Wieczory kaluki
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 500
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (3)
Listopad 2008 - Najbardziej żydowska powieść, jaką kiedykolwiek napisano
Wieczory kaluki dorównują największym arcydziełom literatury światowej, a istotą tego niezwykle śmiałego obrazu żydowskości jest genialne i odważne poczucie humoru autora. "Sunday Telegraph"
Max Glickman,...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Wieczory kaluki
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Howard Jacobson
- Wydawnictwo:
-
Cyklady
, Listopad 2008
- ISBN:
- 978-83-60279-22-9
- Liczba stron:
- 500
- Wymiary:
- 150 x 230 mm
- Tłumaczenie:
-
Maciej Świerkocki
- Sprawdź inne tytuły:
-
Howard Jacobson
Najbardziej żydowska powieść, jaką kiedykolwiek napisano
Wieczory kaluki dorównują największym arcydziełom literatury światowej, a istotą tego niezwykle śmiałego obrazu żydowskości jest genialne i odważne poczucie humoru autora.
"Sunday Telegraph"
Max Glickman, zawodowy rysownik, tworzy komiksy o cierpieniach swojego ludu, którymi nikt, zwłaszcza sami Żydzi, się nie interesuje. Na przekór anty- i filosemitom wiedzie całkiem znośne życie - z dala od matki zajętej głównie karcianą grą w kaluki i całej stukniętej reszty.
Ale uparta przeszłość powraca, gdy z więzienia wychodzi jego szkolny kumpel Manny Washinsky. Max nawiązuje z nim kontakt i usiłuje dociec, dlaczego Manny zrobił Buchenwald z własnego domu dusząc gazem swoich rodziców.
Wieczory kaluki to powieść o relacjach między Żydami i gojami, o istocie żydowskości i człowieczeństwa.
Howard Jacobson (ur. 1942 r.), brytyjski pisarz, autor dziewięciu powieści. W 2006 r. Wieczory kaluki znalazły się na liście książek nominowanych do nagrody Bookera.
Ta potężna, niepokojąca, poruszająca i mądra powieść jest naprawdę książką genialną. Bez wątpienia najinteligentniejsza i najważniejsza książka, jaka ukazała się w Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich lat.
"The Times"
- Wieczory kaluki
- Autor:
-
Howard Jacobson
Być Żydem w Anglii...
(2009-02-23)
Meszuge
Więcej o recenzencie
Howard Jacobson (urodzony w 1942 roku w Manchesterze angielski rysownik i autor kilku książek) potrafi w sposób zupełnie niesamowity przejść w jednym akapicie od tematów bardzo poważnych do groteski, a nawet splatać je w jedną całość, pozostawiając czytelnika oszołomionego i zadającego sobie pytanie, czy miał do czynienia z typowym humorem brytyjskim, którego naczelną zasadą jest: „tylko nie nazbyt poważnie!”, czy z perełkami typowo żydowskiego poczucia humoru, czy może „tylko” z wirtuozerią językową Jacobsona.
Bohaterem i narratorem jest w książce Maxie Glickman, który – zanim stał się znany i uznany jako autor komiksów – pracował dla wydawcy gejowskiej literatury erotycznej. Opowiada on o życiu swoim, rodziny i przyjaciół oraz o wszelkiego typu problemach, które nierozerwalnie wiążą się z prostym pozornie stwierdzeniem: jestem Żydem. Jest tu także miejsce na tragedię, kryminalną tajemnicę, historię zakazanego romansu i kilkanaście innych wątków.
Ojciec Maxiego – bokser, który musiał zrezygnować z kariery, bo mu wiecznie krew leciała z nosa – nie był Żydem religijnym, a nawet wprost przeciwnie – wojującym ateistą. Całe życie starał się uwolnić od emocjonalnego ciężaru sztetla gdzieś w Europie wschodniej. Pragnienie to przekazał synowi, ale wygląda na to, że i jemu sprawiało to ogromne problemy i, pomimo urodzenia i wychowania w Anglii, nie bardzo się udało.
Książka zdecydowanie warta przeczytania.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jedna z niewielu
(2008-12-31)
Hubert
Siwecki
Więcej o recenzencie
To świetna powieść. Jest też skrajnie irytująca. Ale taka właśnie miała być. Jacobson ma przednie pióro, bez jakichkolwiek śladów ściegu przechodzi z jednej materii do drugiej, z tragedii i rozpaczy do ironii i śmiechu pełną piersią. Dla kogoś, kto wewnętrzny świat żydowskiej rodziny zna jedynie z literatury i kina jest to kolejne odkrycie. W sumie cała literatura to odkrywanie przed czytelnikiem najróżniejszych niuansów naszego bytu, najczęściej tych których samym nam nie jest dane zaznać. Czy jest to egzotyka z dalekich mórz i lądów, czy niespodziewany świat zza ściany, zawsze ma na celu przypomnienie, że nie wszyscy są tacy jak my. To powieść o demonach przeszłości, ale i o nierozrywalnej sieci obyczajów, z których niezwykle trudno się uwolnić, jeśli w ogóle to możliwe. Książka wciągnęła mnie i przeczytałem ją od deski do deski w tempie, jakiego dawno nie używałem. Przy wielu mrocznych wątkach jest jednak pełna życzliwości dla ludzi, dla ich odmienności, przywar. Chętnie zobaczyłbym tłumaczenia kolejnych powieści autora, do tego tłumaczenia tak dobre, jak to, którego dokonał Maciej Świerkocki.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji