-
-
Rewers
- Borys Lankosz
-
cena:
22,99
zł
-
-
Katyń
- Andrzej Wajda
-
cena:
21,99
zł
-
-
Dom zły
- Wojciech Smarzowski
-
cena:
21,99
zł
-
-
Różyczka
- Jan Kidawa-Błoński
-
cena:
28,49
zł
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Wszystko co kocham
Średnia ocena z 9 recenzji
(Dodaj własną)
- Reżyseria:
-
Jacek Borcuch
- Produkcja:
-
Polska
, 2009
- Czas trwania:
- 01:35:00
- Dźwięk:
- DD 5.1 polski, DD 2.0 angielski
- Format:
- 16:9
- Występują:
-
Mateusz Banasiuk
,
Olga Frycz,
,
Jakub Gierszał
,
Mateusz Kościukiewicz
- Sprawdź inne tytuły:
-
Jacek Borcuch
- Dystrybucja:
-
TiM Film Studio
- Napisy:
- angielskie
- Dodatki:
- Zwiastun - Teledysk - Making of -Nagrody - Galeria zdjęć
"WCK" to historia grupy przyjaciół, którzy wypełnioną muzyką młodość przeżywają na polskim wybrzeżu. Janek (Mateusz Kościukiewicz), wrażliwy osiemnastolatek, zakochany w Basi (Olga Fryc z), nie jest wstanie pogodzić się z tym, że ich miłość może być zakazana. W tle przetacza się Wielka Historia, a na pierwszym palnie - eksplozja młodości, muzyka, pierwsza miłość, pierwszy bunt, i pierwszy seks. Wszystko co najpiękniejsze.
- Wszystko co kocham
- Reżyseria:
-
Jacek Borcuch
Z kijem hokejowym przez świat...
(2011-06-19)
Fugu
Więcej o recenzencie
Mam spaczone podejście do filmu, bo po pierwsze: grałem w punkowych kapelach, po drugie uwielbiam muzykę WC, po trzecie mam taki taboret jaki stał (wyeksponowany na filmie) w wagonie-sali prób... Niemniej głównym bohaterem dla mnie jest Kij Hokejowy - jako statyw mikrofonu, narzędzie rozrywki zimą i zemsty, kiedy trzeba coś roz#$&?:ć, a na końcu jako jedyny, wierny przyjaciel... Sam film momentami trochę zbyt naiwny, zbyt czarno-biało prezentujący charaktery ludzkie. Zbyt wiele wątków i realiów PRL zostało w niego upchnięte. Ciekaw jestem czy ci, którzy nie pamiętają "tamtych" czasów, odczytują wymiar i kontekst wszystkich scen, choćby przekładanie "klubasów" do paczki po amerykańskich papierosach... Jedyna trafna rzecz, to ujęcie narodzin legendy, w sposób przypadkowy i mimowolny. Jak wielu bohaterów zostało stworzonych przez tłum, i jak wiele legend urosło ponad swą formę i treść? Gdyby nie próba w wagonie i gdyby nie kij hokejowy film byłby bardzo słaby. No i oczywiście ponadczasowa muzyka WC...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Warto widzieć raz...
(2011-06-05)
Agnieszka
Kusiak
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Nie lubię polskich filmów, dlatego i "WCK" podchodziłam bardzo sceptycznie. I, jakże się zdziwiłam, gdy okazało się, że mnie nawet zaciekawił. Ale moje zaciekawienie tym tematem obejmowało postać Janka i jego ojca, mundurowego. Reszta jest jakby tłem, czymś pobocznym. Bo w 1981 roku, według mnie, liczyło się nagłe ograniczanie wolności młodych, a stan wojenny stał się blokadą w rozwoju. Cenzura, państwowo wytyczone drogi postepowania narzucone ludziom, brak wiary w siebie i nieodłączne towarzystwo wojsk... Janek to buntownik, samotny pośród tłumu. Podoba mi się gra Kościukiewicza (wyróżniony Nagrodą im. Cybulskiego) i chłopaków z jego kapeli oraz kreacja Chyry. Baśka (w roli Fryczowa) okropna, drętwa i płaska (dosłownie i w przenośni).
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dno
(2010-11-26)
mentor
Więcej o recenzencie
Nieciekawe postaci,gra aktorów drewniana,zero napięcia,akcji,troszke golizny,świetne piosenki-szkoda ich do takiego badziewia-naprawde szkoda.Film jest nudny,,męczy samo patrzenie na niego,niepolecam
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
O dorastaniu w trudnych czasach?
(2010-09-30)
Jędrzej
Oberc
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Filmik taki sobie, właściwie to o niczym. O stanie wojennym? Jakoś oprócz Jaruzelskiego w telewizorze i godziny milicyjnej to niewiele więcej. O pierwszej miłości? Może, ale to już było tyle razy wałkowane. O młodzieńczym buncie? Może, ale po buncie powinna przyjść refleksja i morał, a morału brak. Chyba, że "zemsta z kijem hokejowym" ma być morałem, ale to trochę słabe. O muzyce? To, że sobie chłopcy trochę do mikrofonów pokrzyczą to też trochę mało.
Film o wszystkim i o niczym. Mnie tam nie wzrusza, nie ściska za serce, czy Bóg jeden raczy wiedzieć co jeszcze. Zwyczajnie bezpłciowy. Ale..., są pozytywy doskonała rola drugoplanowa Chyry, bardzo dobra. Według mnie można zrobić wyśmienity film oparty właśnie o tą postać. I tu się pozytywy kończą. Reszta, jak to reszta przechodzi bez echa. Na Oskara szans nie ma, no bo za co.
(1 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
obejrzeć można
(2010-06-27)
gombro
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Jako całość film się nawet broni - nikt tu nie porywa się na epokowe dzieło oskarowe ale na taki film-wspomnienie z modnych obecnie lat 80. Co do zdjęć to nie wiem sam- dla mnie z jednej strony ciekawe ujęcia z drugiej kolory szaro-bure a la oryginalna taśma ORWO : )Muzykę to wiadomo że Daniel Bloom i Możdżer więc może być dobrze lub bardzo dobrze (tu jest dobrze+). Fabułka cała znośna trochę taki film-klisza o dorastaniu, pierwszych miłościach choć wątek Stanu Wojennego od kuchni był ciekawy. Aktorsko wszyscy dają radę z tym, że - główny bohater to człowiek-pustka nie wiem nawet co on lubi poza muzyką a co go denerwuje. Ot, chodzi, na niebo popatrzy i winko obaciągnie (trochę mało jak na motor filmu) jego partnerka O.Frycz jako Baśka poza ładną buzią i hmm.. resztą nie za wiele ma do zagrania lub pokazania - chodzi sobie i się uśmiecha więc główna wada jak na film- wspomnienie to fakt, że niewiele mnie ta cała historia obeszła. Można było lepiej (patrz Marcowe Migdały) no i ten żenujący koniec!
(2 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ładny film. Po prostu
(2010-06-15)
Carlos696
Więcej o recenzencie
Dawno słowo „ładny” nie cisnęło mi się na usta tak silnie, jak podczas oglądania tego filmu. Mało tego, zazwyczaj za tym przymiotnikiem dodałbym jeszcze: banalny, infantylny, naiwny. Natomiast przy „Wszystko, co kocham” powiem tylko: ładny film. Koniec. Kropka.
Jackowi Borcuchowi udała się rzecz bardzo trudna: połączenie konkretu czasu początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku z uniwersalną przypowieścią o dojrzewaniu. W tle mamy Solidarność, generała Jaruzelskiego, stan wojenny – wszystko podane bardzo przekonująco, jednak Borcuch doskonale wie, że niezależnie od czasu, zawsze były, są i będą pierwsze miłości, pierwsze papierosy, pierwsze przeżycia erotyczne, pierwsze dorosłe decyzje. A przy tym wszystkim reżyser nie moralizuje, nie melodramatyzuje, nie jest (zbytnio) sentymentalny.
Szkoda tylko, że przy tak dużej wrażliwości i sporym wyczuciu sytuacji, zdarzyła się wpadka z niefortunnym epizodem romansu z nauczycielką. Na szczęście rekompensuje to jedna z piękniejszych scen erotycznych w historii polskiego kina, pojawiająca się w dalszej części filmu. Dodatkowo należą się brawa za unikanie schematów typu: młodzi-zbuntowani kontra starzy-zakłamani. Wyjątkowo ciekawie wybrzmiał tutaj temat różnic pokoleniowych i starć w kontekście historii polski lat 80. Szczególne pochwały należą się Andrzejowi Chyrze za ciekawą, choć wyjątkowo oszczędną rolę ojca głównego bohatera, będącego jednocześnie oficerem marynarki wojennej. Borcuch zdecydowanie odarł swój film z tonu znanego z takich obrazów, jak „Człowiek z żelaza”, i przedstawił przewrót solidarnościowy w wyjątkowo ludzkim, pozbawionym patosu wymiarze.
Podsumowując: ładny film dla młodych i starych. I…tyle.
(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wolność jest w słowach.
(2010-06-12)
Daria
Matynia
Więcej o recenzencie
,,Wszystko co kocham" jest zdecydowanie filmem z gatunku oryginalnych i nowatorskich dzieł domniemanych szaleńców. Zetknęłam się z tym dziełem i oglądając go miałam mieszane uczucia. Od fascynacji przez zdziwienie po wzruszenie. Film nie jest tak cudowny by dać mu Oscara, ale ma swój specyficzny charakterek. ,,Wszystko co kocham" prezentuje zbuntowany Janek, który wpada i wypada z wielu kłopotów. Ma swoich równie stukniętych kumpli i grzeczną, ułożoną Basię, miłość jego życia. W filmie nie brakuje dobrej muzyki z tekstami adekwatnymi do tamtych czasów. Warto obejrzeć film żeby zastanowić się nad poszczególnymi elementami naszego życia. Dobrym zaskoczeniem jest tam Kazik, który nadaje bardzo zbuntowany posmak temu filmowi. Gdyby nie on Janek zostałby ciapowatym, trochę nierozgarniętym chłoptasiem z swoją muzyką i ideami.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wszystko czego nienawidzę
(2010-05-20)
Radosław
Orzeł
Więcej o recenzencie
Taki tytuł wymyślił na łamach „Dużego Formatu”, Krzysztof Varga/Zgadzam się ze świetnym pisarzem/No bo jak to?/Miłość i kontestacja, pod rączkę idą w parze?/Rozkładając to wszystko na przyczyny/Stan Wojenny, motyw martwy i nieżywy. Kończąc z częstochowskim rymem niestety, tak właśnie wygląda ten film: jest po prostu słabo frazowany (za to doskonale wypromowany). Bunt z profilu głównego bohatera? To jest jakiś pseudo bunt. Janek nawet ojcu nie potrafi odpyskować, o dziewczynę zawalczyć. Trochę pokrzyczy do mikrofonu na próbie, a na koncercie gówniarze mu odkrzykną: "solidarność". Po gębie to on chyba nigdy nie dostał, choćby od brata. Do tego dochodzi beznadziejny dobór aktorów (Janek alter ego Borcucha?; znacznie lepszy, bardziej krwisty, właśnie w pełni punkowy jest Jakub Gierszał w roli Kazika). Wreszcie ten spełniony erotyczno-edypalny mit, marzenie każdego chłopca z gimnazjum: romans ze starszą kobietą (i to na ten najbardziej pożądanym przez niego sposób). Zrywajcie kwiatki/chodźmy na plaże/To idzie młodość/Młodość w pełnym wymiarze. Ale ta młodość ujawnia się tylko wtedy, kiedy chłopaki popijają wódkę. „Wszystko co kocham” to fasadowe kino. Falochron, zapora od prawdziwych emocji, od zapaśniczego życia tamtym czasów, od problemów. Z muzyką zacną, ale też nie nową (utwory klasyków, np. zespół WC z Miastka, Deuter, Dezerter).
(8 z 29 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji