Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Wody głębokie jak niebo
Średnia ocena z 13 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Anna Brzezińska
- Wydawnictwo:
-
Agencja Wydawnicza Runa
, Kwiecień 2005
- ISBN:
- 83-89595-14-1
- Liczba stron:
- 368
- Wymiary:
- 125 x 185 mm
- Ilustracje:
-
Monika Rokicka
- Sprawdź inne tytuły:
-
Anna Brzezińska
Półwysep to marmurowe miasta Wybrzeża Mew, które są podobne do chmur z białego kamienia. To również wysokie, dzikie góry, Monti Serpillini, gdzie pasą się kozy o niepokojąco poprzecznych źrenicach i żyją smoki, znające wszystkie pragnienia ludzkich serc. A także Archipelag Purpurowej Piany, zabarwiony krwią martwych gigantów. Ale przede wszystkim Półwysep jest krainą magii i potężnych demonów - kerubów, tronów, serafów - przyzywanych przez magów z dziewięciu sfer nieba i zmienianych w niewolników. Magia - podobnie jak sztuka czytania, pisania i rachunków - jest domeną mężczyzn, gdyż aby spętać demona, należy określić jego pozycję na kopule nieba oraz wypowiedzieć zaklęcie. Wiedźmy zwabiają demony własną krwią, gdyż próby zgłębienia zakazanej wiedzy czarodziejów przez kobiety są nieodmiennie karane śmiercią. Jednak czasami magia staje się zbyt potężna, by trzymać się ludzkich reguł.
Półwysep to świat pełen piękna i niewiarygodnego okrucieństwa, świat, w którym miłość często oznacza zniewolenie, magia obraca się przeciwko swoim władcom, a wolność okazuje się jedynie złudzeniem.
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Wody głębokie jak niebo
- Autor:
-
Anna Brzezińska
Mistrzostwo opowiadania
(2011-01-03)
Michigan
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Krzywdzący jest w tym przypadku podział na "fantastykę" i "literaturę piękną", bo automatycznie sugeruje, że fantastyka nie może być piękna. "Wody głębokie jak niebo" pokazują, że może. Książka zachwyca oryginalnością - w zalewie quasi-średniowiecza w fantasy ona przenosi nas na Półwysep stylizowany na dawną Italię, z jej mitologią, astronomią, polityką. Zachwyca również konstrukcja powieści - niby każde opowiadanie można czytać osobno, ale łączą się ze sobą w niezwykły sposób - historia opowiadana w każdym tekście, prawdziwa i namacalna, w kolejnym staje się mitem. Piękny język, kilka poziomów odczytania każdego z tekstów - dla mnie to jedna z najlepszych polskich książek ostatniej dekady, i to nie tylko fantastycznych.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Opowieść o świecie
(2010-08-17)
Dorota
Dobrzyńska
Więcej o recenzencie
Gdy przeciętny człowiek słyszy wyrażenie „bohater książki” natychmiast ma przed oczami postać. Osobę, której perypetie będzie mógł śledzić poprzez kolejne rozdziały. Taki bohatera trafia do czytelnika, można się z nim utożsamić, łatwiej go zrozumieć. Czy ktoś z kiedyś zdołał zrozumieć świat? Tutaj sprawa jest bardziej skomplikowana. Jeśli zajrzymy w „Wody głębokie jak niebo” prowadzeni wprawnym piórem Anny Brzezińskiej możemy zmierzyć się z tym porywającym zadaniem.
Każde kolejne opowiadanie w zbiorze ma rzecz jasna swojego osobowego bohatera, jednak sam Półwysep błyskawicznie wysuwa się na pierwszy plan, a jego słodko-gorzka historia jest głównym motywem książki. Jest to świat magiczny, gdzie potężni czarodzieje chwytają wędrujące po niebie demon i splatając je z materią tworzą zapierające dech w piersi cuda. Ceną za piękno jest bezduszny akt zniewolenia. Właśnie ta zależność najlepiej przedstawia to, co się dzieje na kartach książki.
