Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Wieki światła
Średnia ocena z 8 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Ian R. MacLeod
- Tytuł oryginału:
- The light ages
- Wydawnictwo:
-
Mag
, Czerwiec 2006
- Seria:
-
Uczta wyobraźni
- ISBN:
- 83-7480-023-2
- Wymiary:
- 140 x 210 mm
- Tłumaczenie:
-
Wojciech Próchniewicz
- Sprawdź inne tytuły:
-
Ian R. MacLeod
W ponurej i brudnej Anglii, w fantastycznym Wieku Przemysłu, bogactwo pochodzące z magii jest zarazem podziwiane i znienawidzone. Pewnego ambitnego młodzieńca prześladuje jego miłość z dzieciństwa - kobieta zdeterminowana, by wtopić się w świat, którym on tak pogardza...
W północnoangielskim miasteczku Bracebridge nieustannie rozbrzmiewa łoskot eterowych kopalni. Robotnicy przekopują ziemię, wydobywając eter - magiczną i niebezpieczną substancję, źródło wszelkiej potęgi. Robert Borrows już w wieku ośmiu lat wie, że z tym będzie się wiązać jego przyszłość...
Tymczasem w zrujnowanej, odludnej posiadłości zwanej Redhouse, pod skrzydłami opiekunki dorasta przedwcześnie dojrzała Annalise. Robert poznaje ją podczas wizyty, którą składa w jej domu razem ze swą obłąkaną matką, i już przez całe życie będzie nią zafascynowany. W odróżnieniu od niego Annalise przepełnia magia, którą starannie ukrywa. Jest nie z tego świata.
Kiedy jednak ta sama magia upomni się o jego matkę, Robert ucieknie do Londynu. Tam właśnie dotkliwie odczuje różnicę między ludźmi zatrudnionymi przez cechy do wydobywania eteru, a tymi, którzy bogacą się na ich trudzie. Tam właśnie jeszcze raz wpada na Annalise. Robert, teraz już rewolucjonista, pragnie zniszczyć świat wyższych sfer, który Annalise zaczęła uważać za swój. Wspólnie jednak dowiadują się, że ich losy splotły się na długo przed ich urodzeniem - pamiętnego dnia, kiedy zatrzymały się maszyny eterowe Bracebridge. To, czego się o tym dniu dowiadują, mogłoby raz na zawsze zakończyć ów wiek nędzy...
Wieki światła to najwybitniejsze dzieło nowego nurtu New Weird. Powieść inspirowana m.in. Wielkimi nadziejami Ch. Dickensa rozgrywa się w XIX w. w industrialnej Anglii w środowisku lewicowego proletariatu. Ian MacLeod w Wiekach światła ukazuje wpływ magii na rewolucję industrialną i na proces demokratyzacji systemu władzy. Tylko że MacLeod odrzuca wszystkie ograniczenia konwencji gatunku i sprowadza magię do postaci eteru - kopaliny wydobywanej z ziemi jak kolejny surowiec naturalny. Wszelkie mechanizmy zmian społeczno-ekonomiczno-politycznych poddane są wpływom wynikającym z posiadania, i nieposiadania tego surowca. System załamuje się, gdy złoża się wyczerpują i na moment znowu podlega prawom historii, aż do odkrycia nowych źródeł eteru. Magia powraca i wszystko ponownie zamiera.
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Wieki światła
- Autor:
-
Ian R. MacLeod
Czyta się wolno, ale każde słowo jest tego warte
(2011-05-02)
Jan
Kiper
Więcej o recenzencie
Muszę przyznać, że nie jestem przyzwyczajony do ciężkich książek, które czyta się powoli. Zdecydowanie wolę coś, co Anglosasi nazywają "page-turner", czyli mówiąc obrazowo powieści, w których książki same się przewracają. Jednak "Wieki światła" są warte każdej chwili przy niej spędzonej. Może akcja nie porywa od pierwszej strony, ale w tej książce nie o to chodzi. Tutaj czytelnik ma wczuć się w klimat opowieści, atmosferę XIX-wiecznej Anglii (choć z trochę zmienioną historią).
Nie wiem, czy można polecić "Wieki światła" jako lekturę wakacyjną, bo czytanie tej powieści w pociągu albo na plaży będzie marnotrawstwem. Ale jeśli ktoś szuka klimatycznej lektury na długie, jesienne wieczory, to zdecydowanie polecam.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Retrofantastyka
(2008-08-06)
Jacek
Rudzieniec
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
To jedna z tych książek, które przeczytają z chęcią czytelnicy, którzy co prawda gardzą fantastyką, ale "Mistrza i Małgorzatę" wychwalają pod niebiosa. Bo wątek fantastyczny, mimo, iż bardzo ważny dla książki, jest zepchnięty w tło, na którym rozgrywa się akcja książki. Trochę dziwi mnie zaliczanie tej książki do nurtu New Weird - prędzej przygarnęli by ją steampunkowcy, ale nie to jest ważne. Czyta się doskonale i doskonale podróżuje po Anglii miotanej siłą eteru i gwałtownych zmian społecznych.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Gorzki Dickens
(2007-02-18)
Paweł
Cybula
Więcej o recenzencie
Bardzo ciekawa powieść. Pięknie napisana, ciągnąca się powolnym, jednostajnym tempem. Bardzo Dickensowska, chociaż przy niej "David Copperfield" to niemal powieść akcji. Nie da jej się przeczytać jednym tchem, mnie jednak zachwycił fakt, że książka pozostaje wierna tworzonemu nastrojowi do ostatniej strony, z gorzką sceną końcową, przywodzącą na myśl "Dawno temu w Ameryce". Jeżeli czytelnik gotowy jest na włożenie wysiłku w zagłębienie się w świat stworzony przez MacLeoda, na pewno nie pożałuje spędzonego w nim czasu.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Rewelacja!
(2006-10-28)
Michał
Skoczek
Więcej o recenzencie
Jestem właśnie w trakcie czytania i już wiem, że następną pozycją będzie "Welin". Jeżeli MAG będzie wypuszczał takie powieści w serii "Uczta wyobraźni" to będzie to moja ulubiona seria. Krótko: nawet jeżeli ktoś nie przepada za fantastyką, to ta książka mu się spodoba. Pisana pięknym językiem, wciąga od pierwszych stron. Jest w niej mrok, lepkość angielskiej mgły, smutek i brud wielkoprzemysłowych miast, ciekawe i niebanalne pomysły. Świetnie czyta się ją wieczorem, przy sączącej się z głośników muzyce Bauhaus'u. Od czasu "Cienia wiatru" nie czytałem tak pięknie napisanej książki. Po prostu świetna literatura. Jeżeli ktoś lubi industrialne klimaty, to ta książka będzie strzałem w 10, jeśli nie, to i tak warto po nią sięgnąć z uwagi na walory literackie i językowe (świetne tłumaczenie!). Jest to naprawdę inna fantastyka. Polecam!
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji