Intryga rozpoczyna się w kolonialnych Indiach XIX wieku, gdzie prawowitym właścicielom zostaje skradziony tytułowy wielki diament. Cenny kamień wędruje przez rozmaite ręce i epoki, aby odnaleźć się współcześnie w pewnej polskiej rodzinie.
Przyjemna (prawie) historyczna lektura w stylu Chmielewskiej
(2009-03-11)
Cassiopeia
Więcej o recenzencie
Każdy kto zna choć kawałek twórczości Joanny Chmielewskiej, po paru pierwszych stronach lektury "Wielkiego diamentu" odkryje, że jest to książka inna niż pozostałe dzieła w jej dorobku. Przede wszystkim dlatego, że jest to powieść niejako historyczna, dynastyczna, można by rzec, a dotyczy dziejów drogocennego kamienia, który przechodził z rąk do rąk w obrębie pewnej polsko-angielsko-francuskiej rodziny i jej otoczenia przez prawie 200 lat. Nie zawsze przekazywany zgodnie z prawem, kilka razy kradziony, na pewien czas zagubiony w rodzinnej rezydencji, staje się siłą napędową dziejów klanu. Chmielewska przedstawia tę historię w sposób lekki i przyjemny, poznajemy grono zabawnych, ale jakże ludzkich postaci, w tym: porywczą młodą damę wydaną za podstarzałego żołnierza, która na złość jemu ukradła diament z zagubionej świątyni gdzieś w indyjskiej dżungli, pokojówkę, która wkrótce po kradzieży klejnotu wpadła pod rozpędzony powóz, wysoko urodzonego pijaczynę i hazardzistę, w którego ręce przypadkowo wpada tytułowy diament, czy seniorkę rodu, dla dobra przyszłości gotową ukryć rodzinny skarb przed niezbyt rozgarniętym potomstwem, oczekującą na nieco rozsądniejsze wnuki i prawnuki. Po drodze pada kilka trupów, ale zawsze jest przecież tak, że wielkie bogactwa pociągają za sobą zbrodnię - i nie wiadomo już, czy Wielki Diament to dar czy kara boska za jakieś winy.
Powieść podzielona na 2 części to interesująca propozycja, w szczególności, że dzieje klanu wplątane są w ważne historyczne wydarzenia, dzięki czemu fabuła zyskuje na realizmie. Gdy dodamy do tego przyjemny styl Chmielewskiej oraz zabawne grono postaci i nietuzinkowe perypetie, otrzymujemy ciekawą lekturę na wolną chwilę. Jak zwykle, dzięki Joannie Chmielewskiej, nie będziemy się wtedy nudzić.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji