Wszystkie moje matki
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 328
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (2)
2010 - Czy można uciec od własnego przeznaczenia?
który przypadkowo znajduje Weronika, trzydziestoletnia prawniczka, otwiera przed nią drzwi do innego świata, obecności którego dotąd nawet nie podejrzewała: świata emocji, niecodziennych obyczajów, tajemnic i wspomnień z innego życia. Staje się...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Wszystkie moje matki
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Luiza Piotrowicz
- Wydawnictwo:
-
Wydawnictwo Replika
, 2010
- ISBN:
- 978-83-7674-031-7
- Liczba stron:
- 328
- Wymiary:
- 130 x 200 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Luiza Piotrowicz
Czy można uciec od własnego przeznaczenia?
który przypadkowo znajduje Weronika, trzydziestoletnia prawniczka, otwiera przed nią drzwi do innego świata, obecności którego dotąd nawet nie podejrzewała: świata emocji, niecodziennych obyczajów, tajemnic i wspomnień z innego życia. Staje się on dla niej nie tylko szansą na poznanie prawdziwej matki, która w dziwnych okolicznościach porzuciła ją tuż po urodzeniu, ale także na poznanie samej siebie. Weronika wyrusza w podróż w przeszłość, próbując dowiedzieć się, kim tak naprawdę jest, i widząc to, co przed większością z nas jest ukryte. W tej historii to, co rzeczywiste przeplata się z tym, co urojone. "Prawdziwa" matka bohaterki cierpi na schizofrenię. Weronika bardzo długo przyjmowała lekarstwa aplikowane jej przez "przybraną" matkę - psychiatrę. W pewnej chwili przestaje brać lekarstwa. Zaczyna mieć urojenia, słyszy głosy. Czy to oznacza, że również jest chora? A może dotarła "pod powierzchnię życia" i widzi to, co przed większością z nas jest ukryte?
o pytanie musi odpowiedzieć sobie sam czytelnik.
- Wszystkie moje matki
- Autor:
-
Luiza Piotrowicz
Szczera, pełna emocji książka o poszukiwaniu własnego "ja", akceptacji i nadziei... Polecam serdecznie!!!
(2011-03-28)
kasandra85
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Książka „Wszystkie moje matki” ukazuje to, co w literaturze cenię najbardziej – magię. I nie chodzi tu mi o science fiction, ale o coś nienamacalnego co sprawia, że książka wciąga z ogromną siłą, urzeka każdym słowem, wymusza chwilę zadumy... Może to również szczypta psychologii, którą tak lubię. A może temat samotności i chęci poznania samego siebie tak na mnie zadziałał? Tak czy inaczej, lektura wzruszyła mnie bardzo i z pewnością nie raz do niej wrócę. Zawiera bowiem uniwersalną prawdę o życiu i o każdym z nas.
Główną bohaterką jest prawniczka, trzydziestoletnia Weronika. Gdy miała dwanaście lat dowiedziała się, że jest adoptowana. Mimo to, nie wywarło to na niej zbyt dużego wrażenia i zaakceptowała fakt, że jej biologiczna matka zmarła przy porodzie a przybrani rodzice ją wychowują. Życie Weroniki, dorosłej już kobiety, jest bardzo spokojne, uporządkowane, wręcz schematyczne. Nie wychyla się zbytnio, krocząc przez życie w bezpiecznym kokonie, który sama wokół siebie stworzyła. Żadnych skrajnych emocji, eksperymentów czy silniejszych uczuć. Jednym słowem stagnacja i rutyna. Nie chce być w związku i poddać się miłości. Akceptuje jedynie niezobowiązujący seks i na tym zamierza poprzestać. Pewnego jednak dnia w jej ręce przypadkowo trafia list od biologicznej matki, która jak się okazuje nie umarła. Dotychczas dobrze znajomy świat, poukładane życie rozpadają się na kawałki. Kobieta, mimo strachu i ogromnego lęku przed nieznanym, postanawia poznać prawdziwą matkę i wyrusza w intrygującą podróż... W jaki sposób to spotkanie odmieni życie dziewczyny? Czego dowie się o sobie i swojej przeszłości?
Pisarka poruszyła istotny, choć trudny problem adopcji. Co czuje odtrącone dziecko? Czy da się zapomnieć o wyrządzonych krzywdach? Jak bardzo bolesne doświadczenia z wczesnych lat dzieciństwa rzutują na nasze przyszłe życie i wybory? Tak wiele pytań, a tak mało odpowiedzi... Luiza Piotrowicz dodatkowo ukazała więź łączącą matkę i córkę i ogromną wartość tej relacji na życie każdej ze stron, a także pokazała siłę kobiecości i dziedzictwo, jakie nosimy we własnym wnętrzu. A wszystko to owiane tajemniczym, mrocznym klimatem powieści i tajemnicą...
Szczera, pełna emocji książka o poszukiwaniu własnego „ja”, akceptacji i nadziei. Niezwykła podróż do przeszłości i do własnych korzeni, którą z pewnością warto przejść wraz z bohaterką. Serdecznie polecam!
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji