Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Wyspa klucz
Średnia ocena z 7 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Małgorzata Szejnert
- Wydawnictwo:
-
Znak
, Kwiecień 2009
- ISBN:
- 978-83-240-1161-2
- Liczba stron:
- 352
- Wymiary:
- 165 x 235 mm
- Redaktor:
-
Mariusz Gądek
- Sprawdź inne tytuły:
-
Małgorzata Szejnert
Najnowsza książka cesarzowej polskiego reportażu. Małgorzata Szejnert, autorka książki Czarny ogród, zabiera nas tym razem w daleką podróż na Ellis Island, małą wyspę u wybrzeży Nowego Jorku, która przez lata była nazywana "bramą do Ameryki". Od końca XIX wieku do lat 50. wieku XX mieściło się na niej centrum przyjmowania imigrantów przybywających do Stanów Zjednoczonych. W tym czasie przez wyspę przewinęło się blisko 12 milionów osób. Większość przebywała na niej zaledwie kilka godzin. Ci, którzy mieli mniej szczęścia, spędzali tam nawet do kilkunastu miesięcy, przechodząc długotrwałą kwarantannę i najróżniejsze badania. Inni zaś byli po prostu odsyłani z powrotem, ponieważ zgodnie z ustawami imigracyjnymi zakaz wstępu obejmował: "idiotów, chorych umysłowo, nędzarzy, poligamistów, osoby, które mogą się stać ciężarem publicznym, cierpią na odrażające lub niebezpieczne choroby zakaźne, były skazane za zbrodnie lub inne haniebne przestępstwa, dopuściły się wykroczeń przeciw moralności" oraz tych, którzy nie mieli pieniędzy na podróż w głąb kraju. Autorka nie tylko śledzi dramatyczne losy emigrantów polskich, żydowskich, niemieckich czy włoskich, ale dzięki ogromnej reporterskiej pasji i dociekliwości ożywia postaci pracowników stacji na Ellis Island - lekarzy, pielęgniarek, komisarzy, tłumaczy oraz opiekunek społecznych, a nawet przyzwoitek. To fascynujący reportaż, bogato ilustrowany unikatowymi zdjęciami archiwalnymi.
- Wyspa klucz
- Autor:
-
Małgorzata Szejnert
Wzbudza podziw i szacunek dla wszystkich, którzy próbowali z "klucza" skorzystać.
(2010-09-18)
Małgorzata
Kopeć
Więcej o recenzencie
Najbardziej przemówiły do mnie ostatnie rozdziały te o "odpływie", "martwej fali". Może w tym co wcześniej brakuje ze względu na skalę detali, nad którymi można się skupić później. Może jest tam więcej nastroju przemijania, spełnienia lub niespełnienia ...Trochę brakuje też tego, co wydarzyło się przed rejsem na wyspę klucz i tego, co stało się później, kiedy wyspa otworzyła nowy świat przybyszowi. Świat "Czarnego ogrodu" był światem bardziej osobistym, tutaj od czasu do czasu zaczyna dokuczać statystyka. Co nie zmienia wysokiej oceny tej książki. Uczy. Uzupełnia brak wiedzy o historii, ale budzi też podziw i szacunek dla tych wszystkich, którzy tak wiele ryzykowali. Przytłacza świadomość, że niektórzy widzieli obiecaną lepszą przyszłość, była tak blisko, ale "drzwi" dla nich pozostały zamknięte. I nasuwa się pytanie: dla jak wielu otwarte drzwi oznaczały "lepsze"?
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Gorąco polecam!
(2009-09-15)
prowincjonalna
nauczycielka
Więcej o recenzencie
"Czarny ogród" Małgorzaty Szejnert odbił się szerokim echem we wszystkich mediach. O "Wyspie klucz" słuchać jakoś mniej i uważam, że niesłusznie.
Kolejny raz należy podziwiać autorkę za ogrom pracy włożonej w przygotowanie publikacji książkowej. I docenić kunszt pisarski, dzięki któremu bohaterowie opowieści o Wyspie Ellis stają przed czytelnikami niby żywi, ich losy fascynują, a śledzenie ich także poza książką, dzięki Internetowi, stanowi wielką przygodę.
