Nie porywa.
(2011-05-06)
nimrodel
Więcej o recenzencie
Kupiłam tą książkę ponieważ zainteresował mnie temat tej powieści, który wydał mi się bardzo interesujący ze względu na fakt iż akcja książki toczy się w znanym mi mieście - Malborku. Miałam nadzieję na ciekawą przygodę. Przeliczyłam się.
Już w pierwszych rozdziałach "Wilczego Miotu" domyślałam się jaki będzie mniejwięcej koniec tej książki. Czytałam dalej, mając nadzieję na pozytywne zaskoczenie. Niestety, nic z tych rzeczy nie nastąpiło. Jeśli chodzi o fabułę: Książka opowiada o nadzieji głównej bohaterki traktowanej całe życie jak dzikie zwierze na rozpoczęcie normalnego życia. Są w książce momenty nawet poruszające, acz nie porywające (być może ze względu na przewidywalność akcji).
Plusy książki to te,że napisana jest prostym językiem i czyta się ją szybko. Mnie osobiście przypadły do gustu fragmenty psalmu poprzedzające każdy rodział, co uważam za oryginalny pomysł pasujący do średniowiecznego charakteru tej książki. Książkę polecam tym którzy nielubią przemęczać się podczas czytania i lubiących nieskomplikowane fabuły.
Jak dla mnie akcja książki zbyt przewidywalna i to jest w niej dobiające i sprawia że jest mierna.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Komtur, wilkołak i spółka
(2010-11-16)
Katakanasta
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Wilkołaki w Malborku brzmią, jak dla mnie, dość idiotycznie. Jasne – Templariusze, Czciciele Mroku, inne tajemne stowarzyszenia, ale nasi swojscy Krzyżacy, tak pięknie opisani przez Sienkiewicza? Co mają goście w białych płaszczach do porastających sierścią o pełni księżyca potworów? Toż to mariaż jak z horroru klasy C... Jak się okazało, niekoniecznie. „Wilczy miot”, choć osadzony w znajomych okolicach krzyżackich twierdz, ma niewiele wspólnego z klasyczną opowieścią o krwiożerczych bestiach, a uczynienie z zakonników, tak zadomowionych w naszej kulturze, dowódców i przewodników wilczych dzieci nie śmieszy, a ciekawi. Powieść Swanna to nie horror, ani nawet nie historyczna fantasy, ale zgrabnie, bez zadęcia napisana historia o miłości, strachu, zdradzie i wybaczeniu. Choć autor nie szczędzi krwawych szczegółów na pierwszy plan wybija się problem relacji między panem, a jego wiernym poddanym, między Bogiem, a jego wyznawcą. Z zaskoczeniem stwierdziłam, że dawno już nie spotkałam się z książką dla młodego czytelnika (bo tak chyba należałoby ją traktować, choćby ze względu na wiek bohaterów oraz technikalia: skład, oprawa), w której pojawiają się dialogi o czymś (w odróżnianiu od paplania o niczym, w czym celują bohaterowie popularnego Weeksa) i celne riposty skłaniające do krótkiej refleksji. Konstrukcja „Wilczego miotu” trąci miejscami przypowieścią, miejscami legendą – krwawą i okrutną, mającą wszelkie cechy prawdziwej, pozbawionej upiększeń opowieści. Mamy dwoje młodych bohaterów, mamy kładącą się cieniem na ich życiu przeszłość, mamy polityczny konflikt, ale przede wszystkim mamy emocje, uczucia, pragnienia i zaprzeczenia. Główna bohaterka, Lilia, kojarzy mi się, trochę na wyrost, z Gedem z „Ziemiomorza”, chłopcem, który uciekał przed cieniem, by pewnego dnia dojść do smutnej prawdy, że cień, który go ściga, jest immanentną częścią jego osobowości. Polecam wszystkim, którzy lubią podążyć czasem za archetypowym bohaterem i przeżyć coś w rodzaju popularnej katharsis, gdy wszystkie elementy układanki wskakują nagle na swoje miejsce. „Wilczy miot” zdecydowanie wyróżnia się na tle popularnej młodzieżowej konfekcji – jest prosty, dobry i przynosi satysfakcję z lektury. Jedyne minusy – stosunek ceny do objętości oraz szkaradna okładka, na której piękna Lilia wygląda, jakby ktoś przefasonował jej szczękę.
(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji