Kiedy pewnego razu zapytano hodżę Nasreddina dlaczego księżyc w pełni robi się coraz mniejszy i wreszcie znika, odpowiedział, że kroi się go na maleńkie kawałeczki
z których powstają gwiazdy. Ile gwiazd na niebie, tyle opowieści o sufickim mędrcu, c.d.n?
Recenzja "Gazeta Wyborcza"
Jadwiga
Knittel
Więcej o recenzencie
Kolejna książka współczesnego mistrza myśli sufickiej - Idries Shaha. Po "Mądrości głupców" mamy zbiór historyjek z życia ulubionej na Bliskim Wschodzie postaci - hodży Nasreddina.
Przedstawione w nim facecje są w gruncie rzeczy przypowieściami, których mistrzowie suficcy używają jako ćwiczeń w praktyce duchowej. Sufi uważają, że istnieje siedem płaszczyzn każdej przypowieści. Czytający postrzega ten poziom, który odpowiada jego etapowi rozwoju duchowego. Tak jak w przypadku buddyjskich koanów mają w nas zapaść, a rozumienie dociera do świadomości nawet po latach.
Hodża to honorowy tytuł nadawany niegdyś w krajach muzułmańskich ludziom uczonym. Dawał prawo do noszenia dużego, białego turbanu, z jakim nieodłącznie kojarzy się mułła Nasreddin, który wychyla się z pełnych humoru ilustracji Bohdana Butenki. Wygląda na nich bardzo swojsko. Możemy przy tej swojskości pozostać, nie szukać ukrytych głębi, przyjemnie bawić się, odkrywając zaskakujące puenty. Po pewnym czasie nabieramy ochoty, żeby je samemu odgadywać, ale gwarantuję, są nie do przewidzenia.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji