Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Wieszanie

Wieszanie

Jarosław Marek Rymkiewicz  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 268

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

Jarosław Marek Rymkiewicz - zobacz więcej »

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Wieszanie

      Średnia ocena z 3 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Jarosław Marek Rymkiewicz
    Wydawnictwo:
    Sic! , Styczeń 2007
    ISBN:
    978-83-60457-17-7
    Liczba stron:
    268
    Wymiary:
    135 x 205 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Jarosław Marek Rymkiewicz
    Najnowsza książka laureata Nagrody Literackiej Nike 2003. Wielbiciele pisarstwa Rymkiewicza znajdą tutaj znaną z poprzednich jego publikacji pasję odkrywania zapomnianych faktów z przeszłości, varsavianiści i miłośnicy historii poznają dzięki niej nieznane szerzej epizody insurekcji kościuszkowskiej.

    "Książka ta przeznaczona jest dla miłośników historii ojczystej - takich, którzy lubią czytać o tym, jak wyglądało życie polskie w dawnych czasach i jak żyli nasi przodkowie, jakie mieli przygody oraz obyczaje. Mówi ona o wydarzeniach, które miały miejsce w Warszawie przed ponad dwustu laty, między połową kwietnia a początkiem listopada 1794 roku. Jest w niej również mowa o kilku wydarzeniach nieco późniejszych i nieco wcześniejszych, a także (dla przykładu oraz porównania) o wydarzeniach, do których doszło w tymże czasie w Wilnie i w Krakowie. Nie znaczy to, że moja opowieść zdaje sprawę ze wszystkich ważnych wydarzeń, które miały miejsce w Warszawie w roku 1794. Tę kwestię dostatecznie wyjaśnia tytuł książki - jej tematem są wydarzenia wiążące się z wieszaniem na szubienicy, a więc, ujmując to inaczej, z legalnym lub nielegalnym wykonywaniem wyroków śmierci - niekiedy sądowych, a niekiedy wydawanych spontanicznie przez lud Warszawy" (Jarosław Marek Rymkiewicz).

    Jarosław Marek Rymkiewicz (ur. 1935) - poeta i historyk literatury; laureat szeregu nagród, m.in. Nagrody Fundacji im. Kościelskich (1967), Nagrody im. Stanisława Vincenza (1984), Nagrody literackiej paryskiej "Kultury" (1986) oraz Nagrody Literackiej Nike 2003 za tom Zachód słońca w Milanówku (Sic! 2002). Spośród pozostałych jedenastu tomów poetyckich, jakie opublikował, najbardziej znane to: Thema regium (1978), Ulica Mandelsztama (1983), Moje dzieło pośmiertne (1993), Znak niejasny, baśń półżywa (1999). Autorski wybór swoich wierszy ogłosił w tomie Cicho ciszej. Wybrane wiersze z lat 1963-2002 (Sic! 2003). Wydał jedenaście książek eseistycznych, w tym oryginalne "powieściowe encyklopedie" czy też "encyklopedyczne powieści" o życiu i dziełach Bolesława Leśmiana i Juliusza Słowackiego: Leśmian. Encyklopedia (Sic! 2001) i Słowacki. Encyklopedia (Sic! 2004). Jest też autorem dwóch powieści, czterech komedii oraz przekładów z poetów angielskich, rosyjskich i hiszpańskich. Ostatnio opublikował zbiór wierszy Do widzenia gawrony (Sic! 2006). Mieszka w Milanówku.
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Wieszanie
    Autor:
    Jarosław Marek Rymkiewicz

    Nie tylko "Wieszanie" (2008-01-23)

    Janusz Leszczyński 2Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Wbrew tytułowi nie jest to książka wyłącznie o egzekucjach przez powieszenie podczas insurekcji kościuszkowskiej. Książka Rymkiewicza jest esejem przedstawiającym w literackim stylu obraz Księstwa Warszawskiego, tuż przed, i w trakcie jego upadku. Mamy tutaj elokwentne opisy nie tylko wieszania, batalii, ale także życia publicznego Wielkiego Księstwa - najlepiej jego mniej wspaniałych stron jak np. problemy z wywozem nieczystości na ulicach oraz krwawe spektakle ze zwierzętami w "szczwalni" lub "hecy" na ul. Brackiej (tam gdzie obecnie jest księgarnia Traffic). Tak też można się na przykład dowiedzieć, że niedaleko Zamku Królewskiego wznosiła się "góra gnojowa". Broń B*że nie należy jednak traktować tej pozycji jako monografii historycznej. Rymkiewicz choć twardo trzyma się faktów, a tam gdzie nie są one pewne cytuje różne źródła historyczne, nie unika tkania przed czytelnikiem obrazów iście literackich i fikcyjnych, choć mających źródło w historii. "Wieszanie" polecam osobom interesującym się rozwojem miast, w szczególności Warszawy - autor bardzo dużo czasu poświęca by uzmysłowić czytelnikowi, gdzie dokładnie miały miejsce opisywane wydarzenia, dokładnie opisuje układ ulic i budynków, oraz odnosi je do obecnej zabudowy stolicy. I tak na przykład sam autor przyznaje iż z okna uczelni miał widok na jedno z miejsc gdzie "wieszanie" miało miejsce. "Wieszanie" uzmysławia jak blisko historii jesteśmy - jak blisko miejsc, gdzie wieszano... a może i jeszcze (odpukać w niemalowane!) wieszać kiedyś będą.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    "Łajdacy - to właśnie tym jest dla Was wolność?" (2007-07-26)

