-
-
-
-
-
-
Frank
- Amy Winehouse
-
cena:
34,49
zł
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Xx [Digipack]
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
The XX
- Firma fonograficzna:
-
YOUNG TURKS
- Nr katalogowy:
- YT031CD-2
- Sprawdź inne tytuły:
-
The XX
Atmosferyczny, podszyty synthpopowym soulem debiut zespołu założonego w 2005 r. przez kilkoro uczniów z Elliot School w południowym Londynie, która wcześniej wydała takie talenty, jak m.in. Burial, Hot Chips i Kieran Hebden (Fourtet).
The xx stworzyli: wokalistka Romy Madle Croft obdarzona zmysłowym, jakby lekko przydymionym i wyalienowanym głosem, jej partner przy mikrofonie, basista Oliver Sim, Baria Qureshi (gitara, klawisze) i odpowiedzialny za beaty, sample i produkcję Jamie Smith.
Debiutancki album "xx" został ciepło przyjęty przez krytykę i trudno się temu dziwić. Łącząc jednocześnie brzmieniowe sygnatury kilku dekad - od lat 80. (Young Marble Giants, Weekend, The Cure, New Order), przez lata 90. (Galaxie 500, They Might Be Giants, Pixies, Portishead), po współczesny R&B (Aaliyah, Rihanna) - udało się im wykreować styl niezwykle urokliwy i świeży, a jednocześnie przyjemnie znajomy i oswojony. The xx koncentrują się w swych tekstach na różnych aspektach i odcieniach miłości i seksu, co jest dość miłe w dzisiejszym, upolitycznionym rockowym światku.
Utwory utrzymane w ciemniejszej, nokturnalnej kolorystyce wyróżniają się wielką urodą i bezpretensjonalnością, dość powołać się na post-dubstepowy "Islands", odwołujący się do poetyki Motown "Basic Space", atmosferyczno-soulowy "Infinity" czy odrobinę nawiązujący do beatów New Order "VCR". The xx może i nie odkrywają nowego muzycznego świata, ale po tym, całkiem dobrze już nam znanym poruszają się z niezwykłą swobodą i gracją. To starczy, by albumem "xx" zachwycić się i wracać doń w nadciągające długie jesienne wieczory.
- Xx [Digipack]
- Wykonawca:
-
The XX
XX & XY
(2009-10-26)
!
Cyberpunk
Więcej o recenzencie
Kilka dni temu usłyszałem, właściwie przypadkiem, "Crystalized" i, jak zwykle w takich sytuacjach, zacząłem zapisywać słowa tekstu tłoczone z głośników, żeby po powrocie do domu odnaleźć tytuł utworu oraz wykonawcę. Internet wypluł kilka faktów encyklopedycznych, recenzję Pitchforka (8.7/10), stronę oficjalną The XX oraz profil na MySpace. Jak zahipnotyzowany przesłuchałem materiały zamieszczone na stronie, by za chwilę zrobić to raz jeszcze i po raz kolejny. Jak wieść ludowa głosi - cudowna to jest woda z Lichenia, ale ta płyta nosi znamiona tworu nie z tej ziemi. 38 minut i 40 sekund niezwykłej, eterycznej podróży ubarwionej dojrzałymi wersami oraz minimalizmem dźwięków. Album jest zwarty i koncepcyjny a wokalny duet damsko-męski dodaje oryginalności temu projektowi. Mówiąc krótko - debiut roku. Bez dwóch zdań.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
XX = XXI
(2009-10-22)
Adam
Polko
Więcej o recenzencie
Intrygująca nazwa. Czterech młodych ludzi, z czego jeden z fryzurą jak komiksowy Tintin. Potem słyszę m.in. instrumentalne "Intro", dalej m.in. "Crystalised" i już wiem, że to muzyka, która trafia się tylko raz na jakiś czas, wyjątkowa i nie podobna do niczego wcześniej. O ile pewna grupa zespołów jest lepszą bądź gorszą kopią "Joy Division", czy "The Cure", o tyle The XX mają "coś" z tej wrażliwości, natomiast stylistyka ich pozostaje oryginalna. Przy minimalnych nakładach dźwięków i duecie wokalnym (również oryginalne), tworzą niepokojący, wciągający klimat. "XX" to coś na miarę XXI w.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji