Koszyk pusty
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora., Lauri Paananen
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora., Janina Sałajczyk
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję (Dodaj własną)
Temat jest pasjonujący. Północna wojna w śniegach, niekłamane bohaterstwa małego narodu, który obronił swą niepodległość przed zakusami wielkiego i pazernego sąsiada. Tak mało znana u nas kampania, trudno się zresztą dziwić – w sumie Ruscy ją przegrali – zasługuje na porządną monografię. Niestety podstawowe pytania dotyczące wojny zimowej nie znajdują w tej książce odpowiedzi. Nie wiemy, jak armii fińskiej udało się zatrzymać wroga. Czy warunki terenowe miały decydujący wpływ na przebieg kampanii. Na ile znaczące były braki w wyszkoleniu radzieckich żołnierzy, a na ile zawiniła niekompetencja przywódców. O roli umocnień granicznych napiszę niżej. Cóż w takim razie prezentują autorzy książki. Zarysowują sytuację polityczną Europy w przededniu konfliktu, relacjonują zabiegi dyplomatyczne stron, skupiając się zresztą na mniej istotnych, chociaż bardziej medialnych aspektach. Następnie mamy dziennikarski raczej niż historyczny opis działań wojennych, z niezłą charakterystyką poszczególnych odcinków frontu, specyficznych sposobów walki, koncepcji użycia sił. Niestety książka napisana jak reportaż, więc zamiast założeń, wniosków, koncepcji obrony i ataku, mamy dość chaotyczny zbiór obrazków typu: „przybyli narciarze pod okienko”, „fińskie Termopile” czy „siedzimy w okopie chłop przy chłopie ...„. Perełką jest przydługi opis, jak to fińscy żołnierze siedzą u znajomych, piją kawę, aż ty nagle ... na kawę wpada radziecka dywizja pancerna. Akcentowane jest poświęcenie, patriotyzm i wiara w zwycięstwo Finów, ale samą wiarą wojen się nie wygrywa, wiemy to po naszym kraju. I tu dochodzimy do sprawy, której autorom darować nie mogę. Pomniejszają oni bowiem znaczenie systemu obronnego Finlandii, opisując go jako parę bunkrów i trochę polowych przeszkód terenowych. Na linii Mannerheima schronów bojowych było nieco ponad 600. Nie były one duże i nowoczesne, ale w połączeniu z trudnym terenem (moreny polodowcowe, jeziora, bagna) i przeszkodami sztucznymi (zęby smoka, rowy, doły, pola minowe) tworzyły trudną do przebycia barierę składającą się z 2-4 linii. Pominięcie tego detalu w książce o obronie Finlandii jest już grubym błędem autorów. Podsumowując, „Wojna zimowa” jest powierzchowną, niezbyt udaną książką. Autorom brakuje i wiedzy, i talentu. Pozycja zawiera wiele wspomnień z pola walki, fragmentów pamiętników, przeważa w niej osobisty i emocjonalny punkt widzenia działań na froncie fińskim. Brak syntetycznego opisu walk, jakichkolwiek wniosków z nich wynikających i choćby prób ocen kampanii.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji


