Autorka przedstawia rzeczywistość pełną okrucieństwa, ludzi mądrych, ale jednocześnie owładniętych obsesjami i skorumpowanych przez własną moc. Potężnych, gdy trzeba stanąć naprzeciw demonom, ale niejednokrotnie bezradnych, jeśli w grę wchodzą silne uczucia. W los kolejnych bohaterów wpisana jest tragedia, podąża za nimi jak cień od samego początku aż do ostatnich kartek. A czytelnik śledzi ich zmagania z sercem pełnym zachwytu i ciężkim od smutku.
Zawarte w tym zbiorze opowieści skłaniają do refleksji, ukazują schemat zapamiętania wydarzeń, powstawania legend. To jak bardzo jest podatny na manipulację, podporządkowany niesprawiedliwym osobistym uprzedzeniom. Nauka ta jest niezwykle cenna w dobie bezrefleksyjnego przyjmowania informacji, jakimi zalewają nas współczesne media.
Historie wydają się jednocześnie baśniowe i prawdziwe, postaci są wyraziste i psychologicznie wiarygodne. Anna Brzezińska na łamach książki pokazuje wspaniały warsztat pisarski. Warstwa językowa zachwyca starannością i dbałością o szczegóły.
Z treścią doskonale współgra forma książki. Delikatna, drobna czcionka o łagodnym kształcie idealnie stapia się z baśniowym językiem. Kolumny szpicowe są miłym zwieńczeniem czekającym na końcu każdej opowieści. Czarno-białe ilustracje bardzo dobrze wpisują się w historię, uwydatniają pewne poruszone w tekście motywy nie pozwalając by umknęły czytelnikowi. Okładka cała w delikatnym błękicie oddaje smutny i melancholijny nastrój zbioru. Zestawienie nieba i morza a nad nim mostu, jest obrazem, który często w książce spotykamy.
„Wody głębokie jak niebo” są doskonałą pożywką dla pragnącego wrażeń serca, ciekawego umysłu i chętnej do dalekich, fantastycznych podróży wyobraźni. To jedna z tych książek, do których się wraca wciąż odkrywając w niej coś nowego.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Magiczna!
(2007-08-15)
Agnieszka
Sochoń
Więcej o recenzencie
Zbiór opowiadań, który mnie oczarował. Brzezińska pisze pięknie, językiem niemal zapomnianym, bo niespiesznym, starannym, pełnym obrazów i emocji, a jednocześnie - niezwykle lekkim. Takim językiem opowiada się legendy: przy dogasającym ognisku, gdy dzień zamiera, by w ciszy nocy po prostu słuchać.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Subtelnie i okrutnie
(2005-05-18)
vrediana
Więcej o recenzencie
Opowieściami o Twardokęsku i babci Jagódce Anna Brzezińska przyzwyczaiła swoich czytelników do pewnego rodzaju scenerii: do krain osadzonych w realiach stylizowanych na średniowieczne, do bohaterów stojących często przed trudnymi wyborami, uwikłanych w trudne relacje, do magii, którą raczej wyczuwa się przez skórę, niż ogląda w całej okazałości. To wszystko odnajdziemy też w "Wodach głębokich jak niebo", a jednak jest to książka zupełnie inna niż poprzednie.
Świat stworzony przez Autorkę przywołuje na myśl średniowieczne Włochy z ich klimatem, nazewnictwem, miastami-państwami, rządzonymi przez potężnych władców, swą władzę opierających nie na autorytecie, a na okrucieństwie i wzbudzaniu strachu. I na magii, z której władczy magowie tkają nie tylko architektoniczne dziwy i posłuszeństwo swoich poddanych, ale też – a może przede wszystkim – posłuszeństwo demonów.
Istnieje 9 sfer nieba, jak 9 kręgów piekielnych Dantego, a każdą zamieszkują demony właściwe tylko jej. "Każdego demona można wyśledzić, przywołać, spętać zaklęciem i zmusić do posłuszeństwa. Po trzykroć, nigdy zaś więcej, gdyż przy czwartej próbie zwróci się przeciwko panu lub uleci ponad księżyc". Magowie o oczach błękitnych od magii nauczyli się władać demonami, uczynili z nich narzędzie swego triumfu i... upadku. Bo cywilizacja, która nienaturalnie szybko się rozwija, nienaturalnie szybko też upada.
Bardzo trudno opowiedzieć o fabułach opowiadań, z których każde może funkcjonować samodzielnie. Streszczenie choćby jednego mogłoby popsuć radość czytania pozostałych. Opowiadania z tego zbioru, choć pierwsze i ostatnie dzieli wielopokoleniowa przepaść czasowa, ułożone są chronologicznie i spójnie się ze sobą wiążą. Z rzeczywistości poszarpanej jak wyspowe ego wyłania się obraz smutny i melancholijny, ale nie beznadziejny. Oglądamy śmierć, cierpienie, upadek, ale ukazane z szerokiej i odległej czasowej perspektywy, a dopiero z niej widać, co i dlaczego miało sens. Zupełnie jakby działaniami i wyborami bohaterów sterowało Fatum.
Kto się przywiązuje do bohaterów, będzie miał trudności z przejściem między kolejnymi opowiadaniami – poszczególne historie urywają się nagle, niespodziewanie przechodzą w następne. Ledwie zdążymy polubić Graziano, dziecko urodzone w roku czerwonej śmierci, a już czytamy o Sirocco, córce maga grającej na wioli i słyszymy "Wszystkie poranki świata". Chwilę później jesteśmy opętani legendą przekazywaną z pokolenia na pokolenie, tak jak dzielna i harda Arachne, i tak jak ona opłakujemy zaginięcie jej brata. Bohaterów jest wielu, nie sposób ich nie polubić i nie przejąć się ich losem – zostają na długo w pamięci.
Jeśli potraktujemy demony metaforycznie, staną się odszczepioną częścią ludzkiej osobowości, uczuciami i emocjami, które same się rodzą i nad którymi nie zawsze potrafimy zapanować. Wielkie mogą siać spustoszenie, jeśli nie mamy nad nimi kontroli, jeśli niechcący zepchniemy je do podświadomości, tak jak Arachne nieświadomie wplotła je w płótno i uwięziła między błękitem a szkarłatem. Będą prowadzić nas do zguby, do samozagłady, jeśli niebacznie sprowadzimy je z nieboskłonu, ubezwłasnowolnieni pragnieniem zemsty, nienawiści i dumy. Tak naprawdę siłą napędową w tej książce są kobiety, to ich pragnienia i ich miłość wprawiają w ruch koło historii.
Proza Anny Brzezińskiej pełna jest krzyku mew, łagodnych dźwięków wioli i fletu, baśniowych powidoków stylistycznie przypominających "Jedwab" Baricco czy powieści Quignarda. To proza subtelna, misternie utkana, z dbałością o najdrobniejszy szczegół, a każdy ma znaczenie, bo to właśnie detale tworzą tu atmosferę niedopowiedzeń. Nie ma tu zbyt dużo magii, chociaż chłonie się ją niepostrzeżenie i nią nasiąka, wdychając ją z każdym słowem. Gdyby słowo "wyrafinowana" nie kojarzyło się negatywnie i snobistycznie, tak właśnie nazwałabym tę prozę.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Świetna
Sirocco
Zgadzam się z Aryą, ta książka to jakby zbiór legend. Jeden rozdział to historia kobiety, a druga historia może się dziać w zupełnie innym miejscu, ale prawie zawsze w rozdziałach są wspomnieni bohaterowie z poprzedniego rozdziału. Z przyjemnością się czyta, choć niektóre opowiadania wywołują łzy. Bardzo podobała mi się historia Sirocco, ale inne też bardzo mnie poruszyły. Są tu piękne opowiadania o miłości, okrucieństwie, są tu smoki, sereny, stregi - koniecznie przeczytaj! Szczególnie jak masz kolor oczu intensywnego błękitu. Dowiesz się dlaczego! Pozdrawiam!
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Okrutne piękno
(2005-04-20)
Mateusz
Wodyk
Więcej o recenzencie
Półwysep to niezwykłe miejsce. Przepojone magią i pełne fantastycznych stworów – serafów, kerubów czy cyklopów. Tu magowie ściągają demony z nadksiężycowego świata i wiążąc je z materią, czynią sobie podległymi. W tej krainie smoki wodzą na pokuszenie obietnicami, szalone stregi w tajemnicy celebrują mroczne obrzędy, mnisi żarliwie modlą się do Najwyższego, a gdzieś za morzem czają się nieprzeliczeni i fanatyczni Arimaspi. W wyobraźni Ani Brzezińskiej powstał świat, w jakim musiała wydarzyć się niejedna historia warta dobrej opowieści. I tak się stało – w księgarniach znajdziecie już książkę, która mnie zachwyciła. W którą autorka niechybnie wplotła niejednego demona.
