-
-
Królowa Lata
- Melissa Marr, Natalia Wiśniewska
-
cena:
27,99
zł
-
-
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Z ciemnością jej do twarzy
Średnia ocena z 28 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Kelly Keaton
- Wydawnictwo:
-
Znak
, Kwiecień 2011
- ISBN:
- 978-83-240-1533-7
- Liczba stron:
- 264
- Wymiary:
- 144 x 205 mm
- Tłumaczenie:
-
Anna Gralak
- Sprawdź inne tytuły:
-
Kelly Keaton
Mroczna i zmysłowa opowieść o potomkini Meduzy, pierwsza część cyklu Bogowie i potwory
Ari zawsze czuła się inna. Ma długie srebrzyste włosy, których nie da się ściąć ani zafarbować. Zielone nienaturalnie przyciągające oczy. Niejasną przeszłość związaną z szaleństwem i samobójstwem matki. Jest wściekła, zbuntowana i za wszelką cenę chce dotrzeć do prawdy.
Próbując odkryć tajemnicę swojego pochodzenia, trafia do odmienionego, magicznego Nowego Orleanu, który po huraganie wykupiony został przez tajemnicze rodziny o potężnych wpływach. Miasto pełne jest dziwnych istot, wampirów, czarodziejów, hybryd... Na ich tle Ari wydaje się być zwykłą dziewczyną, a jednak to właśnie ona wzbudza największy lęk... Prześladują ją zabójcy, wspiera przystojny i odważny pół-wampir Sebastian, a gdzieś na obrzeżach miasta i tajemnicy czai się złowroga bogini Atena, która zrobi wszystko, by ją dopaść.
Z ciemnością jej do twarzy łączy popularne wątki paranormalne z grecką mitologią, opowieścią o walce z przeznaczeniem. Niebezpieczeństwa, niezwykły klimat zrujnowanego miasta i porywająca historia miłosna sprawiają, że powieść czyta się jednym tchem.
- Z ciemnością jej do twarzy
- Autor:
-
Kelly Keaton
Lekka pozycja z nutką magii, oryginalnymi bohaterami oraz niemałymi przygodami... Polecam!
(2012-03-13)
kasandra85
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Sama nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje, ale coraz częściej mam ochotę na książki typowo młodzieżowe. Po prostu lekkie pozycje, z nutką magii, czasami z jakimiś nadprzyrodzonymi stworzeniami w tle. Może to widmo wielkimi krokami zbliżającej się trzydziestki i przedwczesny kryzys wieku średniego? A może po prostu muszę odetchnąć od cięższych gatunkowo powieści i stąd ta potrzeba zatopienia się w lekturach raczej bardziej przewidzianych dla młodszych odbiorców? Tak czy inaczej zabrałam się za czytanie książki „Z ciemnością jej do twarzy” Kelly Keaton. Jakiś czas temu było o niej głośno a w większości pozytywne opinie czytelników dobrze wróżą, więc i ja nie mogłam sobie jej odmówić. Jakie wrażenia? O tym za chwilkę:).
Przenosimy się do 2026 roku. Świat wygląda zupełnie inaczej niż ten znany nam współcześnie. Bohaterką jest nastolatka imieniem Ari, która po tym jak jej bliscy ją porzucili, wychowywała się w kilku rodzinach zastępczych. Dziewczyna odróżnia się od rówieśników dziwnym kolorem włosów oraz intensywnie zielonymi tęczówkami. W końcu postanawia odnaleźć swoją rodzicielkę i dowiedzieć się kim jest i dlaczego matka ją zostawiła. Szybko okazuje się, że kobieta popełniła samobójstwo zaraz po oddaniu córki, ale zostawiła list z niepełnymi wyjaśnieniami. Nastolatka wyrusza do Nowego Orleanu, aby dowiedzieć się więcej o samej sobie. Cały ten obszar bardzo ucierpiał po huraganie i obecnie jest rządzony przez dziewięć potężnych rodzin. Wśród mieszkańców oprócz zwyczajnych ludzi znajduje się też cała rzesza osobliwych bohaterów, w tym mityczne istoty, wampiry, hybrydy oraz stworzenia z wyjątkowymi paranormalnymi zdolnościami. Wyprawa do tego miejsca okaże się dla Ari początkiem przygody, która pomoże jej rozwiązać zagadkę tego kim jest, ale jednocześnie będzie stanowić nie lada wyzwanie z powodu czyhających na nią niebezpieczeństw. Co się wydarzy i jak potoczą się jej losy? Nic nie zdradzę!!
Od razu muszę wspomnieć, że książkę czyta się szybko i bardzo lekko. Opowieść jest połączeniem wątków przygodowych, w pewnym stopniu również psychologicznych, choć najbardziej chyba dominują elementy fantastyczne. Mimo to, od razu wciągnęłam się w historię, polubiłam bohaterkę i bezproblemowo wdrożyłam się w fabułę stworzoną przez autorkę. Duży plus za drobiazgowo i dokładnie opisany świat przyszłości, który okazał się bardzo ciekawy i nietypowy. Wartka akcja i zaskakujące sytuacje z pewnością nie pozwolą Wam się nudzić. Nie zabraknie też emocji, mrocznego nastroju, romantycznej nuty, tajemnic i sekrecików, magii, klątwy czy też oryginalnych bohaterów. A to tylko początek...
„Z ciemnością je do twarzy” to książka, która spodoba się przede wszystkim młodzieży, choć i nieco starsi czytelnicy także będą zadowoleni, jeśli tylko mają ochotę na niezobowiązującą, lekką pozycję. Osobiście bardzo przyjemnie spędziłam z nią czas i czekam na kolejną część. Pozdrawiam!
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przyjemnie spędzony czas
(2011-12-07)
Justyna G
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Lekkie pióro autorki, wartka akcja, ciekawy pomysł na książkę i bohaterów z wątkiem miłosnym, z wampirami, czarodziejami, bogami, hybrydami, jednym słowem odmieńcami z Nowego 2. Po zakończeniu książki (jak większość czytelników) czuję niedosyt i czekam na kolejne części przygód silnej i bardzo charakternej Ari. Książka „Z ciemnością jej do twarzy” z całą pewnością przypadnie do gustu młodzieży lubiącej fantasy a i dorośli spędzą miłe chwile z książką, w oderwaniu do rzeczywistości. Ja rzadko wcześniej sięgałam po fantasy (po kilku rozczarowaniach) ale jeśli trafia się na kilka książek, między innymi na taką jak ta, to szybko się zmienia swoje poglądy. Teraz zamierzam sięgać po fantasy częściej. Polecam.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Super
(2011-07-06)
Piotr
Zet
Więcej o recenzencie
Mnie ujęła już okładka która jest w kolorze fioletowo -żółto - czarnym. Z okładki spogląda na mnie młoda dziewczyna z burzą blond włosów.
Kelly Keaton funduje nam ciekawą historię o młodej dziewczynie, która dowiaduje się szukając biologicznej matki że grozi jej niebezpieczeństwo. Dowiaduje się o tym z listu które otrzymuje wraz z osobistymi pamiątkami po matce która jak się okazuje nie żyje. Niedługo potem dowiaduje się że matka nie napisała tego, aby ją przestraszyć. Zostaje zaatakowana na parkingu blisko swojego samochodu. Od tej pory zaczyna się dziać coraz bardziej dziwnie, a momentami strasznie. Ari (tak ma na imię główna bohaterka) nie znajduje spokoju. Ale wie jedno... musi się zmierzyć z przeszłością a może czymś co ją przerasta?
Książka jest napisana w sposób który pozwala mi zapomnieć że jest to gatunek zupełnie mi obcy. A nawet pozwala spojrzeć na fantasty łaskawszym okiem. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom przygód Ari. Polecam szczególnie fanom gatunku i młodzieży.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jej naprawdę z ciemością do twarzy...
(2011-05-23)
Paulina
Jelinowska
Więcej o recenzencie
Książka autorki Kelly Keaton pt. Z ciemnością jej do twarzy opowiada o Ari Selkirk, sierocie, która została adoptowana przez parę cudownych ludzi – Bruce’a oraz Casey. Została adoptowana, gdyż jej mama oddała ją w wieku 4 lat do domu dziecka i trafiła do szpitala psychiatrycznego, gdzie popełniła samobójstwo. Ari dostaje małe pudełko po butach z rzeczami mamy, w którym znajduje dziwny, a zarazem straszny list od swojej mamy. W liście tym mama ostrzega ją przed Nowym 2.
Ari wbrew woli matki jedzie do Nowem 2.
Czym jest Nowem 2? Jest to dawny Nowy Orlean. Niestety owe miasto zostało zniszczone przez huragany. Zostało wykupione przez 9 najbogatszych rodzin z miasta od państwa, przez co stało się miejscem prywatnym pełnym dziwolągów. Rodziny te tworzą Novem.
Ari urodziła się w Nowym Orleanie, lecz w wieku 4 lat musiała je opuścić. Teraz powraca tam, aby dowiedzieć się więcej o sobie, matce i o swoim dziwnym wyglądzie. Tak, dziwnym, gdyż, Ari ma nieziemsko zielone oczy i gęste, prawie białe kręcone włosy.
Gdy Ari wkracza do Nowem 2 jest przerażona wyglądem miasta. Wjeżdża wraz z Crank, która poznaje na parkingu motelu. Crank zabiera ją do swojego domu, gdzie mieszka wraz z przybranym rodzeństwem. Wśród owego rodzeństwa znajduje się Sebastian.
Ideał mężczyzny dla Ari.
Od momentu, kiedy nastolatka przekracza próg domu Crank, jej życie zaczyna się toczyć w zwariowanym tempie. Dowiaduje się o sobie takich rzeczy, o których nawet nie śniła. Jest zaskoczona tym wszystkim. Oprócz zwariowanego rodzeństwa, nie ma nikogo, kto może jej pomóc. Pewnego dnia Ari znika i dostaje się do niewoli Wielkiej Bogini. W najśmielszych snach nie wyobrażała sobie, ze ona naprawdę istnieje. Udaję jej się uciec. Ratuje wiele stworzeń i zyskuje przyjaciół, lecz w lochach pozostawia jedno stworzenie, ważne dla niej stworzenie, lecz ona o tym nie wie.
Zaczyna się walka pomiędzy potężnymi istotami.
W walkę wplątany jest wątek miłosny, zwariowana i piękna historia miłosna.
Czy Ari i jej przyjaciele wygrają walkę?
Co z miłością Ari i Sebastiana?
Odpowiedzi na te pytania szukajcie w książce.
Do przeczytania książki zbierałam się długo, a przeczytałam w jeden dzień. Zatraciłam się czytając ta cudowną historię niezwykłej siedemnastolatki. Autorka ma lekki styl, dzięki czemu szybko się czyta tą książkę. Szybkiemu czytaniu sprzyja także porywająca historia miłosno-fantastyczna. Książka należy do kategorii paranormal romance.
Z ciemnością jej do twarzy nie jest kolejną książką w stylu Zmierzchu. Nie ma tam trójkąta miłosnego, bogobojnego i super delikatnego wampirka. Zaskoczył mnie wątek mitologiczny, pozytywnie mnie zaskoczył! Koniec także mnie zaskoczył, lecz czuję niedosyt i chce więcej! Mam nadzieję, że w kolejnej części mój niedosyt zostanie zaspokojony.
