojej teorii. Jedni zobaczą tutaj nieszczęśliwą dziewczynkę, która przerodziła się w zgorzkniałą kobietę. Zwalą tutaj winę na jej dom, wychowanie, kolor skóry i tym podobne czynniki. Inni zaś będą uparcie twierdzić, że oprócz tych przykrości, które spotkały ją w życiu nadal pozostawała wolnym człowiekiem i tylko od niej samej zależało, jaką drogę wybierze. Lektura jest napisana naprawdę świetnym i lekkim piórem. Pisarz zręcznie manipuluje emocjami. Nie ma tutaj ani sekundy znużenia. Polecam.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Zło i brak podniet. Zło i zbyt wolny przepływ krwi. A gdzie znajduje się zło? (2010-04-16)

    Tucha  Więcej o recenzencie

    Czarownica. Kraina Oz. Czarnoksiężnik. Wasza wyobraźnia zaczęła już pracować?! Snuć domysły, pomysł i wyobrażenia? W tej właśnie chwili musicie je odrzucić i spojrzeć na to z nowej perspektywy...Zobaczyć wszystko jakbyśmy patrzyli na to po raz pierwszy... I po części tak jest, bo ta książka to jest coś nowego, świat stworzony przez autora jest inny, jest pełen dobra i zła, pełen bogatych opisów i żywych przykładów, pełen rozmyślań i pełen spostrzeżeń, które zapadną w sercu, w myślach, w życiu. Po których będziesz się zastanawiać nad istotą wielu rzeczy, nad istotą życia, śmierci, odwagi, polityki, dobra, zła, rodziny... Ta historia nie tylko wciągnie czytelnika niczym Stara Szafa w Opowieściach z Narnii, ale zmusi do analizowania. Zielona Czarownica Elfaba...inna? dziwna? chora? nie wie co to miłość rodzicielska... Oz. Dorota. Terroryzm. Najazd. Wojna?! Prawa obywatelskie. Nietolerancja/ tolerancja. Śmierć. Z każdą następną kartką tej historii odkrywasz nowe problemy, nowe sytuacje, które wzbudzają w Tobie nowe refleksje, a tysiące myśli krąży dookoła. Autor zadaje wiele pytań i udziela wielu odpowiedzi... Jednak to w Twojej głowie zrodzi się ta konkretna i trafna odpowiedź, ta która autor pozwolił Ci wybrać, ta, która jest najlepsza z Twojego punktu widzenia. To książka, która wzbudzi w czytelniku wiele emocji, a w każdym mogą to być emocje skrajnie inne. Tej historii nie da się streścić w dwóch zdaniach, nawet w pięciu czy w dziesięciu, bo to książka ważna jako całość. Kusi ta książka okładką, kusi opisem, kusi treścią, kusi analizą, kusi naturą dobra i zła. Jedyne zastrzeżenie, jakim nie kusi to czasami zbyt długie opisy, zbyt rozciągnięte zdarzenia, opisywane kroczek po kroczku, czasami sama akcja wydaję się prosta, niezłożona i przewidywalna, ale zaraz nabiera tempa i zupełnie zmienia wrażenia :)

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Dlaczego Zła Czarownica stała się Zła? (2010-04-12)