„Wody głębokie jak niebo” są zbiorem opowiadań z akcją osadzoną właśnie na Półwyspie; w podksiężycowym świecie podobnym do renesansowych Włoch (choć z dość znaczną domieszką kultury greckiej), o zbliżonym nazewnictwie, geografii i klimacie, gdzie tak jak w pierwowzorze dominują państwa-miasta rządzone przez makiawelicznych książąt (tu jednocześnie magów). Wykreowany świat zdaje się zupełnie realny, tchnie ciepłą, słoneczną Italią, pełną południowych zapachów i pastelowych barw. Można powiedzieć, że Ania Brzezińska nie napisała, a namalowała tę książkę.
W magicznych realiach Półwyspu bardzo ważną rolę odgrywają demony. Pochodzą ze świata nadksiężycowego. Dziewięciosferowego i zhierarchizowanego. Tam też zapewne chętnie pozostałyby, gdyby nie magowie; ci, po uprzednim zlokalizowaniu na mapie niebios demona, przyzywają go, wiążą z materią i na czas spełnienia trzech życzeń, czynią niewolnikiem. Autorka – jak przyznała w jednym z wywiadów – w kwestii magii inspirowała się myślą neoplatońską, natomiast za wzorzec hierarchii niebiańskiej posłużył traktat Pseudo-Dionizego Areopagity. Wykorzystanie profesjonalnych źródeł, stricte naukowych oraz wsparcie ich żelazną pisarską konsekwencją zaowocowały znakomitym efektem. Otrzymujemy logiczne, wewnętrznie spójne uniwersum, które zarazem - z uwagi na oszczędność, miarę w zdradzaniu jego tajemnic - pozostaje dla czytelnika cały czas na tyle nieprzewidywalne i intrygujące, by stale utrzymywać go w napięciu i niepewności.
Dla wielbicieli sztandarowego cyklu autorki o zbóju Twardokęsku może być pewnym zaskoczeniem, że tym razem Ania Brzezińska zrezygnowała z jakiejkolwiek stylizacji (prócz może „Róż dla Sirocco” odznaczających się bardziej niźli pozostałe baśniową poetyką). Opowiadania napisano językiem bardzo eleganckim, spokojnym, nadto „gęstym” i umiarkowanie kwiecistym. W czasie lektury nasuwają się skojarzenia z „Tiganą” Guya Gavriela Kaya, czasem przemknie też myśl o twórczości Patricii McKillip. Podobieństwa ograniczają się jednak tylko (i na szczęście) do ogólnego wrażenia, a „Wody głębokie jak niebo” pozostają dziełem w pełni autonomicznym; oryginalnym, odmiennym od większości fantastycznych produkcji tak na polskim, jak i światowym rynku wydawniczym.
Lecz w „Wodach...” nie uniwersum, styl czy literackie inspiracje są najważniejsze. Clou stanowią historie, jakie ma nam do opowiedzenia autorka. One zaś, choć niewesołe, są piękne. Każda przedstawia wydarzenia smutne, ponure, często tragiczne. Bohaterowie są po wielokroć zmuszani podejmować decyzje w kwestiach, w których jako wybór mają tylko rozwiązania złe lub jeszcze gorsze. A jednak, mimo wszystko, od tych poruszających najdelikatniejsze struny ludzkiej duszy opowieści, nie tchnie defetyzmem. Tu raczej przebija pogodna melancholia, wywołująca najczęściej smutny uśmiech akceptacji.
Nie podejmę się orzec, które z opowiadań jest tym najlepszym. Wszystkie dotykają spraw ważkich w sposób subtelny i mądry. Każde bezlitośnie wygrywa na odbiorcy pełną gamę emocji.
Półwysep to kraina piękna i okrutna zarazem. Zanurzcie się w niej. I dajcie oczarować.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(13)