-
-
-
Mimikra
- Kasia Stankiewicz
-
cena:
36,49
zł
-
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Wodospady
Średnia ocena z 12 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Edyta Bartosiewicz
- Firma fonograficzna:
-
Universal Music Group
, Listopad 1998
- Nr katalogowy:
- 5382372
- Sprawdź inne tytuły:
-
Edyta Bartosiewicz
| Posłuchaj utworów: |
MP3 |
WMA |
| 1. (Między nami) deszcz |
 |
 |
| 2. Warto wybaczać |
 |
 |
| 3. Cały ten czas |
 |
 |
| 4. Miłość jak ogień |
 |
 |
| 5. Ciekawe... (kto mi zabroni?...) |
 |
 |
| 6. Siedem mórz, siedem lądów |
 |
 |
| 7. Buntowniczka |
 |
 |
| 8. One Day You Will Find me Gone |
 |
 |
| 9. Mandarynka |
 |
 |
| 10. Dlaczego nie mówisz nic? |
 |
 |
| 11. Sam na sam |
 |
 |
| 12. Wodospady łez |
 |
 |
- Wodospady
- Wykonawca:
-
Edyta Bartosiewicz
Wodospad muzycznych uniesien i wrazen
(2009-06-18)
Piotr
Bartnikowski
Więcej o recenzencie
Ostatnia jak dotąd płyta Edyty to czysta esencja talentu wybitnego w postaci 12-stu pięknych piosenek z nietuzinkowymi tekstami, kompozycjami i przemyślanym pomysłem na płytę, płytę spójna i na szczęście nie rozrzutna instrumentalnie – wystarczające sa tu gitary, fortepian i trochę elektroniki dla smaczku. Dzięki temu dźwięków zapisanych na tym krążku można słuchać bez końca…Zaczyna się rewelacyjnym „Deszczem”, potem jest coraz to lepiej – singlowa „Miłość jak ogień” oraz najlepszy utwór moim zdaniem na tej płycie– „7 morz 7 lądów” wprowadza w niesamowity stan- wynosi do gory, a kończy się smutnym tytułowym „Wodospadem” – mistrzowska ballada.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Płyta, która podniesie Cię ku nieboskłonom!
piotr
Łuński
Płyta z 1998 roku! Wydana 1,5 roku po bestsesserowym "Dziecku", złota płyta . Kupiłem ją zimą 1998 i ... słucham jej już 5,5 lat! Te harmonie, dźwięki, piękne (jak zwykle) teksty. To świadczy o tym, że Edyta wypracowała swoją renomę, indywidualizm nieporównywalny z niczym innym! Edyta to taka osoba, która "nie zjada swojego ogona", a co najważniejsze każda jej płyta to nowe odkrycie, świeże, pierwsze, coś rewelacyjnego! "Wodospady" przez pierwszy miesiąc od ich słuchania, nie były dla mnie zbyt przekonujące, ale gdy na jakiś czas odłożyłem tę płytę, to tęsknota za tymi specyficznymi dźwiękami i poezją Edyty się nasilała, włączyłem i płyta ta teraz gości bardzo często w moim HI-FI ... Takie posenki, jak : "Miłość jak ogień" (rewelacyjny przebój), "7 mórz, 7 lądów", "Wodospady łez", "Dlaczego nie mówisz nic?", "Buntowniczka", "Cały ten czas", "One day will you find me gone" czy "Deszcz..." to dla mnie klasyka, piosenki które wprowadzają w muzyke ambitną!
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Piekna płyta
(2000-08-31)
Katarzyna
Łuczyńska
Więcej o recenzencie
Edyta Bartosiewicz to wokalistka, która na długo zapada w pamięć. Od
czasów płyty "Love" odkrywam każdą jej nową plytkę. Tak też było z
"Wodospadami". Szczerze
mówiąc, nie byłam zachwycona tym albumem, kiedy przesłuchałam go po raz
pierwszy. Ale
z czasem stał się moim ulubionym w dorobku Edzi. Jest to materiał
najbardziej dojrzały i
przemyślany co do linijki. Każdy utwór to osobista refleksja nad
własnym życiem i
doświadczeniami dnia codziennego. Płyta jest podobno przedłużeniem
albumu
"Dziecko", ale różni się od niej i stylistycznie, i wykonaniem.
Być może
jest to związane z przejściami osobistymi Edyty, trudno mi to oceniać.
Moimi ulubionymi utworami na tej płycie są "Miłosć jak ogień",
"Wodospady", "Buntowniczka" i "One Day You Will Find Me Gone". Ten ostatni
słyszałam jeszcze przed ukazaniem się płyty, na jednym z koncertów
Edyty , w Ursusie. I
bardzo ucieszyło mnie, że postanowiła umieścić go tutaj, zwłaszcza, że
jest to angielski
tekst, a już dawno nie nagrała nic po "zagranicznemu". Reszta materiału
to raczej smutnawe
i liryczne kawałki, ale i piosenki z kopem i podtekstem.
Właśnie takie
zdecydowanie najbardziej lubię w repertuarze Edzi.
Ogólnie mówiąc - płyta genialnie zrealizowana, w końcu nie przez
byle kogo tylko przez
R. McKenna'e, świetnie zagrana ze stałym składem muzyków, niebanalnie
wykonane
piosenki z chrypką Edyty i mająca jakieś przesłanie,
którego ostatnio
często brakuje innym wykonawcom. Poza tym jeżeli chodzi o stronę
artystyczną
opakowania, a dokładniej książeczki znajdującej się w środku pudełka,
to są w niej
przepiękne zdjęcia...zresztą ten, kto kupi-sam oceni. Płytę polecam i
czekam na wrażenia.
Obiecuję, że nie pożałujecie. Tą płytą Edyta potwierdziła swoją pozycję
na rynku
muzycznym. Życzę jej sukcesów poza granicami Polski.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(12)