    JWJ  Więcej o recenzencie

    Zielonoskóra postać z absolutnie czarującym swoją ironią uśmiechem na czerwonych ustach, z szelmowsko naciągniętym na oczy kapeluszem. To musi być ona, tajemnicza Czarownica z Zachodu, główna „zła” w historii spisanej przez L. Franka Bauma. Przed rozpoczęciem czytania „Wicked” warto odświeżyć sobie „Czarnoksiężnika” – inaczej różne smaczki i ironiczne nawiązanie pozostaną dla nas nieczytelne. Ja przynajmniej musiałam sobie przypomnieć, jak wyglądały przygody Dorotki i jak wiele zostało powiedziane o Złej Czarownicy, a także o samym Oz. Następnie skonfrontowałam to z tekstem Maguire’a i stwierdzam, że autorowi należą się brawa nie tylko za stworzenie fascynującej postaci Elfaby, ale i skomponowanie całego obrazu świata, z wieloma szczegółami w sposób spójny i cudownie złożony. Wydarzenia towarzyszące przyjściu na świat Elfaby są niezwykłe i taka jest też ta zielonoskóra dziewczynka – niepodobna do innych dzieci, od małego zdająca się rozumieć wszystko, co dzieje się wokół niej. A nie jest to zbyt pozytywna zdolność w przypadku małej Fabali, bo świat nie jest do niej przychylnie nastawiony i nie potrafi jej zaakceptować, tak jak ona nie jest w stanie zaakceptować zastanego na nim porządku. Mijają lata i nierozumiana Elfaba trafia na uniwersytet, gdzie mimo zjadliwego języka i ironicznego do bólu sposobu bycia nawiązuje znajomości i przyjaźnie z osobami, które nie tylko będą kształtować przyszłość zielonoskórej kobiety z wodowstrętem, ale i całego Oz. A wspomnieć należy, że w Oz nie dzieje się najlepiej. Przybyły z innego świata Czarnoksiężnik wprowadza swoją tyranię i pozbawia Zwierzęta praw obywatelskich. Unionistyczna religia ściera się z pogańskimi wierzeniami. Wszystko to zgłębia Elfaba, angażując się w kolejne projekty, ruchy i podążając za własnymi przekonaniami. Przyjmując różne stanowiska, twarze i imiona, stając się uczennicą, badaczką, przyjaciółką, kochanką, opiekunką i władczynią. Maguire umiejętnie pokazał drogę Elfaby od niechcianego dziecka, do stania się postrachem, Złą Czarownicą. Co ją do tego doprowadziło? Przecież chciała tylko zrozumieć, na czym polega istota zła, z którą od narodzin ją utożsamiano, chciała bronić swoich przekonań. Pragnęła miłości i przyjaźni, jak każdy. I wreszcie przyjdzie czytelnikowi postawić sobie najważniejsze pytanie: czym jest zło i kto tak naprawdę jest złym człowiekiem? „Wicked” to powieść filozoficzna, stawiająca wiele pytań i niedająca jednoznacznych odpowiedzi. Oczywiście nasuwają się pewne interpretacje opisanych wydarzeń, jednak im więcej się o nich rozmyśla, tym większe wątpliwości budzi stwierdzenie, że można fakty odczytać tylko na jeden sposób. Mamy także dość obszerny wątek polityczny, poruszający jednak podstawowe wartości szeroko rozumianego człowieczeństwa i wolności jednostki, prawa do inności i domagania się swoich praw. Jest też czarujący fragment o nauce na uniwersytecie, nieśmiałych zauroczeniach i przyjaźniach. A przede wszystkim o poczuciu winy i własnoręcznemu niewoleniu się w poczuciu krzywdy, o poszukiwaniu wybaczenia. Co chwila kolejny fragment wydaje się stawiać pytanie o właściwości naszego umysłu, mechanizmy pragnień i szczęścia. Pod płaszczykiem opowiedzianej na nowo baśni autor przemyca głęboką opowieść o życiu i ludzkiej psychice.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Czy czarownica na pewno jest zła? (2010-04-02)

    clevera  Więcej o recenzencie

    Magiczna książka, która wciągnęła mnie krok po kroku w swoją przebogatą, wielowątkową i wieloaspektową politycznie, psychologicznie, społecznie i filozoficznie opowieść. Pierwszym była scena z okładki. Jak można łamać zasady dobrego wychowania, szepcząc w mojej obecności na ucho drugiej osobie tajemnice, które koniecznie chcę znać? Drugi krok to ten czerwony uśmiech spod czarnego ronda na zielonej twarzy z lekko uniesionym lewym kącikiem ust. Jak mam się oprzeć takiej dawce ironii, wyzwalającej całe pokłady mojej wyobraźni? Trzeci krok to mapa pokazująca Krainę Oz w całej geograficznej okazałości. Uwielbiam takie wprowadzające „pomoce”. Zwłaszcza, że znajdujące się na niej nazwy zostały spolszczone. A tutaj miałam tak swojsko brzmiące nazwy jak Osiadłe Niedole, Złewody, Wędrowne Ugory czy Górę Widelcowej Łyżki. Korzystałam z niej często, wędrując po ścieżkach życia głównej bohaterki, powszechnie znanej jako Zła Czarownica z Zachodu z bajki o Dorotce L. Franka Bauma. A życie, muszę z przyznać, miała zupełnie, ale to zupełnie inne niż do tej pory wmawiały mi wszystkie bajki świata z czarownicą w tle. I taki był zamysł autora. Skusić mnie małymi krokami, zainteresować postacią, która w bajkach traktowana jest często marginalnie i jednoznacznie. Zmusić mnie w podstępny sposób do zastanowienia się "skąd się bierze zło"? Wskazywał palcem momenty, w których pojawiały się wydarzenia, okoliczności, osoby, przedmioty wpływające na jej światopogląd, osobowość, postawę, zachowanie czy decyzje, ukazując tym samym pozorność dobra i pozorność zła oraz płynność granicy między nimi. Wytknął moją lekkomyślność w wystawianiu jednoznacznych ocen na podstawie stereotypów, zaufanie zasadzie słuszności większości, bezgraniczną wiarę w stałość dobra, bo "urodzić się z talentem czy inklinacją do dobra to też dewiacja". Zburzył mi dotychczasowe, ustalone życiowe zasady, pod maską baśni (gatunek literacki też okazał się pozornym), nie dając mi gotowej odpowiedzi, ale też i nie łudziłam się, że poda mi ją przygotowaną na talerzu, skoro sam spędził dwa lata na rozmowach z najbliższymi na temat natury zła, by móc napisać tę historię. Dał mi za to do ręki narzędzia w postaci mnóstwa własnych przemyśleń, wniosków, teorii, idei za pomocą których jak miotłą i szufelką sama muszę teraz posprzątać ten gruz. A kiedy już sobie poukładam ten cały bałagan, słowo „dlaczego”, będzie moim stałym towarzyszem w dalszym odkrywaniu świata, mojej Krainy Ziemi, a zwłaszcza w poznawaniu jej mieszkańców. W tym ludzi i Ludzi.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Rewelacyjna książka (2010-03-10)

    Piotr Mrok  Więcej o recenzencie

    Wciąga, można ją czytać wiele razy i za każdym coś innego zachwyca. Właśnie zabrałem się za czytanie po raz 3, polecam każdemu fanowi fantasy.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Jedna lektura to za mało (2010-03-02)

    Justyna Niedbała  Więcej o recenzencie

    Polska nareszcie doczekała się powieści apokryficznej względem powszechnie znanej historii o Dorotce, która razem z domem wylądowała pewnego dnia w Oz. Musieliśmy długo czekać, ale było warto, bo obcowanie z Wicked w polskiej wersji to czysta przyjemność. Wydawnictwo spisało się na medal. Profesjonalna oprawa graficzna tak na zewnątrz, jak i wewnątrz, liczne przesłanki świetnie opanowanego warsztatu edytorskiego – to tylko niektóre zalety. A treść? Czyta się jednym tchem, wręcz nie sposób się oderwać. Przyznam się szczerze, że najpierw zetknęłam się z musicalem, który powstał na podstawie tej książki i zabierając się za nią, spodziewałam się zupełnie czegoś innego. Wiedziałam, że są pewne różnice, ale nie przypuszczałam, że świat powieści i świat musicalu to niemalże dwa różne uniwersa. A każdy tak samo barwny, tak samo porywający. Książka jest niczym portal prowadzący do głębszych rozważań. Proponuje pewne ujęcia, ale nie czyni tego w sposób nachalny. Niektóre wątki są zaledwie zarysowane, dając wyobraźni czytelnika pole do popisu. I, co najważniejsze, zostawia w odbiorcy ślad. Nie można tej powieści przeczytać, odłożyć na półkę i o niej zapomnieć. Po pierwszym przeczytaniu, nawet jeśli było bardzo wnikliwe, ma się bowiem wrażenie, że coś przeoczyliśmy. A przecież nie ominęliśmy ani jednej kropki, ani jednego przecinka! Ta myśl nie daje jednak spokoju, dręczy i męczy dopóki ponownie nie zabierzemy się do lektury. A co później? Później jest już nowy, inny, jeszcze piękniejszy świat…

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    W czyją wersję uwierzysz? (2010-02-10)

    Joanna Gołaszewska  Więcej o recenzencie

    Zacznę od tego, że nie jest to książka dla dzieci. Z różnych względów, ale najważniejszym wg mnie jest ten, że poruszane są w niej tak trudne sprawy, że dziecko najzwyczajniej się znudzi. Pozornie wdawać by się mogło, że będzie to baśń o czarownicy, magii, lataniu na miotle itd. Owszem, te elementy też są, ale to nie one stanowią istotę powieści. Jest to książka o stosunkach w rodzinie, o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, o miłości i wybaczeniu, a także o istocie zła, o despotyzmie i tyranii. Czytając rozważania filozoficzne, kiedy Elfaba dyskutuje z ojcem lub Fijero, można odnaleźć kilka odpowiedzi na kluczowe kwestie, ale najistotniejsze jest to, że przede wszystkim stawiamy sobie pytania. W pewnej rodzinie, mąż jest pastorem a żona gospodynią domową, znudzoną i bardzo namiętną, pozostawianą wciąż samej sobie, rodzi się zielona dziewczynka. Matka jej nie przytula, nie nosi, nie lubi wręcz otwarcie za jej kolor skóry. Kolejne dziecko rodzi się jeszcze bardziej okaleczone - nie ma rąk. Miejsce w rodzinie, jakie zajmuje każda z dziewczynek, stosunek do nich rodziców, kontakty z rówieśnikami - to są kluczowe rzeczy. Potem, gdy Elfaba wyrusza do Sziz do szkoły, pojawia się problem władzy, lojalności, politycznych intryg i wpływu jednostki na kształt państwa. Piękna książka i bardzo mądra. Jest w niej mnóstwo zdań, zręcznie ukrytych w narracji, które powinny dać do myślenia, np.: "Jakże głęboko wszyscy jesteśmy spętani więzami rodzinnego gniewu (...). Nikt z nas nie jest w stanie się uwolnić."¹ To jeden z wielu tematów do rozważań. Pozostaje jeszcze kwestia przedstawiania różnych wersji tej samej historii. Znamy opowieść Doroty z Kansas, a czy znamy wersję Złej Czarownicy z Zachodu? Wiemy, czy naprawdę była zła, czy tylko Czarnoksiężnik chciał, żebyśmy tak myśleli? Pamiętamy powiedzenie, że historię piszę zwycięzcy? No właśnie. Która wersja jest prawdziwsza? Świetna książka i polecam z całego serca! 1. G. Maguire, Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu, Initium 2010, s. 439

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (11)

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!