Wyspa Ellis to miejsce, do którego od 1 stycznia 1892 roku do 12 listopada 1954 roku przybijały statki z imigrantami. W tym czasie do nowojorskiego portu dotarło 16 600 000 osób, a większość z nich postawiła pierwszy raz na amerykańskiej ziemi stopę właśnie na Wyspie Ellis. Dziś na wyspie działa muzeum - jeśli ktoś z waszych przodów we wspomnianym czasie wyemigrował do U.S.A. możecie odszukać informacje o nim sporządzone na podstawie list przewozowych armatorów morskich, na podstawie badań lekarskich, psychologicznych, obserwacji urzędników.
Tekst książki uzupełniają fotografie wykonane przez jednego z urzędników Wyspy Ellis, Augustusa Shermana. Zafascynowany rozmaitością narodowości przypływających do Stanów imigrantów towarzyszył im z obiektywem aparatu. Uwieczniał stroje ludowe, rodziny, niezwykłe postacie.
Autorka ciężar opowieści skupia na pracownikach Wyspy Ellis - przedstawia w jaki sposób znaleźli się na Wyspie, na czym polegała ich praca, co spowodowało, że z Wyspy odeszli. Oczywiście, pisze również o Polakach, Rosjanach, Irlandczykach, Szkotach, Niemcach, Rumunach, którzy przypływają, by rozpocząć nowe życie.
To przepiękna, epicka opowieść, w której czytelnicy "Czarnego ogrodu" odnajdą znajomy styl pani Szejnert. Gorąco polecam!
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Reportaż o wyspie
(2009-05-12)
jaworek85
Więcej o recenzencie
Choć z niecierpliwością czekałam na tą książkę, to jednak po przeczytaniu jej mam sprzeczne odczucia. Książka faktycznie z dużą dokładnością opowiada historię tejże znaczącej dla imigrantów wyspy. Autorka dokładnie opisała również losy pracowników wyspy i procedury imigracyjne. Wbrew pozorom o życiu samych imigrantów jest niewiele. Przytłaczająca ilość innych wątków troszeczkę zamazuje osobiste dramaty tych, którzy z wyspy zostali odesłani. Bardzo denerwujące są również przypisy i opisy zdjęć, które znajdują się na końcu książki i w czasie lektury trzeba co chwilę wertować stronice, by zagłębić się w jakiś wątek. Reasumując: książka ciekawa, poruszająca mało znaną obecnie w Europie historię Ellis Island, choć pozostawiająca niedosyt, co do historii życia samych imigrantów.
(3 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Klucz do raju
(2009-05-11)
Ziireael
Więcej o recenzencie
Małgorzata Szejnert zabiera nas w podróż na Ellis Island, małą wyspę leżącą "u podnóży" amerykańskiej "Liberty", nazywaną "bramą do Ameryki". To na niej stawiali swe pierwsze kroki imigranci. Większość z nich przebywała na wyspie parę godzin, niektórzy nawet kilkanaście miesięcy. Historie imigrantów są bardzo poruszające. Dowiadujemy się o drobnych szczegółach z ich życia, widzimy jak stoją obserwowani przez sześciosekundowych, którzy decydują o ich "być czy nie być". Jesteśmy świadkami powitań, pożegnań, rozdzielania rodzin, wysyłania listów, które - zgarnięte przez cenzurę - nigdy nie docierają do adresatów.
Autorka umożliwia nam także ujrzenie postaci i przeczytanie wspomnień tych, którzy na wyspie spędzili o wiele więcej czasu: komisarzy, lekarzy, pielęgniarek, tłumaczy, bagażowego... To oni przyjmowali imigrantów na wyspie i starali się, aby czas kwarantanny był chociaż trochę bardziej znośny.
Ta książka to wciągający reportaż historyczny, wspaniale zilustrowany zdjęciami wykonanymi przez jednego z pracowników.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji