Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Wyzwolenie (wydanie pięciopłytowe)
Średnia ocena z 7 recenzji
(Dodaj własną)
- Reżyseria:
-
Julius Kun
,
Jurij Ozierow
- Tytuł oryginału:
- Osvobozhdeniye
- Produkcja:
-
ZSRR, NRD
, 1969
- Czas trwania:
- 07:22:00
- Dźwięk:
- DD 5.1: polski lektor
- Format:
- 4:3
- Płyta:
- DVD 5
- Strefa:
- All
- Występują:
-
Barbara Brylska
,
Jan Englert
,
Daniel Olbrychski
,
Vasili Shukshin
,
Mikhail Ulyanov
- Sprawdź inne tytuły:
-
Julius Kun
,
Jurij Ozierow
- Dystrybucja:
-
Monolith Video
- Napisy:
- polskie
Wielka Wojna Ojczyźniana pokazana została z uderzającym realizmem i dbałością o szczegóły, a sceny ostatecznego tryumfu wojsk radzieckich nad III Rzeszą, czyli upadek Berlina, uznawane są do dziś za jedne z najlepszych w historii kina. Unikalne materiały dokumentalne z archiwów radzieckich w połączeniu z fragmentami kronik filmowych koproducenta epopei - NRD - i nieomal nieograniczonym budżetem sprawiają, że efekt końcowy nie ma sobie równych.
Na uwagę zasługuje międzynarodowa obsada, w tym udział wybitnych polskich aktorów - Jana Englerta, Barbary Brylskiej, Daniela Olbrychskiego, Franciszka Pieczki.
Najdroższy film w dziejach rosyjskiej kinematografii. Ponad 7-godzinna epopeja wojenna, zrealizowana z niespotykanym rozmachem.
I - Ognisty łuk
II - Przełom
III - Kierunek głównego uderzenia
IV - Bitwa o Berlin
V - Ostatni szturm
Film objęty patronatem Merlin.pl
- Wyzwolenie (wydanie pięciopłytowe)
- Reżyseria:
-
Julius Kun
,
Jurij Ozierow
Dla historyków kina warto
(2006-11-19)
Mirosław
Górny
Więcej o recenzencie
Sceny "sztabowe" infantylne, aktorstwo słabe. Tłumaczenia niechlujne (miotacz min to moździerz, sława to chwała itd.). Sceny walk wręcz rażą nieudolnością.
Muzyka zupełnie zbędna. Ale sceny batalistyczne bardzo realistyczne. Bez sztucznej, "amerykańskiej", efekciarskiej pirotechniki. Sprzęt na ogół dobrze dobrany, choć rażą T-54 czasami udające tygrysy. Kilka ciekawych pomysłów w rodzaju zmiana koloru obrazu, widok pola bitwy przez peryskopy czołgowe, ciekawe ujęcia. W sumie warto obejrzeć, jeśli ktoś chce mieć wyobrażenie o tym, jak mogły wyglądać operacje tego rodzaju. Oczywiście nie należy filmu traktować jako podręcznika historii. Był kręcony 40 lat temu, w innej konwencji i nic się na to nie poradzi.
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ciekawostka z okresu siermiężnej propagandy
(2006-10-22)
maciej
kostecki
Więcej o recenzencie
Film nie ma zadnej wartości historycznej, poza przykładem koszmarnej propagandy na poziomie "Czterech Pancernych". Zaczyna się oczywiście od Łuku Kurskiego, żeby przypadkiem nie wpomnieć o strasznym laniu, jakie otrzymała Armia Czerwona, między innymi dzięki rzezi generalicji, jaką urządził satrapa Stalin. W dalszym ciągu widzimy tylko pasmo sukcesów Armii Czerwonej, jej geniusz strategiczny oczywiście autorstwa Stalina, sojusznicy jedynie błagają o pomoc po klęsce w Ardenach, a w Jałcie zbrodniczo spiskują z Hitlerem. Rosjanie są śmiali, rubaszni, mili i cudni, ratują cywili, grzecznie obchodzą się z ludnością niemiecką, ot sama radość patrzeć na nich. W armi pancernej są co prawda T34, ale i zdarza się przemalowana konstrukcja niemiecka lub powojenna, sceny batalistyczne znakomicie usypiają... step, dymy, step, dymy, czołgi, dymy...
(4 z 14 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kłamstwo za miliony rubli pozostaje kłamstwem
(2006-10-20)
Dariusz
Sokołowski
Więcej o recenzencie
Przez wieki Rosja była tyranią, a rosyjska sztuka była sztuką człowieka przez tyranię gnębionego (Gogol, Czechow itp). Tak samo było z rosyjskim (radzieckim) kinem - pokazać człowieka wplątanego w wojnę wbrew sobie, deptanego przez państwo własne i wroga, usiłującego ocalić siebie. Oczywiście było czujne oko cenzora, więc z konieczności było to takie "kino półprawd", ale inaczej film by po prostu nie powstał. Chciałbym zobaczyć tzw. "wersje reżyserskie" tych filmów. Ale takowych nigdy nie było. A z czym mamy tutaj do czynienia? Ano politbiuro KPZR zażyczyło sobie propagandowej agitki rozmiarów wręcz gargantuicznych, która przebiłaby analogiczne produkcje Hollywoodu i przyniosłoby Krajowi Rad prymat i na tym polu. I mierny rzemieślnik (bo nie artysta) Ozierow zamówienie wykonał. Oczywiście film też jest zrobiony z tzw. perspektywy zwykłego żołnierza (własny pomysł czy życzenie Kremla?), ale załgana ta perspektywa, a także prawda historyczna, do nieprzyzwoitości. Tak naprawdę liczy się tylko wielka batalistyka. Jeśli mam już wybierać jakąś, to wolę taką odrealnioną całkiem z "Władcy Pierścieni", niż ten propagandowy pseudorealizm Ozierowa.
Film to dzieło sztuki. I trzeba zapytać, czemu dzieło chudożnika Ozierowa służy. Pokazaniu jakiejś prawdy o człowieku? Tam człowiek gości tylko pozornie. Prawdy historycznej? Bez jaj (chyba, że ktoś nie zna historii). Rozrywce? Przecie to "tratatata- bum" szybko zaczyna nużyć. Ile godzin można? I po co? Jakiś nieprawomyślny rosyjski historyk literatury powiedział, że sztuka sowiecka przestała być sztuką bitego, a stała się sztuką bijącego. Nic dodać, nic ująć. Zresztą życie dopisało do "Wyzwolenia" ciekawy siąg dalszy. 10 lat później Jurij Ozierow kręci film "Żołnierze wolności" - hagiograficzny fresk o wojennych losach Leonida Breżniewa. BTW - jeszcze nie widziałem reklamowanej "Dziewiątej kompanii". Oby było to złapanie drugiego oddechu przez rosyjskie kino o tematyce wojennej.
(3 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji