Nasza cena: 33,49 zł

Cena rynkowa: 34,99 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Wilgotne miejsca

Wilgotne miejsca

Charlotte Roche  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 200
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (4)

Lipiec 2009 - Helen Memel leży na oddziale chorób wewnętrznych szpitala pod wezwaniem Matki Bożej Wspomożycielki. Czeka na odwiedziny rozwiedzionych rodziców w złudnej nadziei, że przy szpitalnym łóżku chorej córki zdołają się wreszcie pogodzić. Tymczasem poddaje drobiazgowemu badaniu te części swego ciała,...

Pełny opis produktu...

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Wilgotne miejsca

      Średnia ocena z 4 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Charlotte Roche
    Tytuł oryginału:
    Feuchtgebiete
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarna Owca , Lipiec 2009
    ISBN:
    978-83-7554-109-0
    Liczba stron:
    200
    Wymiary:
    135 x 210 mm
    Tłumaczenie:
    Charlotte Roche
    Sprawdź inne tytuły:
    Charlotte Roche
    Kategorie:
    proza obca > powieść
    Helen Memel leży na oddziale chorób wewnętrznych szpitala pod wezwaniem Matki Bożej Wspomożycielki. Czeka na odwiedziny rozwiedzionych rodziców w złudnej nadziei, że przy szpitalnym łóżku chorej córki zdołają się wreszcie pogodzić. Tymczasem poddaje drobiazgowemu badaniu te części swego ciała, które zwykle uchodzą za niedziewczęce, i poleca pielęgniarzowi Robinowi fotografowanie miejsc, które uchodzą jej dociekliwemu spojrzeniu. Oprócz tego troszczy się o kolekcję pestek awokado, oddających jej cenne usługi również pod względem seksualnym. Jeśli nawet obsesja Helen powoduje konieczność nagłej operacji, to jednak jej nieokiełznany dowcip i autentyzm sprawiają, że staje się sensacją nie tylko na szpitalnym oddziale. Wypowiada na głos to, o czym inni nie śmią nawet myśleć.
    "Wilgotne miejsca" są podróżą do krainy ostatnich tabu współczesności. Powieść Charlotte Roche, odważna, bezkompromisowa i prowokacyjna, przeciwstawia się histerii higieny i sterylnej estetyce pism kobiecych, znormalizowanemu podejściu do kobiecego ciała i jego seksualności, a przy tym opowiada cudownie nieskrępowaną historię bohaterki równie zmysłowej, co wrażliwej i kruchej.

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Wilgotne miejsca
    Autor:
    Charlotte Roche

    Roche pokazuje, co jest prawdziwym tabu (2011-09-05)