Książkę polecam wszystkim. I tym, co lubią taką tematykę, i tym, którzy jej nie lubią! Być może po takiej lekturze przekonają się do tej tematyki.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Z ciemnością jej do twarzy
(2011-05-08)
Liliowa
Więcej o recenzencie
Kelly Keaton to kolejna autorka, która postanowiła spróbować swych sił w bardzo popularnym obecnie gatunku paranormal romance. Zaczytują się w nim głównie nastolatki, choć i starsza część odbiorców przyjmuje tego typu książki dość pozytywnie. Osobiście preferuję nieco inny rodzaj literatury, jednak każdemu potrzebna jest od czasu do czasu mała odmiana.
(...)
Przy stale rosnącej liczbie powieści młodzieżowych coraz trudniej o jakąkolwiek oryginalność, jednakże Kelly Keaton udało się wprowadzić pewien powiew świeżości. Oczywiście mam na myśli wątek mitologiczny, zawarty w kreacji bogini Ateny, który okazał się być ciekawym, lecz niezupełnie wykorzystanym elementem ubarwiającym fabułę. Wyraźnie widać, że autorka miała interesujący pomysł, aczkolwiek to, co otrzymujemy w powieści, to jedynie namiastka tego, co powinno być wyeksponowane o wiele staranniej. Motyw mitologiczny został przedstawiony powierzchownie, a to w konsekwencji sprawiło, że bogini Aneta nie przykuła mojej uwagi dostatecznie mocno, była tylko niewielkim dodatkiem, pozostawionym gdzieś na uboczu.
Podczas lektury początkowych rozdziałów odniosłam wrażenie przepychu panującego głównie wśród postaci. Bowiem poznajemy tam zwykłych ludzi, wspomnianych już przedstawicieli mitologii, wampiry, czarownice, różnorodne hybrydy i inne tym podobne istoty. Jednak mieszanka ta została dość zgrabnie uformowana i, jak się później okazało, nie działa na niekorzyść książki, dlatego nawet osoby znudzone już wszechobecnymi wampirami mogą śmiało sięgnąć po powieść Kelly Keaton. Co do samej głównej bohaterki - Ari - muszę przyznać, że nie zapałałam do niej zbyt wielką sympatią, choć jest to postać, którą niewątpliwie da się polubić. Autorka obdarzyła ją wieloma różnorodnymi cechami charakteru, przez co Ari stała się bohaterką niezwykle dynamiczną, nieprzewidywalną i wybuchową. Raziło mnie jednak to, jak często Pani Keaton podkreślała jej odmienność. Ostatnimi czasy literatura młodzieżowa to wylęgarnia "dziwnych", "innych", "nierozumianych przez wszechświat" bohaterek, więc autorka zdecydowanie mogła odpuścić sobie ten utarty już schemat.
Niewątpliwie największym plusem tej książki jest fakt, iż akcja gna w niej do przodu w ekspresowym tempie. Krótko mówiąc - nie sposób się przy niej nudzić. Każde wydarzenie daje początek kolejnemu, a dodatkowo przez cały czas rodzą się różnorodne pytania, na które - co oczywiste - autorka nie daje właściwie żadnych odpowiedzi. Zakończenie samo nasuwa konieczność kontynuacji, dlatego też osobiście będę wypatrywać kolejnej książki z cyklu Bogowie i Potwory, przy czym mam ogromną nadzieję, iż Kelly Keaton bardziej rozbuduje wątki poboczne i wystawi na pierwszy plan to, w czym tkwi potencjał serii - mitologię.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zakakująca i pełna tajemnic
(2011-05-06)
izabell
Więcej o recenzencie
Kelly Keaton to pseudonim amerykańskiej pisarki, której twórczość jest nieznana w naszym kraju. Pisze głównie powieści dla dorosłych, a „Z ciemnością jej do twarzy” to pierwsza książka dla młodzieży. Jak się okazuje, jest to także pierwsza cześć z cyklu „Bogowie i potwory”.
Gdy już zabrałam się do czytania, to nie mogłam się oderwać. Już sam początek jest zadziwiający i zaciekawiający.
Autorka wykorzystała bardzo popularne ostatnio wątki paranormalne – wampiry, czarodzieje, magia i do tego dodała postacie znane nam z mitologii greckiej, dzięki temu stworzyła interesująca historię, która jednak różni się od wcześniejszych o podobnej tematyce.
Za główną bohaterkę wybrała Ari - siedemnastolatkę, która ma wyjątkowo zielone oczy i bardzo jasne włosy, których nie może ściąć. Bohaterka ma bardzo złożoną osobowość, jest twarda i buntownicza, wrażliwa i nieugięta. Głównie marzy o tym, aby żyć jak normalna nastolatka. Pragnie także się dowiedzieć czegoś o swojej matce i dlatego wyrusza w niebezpieczną podróż. Przez zbieg okoliczności trafia do Nowego Orleanu, którego nazwę zmieniono po przejściu huraganu na Nowy 2. Nie jest to miasto takie, jakim je znamy, jest to całkiem tajemnicza i odmienna „osada”, w której żyją dziwne istoty. Miasto także nie podlega rządom panującego prezydenta lecz jest rządzone przez tajemnicze i zamożne rodziny. Podczas wędrówki bohaterka przeżywa wiele niebezpiecznych przygód i dowiaduje się wielu szokujących informacji o sobie i swojej rodzinie.
No cóż jeżeli chciałabym streszczać książkę to jest wiele do opisania, tak więc skoncentruje się na innych rzeczach. Kelly Keaton nie zanudza czytelnika długim wstępem tylko od razu zaskakuje i wciąga do akcji, nie daje także zbyt długich opisów, raczej koncentruje się na wydarzeniach i to sprzyja ciągłemu zainteresowaniu. W książce umieszcza także wiele tajemnic, które powodują tak jakby łańcuszek – jedna odkryta tajemnica otwiera drzwi drugiej.
Biorąc pod uwagę to, że lubię czytać o wampirach spodobał mi się o nich wątek. Bardzo ciekawie przedstawiła Sebastiana – pół wampira – towarzysza Ari i jego rodzinę, a także sposób w jaki się żywią i ich moce.
Autorka poruszyła także wpływ przyjaźni na człowieka oraz walkę, o to aby dotrzeć do celu, który się wybiera.
Przez całą książkę widzimy jak główna bohaterka się zmienia i odnajduje swoje prawdziwe oblicze. Widzimy także jak otwiera swoje serce i jak powstaje romans między niezwykłymi nastolatkami. Cóż wątki miłosne są bardzo popularne, wciągające i podobają się szczególnie dziewczynom.
Jedynym minusem jest to, że po przeczytaniu książki poczułam lekki niedosyt.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kolejny paranormal romance?
(2011-05-05)
Anna
Falczewska
Więcej o recenzencie
Powieści dla młodzieży to specyficzny gatunek w którym coraz mniej jest książek trzymających jakiś poziom. Po przeczytaniu pierwszego tomu sagi „Zmierzch” byłam wręcz pewna, że wyrosłam z takiej literatury, dlatego gdy zobowiązałam się przeczytać „Z ciemnością jej do twarzy” nie mogłam uwierzyć, że jestem aż taką masochistką. Gdy tylko książka trafiła w moje ręce miałam wrażenie, że potwierdziły się moje obawy- okładka wyglądała mało zachęcająco i sugerowała podobne wnętrze. Książka szybko trafiła na półkę i czekała bym skończyła czytać to co już miałam zaczęte. Aż przyszedł na nią czas i nie było już odwrotu...
Książka zaczyna się gdy główna bohaterka (Ari) czeka w szpitalu psychiatrycznym na lekarza od którego ma uzyskać informacje o swojej matce. Przyjechała tu by się z nią spotkać i dowiedzieć czemu najpierw ją porzuciła by następnie dobrowolnie udać się do miejsca jak to. Niestety zamiast odpowiedzi dostaje kolejne zagadki. Dowiaduje się, że jej mama popełniła samobójstwo, a w pudełku z jej rzeczami znajduje list, który informuje, że grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo i musi uciekać. Powinna też omijać Nowe 2, czyli Nowy Orlean zniszczony wiele lat wcześniej przez huragany. Miasto w którym się urodziła. Początkowo dziewczyna nie wie co o tym wszystkim myśleć, jednak już po chwili zostaje zaatakowana przez tajemniczego mężczyznę z mieczem, który pokonany przez nią ...znika. Lekceważąc słowa matki i obietnicę złożoną przybranym rodzicom, Ari jedzie do Nowego 2, razem z poznaną chwilę wcześniej dziewczynką rozwożącą przesyłki. Tam z pomocą nowo poznanych osób stara się odkryć przyczynę śmierci matki oraz dowiedzieć się czemu ktoś chce ją zabić.
Musze przyznać, że książka mnie pozytywnie zaskoczyła. Z początku zachęciło mnie, znane z innych książek miejsce akcji czyli Nowy Orlean, tu zniszczony i oddzielony od reszty świata. Później wciągnęła mnie sama fabuła, która choć nie wybitna, była całkiem interesująca i dobrze przedstawiona. Język którym jest napisana książka nie jest ani zbyt prosty, ani też skomplikowany. Powiedziała bym, że jest idealny dla przeciętnego czytelnika, dzięki temu szybko się ją czyta. Mimo iż jest to tzw paranormal romance to wątek miłosny nie wysuwa się na pierwszy plan i całkiem nieźle się komponuje. Bohaterowie nie wzdychają ciągle do siebie i widać że mają na głowie o wiele ważniejsze sprawy niż uczucie które zaczyna między nimi kiełkować. Fakt, nie obyło się bez stereotypowego, przystojnego ponuraka, który czuje, że nie pasuje do otaczającego go świata i najchętniej spędzał by czas samotnie, jednak i tu autorka wybrnęła z tego całkiem zgrabnie. Zdecydowanie postać Sebastiana przypadła mi do gustu o wiele bardziej niż Ari, której zachowanie w wielu sytuacjach uważam za zwyczajnie głupie. Ciekawym zabiegiem było też połączenie postaci z greckiej mitologii z istotami ze świata fantasy jak wampiry czy wiedźmini.
Mimo powtarzania niektórych schematów książka mi się podobała. Pewnie nie będę do niej wracać, jednak z czystym sumieniem mogę polecić ją dziewczynom, które lubią tego typu literaturę. Gdybym miała oceniać dała bym jej 6/10. Nie wciągnęła mnie na długie godziny, ani nie trzymała w napięciu, jednak całkiem nieźle można było spędzić z nią wolny czas.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Warta przeczytania
(2011-05-04)
alma85
Więcej o recenzencie
Niedaleka przyszłość. Ari jest sierotą i chce poznać prawdę o swojej prawdziwej matce, po której zostało jej jedynie mgliste wspomnienie. W tym celu przybywa do "wariatkowa", gdzie właśnie ostatnie chwile życia spędzała jej rodzicielka. Okazuje się, że jej matka popełniła samobójstwo w wieku 21 lat, a jedynymi rzeczami po matce jest małe pudełko po butach, które zawiera tylko listy i biżuterię. W liście do Ari matka ostrzega ją przed niebezpieczeństwem, które jej grozi.
Dziewczyna zostaje zaatakowana przez tajemniczego chłopaka, który ewidentnie miał zamiar ja zamordować. Ari jednak potrafi o siebie zadbać, a szkolenie jakie otrzymała od rodziców zastępczych nie poszło na darmo. Bohaterka zabija napastnika, po czym zwłoki tajemniczo rozpływają się w powietrzu.
Zszokowana dziewczyna postanawia udać się do Nowego 2, miasta, które jeszcze kilkanaście lat temu po prostu Nowym Orleanem. Jednak po klęsce żywiołowej, miasto zostało doszczętnie zniszczone. Najbogatsze rodziny wykupiły go od państwa, więc jest już miejscem prywatnym. A teraz jest już skupiskiem dziwolągów i właśnie tam podąża nieświadoma dziewczyna by odkryć prawdę o sobie, klątwie i rodzinie...
Dziewczyna jest zdeterminowana by poznać prawdę, jednak ta może się okazać bardziej przerażająca niż mogłaby pomyśleć...
Ari to sympatyczna osóbka, która potrafi sama o siebie zadbać. Jest nad wyraz dojrzała i odpowiedzialna, samodzielna i niezależna, ale i buntownicza. Ja właśnie takie bohaterki lubię. To twarda dziewczyna ze smutnym dzieciństwem. Lądowała od jednej rodziny zastępczej do drugiej, aż w końcu trafiła na kochające małżeństwo, które nauczyło dziewczynę sztuczek samoobrony. Jej determinacja i odwaga zasługują na podziw, choć w Ari irytowało mnie niekiedy waleczne wyczyny. Bohaterka od zawsze czuła się odmieńcem. Nie trudno jej się dziwić. Ma białe, wręcz srebrzyste włosy i intensywnie zielone oczy. Jej wygląd budzi zainteresowanie. Sebastian, czyli amant tejże książki, to interesująca postać. To nie jest następny arogancki macho, co to, to nie! To dość mroczny, tajemniczy chłopak, a jego obecność w książce to najwspanialsze momenty! Ogromny plus dla autorki za bohaterów, począwszy od Ari, przez tajemniczego Sebastiana, a skończywszy na jednej z najciekawszych postaci tej książki, czyli Violet, dość specyficznej i dziwnej postaci.
Wątek miłosny jest doprawdy uroczy, na niektórych stronach aż skwierczy. Początkowo Ari i Sebastian nie dogadywali się najlepiej, obydwoje to twarde i niezależne osoby. Podoba mi się, że autorka nie wprowadziła już oklepanego wątku trójkąta miłosnego. To wspaniałe nie czytać o kolejnym trójkącie miłosnym.
Zakończenie książki, a raczej scena finałowa, jest dla mnie zaskakująca, ale i mało satysfakcjonująca, chyba nastawiłam się na coś innego. Pozostał niedosyt, który mam nadzieję zostanie zaspokojony w kolejnej części i czuję, że kolejna część będzie o wiele lepsza!
Książkę przeczytałam jednym tchem, jest interesująca i wciągająca. "Z ciemnością jej do twarzy" to naprawdę niezły start nowej serii dla młodzieży. Kelly Keaton wykorzystała wątki mitologiczne w zabawny i dość nowoczesny sposób. To czyni tę książkę czymś całkiem świeżym. Świetnie skonstruowany świat okraszony wątkami mitologicznymi, w tym wątek miłosny w tle... To naprawdę warto przeczytać!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mitologia i nadprzyrodzone stworzenia
(2011-05-04)
Daria
Nowak
Więcej o recenzencie
Niedaleka przyszłość. Od ponad dziesięciu lat Nowy Orlean jest zniszczony przez klęskę żywiołową, po wielkiej tragedii, jakie spotkało to miasto zostaje ono wykupione od rządu pod nazwą Nowy 2 przez Novem - głowy dziewięciu wielkich rodzin, którzy kontrolują i rządzą miastem. Poza Obręczą nikt nie ma pojęcia, co dzieje się w mieście, a plotki powiadają, że to raj dla wszystkich nadprzyrodzonych stworzeń, gdzie mogą się schować.
Ari to siedemnastoletnia dziewczyna, twarda i buntownicza, która dorastała w kilku rodzinach zastępczych i zawsze czuła się inna od swoich rówieśników, nie tylko za sprawą swojego położenia, ale także z powodu swoich oczu i włosów, które nie mogą być ścięte, ani zafarbowane. Młoda dziewczyna postanawia dowiedzieć się cokolwiek o swoich pochodzeniu i trafia na trop, którym jest miejsce urodzenie - szpital w Nowym Orleanie. Dowiaduje się, że to właśnie tam została urodzona, a następnie opuszczona przez własną matkę, po czym wylądowała w szpitalu psychiatrycznym, gdzie popełniła samobójstwo. Ari dostaje tam pudełko z rzeczami od swojej matki, w której znajduje się list, pełen ostrzeżeń i przekleństw, aby trzymała się z dala od Nowego 2. Cz to wymysł chorej wyobraźni obłąkanej osoby, czy też naprawdę czai się niebezpieczeństwo?
Kiedy zostaje zaatakowana przez wojowników, którzy mówią w obcym języku, postanawia dowiedzieć się prawdy o swojej przeszłości, dlaczego ma tylu wrogów i jaka klątwa ciąży nad jej osobą?
Książkę warto przeczytać ze względu na politykę Novem, istoty zamieszkujące miasto - są tu nawet mieszanki wiedźmina z wampirem, czy postacie zaczerpnięte z mitologii greckiej. Ciekawy jest również wizerunek samego miasta: Dzielnica Francuską, czy choćby Ogrodowa - aż chcę się tam zamieszkać! Główna bohaterka nie irytuje, a wręcz daje się polubić i podświadomie jej kibicujemy. Jedynym minusem książki jest fakt, że bardzo szybko się kończy i w moim mniemaniu pewne wątki mogły być bardziej rozbudowane. "Z ciemnością jej do twarzy" sprawiło mi miłą niespodziankę - dawno nie czytało mi się żadnej pozycji tak szybko i lekko, gdzie na koniec pozostałby jeszcze niedosyt i chciałabym więcej. Nie potrafię się już doczekać następnej pozycji z tej serii, po którą na pewno sięgnę i Was również do tego zachęcam!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Całkiem niezły kawałek urban fantasy
(2011-05-03)
magda2em
Więcej o recenzencie
Przyznaję, że pierwszy kontakt z książką był dość przerażający - okładka, pierwsze zdanie wyraźnie mało zachęcające i sugerujące dość tani romans dla nastoletnich dziewcząt, i jeszcze ta łatka - "romans paranormalny". Bałam się bardzo, że będzie to kolejny zmierzcho-podobny tfur. Na szczęście dla autorki i dla samej książki tak nie jest: w rzeczywistości dostajemy całkiem niezły kawałek urban fantasy, a wątek romantyczny jest zepchnięty na bok przez samą historię.
Mamy bardzo dobrze skonstruowaną główną bohaterkę - Ari, która ma niezły charakterek. Jest samodzielna i niezależna; jest odważna i myśląca: wprawdzie chce poznać prawdę o swojej przeszłości, ale jednocześnie nie kupuje wszystkiego, czym karmią ją nowo-poznani ludzie.
Mamy wizję post-apokaliptycznego Nowego Orleanu, będącego w posiadaniu kilku rodów, takie państwo-miasto, rządzące się swoimi prawami. Miasto dla różnego rodzaju wyrzutków, postaci i dziwnych stworzeń wziętych wprost z mitów i legend, które poznajemy w miarę rozwoju akcji, przefiltrowane przez myśli Ari.
Łyżką dziegciu w tej beczce miodu może być nieco zbyt prosty język i chwilami dość niezgrabny, jak na tematykę post-apokaliptyczną; nie jestem przekonana, czy na pewno autorce udało się w odpowiedni sposób oddać atmosferę miasta.
Dla przeciwwagi mamy dość wartką i płynną akcję, która sprawia, że zapomina się o niedociągnięciach językowych i stylistycznych, do tego stopnia, że gdy przeczytałam ostatnie zdanie, przekręciłam kartkę tylko by zobaczyć dalej pustą stronę, zrobiło mi się przykro - to już? Przecież ta historia dopiero się zaczyna. Będę z ciekawością czekać na kolejne części serii i na dalszy ciąg historii. Czy Ari uda się dojść do prawdy? Kto z rodów z Nowego Orleanu tak naprawdę chce jej pomóc, a kto usiłuje osiągnąć własne cele jej kosztem? I wreszcie - co się z nią dalej stanie?
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(28)