Nasza cena: 28,99 zł

Cena rynkowa: 29,99 zł

Wysyłamy w ciągu:

3-5 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Widok z mojego okna. Przepisy nie tylko na życie - Małgorzata Ka

Widok z mojego okna. Przepisy nie tylko na życie

Małgorzata Kalicińska  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 216
Ocena klientów:

Małgorzaty Kalicińskiej można by nie przedstawiać. To autorka samych bestsellerów. Samą siebie nazywa Kobietą Organiczną. Po domu i ogrodzie chodzi na boso. Umie uprawiać, hodować, przetwarzać i gotować. Sklasyfikowała dwanaście odmian rosołu! Zanim zaczęła pisać była nauczycielką,...

Pełny opis produktu...

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Widok z mojego okna. Przepisy nie tylko na życie

      Średnia ocena z 5 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Małgorzata Kalicińska
    Wydawnictwo:
    Elipsa
    Seria:
    Biblioteka Bluszcza
    ISBN:
    978-83-7640-142-3
    Liczba stron:
    216
    Wymiary:
    150 x 240 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Małgorzata Kalicińska
    Małgorzaty Kalicińskiej można by nie przedstawiać. To autorka samych bestsellerów. Samą siebie nazywa Kobietą Organiczną. Po domu i ogrodzie chodzi na boso. Umie uprawiać, hodować, przetwarzać i gotować. Sklasyfikowała dwanaście odmian rosołu! Zanim zaczęła pisać była nauczycielką, reserchearką, inwestorką, ale do tej pory najbardziej lubi być Kobietą Domową. Ma dorosłe dzieci, rozległe plany na przyszłość i ogromne poczucie humoru. Jej znakiem szczególnym są zmarszczki mimiczne od śmiechu.
    W najnowszej książce Małgorzata Kalicińska dyskretnie podsuwa czytelnikowi przepisy na życie. I przepisy kulinarne. W jej świecie jedzenie dziwnie łatwo łączy się z najważniejszymi emocjami. A recepty na istotne problemy z konkretnymi potrawami. Nie można się z nimi nie zapoznać! A po przeczytaniu i poznaniu wszystkich przepisów naprawdę trudno puścić je w niepamięć.
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Widok z mojego okna. Przepisy nie tylko na życie
    Autor:
    Małgorzata Kalicińska

    Kiepska (2011-01-02)

    Maria Nowak  Więcej o recenzencie

    Po przeczytaniu rozlewisk ucieszyłam się kupując kolejną pozycje Kalicińskiej. Jakież rozczarowanie. Banały. Przez krytykę oczywistych zjawisk społecznych próbuje być odkrywcza i oryginalna. Nie polecam.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Fantastyczna!Ot i wszystko! (2010-11-20)

    aniaf  Więcej o recenzencie

    Ciepła,mądra i górą humoru! Rozbawi i zmusi do niejednych przemyśleń o swoim życiu. Przeczytajcie.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Szkoda czasu, jest mnóstwo bardziej wartościowej literatury na świecie... (2010-06-11)

    Arkadiusz Foltyński  Więcej o recenzencie

    Fakt, jestem facetem. Ale moja żona, która kupiła tę książkę, ma identyczne odczucia co do niej. Najpierw przeczytałem całą trylogię "Nad rozlewiskiem". Starałem się nie zwracać uwagi na język, jakim były pisane te książki, ponieważ ważniejszy był dla mnie klimat opisywanych miejsc, przyrody. Porównywałem wtedy trochę "Nad rozlewiskiem" do "Raz do roku w Skiroławkach" Nienackiego. Ale tylko trochę, ponieważ do umiejętności p. Zbigniewa Nienackiego Małgorzacie Kalicińskiej nawet nie brakuje dużo. Ona jest lata świetlne za tym pisarzem. Tym i setkami innych. Niestety. "Widok z mojego okna" jest gorszy od "rozlewisk". Jestem zażenowany stylem pisania, chciałbym się wprost schować pod kołdrę, chociaż nie ja napisałem to "coś". Styl pisania kilkunastoletniej pensjonarki. Natomiast sama treść merytoryczna książki, to, jak sama autorka przyznała, "wyroby felietonopodobne" oraz niedokładne przepisy kuchenne, chociaż czasami ciekawe i proste do zrobienia. Jednak najbardziej razi w tej książce niezadowolenie autorki. Ze wszystkiego. Z instytucji małżeństwa, z powszechnej komercji, z telewizji, z radia, z modelek, z piosenkarek, z hoteli, z życia. Chociaż może się wydawać, że kocha ona życie, to każdy z tych tzw. "felietonów" jest utyskiwaniem na coś. Lub znajdziecie w nim cień niezadowolenia z czegoś. Nie wiem, z czym to jest związane; z wiekiem, z sytuacją życiową? Takie utyskiwania możecie usłyszeć np. w przychodni, gdzie czeka w kolejce do lekarza dużo starszych ludzi... W każdym razie, reasumując: czyta się tą książkę szybko, styl pisania jest chyba jeszcze bardziej żenujący niż w pozostałych książkach autorki, treść skłaniająca do rozmyślań nad sensem życia. Kilka ciekawych przepisów to za mało... Ale dla osób, którym bardzo podobały się "rozlewiska" ta książka również się spodoba. Ja z przerażeniem czekam na kolejną książkę M.K.. I żałuję, że Z. Nienacki nie opisze już tak pięknie przyrody w żadnej książce...

    (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Łyk pozytywnej energii (2010-05-04)

    Agnieszka Jackowiak  Więcej o recenzencie

    Kolejne dzieło pani Małgosi Kalicińskiej, pełna energii, dobrego humoru i wielu innych, pozytywnych elementów książka, której nie można nie mieć w swojej biblioteczce. Użyłam słowa "dzieło", gdyż mimo tego, że to lekka, sympatyczna pozycja głównie dla kobiet (acz absolutnie nie tylko!), śmiało można tę książkę określić mianem dzieła. Według mnie, niewiele jest współczesnych pisarek, które potrafią wprowadzać czytelnika w klimat, jaki tworzą w swoich książkach. Ciągną go za sobą w opisany świat tak mocno i głęboko, że zatraca on poczucie rzeczywistości i nagle wraz z autorką idzie ulicą, siedzi na ganku domu na wsi, biega po urzędach, gotuje obiad, itp. Niesamowita umiejętność, dlatego - dzieło. Przyjemne, subtelne, pachnące wsią, naturą, swobodą swoiste dzieło. Książka ta to zbiór felietonów pani Małgosi, które ona sama humorystycznie nazywa "felkami", gdyż, według niej, nie są typowymi felietonami, a raczej pogodnymi opowiastkami wziętymi z życia, o zabarwieniu felietonu. Opowiastki stanowią nektar dla duszy, można się pośmiać, pokiwać głową z politowaniem, zamyślić, pomarzyć, przeanalizować pewne sprawy, z którymi borykamy się każdego dnia. Ponadto można się pooblizywać i popróbować swoich sił kulinarnych, gdyż każdy "felek" kończy przepis na coś pysznego - od słynnej zupy pomidorowej pana Mariana, sąsiada i przyjaciela autorki, po jabłuszka nadziane żurawinką i pyszną kolację dla dwojga. Przepisy podane są w tak uroczej formie, jakby i je dało się kosztować! Chce się czytać, pitrasić, uśmiechać, chce się żyć po prostu. Mogłabym tę książkę łyknąć na raz, jak danie najwyśmienitszej kuchni, ale dawkuję ją sobie po kęsie, byle nie skończyć za szybko, byle się podelektować, byle zostawić sobie na deser jakiś smakowity kąsek. Bo to taki rodzaj książki, do której się wraca, którą chce się oddychać, z której chce się czerpać pozytywną energię i wskazówki dotyczące codzienności. Dla mnie, kobiety domowej, książka napisana przez osobę, która jest dumna z tego, iż takową właśnie Kobietą Domową jest, jest jak balsam na rany, które życie dość często zadaje. Polecam ją nie tylko paniom, bo i panowie znajdą w niej sporo życiowych prawd i porad, a ci potrafiący czary w kuchni czynić, na pewno poczują się szczęśliwi.

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytana jednym tchem! (2010-04-27)

    rockart 1Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Dotychczasowe ksiazki Kalicińskiej traktowałam jako miłe czytadła na upalne dni, a ze względu na ich objętość - czytadła przydługie. Najnowsza jej książka ma formę "felek" (skrót od felietonów) na różne tematy z aktualnego życia, przedzielonych dialogami z przyjaciółmi. Czyta się lekko , bez dłużyzn, wybuchy dzikiego śmiechu od czasu do czasu gwarantowane (uprzedzić współmieszkańców!). Szkoda, że w przepisach autorka nie podała orientacyjnie ilości poszczególnych składników, zwłaszcza przypraw. Książkę polecam.

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!