Zwierzęta na Folwarku Dworskim, farmie należącej do pana Jonesa, żyją w nędzy i strachu przed pójściem na rzeź. Początkowo nie wszystkie zdają sobie sprawę z tego, jak okrutnie wyzyskiwane są przez ludzi, ale uświadamia im to stary, doświadczony, nagradzany na wystawach rolniczych knur Major.
Coś dla Audio-Knigo-Lubów
(2008-02-21)
Olga
Tarasiuk
Więcej o recenzencie
Dziadek, wszedłszy do łazienki, zamarł i jął nabożnie przysłuchiwać się knurzej historyji. Boże, dziecko – zakrzyknął – to w XXI wieku i w kiblach literatura! (Wyjaśnić muszę w tym miejscu, że nie profanowałam sztuki a przeprowadzałam porządki bożonarodzeniowe.) Dziadek przysiadł na opuszczonej klozetowej desce i zamienił się w słuch. I słuchał, słuchał, ja wtenczas z zapamiętaniem szorowałam glazurę, i oboje wsłuchiwaliśmy się w głos pana Michnikowskiego, błądzący nieświadomie po przepastnej łazience.
Cd-booki, choć nazwa brzmi tak z angielska, nieprzyjaźnie, łączą ludzi. Ba, nagle się okazuje, ileż to czasu mamy dla rodziny, i jak go przyjemnie spędzić można! Chociaż ksiądz na kazaniu w ubiegłą niedzielę grzmiał z ambony – mp3 rozbijają rodziny! Apage!
Trwało to czas jakiś, ta nasza posiadówa przy lekturze, radzieckie prosiątka porykiwały w czytanym nam „Folwarku…”, pan Michnikowski chrząkał i przemawiał grubym głosem, glazura szczerzyła błyszczące zęby – a my siedzieliśmy z dziadkiem – zasłuchani. Aż – hyc! I koniec opowieści, Orwell napisał krótką, choć w przesłanie wielkie obfitującą powieść. Dziadek, co to w życiu przeczytał li i jedynie „Chatę wuja Toma” już się cieszy na następne popołudnie z audio książką.
Mojego Audio-Knigo-Luba nie zawiodę!
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji