Stephen King "Wielki Marsz"
Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję
- Wielki Marsz
- Autor:
- Stephen King
Obok "TO!" najlepsza książka tego autora (2008-07-19)
Piotr Munk Więcej o recenzencie
Jest to unikatowa pozycja w dorobku Króla, fantastyczna, przerażająca, pesymistyczna, mocna. Antyutopia. Nie ma tutaj grozy w postaci potworów, duchów, istot z innej planety. Grozą jest całe widowisko na jakie przychodzą ludzie, by oglądać owy marsz setki chłopaków. Marsz, który kończy się wtedy, jak zostanie przy życiu tylko jeden z uczestników. I zdobywa on najwyższą nagrodę. Pisać o setce uczestników maszerujących przed siebie nie jest prosto. King wywiązał się z zadania znakomicie, kreśląc pobieżnie, ale treściwie jednocześnie portrety kilku z nich, nie popadając w słowolejstwo. Może dlatego, że pisał to Bachman - jego alter ego. Książka jest znakomita. Spodoba się chyba większości, nawet nie trzeba być do tego miłośnikiem Kinga. Szczerze polecam!
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wizja możliwej przyszłości... (2008-06-06)
Andrzej Piwnicki Więcej o recenzencie
"Wielki marsz". Wizja przyszłości, ale czy na pewno niemożliwej? Ludzie co dzień brną ku samozagładzie. Widać to wszędzie. Głupota ludzka nie zna granic. Książka jest bardzo interesująca (ja się zaczytywałem). Można się wzruszyć. Ja jestem bardzo wrażliwy więc wzruszyłem się wiele razy, choć (jak już ktoś wspomniał) to dość krótka opowieść. Piszę tak może dlatego, że cenię Kinga, może dlatego, że lubię "wymyślone powieści". Sam nie wiem. Tytuł godny polecenia. A, że książka nie ma jako takiego zakończenia? Co z tego? Być może autor chciał, żeby je sobie samemu wymyślić. To jest właśnie charakterystyczne w książkach Kinga: nie ma jednoznacznego zakończenia. I według mnie to jest właśnie fajne. Podsumowując: książka warta uwagi (jak zresztą wszystkie książki autorstwa tak znakomitego pisarza).
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Facet ma wyobraźnię!... (2007-12-15)
Mirosław Dąbek Więcej o recenzencie
Zawsze miałem mały dystans do powieści Kinga (poza nielicznymi wyjątkami) i choć trochę jego książek przeczytałem, to tym razem muszę powiedzieć, że to dzieło warte jest "poświęcenia". Bardzo ciekawa i oryginalna wizja przyszłości (choć całkowicie nierealna). Książkę czyta się "trochę" inaczej niż większość jego dzieł, finał wiadomy jest od samego początku i to w pewnym sensie ma swój urok. Mimo wiadomego zakończenia, autor nie pozwala nam się oderwać od swojej opowieści. Jedno z lepszych dzieł tego pisarza, choć do "Zielonej Mili" jeszcze mu trochę brakuje. Gorąco polecam - warto!
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Polecam (2007-11-14)
Timon Więcej o recenzencie
Chyba najlepsza książka Kinga jaką czytałem. Ciekawa, trzymająca w napięciu od początku do końca. Świetnie ukazuje relacje między uczestnikami marszu. Świetnie ukazuje atmosferę. Czyta się lekko, szybko i nie chce się kończyć... Polecam.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Super (2007-09-17)
Sławomir Rachwalak Więcej o recenzencie
Książkę przeczytałem w mig, czyta się szybko i łatwo. 240 stron w porównaniu z innymi książkami Kinga, to nic. Książka do tego stopnia wciąga, że w pewnym momencie książki zacząłem mieć dziwne uczucie, że jak przestanę czytać, albo zwolnię, to ktoś z transportera krzyknie do mnie "Upomnienie, Czytelniku, to Twoje pierwsze upomnienie" i nie daj Bóg zaliczę czerwoną kartkę. Czułem atmosferę przez każdy zaliczony przez Garrety'ego kilometr. Nie żałuję ani grosza wydanego na tą książkę. Naprawdę warto. Ocena 5!
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nie pozwólcie sobie polubić tych chłopców! (2007-08-31)
Fuine
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Tytuł „Wielkiego Marszu” ma w sobie złudną łagodność (większą jeszcze w wersji angielskiej, gdzie „The Long Walk” można rozumieć po prostu jako długi spacer). Cóż bowiem groźnego może kryć się w marszu, choćby i najdłuższym? Z równie przewrotną łagodnością Stephen King rozpoczyna też samą akcję powieści. Stajemy w słonecznym majowym plenerze, aby być świadkami wyruszenia w drogę grupy stu nastoletnich chłopców, jak się wydaje - skautów. Całość imprezy nadzoruje Major, traktowany przez bohaterów z czcią równą niemal boskiej oraz transporter z grupką żołnierzy, a więc nic złego przecież stać się nie może. To prawda, że widać łzy w oczach rodziców i że część chłopców wydaje się być nieco zdenerwowana, zastanawiając się, kto z nich pierwszy dostanie „czerwoną kartkę”. Ale wydaje się to zrozumiałe przed czekającym ich testem sprawności. Wyruszają w pierwsze mile wędrówki. I właśnie wtedy czytelnik, ukojony wiosenną atmosferą tak niepodobną do „króla horroru”, przeżywa szok, który błyskawicznie budzi z powrotem jego świadomość: to jednak King! Pierwszy z chłopców odstających od tempa marszu otrzymuje bowiem czerwoną kartkę. Nie w postaci kartonika, którym powiewa Major. Czerwona kartka zostaje odciśnięta wprost na ciele, ma postać szkarłatnych plam znienacka wykwitających na piersi lub na głowie, w zależności od tego, gdzie trafią żołnierze z transportera. I tu kończy się zabawa, a zaczyna zrozumienie. Oni nie mogą przestać iść. Nie mogą zwolnić, ani zejść z trasy marszu, bo tylko iść do końca, to znaczy przeżyć. Trzeba będzie również po kolei obserwować śmierć nowo zawiązanych przyjaźni i pogodzić się z faktem, że każde życie waży się na szali przeciwko dziewięćdziesięciu dziewięciu innym, z których każde równie desperacko żyć pragnie. Rozumie to Ray Garrety, i McVries, i Stebbins, i Olson, i czytelnik, sam stający się uczestnikiem tej zrodzonej w wynaturzonym umyśle Majora rozrywki. Dlatego tak przykro jest widzieć (i czytać), jak po kolei kruszy się grupa uczestników Wielkiego Marszu, tego chorego ”perpetuum mobile”. Cztery merliny z dużym plusem!
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Niezła to za mało (2007-05-14)
Jolanta Zarychta Więcej o recenzencie
Mimo że wizja przyszłości opisana w "Wielkim marszu" wydaje mi się nierealna nie bałam się mniej, bałam się i martwiłam bardziej... I choć od początku wiadomo było jak się książka zakończy z niegasnącym od pierwszej do ostatniej strony zainteresowaniem, strachem i współczuciem czytałam tę niesamowitą historię o chłopcach, którzy wciąż, mimo że tylu już zmarło, mają nadzieję że gdy na nich przyjdzie kolej zobaczą chorągiewkę z napisem "bam", wystającą z karabinu... Moim zdaniem książka ta jest warta każdej minuty, którą poświęciłam na jej przeczytanie.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Genialna! (2007-03-01)
Grzegorz Król Więcej o recenzencie
Może dla ortodoksyjnych fanów twórczości mistrza horroru to stwierdzenie wyda się przesadą, ale uważam "Wielki marsz" za najlepszą książkę Kinga. Nie jest to typowa powieść grozy, choć z drugiej strony skutecznie przyprawia o dreszcz podczas lektury. Chodzi o to, co w największym stopniu decyduje o jakości każdego dzieła - o pomysł. Makabryczny, absurdalny. A jednocześnie perspektywa jego urzeczywistnienia nie jest wcale taka odległa. To niezwykle głęboka, bogata w intrygujące rozważania analiza ludzkiej kondycji i pesymistyczna przypowieść o przyszłości, ku której nieuchronnie zmierzamy.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wciągająca (2006-12-11)
Fran Więcej o recenzencie
Czytam wszystkie książki Stephena Kinga, które tylko wpadną mi w ręce (a było już tego około 40) i muszę przyznać, że to jedna z moich ulubionych książek tego autora. Nie mogę zgodzić się z opinią, że jest ona monotonna! Zaczęłam ją czytać i... nie odłożyłam, dopóki nie skończyłam. Jest po prostu niesamowita.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mistrzostwo
Moni(k)a
Muszę przyznać, że od niedawna zagłębiam się w prozę Kinga. I prawdę mówiąc stawiam pierwsze kroki w jego twórczość, mam nadzieję, że to nie ma większego znaczenia. Książka Wielki Marsz - zwala z nóg. Nie jest typowym dla Kinga horrorem o surrealistycznych stworzeniach, ale czymś jedynym w swoim rodzaju. Akcja trzyma od początku do końca. Tak jak większość jego książek. Cechą łączącą tę z innymi powieściami jest niesamowite wrażenie, że Ty też jesteś uczestnikiem i to wrażenie jest niesamowite. Co więcej mówić. Najlepiej nic tylko przeczytać. Gorąco polecam.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji





Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)







![Apocalyptic Love [Deluxe] - Slash](/Apocalyptic-Love-Deluxe_Slash,images_small,6,1686176785.jpg)





