We własnym gronie
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 392
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (2)
Styczeń 2011 - Lato, grupa studentów archeologii bierze udział w organizowanym na Gotlandii międzynarodowym kursie archeologicznym Urok letnich wakacji szybko mija, gdy ginie holenderska studentka, Martina Flochten. Sekcja zwłok wykazuje, że została ona utopiona, okaleczona nożem, a następnie powieszona....
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
-
-
-
-
-
Latarnik
- Camilla Läckberg
-
cena:
29,99
zł
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: We własnym gronie
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Mari Jungstedt
- Wydawnictwo:
-
Bellona
, Styczeń 2011
- ISBN:
- 978-83-11-11971-0
- Liczba stron:
- 392
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Mari Jungstedt
Lato, grupa studentów archeologii bierze udział w organizowanym na Gotlandii międzynarodowym kursie archeologicznym Urok letnich wakacji szybko mija, gdy ginie holenderska studentka, Martina Flochten. Sekcja zwłok wykazuje, że została ona utopiona, okaleczona nożem, a następnie powieszona. Mimo licznych przesłuchań, a nawet pomocy zaprzyjaźnionych funkcjonariuszy z CBŚ, morderca wciąż pozostaje nieznany. Sposób dokonania morderstwa sugeruje, że może ono mieć charakter rytualny, na co nie ma jednak jeszcze żadnych dowodów. Poza tym policja stara się nie ujawniać tego aspektu sprawy, by nie wywołać paniki ani wśród turystów, ani miejscowej ludności. Napięcie rośnie, gdy pojawiają się kolejne ofiary.
- We własnym gronie
- Autor:
-
Mari Jungstedt
We własnym gronie
(2011-09-22)
Emilia
Stawicka
Więcej o recenzencie
Lato, wykopaliska archeologiczne, historia wręcz unosząca się w powietrzu, młodzież, wakacje… Czy jest coś, co mogłoby zaburzyć ten jakże rajski krajobraz?
Owszem — komary atakujące podczas wieczornych przyjęć, sklepy położone w zbyt dużej odległości od schroniska młodzieżowego i… morderstwo. Mord dokonany na zwierzęciu i młodej dziewczynie, mord dokonany w trójnasób i tajemniczy motyw działania sprawcy.
W związku z tym urlop inspektora Knutasa nie dochodzi do skutku — konieczne jest podjęcie kroków zmierzających do schwytania mordercy i przywrócenia równowagi w (znowu) przerażonym społeczeństwie.
Jednocześnie oprócz śmierci w kolejnej, trzeciej już części serii kryminałów Marii Jungstedt, pojawia się cud narodzin — nowe życie, owoc miłości Johana i Emmy. Jeśli już piszę o Emmie, muszę wspomnieć, że dosyć niezrozumiałe jest dla mnie jej zachowanie — nadzieją są tutaj jednak paradoksalnie tragiczne okoliczności kończące powieść, o których z wiadomych powodów nie będę pisać.
Co interesujące, w tej powieści Mari Jungstedt pojawia się wątek odczuć sprawcy, nawiązujący do tego ukazanego w pierwszej pozycji z serii powieści kryminalnych autorki i odwołanie do „sił wyższych” i wiary, a raczej zachowań i działań o charakterze psychopatycznym, co wprowadzając element grozy, czyni wątek kolejnych morderstw jeszcze ciekawszym.
Jak już pisałam w którymś z wcześniejszych wpisów, bardzo krytycznie odnoszę się do wszelkich książek okrzykiwanych cudownymi bestsellerami — tak było — słowo „było” powinnam być może nawet podkreślić lub pogrubić — również wtedy, gdy sięgnęłam po pierwszą powieść autorki opisywanej książki. Z każdą kolejną jej powieścią jest teraz niestety odwrotnie — siła „przyciągania” rośnie, a ja nie potrafię być do końca obiektywna.
Chcę tylko więcej, więcej i więcej…
W związku ze swoim coraz głębszym uzależnieniem książkowym mogę jedynie… czytać dalej.
Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Bellona.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Feralne lato
(2011-05-28)
Joanna
Gołaszewska
Więcej o recenzencie
Jestem miłośniczką cykli wszelkiego autoramentu. Nie wszystkie mnie zachwycają w równym stopniu, ale w większości przypadków chcę wiedzieć, co spotka bohaterów i kontynuuję czytanie.
Podobnie rzecz się ma z cyklem Mari Jungstedt. 3 tom nie jest może arcydziełem literatury, ale to całkiem przyzwoity kryminał. Znowu na Gotlandii trup ściele się gęsto, a nasz stary znajomy inspektor Knutas musi uporać się z dziwnymi śmierciami. No i jak pech to pech - akurat są wakacje, pogoda wprost wymarzona na urlop, plany już poczynione, rodzina czeka, a tu - morderstwo.
Knutas nie ma innego wyjścia - musi pracować i znaleźć mordercę, bo jeszcze turyści uciekną , to rynek na Gotlandii się załamie. Żeby oddać sprawiedliwość, muszę tu nadmienić, że nie tylko takimi pobudkami kieruje się policjant - on chce po prostu znaleźć zwyrodnialca, który morduje ludzi w tak makabryczny sposób
Bardzo ważny w tym cyklu jest wątek obyczajowy. Pamiętacie z pierwszego tomu nagłą miłość, która połączyła zamężną nauczycielkę Emmę i dziennikarza Johana? Ich losy to drugi z najważniejszych wątków, bo pierwszym jest naturalnie intryga kryminalna. Autorka kontynuuje obserwacje tej pary, która nie ma zbyt różowych widoków na przyszłość. Muszę tu nadmienić, że postać Emmy jest na swój sposób niezwykła - jej spokój i stanowczość mogą zaimponować. Jej nieugiętość wobec męskich żądań i pragnień podziwiam. I więcej nie powiem - jeśli kogoś zaciekawiłam, to się cieszę.
Cykl jest naprawdę dobry, więc jeśli ktoś nie bardzo wie, co zabrać ze sobą na wakacje, może wziąć Jungstedt - niezbyt skomplikowana, ale bez schematyczności, sprawnie poprowadzona zagadka plus dobre tło obyczajowe.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji