Koszyk pusty
- polecamy
-
- I'm With You
- cena: 33,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
- Stadium Parisian
- cena: 48,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
- Live From London
- cena: 46,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję (Dodaj własną)
| Utwory: | ||
|---|---|---|
| 1. Higher Ground | ||
| 2. Fight Like a Brave | ||
| 3. Behind the Sun | ||
| 4. Me & My Friends | ||
| 5. Backwoods | ||
| 6. True Men Don't Kill Coyotes | ||
| 7. Fire | ||
| 8. Get up and Jump | ||
| 9. Knock Me Down | ||
| 10. Under the Bridge | ||
| 11. Show Me Your Soul | ||
| 12. If You Want Me to Stay | ||
| 13. Hollywood | ||
| 14. Jungle Man | ||
| 15. Brothers Cup | ||
| 16. Taste the Pain | ||
| 17. Catholic School Girls Rule | ||
| 18. Johnny, Kick a Hole in the Sky | ||
Maciej Świdziński Więcej o recenzencie
Śmiało można powiedzieć, że muzyka Red Hot Chili Peppers dzieli się na tę przed i po "Californication" (pomijając mocno odstający od stylu "Papryczek" twór - "One Hot Minute"). A płyta "What Hits?!" jest świetnym podsumowaniem tego pierwszego okresu. I choć zapewne nie to było intencją twórców tytułu kompilacji, to jednak słuchacz, który mniej interesuje się artystycznymi poczynaniami panów z RHCP mógłby istotnie zadać sobie pytanie jakież to hity znajdują się na tej płycie. I po części miałby rację, bo te utwory (oprócz "Under The Bridge" oczywiście) nie były w Polsce komercyjnymi hitami. Ba, większość zapewne nie była także ani razu puszczona w jakiejkolwiek polskiej rozgłośni radiowej. Jednak polski sukces komercyjny tych piosenek nijak się ma do ich artystycznej wartości. Od pierwszego utworu wyczuwalny jest szczególny klimat funku i surowego rocka. W każdej niemal kompozycji wyraźnie słyszalny jest charakterystyczny slapping Flea. Niektórym przeszkadzać może mizerny jeszcze wtedy wokal Anthony'ego Kiedisa. Miejscami ciężko wydawane przez niego dźwięki nazwać śpiewem. Jest to raczej swoisty rodzaj rapu. Szczególnie słychać to w utworze "True Men Don't Kill Coyotes" - piosenka w swoim brzmieniu może przywodzić na myśl sceniczne wygłupy Kiedisa sprzed założenia Red Hot Chili Peppers. Gitara Hillela Slovaka mocno różni się od brzmienia obecnego gitarzysty "Papryczek". Slovak często korzysta ze overdrive'u. Próżno też szukać chwytliwych motywów czy zapierających dech w piersiach solówek tak charakterystycznych dla twórczości Frusciante. Ala ta właśnie surowość nadaje albumowi swoiste piękno. To jest właśnie to, co członkowie zespołu chcą cały czas przemycać w swoich koncertach mimo tego, że nie można już tego znaleźć w ich nowych, coraz bardziej skomercjalizowanych produktach - trochę szaleństwa i mnóstwo zabawy. Jest to zdecydowanie najlepsza mieszanka funku i rocka, jaką kiedykolwiek słyszałem.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji



