    Lilo  Więcej o recenzencie

    Charlotte Roche postanowiła odkryć przed wszystkimi najbardziej skrywane tabu. To nawet nie seks jest wciąż społecznym tabu. Tym, czego się wstydzimy jest przede wszystkim nazewnictwo własnych części ciała. Brzmi nieprawdopodobnie? Historia celowo dzieje się w szpitalu, by pokazać, że nawet tam - na oddziale proktologicznym - lekarze mają opory przed konkretnym nazwaniem organów. Najpierw nie chciało mi się w to wierzyć, ale przypomniałam sobie, gdy sama rok temu najpierw leżałam na oddziale ginekologicznym, a potem rodziłam dziecko. Bywało, że ktoś z lekarzy bądź pielęgniarek wstydził się spytać konkretnie, co mnie boli. Niesamowite! Przecież to ich zawód! Na co dzień oglądają nasze narządy, a jednak sami boją się powiedzieć o nich inaczej niż podają podręczniki napisane zapewne przez jakiegoś zawstydzonego profesora! A w jaki sposób rozmawiają dziś między sobą ludzie? Czy to nastolatkowie, czy to osoby pracujące, "poważne". Kto z nas nie mówi czasem: "ale mnie boli dupa"? Tak, "dupa" właśnie! Nie "pośladki", nie "te tam, no, te okrągłości z tyłu" - rumieniąc się przy tym... Możnaby podać wiele przykładów. Jednak nikt nigdy się otwarcie nie przyzna do swoich własnych małych paranoi, do fantazji nie tylko seksualnych, do swoich myśli, w których części własnego bądź oglądanego właśnie ciała obcej osoby nazywamy nieco wulgarnym językiem. Charlotte Roche odkrywa przed ludźmi całe tabu, jakie nam pozostało. I nawet nie dziwi mnie to, jak autorka wygląda na zdjęciu - jak dziewczynka z dobrego domu. Na pewno jest niezwykle inteligentna. Głupiec nie miałby odwagi napisać takiej książki. Ciekawi mnie tylko jedno... Czy którykolwiek polski pisarz miałby "czelność" napisać taką powieść i wydać ją na polskim rynku? Mam wątpliwości, czy nasze narodowo-katolickie wychowanie "pozwoliłoby" to zrobić. Na szczęście książkę napisała Niemka i dopiero po ogromnym sukcesie medialnym polska branża literacka postanowiła na tym zarobić. Dzięki Bogu, nie musieliśmy na nasze wydanie długo czekać.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Garść obrzydliwostek (2009-09-26)

    Przem Orson  Więcej o recenzencie

    Nie rozumiem dlaczego okrzyknięto ją "książką o tematach tabu". Napisana właśnie po to by zniesmaczać, bulwersować, żeby czytając wzdrygać się na sam wygląd przypuśćmy słowa "wągier". Nie łamie tabu, tylko sprytnie je wykorzystuje, żeby "się o niej mówiło". Mnie ta książka rozbawiła. Gdyby tak zabrać te wszystkie sprytnie wplecione "obrzydliwostki" okazałoby się, że mamy do czynienia z ckliwą historią i niekochanej dziewczynie. Niemniej jednak - przeczytać warto. PS. Tak się zastanawiam... ciekawe czy pani Charlotte goli włosy pod pachami...?

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Trochę tania sensacja a trochę ciekawa rzecz (2009-09-10)

    Danuta Stolarz  Więcej o recenzencie

    1) tania sensacja bo: autorka chyba chciała stworzyć rzecz, która świetnie się sprzeda czyli wymieszała porno, obrzydliwości ludzkiej fizjologii z psychologicznym wątkiem patologii w rodzinie. Bohaterka ma 18 lat (co jest słabym punktem, bo widać że narratorką jest starsza, doświadczona, niegłupia kobieta. To po prostu nie są myśli i wypowiedzi młodej dziewczyny. No, chyba że niemieckie nastolatki są takie świadome. 2) ciekawa rzecz - bo autorka usiłuje się zmierzyć z wielkim, ciężkim do przeskoczenia tabu, jakim są narządy płciowe kobiety. Nie mówi się o nich, o ich fizjologii. Jest to sprawa wstydliwa, krepująca i naprawdę dobrze, że powstała taka książka, która się z tym rozprawia. Niech będzie, że to pornografia. Że co chwila pada słowo "śluz". Ale myślę, że jest to potrzebne i równie przełomowe, jak książki Natalie Anglier czy Catherine Blackledge. Jak to jest, że tyle się mówi o męskich narządach - są oswojone, a te kobiece to nadal jakieś siedlisko zła, brudu i co najgorsze wstydu. Myślę, że takie książki jak "Wilgotne miejsca" są potrzebne właśnie po to, żeby przełamać ten nasz dziwny wstyd i lęk jeśli chodzi o nasze ciała. Nasze własne ciała. PS Dużo bardziej podobało mi się tłumaczenie tytułu, jakiego użyto w recenzji "Polityki" sprzed paru miesięcy - "Tereny podmokłe". No ale cóż, mamy wilgotne miejsca, niech będzie.

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Jeżeli lubisz, jak się mówi o tematach tabu (2009-08-18)

    Yga Kostrzewa  Więcej o recenzencie

    Różowa okładka z plastrem przyciąga uwagę. Od początku towarzyszymy bohaterce w szpitalnych perturbacjach związanych z operacją na hemoroidy. Podczas jej krótkiego pobytu w szpitalu mamy okazję zapoznać się z poglądami Helen na tematy seksualne i nie tylko, wysłuchać jej przemyśleń odnośnie rodziny, jej własnej osobowości i różnych problemów, które ją spotykają. Otóż Helen jest osobą nadzwyczaj wyzwoloną, o czym możemy nie raz się przekonać. Liczne związki z facetami, doświadczenia seksualne również z kobietami (a dokładnie z prostytutkami), bardzo silne odczuwanie własnej cielesności – to wszystko składa się na pewną dojrzałość bohaterki. Przez całą książkę zastanawiałam się, ile – biorąc pod uwagę tak liczne doświadczenia życiowe – lat ma Helen. Jest nam to dane dopiero na końcu powieści… i trochę niewiarygodne, przynajmniej dla mnie. Ale najważniejsze jest tu, według mnie, pokazanie doświadczania własnego ciała, przemian jakie spotykają kobietę. Kompletnie obnaża ona wszelkie tematy tabu, związane właśnie z wilgotnymi miejscami, a więc tymi zakamarkami ciała, które związane są z seksem, wypróżnianiem, produkowaniem płynów i odpadów organicznych. Po kolei bohaterka nasza omawia wszystkie swoje „dziurki” i ze szczegółami opisuje, co z nimi robi, jak i kiedy. Tutaj należy się ostrzeżenie praktyczne: proponuję nie czytać książki w trakcie posiłków! Nie jesteśmy bowiem przyzwyczajeni do tak dokładnych opisów swoich codziennych rytuałów: dłubania w nosie i w cipce, rozpylania swoich bakterii… Książka jest absolutną pochwałą antyhigieniczności – tego co nas otacza w życiu. Umyj owoc przed zjedzeniem, nie podnoś jedzenia z podłogi, nie grzeb sobie „tam”, nie dłub w nosie – te i inne ostrzeżenia bohaterka całkowicie lekceważy, uzasadniając ich bezużyteczność i nieprawdziwość. I coś w tym jest, gdyż właśnie podobno między innymi z powodów nadmiernej higieny cierpimy jako współczesna cywilizacja na wszelkie alergie. Mało tego, Helen ma misję – rozsiewania „siebie”, swoich bakterii tam gdzie tylko można, a na pewno w nietypowych i najmniej spodziewanych miejscach, szokując ludzi. Bawi się, wyobrażając sobie ich reakcję na tak wstydliwe tematy jak np. zużyte tampony własnej produkcji. W rozsiewaniu siebie nie ma żadnych tabu ani żadnych granic. Ważnym wątkiem w biografii bohaterki jest także rodzina. Rodzice bowiem rozstali się, a wiele z jej działań jest nakierowanych na złączenie powtórne matki i ojca, z marnym jednak skutkiem. Wyczuwamy w niej bohaterkę wrażliwą, niemogącą się pogodzić z twardym i realnym życiem. Przypomina mi ona trochę kogoś pomiędzy Alicją z Krainy Czarów, emo, kogoś z rodziny Addamsów i Marysi z „Kieszonkowego atlasu kobiet” Sylwii Chutnik. Ni-to-kobieta ni-to-dziecko z ADHD, co nudzić się nie może, ciągle czymś zajęta, ostatecznie wielomiesięczną hodowlą drzewek awokado. Ale to bohaterka, dzięki której widzimy świat nagi, obnażony, a wszelakie tabu zostaje rozłożone i na łopatki i na czynniki pierwsze. Być może wyczytamy tam rzeczy, o których w naszych zakamarkach myśleliśmy / myślałyśmy nie raz, może inaczej spojrzymy na naszą menstruację, pryszcze czy smegmę.

    (6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!