    Wojciech Zawiliński  Więcej o recenzencie

    Z pewnym wahaniem przymierzałem się do wzbogacenia księgozbioru o niniejszą pozycję. Renoma zdobywcy nagrody Nike za zbiór wierszy, poniekąd bardzo poruszających, jednak co poniektórych może odstraszyć. Błąd! Gdyby ktoś ciekawy historii własnego kraju, powstań, Warszawy, spraw nie tylko wywindowanych na piedestał epopei narodowej, ale tych nierzadko skrywanych i niezbyt chwalebnych a także świeżego spojrzenia na nasze dawne losy - wydawałoby się, że już po raz n-ty opowiedziane; pominął wdzięcznie zatytułowane "WIESZANIE", bardzo dużo by stracił... Doskonałe ujęcie, gawędziarskie niemalże poświęcone ciemnej stronie insurekcji kościuszkowskiej i jej warszawskich epizodów. Od znanych początków przepełnionych euforią sięga jednak zupełnie innej historii. Wcale nie byliśmy święci - stworzyliśmy sobie namiastkę terroru według wzorów niemalże z francuskiej rewolucji. To wszystko brzmi pompatycznie, ale tak naprawdę sprowadza się do bardzo opisowej relacji z tego, o czym poza lakonicznymi wzmiankami nas nie uczą. Czasu kiedy przypadek rządzi losem człowieka, rzucanych pochopnie oskarżeń, bagna knowań i oczerniania jednych przez drugich i na odwrót. Bagno i siła motłochu, korupcja jednych i drugich, bezradność teoretycznych przywódców, animozje pomiędzy ostatnim, słabym królem Polski a Kołłątajem? Nie ma tutaj gloryfikacji Racławic oraz kosynierów i zakrywania lontu armaty krakuską przez Bartosza Głowackiego - są w tle, zbliżające się nieuchronnie Maciejowice ze swą klęską. Nie ma święta ślubowania na krakowskim Rynku - jest ówczesna prowincjonalność tego miasta przejawiająca się w symbolicznym niemalże akcie wieszania. Nawet bohater ludu szewc Jan Kiliński jawi się bardziej jako hulaka i podżegacz do czynów raczej niemających wiele wspólnego z bohaterstwem. Nie ma martyrologii powstania... Na pierwszym planie jest warszawski tłum i jego żądze. Wyroki śmierci 1794 roku, nawet te zachowujące pozory legalności wymuszone przez pospólstwo. I im poświęcone są te strony, bardzo opisowo poprowadzone przez autora - od początku do końca. Ubarwione mocnym osadzeniem w ówczesnych realiach - doskonałe cytaty z korespondencji i dokumentów…. W tle również szczegóły współczesnej Warszawy pozwalające uzmysłowić sobie, gdzie miały miejsce sceny. Sporo tutaj domysłów, ale trudno inaczej dociekać prawdy. Wnioski klarowne, osądy trafne i tylko przerażająca lekcja na przyszłość. Polacy jednak w obliczu prawie niemożliwego zadania lub tym bardziej w momencie, gdy nam nie idzie, w pierwszej kolejności będą doszukiwać się wroga wśród własnych niemalże szeregów zamiast się zjednoczyć. Smutne, ale nadal prawdziwe. Świetna i wciągająca książka - na pohybel ludziom, którzy uważają, że dobra pozycja historyczna musi mieć twardą oprawę i dużo ilustracji. Nic bardziej mylnego.

    (1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Gniew ludu (2007-03-04)

    Mieczysław Łydziński  Więcej o recenzencie

    „Wieszanie” – to tytuł najnowszej książki Jarosława Marka Rymkiewicza, poety i historyka literatury. Już sam tytuł wywołuje ciarki na plecach, a lektura wręcz poraża, powoduje wstrząs, skłania do głębokiej refleksji. Głównym tematem publikacji jest bowiem, jak wskazuje tytuł – wieszanie ludzi na szubienicy w Warszawie, w czasie Insurekcji Kościuszkowskiej w roku 1794. Rymkiewicz pisze: „Wieszanie (dotyczy to także gilotynowania, zresztą wszystkich technicznych sposobów mordowania) jest głęboko humanistyczne i wyłącznie humanistyczne – jest, w zwierzęcym i roślinnym wszechświecie, czymś zupełnie wyjątkowym. Można nawet powiedzieć, że jest jakimś humanistycznym cudem, jednym z takich cudów. Jeże nie wieszają jeży, nie słyszano także o kotach, które wieszałyby inne koty. Znane są natomiast wypadki wieszania kotów przez ludzi”. Problemem XVIII-wiecznej Warszawy, jak i każdego innego miasta, był gnój, ten domowy i ten uliczny zmieszany z błotem. Ówczesne kloaki były wykopanymi w ziemi dziurami. Ich zawartość była wyrzucana na ulicę i gromadzona na kupach, tak że idąc Krakowski Przedmieściem trzeba było omijać wielkie kupy śmierdzącego gnoju. Latem, kiedy zmieszany z błotem gnój wysychał, budowano z niego wieże, sięgające nawet drugiego piętra i podpalano, oczyszczając w ten sposób miasto. Potężne pochodnie z gnoju oświetlały w nocy Warszawę. Rymkiewicz puszcza wodze fantazji: „... kilkupiętrowe wieże z gnoju płonące w maju i w czerwcu przed kościołem Dominikanów Obserwantów na Nowym Świecie i przed pałacem Brühla na Wierzbowej, i oświetlające ustawione tam szubienice oraz wisielców, kołyszących się na postronkach, to byłby wspaniały widok; to byłby jeden z najwspanialszych i najdzikszych pejzaży naszej polskiej historii”. W Warszawie wieszał lud, budując nocami szubienice, takie jak te na rysunkach Norblina. Najpierw wieszano zdrajców ojczyzny, a w końcu wieszano tych, którzy wieszali – ot, taka mała replika Rewolucji Francuskiej w polskim wydaniu. Zawisł m.in. biskup Kossakowski, hetman Ożarowski, hetman polny Zabiełło, marszałek Rady Nieustającej Ankiewicz, agent carskiej policji Karol Boscamp Lasopolski, konsyliarz konfederacji Targowickiej książę Antoni Czetrwetyński, szambelan królewski Stefan Grabowski, instygator koronny Józef Majewski, biskup wileński Ignacy Massalski, marszałek wielki koronny hrabia Fryderyk Moszyński... Ledwie uniknął szubienicy sam król Stanisław August Poniatowski za to, że brał pieniądze od rosyjskich protektorów. „Gazeta Rządowa” zaczęła publikować archiwum Igelströma – papiery ze zdobytej ambasady rosyjskiej, gdzie widniała też kwota wypłacona królowi. Stanisław August wysłał do naczelnika T. Kościuszki list pełen lamentów i usprawiedliwień. Kościuszko z różnych względów uratował króla zakazując dalszych publikacji. Tak skończyła się ówczesna lustracja. I komentarz Rymkiewicza: „...przywódcy insurekcji [...] przegapili wtedy tę niezwykłą chwilę, która w dziejach narodu pojawia się niezmiernie rzadko; te chwilę , w której przed Polakami otwierała się jakaś zupełnie inna przyszłość [..] – przyszłość królobójców. Polacy mogli wtedy stać się innym narodem, ich dzieje można było wtedy skierować w inna stronę [...] - niewyobrażalną i piękną jak wszystko, co niewyobrażalne”. Było to 213 lat temu. Ale czy tylko o historię chodzi autorowi książki? „Wieszanie” nie jest dziełem naukowym, ale napisanym z pasją esejem, gdzie historia miesza się ze współczesnością. Rymkiewicz chce nam dosadnie uzmysłowić naukę płynącą z historii, przypomnieć, a może i napomnieć, pisząc o szubienicach, tych pamiątkach ludowego gniewu: „Przypominają one (może nie przypominają, ale powinny, komu należy, a najlepiej nam wszystkim, przypominać), że nie tylko wykształcone i światłe elity, ale także nieuczony, ciemny, dziki i rozwścieczony lud ma prawo do rządzenia Polską. Ma przynajmniej prawo do wypowiadania się, jak Polska, jego zdaniem ma wyglądać – jeśli tylko zechce się w tej sprawie wypowiedzieć”. Czy nie brzmi to dla nas jak memento? 10 października 1974 r. pod Maciejowicami dokonała się klęska ostatniego w dziejach I Rzeczypospolitej zrywu niepodległościowego Polaków, 16 listopada uległy rozproszeniu resztki wojsk powstańczych, Polska legła u stóp carycy Katarzyny. Niespełna rok później, 24 października, został podpisany traktat rozbiorowy, 25 listopada abdykuje Stanisław August, ostatni król Polski. Polacy tracą swoją państwowość na 123 lata. Płonące w Warszawie nocą kupy gnoju, oświetlające szubienice i kołyszących się na postronkach wisielców... oczyszczenie... To byłby wspaniały widok?

    (13 z 14 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!