Dziwny "The Best..."
(2007-06-29)
Sebastian
Rosa
Więcej o recenzencie
Ten album to taki dziwny "The Best...". Mamy tutaj trzy utwory, które nie znalazły się na wcześniejszych albumach zespołu (dwa instrumentalne, co jest ewenementem w historii grupy) oraz sześć utworów z różnych okresów działalności. Nie są to utwory najlepsze i trudno stwierdzić, co zdecydowało o takim ich doborze. W zasadzie trudno nawet powiedzieć dla kogo jest ten składankowy album. Dla fana zespołu - wartość kolekcjonerska z uwagi na trzy utwory jest ogromna, lecz czy warto płacić aż tyle? Dla osoby poznającej grupy - na "The Best..." to jest zbyt słabe. Dlatego "dwójeczka". Zapomniałem jeszcze dodać, że jest to album będący ścieżką dźwiękową do filmu Maximum Overdrive.
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji