Nasza cena: 26,99 zł

Cena rynkowa: 29 zł

Wysyłamy w ciągu:

3-5 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Wszyscy mężczyźni mojego kota

Wszyscy mężczyźni mojego kota

Karolina Macios  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 208
Ocena klientów:

Maj 2008 - Ada ma 32 lata, albo 33, albo... A zresztą, która kobieta po osiemnastce zwraca uwagę na takie błahostki? Wiadomo na pewno, że ma kota, który nie może jej wybaczyć tego, że niegdyś go wykastrowała, kot zaś ma uczulenie na mężczyzn. Nie da się też ukryć, że Ada zwymiotowała na szefa, kiedy ten...

Pełny opis produktu...

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Wszyscy mężczyźni mojego kota

      Średnia ocena z 25 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Karolina Macios
    Wydawnictwo:
    Znak , Maj 2008
    ISBN:
    978-83-240-0995-4
    Liczba stron:
    208
    Wymiary:
    136 x 205 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Karolina Macios
    Kategorie:
    proza polska > powieść
    Ada ma 32 lata, albo 33, albo... A zresztą, która kobieta po osiemnastce zwraca uwagę na takie błahostki? Wiadomo na pewno, że ma kota, który nie może jej wybaczyć tego, że niegdyś go wykastrowała, kot zaś ma uczulenie na mężczyzn. Nie da się też ukryć, że Ada zwymiotowała na szefa, kiedy ten wyrzucał ją z pracy, no i trafiają jej się sami wybrakowani faceci. Nic dziwnego: w dzisiejszym świecie trudno znaleźć interesującego mężczyznę, który byłby hetero, a przy okazji jeszcze należał do zagrożonego wyginięciem gatunku singli.

    Wszyscy mężczyźni mojego kota to przezabawna powieść o młodych ludziach, którzy w nietypowy sposób próbują zrobić coś ze swoim życiem. Nie jest to łatwe, szczególnie w "Krakówku - imprezowej stolicy Polski", gdzie wszystkie drogi prowadzą od knajpy do knajpy (z przerwą na zapiekankę), a ciężki kac utrudnia zrozumienie bełkotu szefa.

    Masz dość mdłych powieści o łzawych romansach i dziewicach po czterdziestce? Witamy w klubie...

    Karolina Macios - nieważne, ile ma lat, ważne, że właśnie napisała pierwszą powieść. Interesuje się fotografią, a zawodowo zajmuje się czytaniem książek. Latem można ją spotkać w kultowym ogródku Mleczarni na krakowskim Kazimierzu, gdzie łowi pomysły na kolejne powieści. Mieszka nieopodal z kotem i mężem o południowej urodzie.
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Wszyscy mężczyźni mojego kota
    Autor:
    Karolina Macios

    Beznadziejna książka (2011-11-04)

    Kinga Matysiak  Więcej o recenzencie

    Jako wielbicielka kotów niestety dałam się zwieść tytułowi. Zawód był ogromny. Książka nie tylko nie zawiera w sobie żadnego przesłania, ale w miarę zagłębiania się w treść czułam wzrastającą niechęć (lub jak kto woli obrzydzenie) zarówno do głównej bohaterki, jak i całego świata ją otaczającego. Pomijam już fakt, że autorka używa zbyt wielu wyrazów rodem z rynsztoka. Kraków w tej książce został przedstawiony jako miasto lub może raczej jako miasteczko gejów, lesbijek, pijaków, rozwodników, bezdomnych i nic nie robiących w życiu 30 latków. No i doprawdy, czy ktoś widział kota, który swoją miskę nosi w pysku? Może to była miska z papieru? Proponuję autorce znaleźć sobie inne zajęcie (może warto byłoby najpierw co nieco poczytać), bo doprawdy dawno, ale to już dawno nie czytałam czegoś na tak niskim poziomie. Określenie pisarstwa autorki grafomanią, byłoby doprawdy komplementem. Podczas czytania książki nieustannie towarzyszyło mi pytanie - jak to się stało, że tak znane wydawnictwo mogło wydać coś tak beznadziejnego.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    SZKODA PIENIĘDZY!!! (2010-12-13)

    Anna Kopczyńska  Więcej o recenzencie

    Rzadko kiedy piszę recenzję wychodząc z załaożenia, że dobra książka obroni się sama, ale w tym przypadku postanowiłam zadziałać - nie kupujcie tej książki!!! Jako właścicielce dwóch Ogoniastych spodobał mi się tytuł i kupiłam "w ciemno". Książka beznadziejnie płytka, denna, poruszająca tematy oklepane w sposób drętwy i odtwórczy, nie mówiąc już o tym, że 32-latka generalnie powinna odbiegać poziomem umysłowym od rozhisteryzowanych 15-latek, a tak niestety nie jest. Książka w sumie nie wiadomo dla kogo: płytka treść pasowałaby w sumie dla pustogłowych nastolatek, ale w porównaniu np. z Panią Krystyną Siesicką to nawet dla nastolatek nie. Do tego głupie przekleństwa.. nie nie i jeszcze raz nie. Pani Autorka powinna ograniczyć się do bloga i basta. A temu, co wymyślił recenzję, wypadałoby przeczytać książkę - raz dwa zmieniłby zdanie. Najlepszą chyba opinię o tej pozycji wydał mój Mąż, cytuję: "KSIĄŻKA DLA PUSTAKÓW". I tego się trzymajmy, pozdrawiam!

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    rozrywka na wyższym poziomie (2010-09-27)

    Iza32  Więcej o recenzencie

    nie znam zbyt dobrze książek takich autorek jak Grochola czy Szwaja więc nie mam za bardzo porównania. Twórczość Grocholi jest mi znana jedynie z filmu. Uważam, że debiut Macios na tym tle wypada znacznie lepiej i ma w sobie więcej klimatu. Może to też efekt krakowskiej atmosfery.... Książka mi się podobała. Nie jest to literatura najwyższych lotów, ale jeśli ma się ochotę na coś lekkiego z klimatem to jest to trafiony wybór.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Słabizna (2010-05-10)

    Piotr Pażucha  Więcej o recenzencie

    1) Książka jest żałośnie przewidywalna: podczas lektury wielokrotnie wiedziałem w jakim kierunku potoczy się akcja, czasem wręcz jak zabrzmi z grubsza kolejna kwestia. 2) Bierze się to stąd, że ta książka to typowy produkt marketingowy: jakby jej jedynym zadaniem było wpisać się w największą możliwą liczbę aktualnych mód. I tak mamy tu modę na homoseksualizm, modę na obrażanie mężczyzn, modę na upijanie się przez kobiety, modę na przeklinanie przez kobiety gorzej od mężczyzn, modę na cudzoziemszczyznę, modę na bycie "singlem", modę na tzw. "kreatywne" zawody, tzn. nie wymagające umiejętności technicznych, logicznego myślenia, organizacji, odpowiedzialności i jeszcze parę innych mód. 3) Autorka nawet nie zadaje sobie trudu, by uwiarygodnić rozwój akcji: tu co chwila ktoś na kogoś wpada przypadkiem! Wychodzi na to, że Kraków to kompletna wiocha wielkości Pcimia Dolnego. Pani Karolino: może lepiej jednak zająć się fotografowaniem? Drogie wydawnictwo Znak: gdzie tu jest "przezabawnie"? A Kraków w tej książce wygląda na imprezową stolicę chyba tylko zgodnie z powiedzonkiem: "jaki kraj, taka stolica". Ja rozumiem marketing, ale żeby tak nachalny i kłamliwy? Pozdro, P.S. Co to u licha jest "chicklit"?

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Niezłe babskie czytadło (2009-10-11)

    Alina Moś-Kerger  Więcej o recenzencie

    Książkę czytało mi się szybko i sprawnie, z uśmiechem na ustach. Od pierwszej strony wiadomo było, jak się ta historia skończy i kto się potem okaże kim, zero zaskoczenia. Ale wielka miłość, romantyczne historie, zdrada, wszystko jak na porządny kawał babskiego czytadła przystało. Nie zmienia to jednak faktu, że parę razy skrzywiłam się z niesmakiem. Nie wiem, dlaczego autorka chciała uczynić swoja książkę bardziej trendy, glamour i jazzy, niż ustawa przewiduje. Nie wiem, czy polskie (a konkretniej krakowskie) realia naprawdę tak wyglądają, czy musiały tak wyglądać, żeby książka była bardziej w stylu "Seksu w wielkim mieście". Trzy największe moim zdaniem dziwadła to: a) usilne i uporczywe wrzucanie przez autorkę słowa "chicklit" na karty powieści. Bohaterki czytają chicklity, bohaterki zastanawiają się jak w ich sytuacji zachowałyby się bohaterki chicklitow, geje czytają chicklity i generalnie chicklity kupuje się w księgarni jak ma się zły humor. Nawet jeden z rozdziałów ma słowo chicklit w tytule. Matko przenajświętsza, nie popadajmy w przesadę, to raz, a dwa, dlaczego nie nazwać tego po prostu i po polsku - babska literatura? b) nadmiar gejów i lesbijek. Nie, żebym była homofobka. Tylko nieco dziwne wydało mi się to przekonanie autorki, że żeby być trendy trzeba mieć przyjaciółkę lesbijkę, jakąś parkę gejów w dalszym otoczeniu i chadzać do gejowskich klubów, bo inaczej nie jest się nikim wyjątkowym. We "Wszystkich mężczyznach mojego kota" aż się roi od homoseksualistów, do tego stopnia, że zaczęłam się zastanawiać, dlaczego główna bohaterka jest hetero. c) imprezy imprezami, alkohol alkoholem. Nie neguje, nie pogardzę. Ale główna bohaterka chleje na umór, z imprez wychodzi półprzytomna, w ciągu dnia parę razy golnie sobie dżin z tonikiem, a gdy przebywa z małoletnimi siostrzeńcami biadoli, że przy nich musi rezygnować z piwa. Może się obracam w złym środowisku, może życia nie znam, bom młodziutka, ale jeśli tak się zachowuje "przeciętna polska kobieta koło trzydziestki" to chyba wszystkie okolotrzydziestolatki jakie znam są jakieś felerne. Ale generalnie do pociągu czy na wakacje się ta książka nadaje.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Nieprawdopodobnie słaba (2009-08-29)

    Ewa Pękalska  Więcej o recenzencie

    Sięgnęłam po "Wszystkich mężczyzn mojego kota", gdyż rzeczywiście miałam ochotę na lekka książkę. Nie spodziewałam się jednak, że tego typu literatura może być aż tak bezsensowna. W swoim żuciu czytałam może ze dwie tzn. chicklit (cokolwiek to znaczy tak naprawdę) więc do znawców się nie zaliczam. Jednak gdy czytam książkę i nie mogę wręcz uwierzyć że ktoś mógł napisać taki banał, to stwierdzam, że czy to chicklit czy nie, to jest z tym coś nie tak. Mój chłopak popatrzył na okładkę i tytuł i przewidział bez czytania 80% treści tego "dzieła"... Oklepane chwyty i tematy, aż do bólu standardowo babskie i nudne. Moim zdaniem jest to książka o alkoholiczkach, które nie mają życia i nic nie oferuję innym swoim "bytowaniem". W wieku 30 lat biegają z klubu do klubu na Krakowskim Kazimierzu i polują na facetów. Oczywiście wszyscy mężczyźni są do niczego według głównej bohaterki jednak jej życie i tak skupia się tylko na szalonym szukaniu tego jedynego który będzie idealny. A jednak każdym zdaniem zaprzecza sama sobie, bo przecież według niej żaden facet nie jest w stanie dorównać kobiecie... Główna bohaterka obraca się oczywiście w artystycznym środowisku Krakowa, o którym chyba tak czy inaczej nie ma pojęcia. Przyjaźni się z homoseksualistami tylko, że w tej książce ma to chyba stanowić jakiś miernik bycia super-ekstra i w ogóle niesamowicie "cool" osobą, co mnie drażni. Nie rozumiem takiego sposobu pisania o jakiejś grupie społecznej i nie wiem do czego niby takie zaprezentowanie jakiegoś zjawiska ma służyć. Koniec książki jest do niczego, bo jedyny wątek jaki może ewentualnie pojawić się w prawdziwym życiu (wątek jej siostry) jest właściwie pominięty i nie dokończony, jako że chyba jest postrzegany przez autorkę jako nudny. Zobaczyłam, że jest druga część tej powieści pt "Pieskie życie mojego kota"... Czy nowy chłopak głównej bohaterki postanawia kupić sobie psa?... Nie polecam.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Próbowałam. (2009-05-21)

    MaGa  Więcej o recenzencie

    Sięgnęłam po tę książkę z entuzjazmem, wszak uwielbiam koty i przyciągnął mnie tytuł. Jednak nie dałam rady. Czytałam już na siłę, ale nic mnie nie porywało. Wreszcie dałam sobie spokój. Zupełnie nie trafiła do mnie.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Nic specjalnego. (2009-05-19)

    Anna Seay  Więcej o recenzencie

    Nic specjalnego.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    "Twój kot kupowałby Whiskas..." (2008-10-15)

    Cheshire Cat  Więcej o recenzencie

    W zasadzie wystarczyłoby powiedzieć o tej książce "dobrze się czyta". Przy czym opuśćmy zasłonę milczenia na jej zawartość. Najprawdopodobniej miała być to lekka historia miłosna. Powstała niestety kalka ogranych już dobrze pomysłów i motywów, wyeksploatowanych przez innych do granic możliwości i przyzwoitości. Wymienię tylko parę. Tytułowy kot - czy też jego zachowanie - żywcem wyciągnięty z reklamy Whiskasa, a tego, że zapała uczuciem do lowelasa głównej bohaterki, domyślamy się już po jego pierwszej charakterystyce. Wpasowując się w nurt "nowopolskiej" literatury, książka zaludniona jest gejami, którzy nigdzie nie pracując, całe dnie spędzają w knajpach nad filiżanką kawy lub częściej nad drinkiem, zaś całe noce - w klubach. Motyw szefa-seksoholika wyrzucającego bohaterkę z pracy, żeby zrobić miejsce dla nowej kochanki, z powodzeniem można było sobie darować, aczkolwiek zapewne autorce zabrakłoby pomysłu na inny motywator rozwoju kariery swojej bohaterki. Błagałem też w myślach, aby rzekoma narzeczona lowelasa nie okazała się pod koniec jego siostrą - niestety, nie dane mi było tego uniknąć.

    (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Miło się czyta (2008-09-27)

    Ewa L  Więcej o recenzencie

    Lekka, odprężająca "babska" literatura. Mnie tak wciągnęła, że czytałam ją nawet idąc ulicą. Nie jest to pozycja literatury ambitnej, ale warto po nią sięgnąć. Żeby odetchnąć innym, lżejszym, powietrzem.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (25)

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!