-
-
Rewers
- Borys Lankosz
-
cena:
22,99
zł
-
-
Dom zły
- Wojciech Smarzowski
-
cena:
21,99
zł
-
-
Różyczka
- Jan Kidawa-Błoński
-
cena:
28,49
zł
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Wojna polsko-ruska
Średnia ocena z 6 recenzji
(Dodaj własną)
- Reżyseria:
-
Xawery Żuławski
- Produkcja:
-
Polska
, 2009
- Czas trwania:
- 01:50:00
- Dźwięk:
- DD 5.1 polski
- Występują:
-
Sonia Bohosiewicz
,
Magdalena Czerwińska
,
Roma Gąsiorowska
,
Ewa Kasprzyk
,
Maria Strzelecka
,
Borys Szyc
- Sprawdź inne tytuły:
-
Xawery Żuławski
- Dystrybucja:
-
Epelpol Distribution
- Napisy:
- angielskie
Ekranizacja bestsellerowej powieści Doroty Masłowskiej z Borysem Szycem, jakiego jeszcze nie widzieliśmy. W filmie występują również: Roma Gąsiorowska ("Pittbull"), Sonia Bohosiewicz ("Rezerwat"), Anna Prus ("Ja wam pokażę") i Maria Strzelecka ("Chaos"). Autorem scenariusza i reżyserem jest Xawery Żuławski, laureat nagrody za filmowy debiut na FPFF w Gdyni 2008. Filmowa "Wojna polsko-ruska" to pełna adrenaliny, bezkompromisowa opowieść o młodych ludziach głodnych emocji i przeżyć i o nieokiełznanej sile ich wyobraźni. To filmowy rollercoaster o łapczywej miłości, która totalnie potrafi odmienić zwyczajne życie. Film jest opowieścią o sile uczuć, które sprawiają, że chcemy w życiu spróbować wszystkiego oraz zderzyć oczekiwania z własną wyobraźnią.
Film zrealizowano z niesamowitą dynamiką wykorzystując rewelacyjne efekty specjalne, popisy kaskaderów, dynamiczną muzykę i montaż. Niezapomniane dialogi czynią film odważnym krokiem w rozwoju filmowego języka mówiącego o młodych dla młodych. Silnemu (Borys Szyc) nie układa się z Magdą (Roma Gąsiorowska), bo miłość to ciągła walka. Pełen złości Silny niczym bolid przejedzie z zawrotną prędkością przez kilka dni swojego życia w poszukiwaniu recepty na szczęście. Na jego wyboistej drodze staną niezwykłe kobiety: Angela (Maria Strzelecka) - pełna odjechanych marzeń wrażliwa dziewica, Nata (Sonia Bohosiewicz) - stara przyjaciółka, miłośniczka wąchania zupek w proszku, Ola (Anna Prus) z pozoru nieśmiała, bezwzględna uwodzicielka, której imponuje prostoduszność Silnego oraz... Dorota (Dorota Masłowska) - nastolatka, w której głowie dzieje się cały ten film. Gdy rozum śpi, budzą się... hormony!
- Wojna polsko-ruska
- Reżyseria:
-
Xawery Żuławski
Chała
(2009-12-04)
Jacek
Andruszkiewicz
Więcej o recenzencie
Tak słabego, złego, idiotycznie nudnego, wydumanego i co najważniejsze - nieciekawego filmu nie oglądałem nigdy w życiu. Produkt nie wnoszący nic do życia widza a wręcz zniesmaczający polską produkcję filmową. Wszystkie peany wygłaszane na temat "wojny" są pomyłką lub świadczą o bardzo niskiej kreatywności "wypowiadaczy". Gloryfikacja marginesu blokowego świadczy o zboczeniu intelektualnym reżysera, aktorów, scenarzystów, całej otoczki związanej z powstaniem filmu a także i przede wszystkim krytyków. Czy nikt nigdy Państwu nie uświadomił iż powstawanie tego typu filmów dobija polską kinematografię? Reasumując - film nawet nie jest słaby - słaby film jest po prostu słabym filmem a ten jest beznadziejną beznadzieją a reżyserowi radzę - weź się chłopie do czegoś innego tylko nie do reżyserki.
(5 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Brawo!
(2009-11-03)
R2D2
Więcej o recenzencie
Kiedy usłyszałem o tym, że jedna z najlepszych książek ostatnich lat - "Wojna polsko-ruska..." Doroty Masłowskiej - ma zostać zekranizowana, postukałem się w czoło. Jak przenieść na ekran książkę, której jednym z najważniejszych bohaterów jest język? Jak z fraz Masłowskiej zrobić obrazy? Wydawało mi się to niemożliwe. Okazuje się jednak, że nie tylko można to zrobić, ale jeszcze odnieść artystyczny sukces. Xawery Żuławski podchodzi do tworzenia filmów w równie bezkompromisowy sposób, co jego ojciec, a efekt zdumiewa. To nie żaden "polski Matrix" (jak chcą mówić o tym filmie niektórzy), ale filmowa opowieść o naszej rzeczywistości, o tym, co za oknem, o tu i teraz. To Polska, ale nie taka, jaką widzą ze swych okien Donald Tusk, Adam Michnik czy ojciec Rydzyk. To Polska, którą codziennie widzą ludzie mieszkający zarówno w blokowiskach, jak i willowych dzielnicach - trochę szkaradna, trochę pokraczna, trochę zepsuta, ale nasza i prawdziwa. Dla mnie "Wojna polsko-ruska" to jeden z nielicznych polskich filmów z ostatnich lat, które zasługują na uwagę.
(2 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Trainspotting + Matrix - kicha to czy jednak coś warte?
(2009-10-17)
krisu q
Więcej o recenzencie
Zacznę od końca. Tak naprawdę żadne epokowe dzieło ani legenda z tego nie powstanie. Tak naprawdę to stylowa mieszanka jeszcze gorszej ludzkiej tandety niz ta pokazana w "Trainspotting" plus kosmiczne sztuczki i bajkowy klimat "Matrixa". ale jest też drugie dno. Tytułowa wojna i owy "ruscy" winni wszystkiemu złemu (otruciu psa Szyca, tandetnym kafelkom, synonim mafii i chałtury..) to tak naprawdę połówka duszy każdego z nas - Polaka. I oto tutaj chyba chodzi. Frustrat i degenerat Silny oraz wszystkie otaczające go postaci to tępe półgłówki z aspiracjami i marzeniami o raz ustami pełnymi frazesów. Silny w duszy (jako narrator)wyklina mowę-trawę i płyciznę każdej ze swoich dziewczyn i koleżanek a tak naprawdę są to wyparte emanacje jego własnej "ruskości" - agresji, biedy intelektualnej i syndromu dzikiego człowieka z krainy mrozów i Putina. Tutaj musimy się przejrzeć jak w lustrze. To jest jakiś sens tego filmu. Wizulanie, koncepcyjnie, scenariuszowo ten film to jednak jakaś kiszka, chaos dojmujący, epatowanie agresją, pustogłowiem bohaterów, diskopolo. Nietrudno będzie to przebić kręcąc następnym razem film w którym naćpana bohaterka (tutaj"Bohosiewicz) będzie głowa rozbijała samochody na skrzyżowaniach i latarnie uliczne. Aha, kobietki, popatrzcie szczególnie ostro na swój krzywy portret :) Gdzieś pod koniec filmu nawet tępaka Silnego było stać na w miarę zgrabne ujęcie co sądzi o emancypacji.
Średnio polecam.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Matrix z Wejherowa
(2009-09-15)
Radosław
Orzeł
Więcej o recenzencie
Mam głębokie przekonanie, że "sława" tego filmu (wnosząc po frekwencji w kinach na dziś mocno umiarkowana) wyprzedzi swój czas. Przyszli krytycy, za kilkanaście-kilkadziesiąt lat właśnie w nim, a nie w „Katyniu”, poszukają odnośnika dla polskiej kinematografii +20 lat po przemianach. Socjologowie zdiagnozują stan ducha postkomunistycznych blokersów. Fani i kolejne młode pokolenia, przerzucać się będą cytatami wzorem tych z „Rejsu”, Misia”, „Psów” czy „Alternatyw 4”. Na temat "Wojny" powstaną zacne prace magisterskie, doktoraty, piękne habilitacje. „Wojna polsko-ruska” aspiruje na przyszłość. Co z teraźniejszością? Narracyjnie bez zarzutu. Montaż, aktorstwo, udana postmodernistyczna żonglerka cytatami - ta uwaga dotyczy zarówno Masłowskiej, jak Żuławskiego - oraz niejasna przenikliwość, jak mówię, nie w pełni chyba uświadomiona. Saga z miasta Wejherowo, Silnego i jego koleżanek, wymaga dystansu, którego jeszcze w sobie nie wyrobiłem. Ale gdy przy końcu projekcji, ja cyniczny i krytyczny, oglądam Borysa Szyca wychodzącego na balkon zaczerpnąć powietrza, robi mi się dziwnie nieswojo, by nie powiedzieć smutno. Czy jestem w tym dyskomforcie osamotniony?
(3 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji