Koszyk pusty
- polecamy
-
- Krawędź czasu (EPUB)
- cena: 19 zł
- (wysyłamy w ciągu: dostępne online )
- Prorok (EPUB)
- cena: 15 zł
- (wysyłamy w ciągu: dostępne online )
- Najemnik (EPUB)
- cena: 16 zł
- (wysyłamy w ciągu: dostępne online )
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 5 recenzji (Dodaj własną)
Arkadiusz Kowalik Więcej o recenzencie
Książka jest napisana językiem umożliwiającym przeczytanie jej za jednym razem. Czytelnik ani chwili się nie nudzi. Akcja jest ciągła, a fabuły tak świetnie skonstruowanej nie widziałem od dawna. Na każdej stronie widać doskonałe przemyślenie akcji. Świat jest spójny, ogromny i pełny rzeczy zupełnie nie znanych. Mamy tu całą masę przypowieści i historyjek, a także niezwykle ciekawą historię samej krainy. Świat ten jest dokładnie opisany, ma też własną kulturę i religię. Zupełnie inna jest też mitologia opisanej krainy niż to, co znamy z tysięcy innych książek. Za mało mam dozwolonych znaków by w pełni oddać piękno książki. Książka jest debiutem, ale inni powinni uczyć się od niego jak tworzyć. Moja biblioteka była pusta bez tej książki...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Radek Snopek
Przystąpiłem do lektury zachęcony recenzjami umieszczonymi na stronach Merlina. I nie ukrywam, że już tradycyjnie obawiałem się czy tym razem szanowni czytelnicy nie wydali zbyt pochopnie decyzji o przyznaiu książce 5 merlinów. Przeczytałem i nie zawiodłem się. Nie będe opisywał fabyły, albowiem poprzednicy zrobili to juz doskonale. Mogę tylko zachęcić do sięgnięcia po ta książkę. Solidna lektura. Sam autor nie uniknął kilku wpadek stylistyczno - merytorycznych, ale całość: nawet, nawet... Jednym zdaniem, warto przeczytać.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Konrad Godlewski Więcej o recenzencie
Fundamentaliści, dżiny i asasyni zaludniają świetną książkę Krzysztofa Piskorskiego Bliski Wschód, jego mitologia i religia - to dotąd były nieużytki polskiej fantasy. Tymczasem dżiny, sezamy, hurysy i alchemicy aż proszą się o miejsce w jakiejś epopei, która byłaby nie tylko odświeżającą przerwą od wszechobecnych posttolkienowskich elfów, ogrów i krasnoludów, ale także sympatycznym pretekstem do - będącej dziś na czasie - refleksji nad współistnieniem Zachodu i Wschodu. Duch "Tysiąca i jednej nocy" doczekał się swojego medium w osobie Krzysztofa Piskorskiego, autora debiutanckiego "Wygnańca", autora opowiadań drukowanych w fantastycznej prasie. Jego przygodowa powieść to pierwszy tom cyklu o Kashimie Al'Shannaggu, wojowniku obdarzonym inteligencją i zręcznością, a także magiczną mocą i talentem do wplątywania się w rozmaite afery. Kashim chce pomóc przyjacielowi w śledztwie, które zatacza coraz szersze kręgi. "Wygnaniec" wyróżnia się ciekawą kreacją świata, który mógłby być spełnieniem snów irańskich ajatollahów. Z genesis na początku książki dowiadujemy się, że po nadejściu proroka wszyscy prozelici ukryli się w grotach, a bóg spuścił na ziemię rzekę ognia, która przekształciła ją w pustynię i spaliła niewiernych. Mieszkańcy wybudowanego nad grotami miasta Tel'Halik żywią więc przekonanie, że na świecie są jedynymi ludźmi, jeśli nie liczyć buńczucznych górali, których podporządkowali sobie siłą. Piskorski bardzo sprawnie pokazuje zderzenie obu kultur, wprowadza też ciekawe elementy fantastyczne, takie jak saury - czyli jaszczury pod wierzch. Mając takie rumaki, bohaterowie będą musieli czekać całe ranki, aż ciepło słońca rozejdzie się po żyłach zimnokrwistych zwierząt. Ale co zrobią, jeśli przyjdzie im brać nogi za pas? W trakcie gdy Kashim angażuje się w śledztwo, obecny prorok żywcem wstępuje do nieba (opisy święta "wniebowstąpienia" przypominają trochę narodowe rekolekcje po śmierci Jana Pawła II). Schedę i rząd dusz obejmuje po nim reprezentant frakcji fundamentalistyczej, toteż Tel'Halik podziela los Afganistanu pod rządami Talibów. "Wygnaniec" jest bardzo sprawnie napisany. Poprzez krótkie scenki z udziałem kupców czy garncarzy autor kreśli szeroką, społeczną panoramę wydarzeń, a tajemnice dawkuje z wyczuciem zawodowca. Po pierwszym tomie książki na kolejne mam apetyt taki, jak po pierwszej "Achai" Andrzeja Ziemiańskiego, która również ciekawie się zapowiadała, ale z tomu na tom rozczarowywała. Ziemiański chyba nazbyt się spieszył, dlatego Krzysztofowi Piskorskiemu (rocznik 1982) życzę, żeby nie przejmował się ponagleniami wydawcy i czytelników. Jeśli utrzyma właściwe tempo pisania, może zajść równie daleko jak jego bohater z Tel'Halik.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tomasz Blachniarz
Wciąga jak tornado, co zauważyła już poprzednia recenzentka. Napisana jest bardzo dynamicznie. Poza tym podobał mi się klimat świata i pełna sekretów fabuła. Bawiłem się tak dobrze, jak przy Grzędowiczu, a z wcześniejszych książek to przy Sapkowskim. Trudno uwierzyć, że to debiut. Trzymam kciuki za autora.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
vrediana Więcej o recenzencie
"Wygnaniec" to pierwszy tom Opowieści Piasków. Fabuła książki osadzona jest w Ocalonej Krainie, świecie przypominającym muzułmański. Największym miastem Krainy jest Tel'Halik, co w dawnej mowie znaczy Wzgórze Objawienia. Władzę nad Krainą dzierży Prorok, a zamieszkujący je ludzie wierzą, że wedle Księgi to oni są ludem ocalonym i wybranym. W akcję zostajemy wessani natychmiast. Już na pierwszych stronach książki jesteśmy świadkami śmierci piątokrwistego Muhhamara. Śledztwo wykazało, że Muhhamar zginął od ciosów zadanych znalezionym na miejscu mordu ghankiem, nożem dzikich górali z Żelaznych Wzgórz, a to oznacza, że nóż wykuto poza Ocaloną Krainą. Kim więc są sprawcy i komu zależało na tej śmierci? Szybko się okazuje, że ta tajemnicza sprawa całkowicie zmienia życie Świętego Jeźdźca Kashima Al'Shannagga, który usiłuje rozwiązać tę zagadkę. Nie wie jeszcze, że jej rozwikłanie może mieć straszliwe konsekwencje. Kiedy jednak odkrywa Kaan-Baash, Serce Podziemi, kaplicę ukrytą pod kompleksem pałacowym i ledwie udaje mu się ujść stamtąd z życiem, wie już, że cokolwiek zrobi, jego życie i tak znajdzie się w śmiertelnym zagrożeniu, bo zbyt dużo wie, zbyt dużo zobaczył i zbyt łatwo może połączyć odkryte fragmenty mozaiki. Zwłaszcza, że – jak się okazało – Muhhamar nie był jedyną osobą, która zginęła, ponieważ badała prawdę. Kashim jest typem bohatera walczącego. Jest niezłomnym badaczem prawdy, który nie spocznie, póki jej nie odkryje i dla niej jest w stanie zaryzykować wszystko, włącznie z własnym życiem. Z tej misji wyłącza jedynie swojego przyjaciela Nahara i ukochaną Jelayę, a sam rzuca się w wir tajemnicy, której powolne odkrywanie mrozi krew w żyłach. Jego Dar, którego źródłem jest piątokrwistość, niezwykle mu się przydaje i nie raz ocalił mu życie. Podczas czytania napięcie nie ustaje. Puls przyśpiesza i nie chce zwolnić, krew zaczyna szybciej płynąć w żyłach – czytelnik tak bardzo przenika w klimat opowieści, tak bardzo przywiązuje się do ulubionych postaci i tak bardzo się nimi przejmuje, że chwilami traktuje je jak rzeczywiste. Wiele razy miałam ochotę skarcić Jelayę za naiwność, a Kashimowi złoić skórę za taki miłosny wybór, ale cóż, miłość jest ślepa, a ta akurat też okrutna. Czytelnicza wyobraźnia nie przestaje pracować ani na chwilę. Jesteśmy częstowani brawurowymi opisami walk, tym bardziej interesującymi, że to nie są zwyczajne pijackie potyczki w karczmie, a starcia najlepszych wojowników, z których niejeden ma Dar, a opisane są tak, że czyta się je z wypiekami na twarzy, mocno zaciskając kciuki za swoich faworytów. Na wyobraźnię działają też liczne, niepostrzeżenie wtrącane opowieści, składające się na historię i mitologię Tel'Halik, które pozwalają czytelnikowi lepiej poznać kulturę Ocalonej Krainy i mentalność ludzi w niej żyjących. Te opowieści snuje zwykle ślepy garncarz na prośbę swojego wnuczka Eziha. I mimo że historie zwykle mają przesłanie (zwłaszcza moja ulubiona, o "uświęceniu" czarnego kota), wolne są od napuszonego dydaktyzmu. Bliżej im raczej do "Baśni tysiąca i jednej nocy". W zamyśle autora tytułowym wygnańcem najwyraźniej miał być Kashim, ale w powieści można ich znaleźć znacznie więcej. Jest nim też Nobru Bakh'Dezi, brat krwi ojca Kashima, który opuścił swoją jurtę, bo był buntownikiem i nie chciał przysiąc prorokowi posłuszeństwa nawet za cenę życia. Wygnańcami byli też wszyscy żołnierze z oddziału Kashima, z których każdy coś miał na sumieniu. Także ci, którzy decydowali się na dołączenie do Kashima albo na udzielenie mu pomocy, automatycznie stawali się wygnańcami, banitami z własnej woli. Na koniec chciałam jeszcze dodać, że jestem zadziwiona precyzją i szczegółowością, z jakimi autor zbudował Ocaloną Krainę z całą jej kulturą i religią – chylę czoła. Nie ma się nad czym zastanawiać – trzeba czytać!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
























